A+ A A-

Z siatką w Rio

W 1976 roku nasi siatkarze dokonali rzeczy historycznej - pokonali w finale igrzysk olimpijskich w Montrealu ZSRR i po raz pierwszy i jak dotąd jedyny, zdobyli najcenniejsze sportowe trofeum. Czy po czterdziestu latach sukces legendarnej ekipy Wagnera powtórzą zda się godni następcy, aktualni mistrzowie świata, podopieczni Antigi?

 

Turniej olimpijski w piłce siatkowej  mężczyzn podczas XXXI Letnich Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro będzie 14. edycją w historii. Do rywalizacji przystąpi 12 drużyn podzielonych na dwie grupy. W każdej z nich zmagania toczyć się będą systemem kołowym (tj. każdy z każdym, po jednym meczu), a po cztery najlepsze zespoły uzyskają awans do ćwierćfinału. Od tej fazy pojedynki przeprowadzone będą systemem pucharowym (jedno spotkanie, przegrywający odpada, a zwycięzca kwalifikuje się do kolejnej fazy).

Zasady ustalania kolejności  w fazie grupowej:
1. większa liczba wygranych meczów; 2. liczba zdobytych punktów; 3. wyższy stosunek setów; 4. wyższy stosunek małych punktów; 5. mecze bezpośrednie.
Punktacja: 3:0 i 3:1 - 3 pkt; 3:2 - 2 pkt; 2:3 - 1 pkt; 1:3 i 0:3 - 0 pkt

Uczestnicy turnieju olimpijskiego siatkarzy - Rio de Janeiro 2016:
Brazylia - gospodarz
USA - zwycięzca Pucharu Świata 2015
Włochy - drugi zespół Pucharu Świata 2015
Rosja - zwycięzca turnieju kwalifikacyjnego w Europie
Argentyna - zwycięzca turnieju kwalifikacyjnego w Ameryce Południowej
Kuba - zwycięzca turnieju kwalifikacyjnego w strefie NORCECA
Egipt - zwycięzca turnieju kwalifikacyjnego w Afryce
Iran - najlepszy zespół turnieju kwalifikacyjnego w Azji
Polska - zwycięzca światowego turnieju kwalifikacyjnego
Francja - trzeci zespół światowego turnieju kwalifikacyjnego
Kanada - czwarty zespół światowego turnieju kwalifikacyjnego
Meksyk - zwycięzca interkontynentalnego turnieju kwalifikacyjnego

Podział na grupy:
Grupa A: Brazylia, Włochy, USA, Francja, Kanada, Meksyk
Grupa B: Polska, Rosja, Argentyna, Iran, Kuba, Egipt

Terminarz turnieju (godziny podane według czasu polskiego):

7 sierpnia 2016 r. (niedziela)
14:30 Włochy - Francja
16:35 Brazylia - Meksyk
20:00 Polska - Egipt
22:05 USA - Kanada
1:30 Rosja - Kuba
3:35 Argentyna - Iran

9 sierpnia 2016 r. (wtorek)
14:30 Rosja - Argentyna
16:35 Francja - Meksyk
20:00 Włochy - USA
22:05 Polska - Iran
1:30 Kuba - Egipt
3:35 Brazylia - Kanada

11 sierpnia 2016 r. (czwartek)
14:30 Iran - Kuba
16:35 Rosja - Egipt
20:00 Polska - Argentyna
22:05 Kanada - Francja
1:30 Włochy - Meksyk
3:35 Brazylia - USA

13 sierpnia 2016 r. (sobota)
14:30 Iran - Egipt
16:35 Argentyna - Kuba
20:00 Polska - Rosja
22:05 USA - Francja
1:30 Kanada - Meksyk
3:35 Brazylia - Włochy

15 sierpnia 2016 r. (poniedziałek)
14:30 Argentyna - Egipt
16:35 USA - Meksyk
20:00 Rosja - Iran
22:05 Polska - Kuba
1:30 Włochy - Kanada
3:35 Brazylia - Francja

17 sierpnia 2016 r. (środa)
Mecze ćwierćfinałowe: 15:00, 19:00, 23:00, 3:15, 5:15

19 sierpnia 2016 r. (piątek)
Mecze półfinałowe: 18:00 i 3:15

21 sierpnia 2016 r. (niedziela)
Mecze o medale: 18:00 i 3:15

Kadra reprezentacji Polski  w Rio:

Rozgrywający: Fabian Drzyzga, Grzegorz Łomacz
Przyjmujący: Bartosz Bednorz, Rafał Buszek, Michał Kubiak, Mateusz Mika
Środkowi: Mateusz Bieniek, Karol Kłos, Piotr Nowakowski
Atakujący: Dawid Konarski, Bartosz Kurek
Libero: Paweł Zatorski

Z polsatsport.pl

Zapraszamy do dzielenia się olimpijskimi siatkarskimi refleksjami.

Dyskusja (69)
1piątek, 05, sierpnia 2016 17:16
kibic50
Gołym okiem widać, ze w losowaniu mieliśmy szczęście podobne Legii.
Jak napisał Fabian Drzyzga na TT - liga światowa była jedynie treningiem, czas na wygrywanie.
Mając zapewnione miejsce w LŚ mogliśmy pójść inną ścieżką przygotowań do Igrzysk.
Co z tego wysmażył nasz sympatyczny francuski selekcjoner, przekonamy się wkrótce.
Do boju Polsko !
2piątek, 05, sierpnia 2016 19:21
Senator
@Zgred , Iocosus
Liczę na Was dałem twita zachęcającgo do śledzenie z rekomendacją że sprawę pilotuje były czynny zawodnik najwyższej klasy.
3piątek, 05, sierpnia 2016 21:46
iocosus
Nie no jeszcze ktoś gotów pomyśleć że i iocosus to były siatkarz! Smile Owszem taki z sks-u, jak pewnie wielu z nas. Zatem wszem i wobec, iocosus tu tylko ‘suchy rozkład jazdy’ zaanonsował, plus przywołał komentarz Antigi. Zgred – praktyk jest tym na którego fachowość należy się powoływać i mam nadzieję że po olimpijskim turnieju komentatorsko nas wszystkich oprowadzi do spółki z Sektorem212 który też jest kibicowskim analitycznym pasjonatem pełną gębą.

Na razie tylko nam chyba Zgred nieco się zasępił i za bardzo w przedturniejowym pesymizmie utknął i dlatego cicho siedzi. Wink Prowokacyjnie zagadnę, Zgredzie czyżbyś zwątpił że „Oni to zrobią”? Przypomnę dla mnie przedmeczowy sceptyczny nastrój to dobry znak, gdy spodziewam się najgorszego, to przeważnie wszystko dobrze się kończy.

Na poważnie. Przed mistrzostwami świata Antiga odstawił Kurka, teraz Możdzonka z Szalpukiem, jedno trzeba przyznać, że trudnych kontrowersyjnych personalnych decyzji się nie boi.
Na poprawę nastrojów nasz kapitan:
„ Od początku powtarzam, że celem jest złoto. Po to trenujemy całe życie i przez ostatnie cztery lata. Chcemy wygrać ten turniej. To nasza pasja, zajmujemy się tym od dzieciństwa i dla mnie nie ma nic innego poza siatkówką. Nie boję się powiedzieć, że liczy się dla mnie wyłącznie najwyższy stopień podium. Medal olimpijski jest w stu procentach zbudowany z tego, co ma się w sobie. Jeśli będziemy go chcieli mocniej od innych, to go zdobędziemy. Oczywiście wiem, że wszyscy uczestnicy chcą tego bardzo mocno, ale my musimy chcieć bardziej, wtedy osiągniemy sukces.
By zostać mistrzem olimpijskim, trzeba pokonać wszystkich, dlatego ja się nikogo nie boję i nie ma dla mnie znaczenia, z kim zagramy. Jesteśmy dobrze przygotowani. A to, że przed wylotem do Brazylii słabo zagraliśmy w Lidze Światowej? To był dla mnie nieistotny turniej, który po prostu się odbył. Za rok znowu w nim zagramy i tyle
Wiem, w jakim punkcie jesteśmy i dokąd zmierzamy. Wszystko jest tak, jak ma być. Porażki po drodze były, zdajemy sobie z tego sprawę, to jednak nie ma dla nas znaczenia w tej chwili.
Dla 80 procent chłopaków, którzy są w drużynie będą to pierwsze igrzyska i my, bardziej doświadczeni, staramy się ich bardziej kierunkować. Co powinni, czego nie. Co będzie potrzebne, a co mniej. Wspólnymi siłami spróbujemy dotrzeć do finału zaplanowanego 21 sierpnia. Ważne było, żeby być poza krajem. W Polsce w ostatnim czasie nie było dobrej aury wokół tego, co się działo w siatkówce. My też chcemy się od tego odciąć, bo spodziewaliśmy się, że staniemy w ogniu krytyki, będziemy traktowani trochę gorzej. Dla nas nie jest to ważne, ale potrzebowaliśmy spokoju. Na pewno fizycznie to jeden z łatwiejszych turniejów rozgrywanych w siatkówce. Pod względem psychologicznym na pewno nie. W mistrzostwach świata można przegrać jeden mecz gdzieś po drodze i stanąć na najwyższym stopniu podium, tak jak nam się to udało. Teraz nie możemy przegrać spotkania w ćwierćfinale, jeśli chcemy zdobyć medal. Dlatego pod względem mentalnym będzie to próba dla tych wszystkich ludzi, którzy będą na boisku” – tyle Michał Kubiak. (sport.pl)

Ostatnie dni siatkarze spędzili w Belo Horizonte, gdzie rozegrali dwa sparingi z miejscową drużyną Sada Cruzeiro. Pierwszy przegrali 2:3, a w drugim zwyciężyli 3:1.
4sobota, 06, sierpnia 2016 13:04
Zgred
Kilka faktów z historii naszej siatkówki w nawiązaniu do świetnego
wprowadzenia w turniej olimpijski przez iococusa.

Na igrzyska olimpijskie w Montrealu polscy siatkarze jechali opromienieni złotym medalem japońskich MŚ. Olimpijski skład
nieznacznie różnił się od tego z hal w Tokio, znalezli się w nim:
Ryszard Bosek, Wiesław Gawłowski, Marek Karbarz, Mirosław Rybaczewski, Włodzimierz Sadalski, Ryszard Skorek, Włodzimierz Stefański, Tomasz Wójtowicz, Zbigniew Zarzycki - to jest 9-ciu mistrzów świata. Pod wodzą młodego 35-letniego charyzmatycznego trenera Huberta Jerzego Wagnera po raz pierwszy i jak dotąd ostatni reprezentacja Polski zdobyła złoty olimpijski medal.
Po sukcesie vice mistrzostwa świata w roku 2006 z nadziejami jechaliśmy na Igrzyska w Pekinie, co ciekawe srebrnymi medalistami
byli- Michał Winiarski, Paweł Zagumny, Mariusz Wlazły. Siatkarze, których zwieńczeniem karier reprezentacyjnych był zloty medal MŚ w Polsce - czekali na ten sukces osiem lat.
Pekin nie był dla nas przyjazny i po wyjściu z grupy w ćwierćfinale przegraliśmy z ekipą Włoch 2:3 odpadając z turnieju.
Rok 2012 przyniósł jeszcze większe rozczarowanie. Olimpijski start
siatkarzy w Londynie okazał się falstartem. W blasku złotego koloru LŚ musieli pogodzić się z gładką porażką w ćwierćfinale z przyszłym
mistrzem olimpijskim Rosją 0:3...

Mistrzostwem Świata na rodzimych parkietach w roku 2014 wpisaliśmy się na stałe w terazniejsze dzieje siatkówki światowej, nawiązując tym samym do wspaniałych sukcesów ekipy Huberta Jerzego Wagnera. Tak jak wtedy po dwóch latach jako złoci medaliści zagramy na igrzyskach olimpijskich.
Co z racji tego wydarzenia niejako łączy tak bardzo odległe
40- ci lat ? Nie tylko młody wiek trenerów, Sthepane Antiga w 1976r
właśnie przychodził na świat...jest jeszcze jedno istotne podobieństwo.
W kadrze naszej reprezentacji znależli się - Piotr Nowakowski, Dawid Konarski, Karol Kłos, Fabian Drzyzga, Michał Kubiak, Paweł
Zatorski, Mateusz Mika, Rafał Buszek to jest ośmiu mistrzów świata
a dodając Bartosza Kurka - ponownie mamy 9-ciu zawodników z olimpijskiej dwunastki...
Przypadek ? Podobno historia lubi się powtarzać...

Z całą pewnością nie został powielony błąd londyński, który dotyczył LŚ, z tą różnicą, że kierując się naszym złym przykładem także inne drużyny nie przywiązywały wagi do pierwszego miejsca tego turnieju
prócz Serbów z wiadomych względów. Zespoły pokazały bardzo zróżnicowaną dyspozycję, falowanie gry, nierówność. Pewnie z powodu różnych form swoich systemów przygotowań.

W jakim jesteśmy etapie naszych przygotowań hm,,,,,tego nie wie nikt. Wczytując się w wypowiedzi siatkarzy można odnieść wrażenie
- w odpowiednim z tym, że... no własnie w ostatnim okresie przygotowań było dużo rozpalających się ognisk, rozbieżności. Były,
co dało się odczuć emocje negatywne ( Możdżonek, Szalpuk) czy Blain. Kadra schowała się w Spale tak jak kiedyś w Cetniewie - znowu aspekt historycznie- porównawczy. Przecieków ze Spały brak, wszystko zamknięte w kręgu kadry. Jeżeli panowie ugasili te zapalne
ogniska zostawiając żar, żar charyzmy i walki, połączonej z poprawą elementów technicznych -głównie zagrywki i przyjęcia. Jeżeli liderzy
pociągną zespół swoją odpowiedzialnością bez gwiazdorstwa, grymasów, dodadzą ogromną ambicję ( w co nie wątpię) i może zawsze potrzebny łut szczęścia będzie nam sprzyjał...
Kto wie? Podobno historia lubi się.............ciiiiii

Ja jednak wykrzyknąć "oni to Zrobią" - nie potrafię
5niedziela, 07, sierpnia 2016 02:53
Senator
@Zgred
Kapitalne. Dzięki.
Może jak zobaczysz pierwsze mecze, jak poczujesz to, to wtedy napiszesz z głęboką wiarą - Oni to Zrobią.
6niedziela, 07, sierpnia 2016 16:39
Zgred
Grupa A

Mamy pierwszą bombę...

Włochy - Francja 3:0 (25:20, 25:20, 25:15)

Szczerze mówiąc meczu nie oglądałem, kilka cytatów medialnych:

"Jak rozgrywający Simone Giannelli stanął w polu zagrywki na rozpoczęcie meczu, tak zszedł dopiero przy stanie 9:1. Mistrzowie Europy źle przyjmowali jego serwisy i byli zupełnie zagubieni na boisku, a włoski blok był bezlitosny. W kontrach Osmany Juantorena i Iwan Zajcew byli nie do zatrzymania"

."Obie drużyny grały punkt za punkt, a przy stanie 21:20 Kevin Tillie miał w górze piłkę na remis, jednak został zablokowany przez Emanuele Birarelliego. To podcięło skrzydła mistrzom Europy i w końcówce nie zdobyli już ani jednego punktu. Drugiego seta zakończył Antonin Rouzier atakiem w aut."

"W każdym elemencie przeważali nad mistrzami Europy i czuli się znacznie swobodniej na boisku. Doskonale grali i Zajcew i Junatorena, którzy kończyli najtrudniejsze piłki. Cały zespół świetnie grał też w bloku i obronie. Od połowy seta Francuzi całkowicie stracili siły i wiarę w zwycięstwo i oddali resztę meczu bez walki."

Wygląda na to, że Francuzi nie trafili z formą, o ile przegraną można
zrozumieć, to jej wysokość i styl świadczy o bezwzględnej dominacji
Włochów...
Być może coś kombinują z miejscami w grupie...
Okaże się w dalszych meczach.
7niedziela, 07, sierpnia 2016 22:48
Zgred
Grupa B

Polska - Egipt 3 : 0 ( 25:18, 25:20, 25:17 )

Pierwsze turniejowe mecze zawsze są ważne, nawet ze słabszymi rywalami, jak nasz dzisiejszy. Oprócz samego wyniku mają charakter poznawczy, tu w Rio każda z ekip mogła mieć jeden oficjalny trening na hali meczowej. Ważne są światła, optyka punktów odniesienia przy zagrywce, czy atakach, parkiet.
Mecz był dobrą rozgrzewką przed występami z mocniejszymi rywalami. Rzuca się w oczy ( co cieszy ) dobra dynamika i szybkość
w atakach. Przyjęcie dobre, ciekawe kontry grane wszystkimi strefami. Kilka dobrych bloków, co ważne dobrze ustawionych wracających w pierwszy metr...
Zagrywek zepsutych powinno być mniej, ale to efekt hali.

Zdecydowanie widać układ wyjściowej szóstki -B.Kurek, M.Kubiak,
M,Mika, K.Kłos, M.Bieniek, G. Łomacz + P.Zatorski.

Czekamy na dalszy rozwój wydarzeń...
8poniedziałek, 08, sierpnia 2016 00:03
Zgred
Grupa A

Bomba numer dwa...dużo większa
Z ostatniej chwili:

USA : Kanada 0 : 3 ( 23:25, 17:25, 23:25 )

No no dzieje się...


Brazylia : Meksyk 3 : 1 (23:25,25:19, 25:14, 25:18)

na pierwszego seta Brazylijczycy chyba nie dojechali z hotelu...
9poniedziałek, 08, sierpnia 2016 09:12
Zgred
Grupa B

Rosja - Kuba 3:1 (25:17, 25:19, 22:25, 25:18)

"Wydarzeniem spotkania, poza wygraną mistrzów olimpijskich był historyczny występ Siergieja Tietiuchina. 40-letni skrzydłowy występem z Kubą zapisał się w historii, notując występ na szóstych igrzyskach olimpijskich w karierze, co jest rekordowym wynikiem dla dyscypliny i dla całego olimpijskiego sportu. Na koncie ma do tej pory cztery medale: złoty (Londyn 2012), srebrny (Sydney 2000) i dwa brązowe (Ateny 2004, Pekin 2008). Być może swoje konto powiększy w Rio".


Iran : Argentyna 0 : 3 (23:25, 24:26, 18:25).

"Dla zwycięzców 15 punktów zdobył wyborny Facundo Conte, który w Rio jest w kapitalnej formie. Dziewięć "oczek" dodał inny siatkarz doskonale znany z PlusLigi, Jose Luis Gonzalez. Dla Persów osiem punktów zapisał na swoim koncie środkowy Adel Gholami. W olimpijskim debiucie nie błyszczeli za to liderzy kadry Raula Lozano, Amir Ghafour i Mir Saeid Marouflakrani."

Zawsze lubię oglądać grę Argentyńczyków, techniczną, szybką.
Są świetni w odbiorze, czy w kontrach.
Mieliśmy im co zawdzięczać dwa lata temu...a ten wynik świadczy
o tym, że są w formie.
10poniedziałek, 08, sierpnia 2016 17:04
iocosus
Sądziłem że w naszej grupie są Egipt i Kuba do odstrzału, ta druga ze względu „ na przejścia”, ale set urwany Rosji wskazuje że zlekceważyć ich nie wolno. Wygrana Argentyńczyków to dla mnie niespodzianka, ale powiedzmy sobie szczerze, nam w tej grupie jakaś szczególna krzywda stać się nie powinna, nawet dwie porażki wykluczenia z czwórki raczej nie spowodują, a na kogo wpadniemy w ćwierćfinale to jest już zupełnie obojętne bo ktokolwiek by to nie był, to szanse będą i tak 50/50 i trzeba będzie zagrać na 110%. No może faktycznie gospodarzy lepiej uniknąć, ale to może być też nieprzewidywalne które miejsce w swojej grupie zajmą Brazylijczycy.

O ile my w grupie B jakiegoś szczególnego napięcia nie odczuwamy, to w grupie A walka powinna być na noże szczególnie teraz po porażce Amerykanów z Kanadyjczykami. Ci ostatni napędzili nam stracha w eliminacjach, a teraz szykują się do roli ‘czarnego konia’ IO? Francuzi chyba ze złą aklimatyzacją, teraz już taryfy ulgowej mieć nie będą, wychodzi że pięć zespołów powalczy na noże żeby jednego spośród siebie wyeliminować. Albo ich to wymęczy albo zahartuje przed ćwierćfinałami?
11poniedziałek, 08, sierpnia 2016 18:29
Zgred
@iocosus

Niby po pierwszej kolejce przewidywać raczej nic nie można, ale...
dla USA i Iranu drugie mecze zaczynają mieć duże znaczenie.
Amerykanie wpadają na dobrze grających Włochów, a Iran na nas.
Porażki tych zespołów stawiają je pod ścianą , o ile Persowie w dalszej perspektywie mają dwa "łatwe" mecze ( Kuba, Egipt) kończą z Rosją.
To Amerykanie mogą mieć drogę przez mękę ( Brazylia, Francja)a
kończą z Meksykiem. W grupie A zrobić się może prawdziwy "wir"...
Zobaczymy
Mam wrażenie, że ten turniej w dalszych fazach będzie bardzo wyrównany i bardzo zacięty, a namieszać może zarówno Argentyna jak i Kanada - jutro małe znaki zapytania zaczną się otwierać...
Zapowiada się ciekawie - no ale to igrzyska olimpijskie i nikt nie mówił, że łatwo będzie Smile
12wtorek, 09, sierpnia 2016 17:05
Zgred
Grupa B

Argentyna - Rosja 3 : 1 ( 25:18, 18:25, 25:18, 25:21)

Zadałem sobie trochę trudu aby wydobyć z sieci dobry, bez zrywów stream. Mecz oglądałem w całości

Argentyna - grają bardzo dobrze. Dobry odbiór pozwala im na szybkie akcje i tak właśnie grają. Płaskimi piłkami na atak, często kombinują środkiem, wszystko w bardzo szybkim tempie. Kiedy decydują się na pipe'a to wygląda to jak niemalże podwójna krótka.
Ładnie pracują w obronie pod kontry. Są w formie.

Rosja - jak od lat lecz bez błysku. Wysokie baloniki pod skrzydła, dużo błędów własnych w zagrywkach. Przy lepszych odbiorach grają środkiem pod swoje dwie "wieże" . Są wolni, statyczni a gdy tracą punkty - wręcz bezradni, oddają punkty seriami patrząc się na siebie
z wyrzutem. Są zagubieni.
13wtorek, 09, sierpnia 2016 20:08
Zgred
dla chętnych podsyłam dobry stream na siatkę
teraz USA - Włochy

http://laliga-live.xyz/stream18.php
14wtorek, 09, sierpnia 2016 21:41
iocosus
USA - Włochy

Patrząc na reakcje po obu stronach siatki po wygranych i przegranych piłkach spinka jest maksymalna. Po trzech setach Amerykanie pod ścianą.
15wtorek, 09, sierpnia 2016 22:29
Zgred
A po czterech setach ściana im rośnie bardziej...

Włochy - USA 3 : 1 ( 28:26, 20: 25, 25:23, 25:23 )
16środa, 10, sierpnia 2016 00:57
Senator
@Zgred
Mordo kochana Smile jak się nie wygrywa 3:0 to się wygrywa 3:2 Smile
17środa, 10, sierpnia 2016 00:58
Walles
Stan przedzawałowy Very Happy
18środa, 10, sierpnia 2016 01:20
Zgred
@Senator

Ty mnie bardzo proszę wręcz nalegam- nie denerwuj...Smile
Nie zaprasza się po 2-0 chłopców z Iranu zagubionych we mgle do tańca...oni nam generalnie nie leżą, a jak się im da rozszaleć to szaleją.

Teraz Kłos mówi, że "nam trochę" zagrywka kulała...trochę to samemu Kłosowi kulała, więcej niż "trochę"...
Oddaliśmy im więcej niż 35 punktów błędami własnymi.

Wszedł ten leworęczny Pers na zagrywkę i 8 punktów pod rząd ( czwarty set) - tak Kobitki potrafią puścić wynik, stojąc w miejscu.
No tak się nie gra...
Ok wygrali, ale nerwy ludzi też trzeba oszczędzać Smile przed snem w szczególności.
Jutro ( dzisiaj) opiszę obie grupy
Spokojnej nocy Smile
19środa, 10, sierpnia 2016 01:26
iocosus
Przyznaję początkowo próbowałem oglądać halówkę z plażówką symultanicznie, to znaczy równocześnie na ekran telewizora i kompa i nie wiem czy Zgredowi nie podpadnę, ale większą uwagę zacząłem zwracać na Prudla z Fijałkiem. W drugim secie na piasku z Holendrami to była wspaniała siatkówka, emocjonująca i bardzo widowiskowa. Gdy wydawało mi się że w tie-breaku Holendrzy ponownie pękną, że nasi sprawiają wrażenie bardziej świeżych, mniej zmęczonych to akurat dryblas Varenhoorst przypomniał sobie jak się blokuje. I cały mecz do tyłu, szkoda, ale poziom gry już nie był zły, w czwartek o godz. 17 czasu polskiego, Fijałek i Prudel zagrają z chilijskim duetem - Marco i Estebanem Grimalt. Polacy muszą wygrać, żeby jeszcze udało się awansować do 1/8 finału.

Aha, nasze panie na piasku już są w 1/8, zrewanżowały się za chłopaków w meczu z Rosjankami i to też cieszy.

W halówce, mhm, cieszy wygrana, cóż gdy widziałem jak Persowie się nakręcają, jak stają się buńczuczni, to w takiej sytuacji końcowy wynik tym bardziej satysfakcjonuje przyznaję przez takie zachowanie przynajmniej mnie podwójnie.
20środa, 10, sierpnia 2016 07:44
kibic50
Uff, przynajmniej siatkarze nie pękają, choć końcówkę trzeciego seta przegrali jak juniorzy popełniając dwa szkolne błędy. W czwartym od stanu 19:16 grała już zupełnie inna drużyna. Wydaje się, że na takim poziomie aż taki spadek jakości nie powinien się zdarzać, jednak atmosfera IO potrafi paraliżować najlepszych, o czym przekonało się już wielu. Set piąty kompletna loteria, z której wyszliśmy zwycięsko, zadając kłam teorii "jeśli nie wygrywasz w trzech, to przegrywasz w pięciu" Wink
Szarpiemy nerwy, oj szarpiemy, a dwa najważniejsze mecze roku ciągle przed nami Very Happy
21środa, 10, sierpnia 2016 11:32
Zgred
Grupa A

Włochy - USA 3 : 1 ( 28:26, 20: 25, 25:23, 25:23 )

Mecz dwóch zespołów grających cios za cios. Siatkówka na wysokim poziomie technicznym z fajerwerkami ataków i obron, taka sentencja siatkówki połączona z urodą. W takich starciach decydują małe szczegóły, błędy, których mniej popełnili Włosi. Pierwsze skrzypce grali Osmany Juantorena ( 20 punktów) i Ivan Zaytsev ( 15 punktów) i odpowiednio Aaron Russell ( 22 oczka) oraz Matthew Anderson ( 14 punktów). Wydaje się, że ten ostatni nie jest w wybornej formie, co w dużym stopniu rzutuje na wyniki Amerykanów.
Przed nimi walka o ewentualne miejsce w grupie, a co bardziej prawdopodobne o ewentualne - wyjście z grupy, biorąc pod uwagę, że na rozkładzie mają Brazylię i Francję - "pakowanie walizek" może odbyć się wcześniej niż zakładali...

Brazylia - Kanada 3 : 1 (24:26, 25:18, 25:22, 25:17)

Gospodarze kolejny raz zaczynają z małym falstartem setowym aby spokojnie się rozruszać. Dla dobrze grających Kanadyjczyków jednak po za zasięgiem. Ich prawdziwą wartość poznamy w kolejnych meczach z lepszymi rywalami. Kwestia pierwszego miejsca w grupie jest do końca otwarta.
22środa, 10, sierpnia 2016 12:49
Zgred
Grupa B

Polska - Iran 3:2 (25:17, 25:23, 23:25, 20:25, 18:16)

Pozytywy :
To co się rzuca w oczy - to dobra fizyczność, szybkość i dynamika naszych siatkarzy. Ostatnie zgrupowanie w Spale daje pozytywne rezultaty o - sekundę, ułamek sekundy w atakach czy obronach są szybsi. Wygranie kilku wymian akcji w tym ostatniej w tie breaku przy piłce meczowej, gdzie na skutek udanych ekwilibrystycznych obron piłka kilka razy wracała nam jak bumerang - miodzio

Dobra forma Bartosza Kurka i Michała Kubiaka oraz Karola Kłosa ( jedynie atak) musi cieszyć. Pierwszy szukał formy, drugi po kontuzji kolana trzeci ożył ( jedynie atak)...Grzegorz Łomacz dobrze, a wiele razy bardzo dobrze. Rozgrywał na dużym ryzyku, często niekonwencjonalnie- gubiąc blok rywali. Trochę mi brakuje tzw. myku Gumy ( kiwka drugiej piłki z dobrego przyjęcia) czym Paweł zostawiał w blokach całą asekurację przeciwników.
Rafał Buszek, zagubiony po zmianie, z czasem kiedy się rozgrzał kilka ważnych piłek skończył bardzo dobrze. Mateusz Bieniek -na środku równo, ale z całą pewnością nie był to jego mecz. Mateusz Mika trochę dziwnie...same "kiwaki" nie wystarczą - dlatego większość gry przesiedział na ławce. Paweł Zatorski grał dobrze, chwilami bardzo dobrze zarówno w odbiorach jak i obronach pod kontry, wraca do dobrej formy.

Negatywy
Hm... nosz "kuzwa" ( za Wallesem) błędy własne, głównie psucie, kombinowanie zagrywek...no ile? można...no ile?
To element siatkówki, którym się wygrywa mecze z najlepszymi.
W pierwszym secie świetnie -kilka punktów dla nas, w pozostałych setach oddajemy im "całego seta punktowego" bijąc po autach lub w sieć...element do zdecydowanej poprawy całego zespołu.
Przestój, który nam się przytrafił przy zagrywkach Farhada Ghaemi w secie czwartym jest niedopuszczalny na tym poziomie grania...rozumiem 2,3 punkty, które idą serią ale nie aż 8 oczek.
To jest wręcz niewybaczalne. Zamieszanie z tym związane skutkuje zawsze utratą seta! Mało tego - buduje psychikę rywala jednocześnie znacznie osłabiając naszą... kuzwa...

ps: M.Bieniek zapytany przez dziennikarza jak? zrobił tak piękny skrót w końcówce spotkania, odpowiedział : "jak się psuje cały mecz, to jedna wyjdzie" - Smile


Egipt - Kuba 3:0 (25:22, 25:15, 25:22)

Egipcjanie wygrali pierwszy mecz w swojej historii igrzysk olimpijskich. Kuba natomiast grająca z widomych względów w bardzo osłabionym składzie jest tłem tej grupy.
23środa, 10, sierpnia 2016 13:06
Zgred
Znaczy Kapitano Smile

"Po meczu polskich siatkarzy z Iranem - wygranym przez mistrzów świata 3:2 (25:17, 25:23, 23:25, 20:25, 18:16) - zawrzało pod siatką. Do gardeł rzucili się zawodnicy obu drużyn. Przepychanka trwała też na konferencji prasowej. Tym razem słowna, pomiędzy kapitanami Michałem Kubiakiem i Mir Saeidem Marouflakranim.

Marouf, kapitan Iranu, został zapytany przez dziennikarza: – Dlaczego Polacy nienawidzą Irańczyków?

– Polacy nas nie lubią i dlatego tak się zachowują – odparł zawodnik.

– To jest nieprawda. Kochamy Irańczyków! – ripostował Michał Kubiak.

– Nie żartuj w ten sposób ze mnie! – wściekł się Marouf.

– Nie żartuję. W ten sposób okazujemy miłość – niewzruszony rzucił Kubiak." (zródło onet.pl)

całość:
http://eurosport.onet.pl/siatkowka/reprezentacje/olimpiada-rio-2016-michal-kubiak-po-meczu-polska-iran/0v7xvy

Zadyma pod siatką była na skutek wzajemnych prowokacji ( to już stały element w siatkówce), ale bardzo cieszy jak w chwili przepychanek z ławki ruszyła cała "nasza husaria", co niektórzy z laptopami w ręku...Smile jest chemia w zespole - OK Smile
24czwartek, 11, sierpnia 2016 21:31
Walles
Rozjechaliśmy Argentynę z małą walką Very HappyVery Happy
BRAWO !!!
25czwartek, 11, sierpnia 2016 21:37
kibic50
Jest moc !

Oni to zrobią Wink
26czwartek, 11, sierpnia 2016 22:57
Zgred
Grupa B

Polska - Argentyna 3 : 0 (25:21, 25:19, 37:35)

Cieszy taka gra, cieszy. Cieszy dynamika, mam wrażenie, że z każdym meczem robimy mały progres - oby tak dalej...
Jeśli chodzi o pozytywy to w zasadzie same, jest co prawda negatyw, ale o tym póżniej. Na duże pochwały zasługuje Grzegorz Łomacz, który tym turniejem pokazuje jak się rozgrywa a nie jedynie wystawia. Oczywiście zawdzięcza to bardzo dobremu przyjęciu całego zespołu, mając dociągnięte piłki ma wybór wszystkich stref ataku. Dzisiaj mieszał blokiem Argentyńczyków - aż miło. To jak wprowadzał środkowych do ataku - Rezende z najlepszych czasów.
Karol Kłos chyba 100% skuteczność ataku, podobnie Mateusz Bieniek. Bartek Kurek jest w ogromnym gazie, podobnie Michał Kubiak. Właściwie wszyscy atakujący mogli się cieszyć udanymi uderzeniami, a i były ładne urodą siatkarskie "gwozdzie"...
Paweł Zatorski tyra z tyłu w obronie, w odbiorze super dokładny.
Rafał Buszek ( dla mnie cichy bohater ) poczynił akcję meczu, kiedy po naszej rozstrzelonej obronie ratował trzecią - oddającą piłkę padem na plecy by za moment wrócić pojedynczą czapą w metr...
Wszedł z ławki przy stykowym wyniku i kończył wszystko co dostał do zabicia, kończył ataki na 100%.

Senator
Jeśli oglądałeś mecz, to właśnie tak się "zamyka" po 2:0...
Co prawda nie koniecznie, aż do 37-miu Smile
Argentyńczycy już zaczynali wchodzi na swoje obroty, a puszczony set ich rozpędza, nas denerwuje i robi się "młynek"...

Negatywy;
Kłos Karol - "Ty wiesz co...."

Pozostałe mecze

Rosja - Egipt 3 : 0 (25:11, 25:17, 25:9 ( ? ) )
też się nakręcają - będzie się działo, oj będzie

Iran - Kuba 3 : 0 (25:21, 31:29, 25:16)
komentarz zbędny
27piątek, 12, sierpnia 2016 01:28
iocosus
Jak dla mnie komentarz wieczoru, szczerze się uśmiałem.
Jakub Bednaruk, trener Politechniki:
„Misja Argentyna zakończona. A jakie są Pana oczekiwania na mecz z Rosją?
Trzeba ich zlać jak najmocniej! Jakby się dało, to najlepiej 4:0!”
http://www.polsatsport.pl/wiadomosc/2016-08-12/bednaruk-trzeba-zlac-rosjan-jakby-sie-dalo-to-najlepiej-40/

Tak po prawdzie, to tym meczem grupowym z Ruskimi już się tak nie rajcuję, ćwierćfinał to jest ten jeden, jedyny mecz przez pryzmat którego ten turniej będzie oceniany.
28piątek, 12, sierpnia 2016 08:30
sektor212
Zgred

Niedawno Łomacza musiałem trochę bronić w naszej dyskusji (rozpisałem ci jednego seta gry Łomacza). Cieszy mnie, że zaczynasz dostrzegać jego walory. Wróciła świeżość i sypie bardzo dobrze. Zgadzam się, że nasza gra nabiera właściwego poziomu w przyjęciu, ataku, bloku i obronie. Miło oglądało się walkę w III secie. Super wychwyciłeś Buszka i jego doskonałą grę. Jest szansa na medal.
29piątek, 12, sierpnia 2016 08:39
kibic50
Łomacz i Buszek to wręcz książkowe przykłady na naszą kibicowską ignorancję.
Ileż to razy skreślaliśmy obu siatkarzy, ileż "obelg" płynęło w ich stronę.
Całe szczęście, że mamy takiego trenera, który kiedy trzeba potrafi odstawić Kurka, za to uparcie stawiać na dwóch wymienionych...
30piątek, 12, sierpnia 2016 08:44
Zgred
Tak, świetnie to ujął Bednaruk, w swój specyficzny sposób spuentował grę naszych, a i Paweł Zagumny powiedział do mikrofonu więcej niż trzy zdania, był rozgadany jak nigdy... Politechnika oglądała wspólnie mecz w jakimś lokalu -może dlatego Smile

Grupa A

Amerykanie urwali się ze stryczka wygrywając z Brazylijczykami 3 ; 1 (25:20, 25:23, 20:25, 25:20) i pozostali w grze o ćwierćfinał, a dodatkowo pokazali, że wielka Brazylia grająca u siebie jest do pokonania. Podnosząc się w ostatnim możliwym momencie podkreślili swój charakter i siłę.

Francuzi pokonali także w bardzo dla nich ważnym meczu Kanadę
3 : 0 ( 25:19, 25:16, 25:19 ). Obudził się N'Gapeth, obudzili się Francuzi dalej pozostają w grze o wyjście z grupy.

Włoscy siatkarze nie musieli się mocno napocić, by w czwartek ograć Meksyk 3 : 0 (25:17, 25:13, 25:17) i zapewnić sobie awans do fazy pucharowej igrzysk olimpijskich. W sobotę zagrają z Brazylią o prymat w grupie.
31piątek, 12, sierpnia 2016 09:02
Zgred
Sektor212

Oczywiście pamiętam i muszę przyznać, że jestem pod dużym wrażeniem gry pana Grzegorza, jak i całej drużyny! Gramy i to gramy bardzo dobrze, a co najważniejsze z dużą wiarą. Końcówka z Iranem i wczorajsze 37:35 łatwe nie były - pokazały pewność siebie, spójność.

Brakowało Cię w siatkarskim gronie, w emocjach i komentarzach -witamy na igrzyskach olimpijskich Smile
32piątek, 12, sierpnia 2016 09:26
kibic50
Analizując ostatnie wyniki, jestem bardzo ciekawy jak to się wszystko ułoży. Kto przyszykował formę na najważniejsze mecze. Można wygrać grupę i odpaść tak jak wyjść z grupy rzutem na taśmę i zdobyć złoto.
Podobnie jest zresztą w ręcznej. Pomimo bardzo słabego początku nasza reprezentacja ciągle ma szansę na złoty medal.
Obie dyscypliny wchodzą w decydujący etap. Teraz już będzie liczyć się wszystko. Klasa siatkarzy (piłkarzy) przygotowanie fizyczne, odpowiednia taktyka i chłodna głowa.
Będzie się działo, tak sądzę.
Czy to zrobią ? Smile
33sobota, 13, sierpnia 2016 01:07
Senator
Niby tak, a Iocosus dobrze prawi, wszystko pójdzie w zapomnienie bo ćwierćfinał jest jeden i albo rybka albo pipka.
34sobota, 13, sierpnia 2016 08:19
sektor212
Wydaje mi się, że Polska nie ma co kalkulować odnośnie miejsca w tabeli grupy B. Trzeba grać swoje z odpowiednim rozłożeniem sił na cały turniej. Nie patrząc na tabelę grupy A. Jesteśmy w dobrej dyspozycji zarówno fizycznej jak i psychicznej. Jak to ładnie opisał Zgred - widać spójność wszystkich elementów gry. Z taką formą jaką obecnie reprezentują Polacy nie ma czego się bać. Myślę, że rywale z grupy A będą bardziej obawiać się gry z nami niż nam się wydaje.

Jednak jeżeli trener Antiga będzie innego zdania to wyraźnie naszym siatkarzom nie leżą ekipy Włochy i USA. Częściej z nimi przegrywamy niż reprezentacją Francja czy ostatnio Brazylii. Jednak canarinhos też bym nie polecał (wiadomo ściany gospodarzom zawsze pomagają) więc teoretycznie najłatwiej powinno pójść nam z ekipą Trójkolorowych.

Ale powtarzam najlepiej nic nie zmieniać i grać to co od początku turnieju prezentujemy. Najważniejsze to monitorować organizmy zawodników by nie przedobrzyć w treningach między meczami. A powinno być dobrze. Oczywiście kluczowy mecz to ćwierćfinał który musimy wygrać.

Kibic50

Zrobią to! Zarówno siatkarze jaki i szczypiorniści Smile
35sobota, 13, sierpnia 2016 09:41
Zgred
@Sektor212

Pełna zgoda, ewentualne kombinowanie nic nie da, tym bardziej, że w grupie A panuje "misz masz". O ile z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć pierwsze dwa miejsca dla Włochów i Brazylijczyków ( osobiście stawiam na taką kolejność) to całkowity układ tej grupy do końca będzie niewiadomą.
Włosi tak jak my idą od zwycięstwa do zwycięstwa i raczej też kombinować nie będą. Nie ma nic gorszego jak wybić z rytmu dobrze funkcjonujący mechanizm.
Cykl przygotowań wszystkich liczących się drużyn pod ten turniej z całą pewnością był rozpisany pod odpowiednią fizyczność. Nie sądzę aby ktoś z ósemki odstawał formą pod tym względem. Igrzyska nie mają morderczego charakteru np: PŚ, w którym gra się wiele meczów dzień po dniu. A i trenerzy są zbyt doświadczeni aby już tu na miejscu "dokręcać śrubę"...treningi są na podtrzymanie wypracowanej wcześniej motoryki, nastawione na dopracowanie elementów technicznych ( zagrywka, konkretne akcje, bloki)...

Kiedy pisałem tekst na wstępie o pewnych elementach porównań do 1976 roku nie wiedziałem jak będzie wyglądać nasza gra.
Teraz chciałoby się powiedzieć niech 'idą" po swoje jak nasi mistrzowie olimpijscy 20 lat temu, a że schody się pojawią - bądzmy pewni...

Iocosus ma rację mówiąc, że jeden, jedyny mecz da komuś radość strefy medalowej, a drugiemu gorycz i niesmak gry jedynie o kolejność wpisów do historii siatkówki.

Dzisiaj gramy z Rosją, z którą grać lubimy i się nie boimy Smile
A koga da nam los w ćwierćfinale - to wezmiemy i...

Ja jeszcze nie zadam "oni to Zrobią"...jeszcze nie...
36sobota, 13, sierpnia 2016 10:27
kibic50
"Wydaje mi się, że Polska nie ma co kalkulować odnośnie miejsca w tabeli grupy B. Trzeba grać swoje z odpowiednim rozłożeniem sił na cały turniej. Nie patrząc na tabelę grupy A"

Tego samego zdania, choć z innego powodu są nasi piłkarze ręczni.
Bez kalkulacji przystąpią do dwóch ostatnich meczów, nie patrząc na tabelę w drugiej grupie. Wink

Podobno na każdym turnieju sięgając po złoto przynajmniej jeden mecz musi być słabszy. Mam nadzieję, ze w naszym przypadku ten słabszy był z Iranem.
W przypadku szczypiornistów słabsze były już dwa, więc tym bardziej powinniśmy być spokojni...
Tym razem w kontrze do Zgreda pojadę Sektorem i napiszę - "Oni to zrobią", dubeltowo Very Happy
37sobota, 13, sierpnia 2016 20:16
kibic50
Kto ich tak napompował ?
Kubiak gra tak jakby miał eksplodować..
38sobota, 13, sierpnia 2016 20:39
Zgred
Zadam inne pytanie
Co tam w tej Spale się zadziało?
Całe reszta jest ...
Teraz mają sens aby to pokazać...
39sobota, 13, sierpnia 2016 20:52
kibic50
Udało się ich uspokoić i znowu grają Smile
40sobota, 13, sierpnia 2016 22:25
kibic50
Rany, co za dzień.
Dobrze że ręczni grają dopiero jutro (1 w nocy) Wink

Szalenie dziwny mecz, przemotywowany Kubiak i pierwsza porażka w grupie.
Mam nadzieję, że to był ten najgorszy mecz. Teraz powinno być z górki.
41niedziela, 14, sierpnia 2016 02:52
Senator
Na szczęście się nie znam ale jak patrze na mecze w drugiej grupie to mi włosy dęba stają. Ależe tam grają. Kurde na kogoś z tamtej grupy wpadniemy w 1/4 bryyyy.
42niedziela, 14, sierpnia 2016 15:39
Zgred
Grupa B

Polska - Rosja 2 : 3 (18:25, 25:16, 18:25, 25:22, 13:15)

"Graliśmy chimerycznie, raz przegrywaliśmy, za chwilę sprawialiśmy im "łupnia" - komentował starcie Polaków z Rosją Krzysztof Ignaczak. Porażkę nazwał "słabszym momentem", który zdarza się w każdym turnieju. - Mam nadzieję, że w kolejnej fazie będziemy grać tylko lepiej - stwierdził. "Igła""

A z kolei Karol Klos:
"Najważniejsze mecze dopiero przed nami – powiedział po porażce z Rosją Karol Kłos, środkowy bloku reprezentacji Polski. – Nie ma tu drużyny, z którą nie moglibyśmy powalczyć o strefę medalową – dodał środkowy polskiej kadry."

I tu akurat pełna zgoda, tzn. powalczyć...
No - powalczyć można, tyle tylko, że trójeczka na telebimach musi być po naszej stronie. Tylko tyle i aż tyle...
Mecz dziwny, właściwie można powiedzieć mecz - Bartosz Kurek: Rosja. Mając takich trzech Kurków pewnie już medal byłby nam przypisany, ale mając jednego musimy liczyć na resztę zespołu.

To co nie daje spokojnie zasnąć, to przestoje... nic tak nie boli jak oddawanie punktów seriami. Oglądając grę naszych siatkarzy to mankament, którego pozbyć się nie potrafią. Z Egiptem, czy Kubą to nie zaboli, z drużynami z topu - zaboli bardzo.

No, ale jak mawia kibic50 i Igla... i ja się do tego przychylam na turniejach bywają "te słabsze" mecze, oby w naszym wydaniu właśnie taki się odbył...

Biorąc pod uwagę to co się wydarza w grupie A, a co za tym idzie awans zespołów do ćwierćfinałów z tamtej strony - margines błędów będzie ograniczony do minimum. I to zdecydowanie. Każdy przestój w sposób naturalny przyczyni się do tego, że się "wyłożymy"...
Mam tylko nadzieję, że Oni to wiedzą!
43niedziela, 14, sierpnia 2016 15:56
Zgred
Grupa A

Włosi idą jak burza, nie dają sobie odbierać myśli o medalu i to złotym.
Dla mnie - faworyt igrzysk. Grają swoje, bez kombinowania, bez kalkulowania, bez zaciemniania. Grają to co lubią, a że lubią - to grająSmile

Włochy - Brazylia 3 : 1 (23:25, 25:23, 25:22, 25:15)

Trzy sety na styku, ale czwarty - ułłłła ...co pokazuje, że Brazylia nawet u siebie jest do ogrania. Nie taki straszny ten krzyczący Rezende.

Amerykanie natomiast:
Zameldowali się Francji z trzysetowym przebiegiem pokazując, że słabszy początek turnieju mają już za sobą i "jadą" dalej.

USA - Francja 3 : 1 (25:22, 25:22, 14:25, 25:21)

Bardzo ciekawy ten set trzeci - oddany do czternastu ( ?)...

Senator
Tu znowu wystąpiło to "dociśnięcie" - tak to właśnie wygląda , po 2-0, czy 2-1 trza "zabijać" aby do nerwówki nie dopuszczać. Podręcznikowy przykładSmile
44wtorek, 16, sierpnia 2016 09:17
kibic50
Trafiamy na USA, drużynę, która nam najbardziej nie leży.
Jak nie teraz to kiedy Wink
45wtorek, 16, sierpnia 2016 12:55
Zgred
Ostatnie mecze w grupach przyniosły następujące rezultaty:

Grupa A

USA - Meksyk 3 : 0 (25:23, 25:11, 25:19)
Mecz bez echa, Amerykanie spokojnie wchodzą do ćwierćfinałów.

Włochy - Kanada 1 : 3 (23:25, 17:25, 25:16, 21:25)
No cóż, kiedy ma się grupę wygraną to oszczędza się czołowych zawodników na ważniejsze mecze. Dodatkowo kiedy stosując zasadę oszczędzania Smile można pozbyć się trudnego rywala z turnieju to - zasada oszczędzania działa podwójnie...a, że Włosi to mistrzowie gry bez gry - oszczędzali się bardzo...

Brazylia - Francja 3 : 1 (25:22, 22:25, 25:20, 25:23)
Grając o wszystko z Brazylią nie można popełnić tyle zepsutych zagrywek, oddając im punkty za darmo. Błędów własnych Francuzi uzbierali ponad 25...co daje jednego seta. Tak się nie wygra, nawet z gospodarzem igrzysk, który swoją dyspozycją na kolana nie rzuca...
Tym samym Brazylijczycy wiszący na włosku do ostatniego dnia eliminacji zameldowali się w ćwierćfinałach, sponsorując bilety lotnicze mistrzom europy ( duży zawód)...

Grupa B

Argentyna - Egipt 3 : 0 (25:16, 25:19, 25:20)
Mecz bez echa, z dobrą grą Argentyńczyków.

Rosja - Iran 3 : 0 (25:23, 25:16, 25:20)
Iran zagrał pierwszego seta i...poszli pod prysznic. Nie podjęli walki, dając się rozpędzić Rosjanom. Lozano ma z nimi ciężkie życie. Jak chce im się grać to i grają, jak im nie idzie zaczynają się miny i fochy. Takie "podawanie ręki" zespoły z takim doświadczeniem jak Rosja wykorzystują szybciutko...

Polska - Kuba 3 : 0 (25:18, 25:15, 25:17)
Inaczej niż trening nie można nazwać naszego meczu z nastolatkami z Kuby. Trochę zmian w składzie w tym gra Piotra Nowakowskiego, który swoim występem mógł zaprezentować, że nie przyjechał do Brazylii na "wakacje"...( jego powołanie do kadry to temat na inną dyskusję). Martwi rozkojarzenie Mateusza Miki, który przeplata dobre występy słabymi...pokazując braki w elemencie koncentracji. Reszta zespołu na poziomie treningowym, myślami z tyłu głowy o ćwierćfinale.
---------------------------------------------------------------------------------------------


Ćwierćfinały turnieju olimpijskiego siatkarzy - Rio de Janeiro 2016:

Włochy - Iran, 17 sierpnia (środa), godzina 15:00

Polska - USA, 17 sierpnia (środa), godzina 19:00

Kanada - Rosja, 17 sierpnia (środa), godzina 23:00

Argentyna - Brazylia, 17 sierpnia (środa), godzina 3:15


Żarty się skończyły, narzekanie na los też jest bez sensu, równie dobrze Amerykanie mogą psioczyć, że trafiają na mistrzów świata, którzy przegrali jeden mecz w stosunku 2 : 3...
Najlepszy mecz naszej reprezentacji wygrany 3 ; 0 miał miejsce w PŚ własnie ze Stanami Zjednoczonymi - powtórka mile widziana.
Utyskiwanie na zasady punktacji ( współczynnik setów), który pomimo przegranej bezpośrednio z nami dał Argentyńczykom pierwsze miejsce w grupie - też sensu nie ma.
Przed Polakami jeden...lub jeszcze trzy mecze. Oby ta druga opcja miała miejsce...
46wtorek, 16, sierpnia 2016 13:26
Bolek
Pytanie do znawców tematu - czy po ewentualnym pokonaniu Amerykanów znowu nam wylosują rywala, czy też jest już drabinka? A jeśli jest to z kim mamy szansę zagrać w półfinale?
47wtorek, 16, sierpnia 2016 14:03
Zgred
@Bolek

Po ewentualnym pokonaniu USA występuje już drabinka :
czyli trafiamy na zwycięzce pojedynku Włochy - Iran...

tu dodatkowe informacje:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Turniej_olimpijski_w_pi%C5%82ce_siatkowej_m%C4%99%C5%BCczyzn_2016
48wtorek, 16, sierpnia 2016 14:08
kibic50
losowanie było raz w przypadku drużyn, które zajęły 2 i 3 miejsce w grupach
49wtorek, 16, sierpnia 2016 19:39
Senator
@Zgred
Dobra teraz tak po męsku bez wazeliny. Jak widzisz tych amerykanów? Szanse 50/50 czy 2iecej ,mniej.
Ja ich widziałem w meczu bodaj z Brazylią, kuźwa niemozliwi byli Sad
50wtorek, 16, sierpnia 2016 20:59
Zgred
@Senatorze

Tak po męsku i bez wazeliny - powiadasz...
Z całą pewnością na jutro trza szykować dobre leki na serce i krążenieSmile dwa mecze bliskie sercu, z których tylko jeden będzie miał rewanż...

Polska (40 ) / USA ( 60) , każdy mecz zaczyna się od 0:0, ale...
( lepiej nic nie mówić a grać, niż mówić, że się ogra wszystkich)

Trochę "zaraziłem się " Iocosusem - czyli im gorsze myśli tym lepszy wynik...
Ciągle nie potrafię zakrzyknąć "Oni to zrobią"...
Amerykanie to siatkarskie, doświadczone "cwaniaki", aby ich ograć trzeba wspiąć się na wyżyny i mieć trochę szczęścia.
51wtorek, 16, sierpnia 2016 21:32
Walles
@Zgred
Zajmij się czymś innym ... Tutaj ludziska potrzebują otuchy a ty kuźwa z realizmem wyjeżdzasz. Znikąd pomocy .... Wink Jeszcze szczypior gra chyba z Chorwacją ...
52wtorek, 16, sierpnia 2016 22:22
Zgred
@Wallesie

Ależ zająłem się oglądaniem serialu "Przyjaciele" na Comedy Central...Smile - polecam, humor pomaga.
Uśmiech dodaje otuchy... a Jennifer Aniston zawsze wprawia mnie
w przyjemny nastrój...Smile
53wtorek, 16, sierpnia 2016 23:28
Bolek
@Zgred

Nawet romansująca z Joe`eyem? Wink
54środa, 17, sierpnia 2016 20:09
Zgred
@ Walles

Czym się miałem zająć...? To nie jest kwestia "poczynienia" mówieniem bzdur... Wiesz czym różnią - mówiący od tych...co umieć umieją? ...tym co zapodadzą.
Na tą chwilę jest 2 : 0 - reszta rozegra się na 3 :0 ...z dopiskiem starania się... ( ładniejsze słowa są milczeniem)

A wiesz kto wygra tą siatkarską batalię?
Zagraj na "bukach" - Amerykanie! Smile
UwierzSmile
55środa, 17, sierpnia 2016 20:24
CTP
Ten mecz mi przypomina pewien inny mecz sprzed nastu lat: finał MŚ w Japonii Polska - Brazylia.
Ja tam się siatkówką interesuję średnio ale pamiętam, że od tamtej imprezy zaczęła się złota era naszej siatkówki a w obecnej kadrze widzę dokładnie taki sam potencjał jak w tamtej.
56środa, 17, sierpnia 2016 20:34
Zgred
Jeszcze Amerykanie się bawią...no ładnie- jak się można bawićSmile
to się trzeba bawić...
Istota sensu tego co mamy wytrenowanego, ginie... w oparach nagrywanych - tych reklam , z "tymi -tam" - mlekiem płynącym...

3 : 0 - na tak na szybko - trzeba coś zagrać...

Bardzo Was proszę - dajcie mi spokój z oceną...
57środa, 17, sierpnia 2016 21:42
Zgred
@ CTP
Czy jesteś w tym co się dzieje?

Zupełnie nie odbieram Cie - kibicowania
58środa, 17, sierpnia 2016 22:51
CTP
@Zgred
Przypomnę, że ten zespół o mało co a nie awansowałby na IO. Moim skromnym zdaniem, to, co oni prezentowali do tej pory nie uprawniało do myślenia o czymś więcej niż 1/4. Nie mamy już Zagumnego, Wlazłego, Winiarskiego, Ignaczaka, Możdżonka czy Gruszki - siatkarzy bardzo doświadczonych, którzy byliby w stanie poradzić sobie z takim zespołem jak USA. Mamy praktycznie nowy zespół, który na dodatek zaczyna grać kompletnie inną siatkówkę niż tamta kadra. To już nie jest ściana na siatce jak kiedyś, tylko bardziej francuskie nastawienie się na obronę. Wydaje mi się, że trzeba po prostu spokojnie poczekać.
59środa, 17, sierpnia 2016 23:06
kibic50
@CTP

" Moim skromnym zdaniem, to, co oni prezentowali do tej pory nie uprawniało do myślenia o czymś więcej niż 1/4. Nie mamy już Zagumnego, Wlazłego, Winiarskiego, Ignaczaka, Możdżonka czy Gruszki - siatkarzy bardzo doświadczonych, którzy byliby w stanie poradzić sobie z takim zespołem jak USA"

Nie zabieraj głosu na wszystkie tematy, bo się błaźnisz.
W ostatnich mistrzostwach Świata nasza kadra z Zagumnym, Wlazłym, Winiarskim, Ignaczakiem i Możdżonkiem przegrała z USA.
60środa, 17, sierpnia 2016 23:12
kibic50
Podobno "Prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy..."

Siatkarze zaczęli bardzo dobrze jednak skończyli bardzo słabo. Może szczypiorniści będą mieli więcej szczęścia ?
USA rozstrzelało nas zagrywką.
Z zażenowaniem od lat obserwuję niemoc naszych siatkarzy w tym elemencie gry. Chyba żaden z naszych siatkarzy nie jest w stanie zanotować serii. Amerykanie zbyt dobitnie pokazali nam jak powinno się serwować.
No cóż, czekam na LEONA
61czwartek, 18, sierpnia 2016 00:46
Senator
@Zgred
Strasznie Ci współczuję.
Tak jak pisałem widziałem ich mecz z Brazylią to był kosmos. Już wtedy mina mi zrzedła Sad
62czwartek, 18, sierpnia 2016 01:52
Zgred
Panowie
Bardzo dziękuję za sens...

Starałem się po prawdzie przybliżyć - to co się dzieje...
W Życiu jest tak, że aby o tym mówić trzeba go poznać!
A - kiedy się Go pozna...

Zycie nie jest to jedynie Wystrzelone...
Buzia Smile szanujcie sens
63czwartek, 18, sierpnia 2016 02:22
Zgred
Doceniam Kibica 50 - we wszystkich aspektach sportu...
Wszyscy wiemy -jaki jest!

Bardzo przepraszam, że akurat Wallesa dzwignę z zapytaniem?
Senator to wszystko rozkmini - " mości wszelki"...

Co dalej?
................no to ................... Smile takie coś
64czwartek, 18, sierpnia 2016 02:41
Zgred
A już tak na koniec... takie tam- osz k...wa ładnie grając, wiec
Jeżeli Włosi jak zwykle dostosują punkty -to...niech ich Amerykanie siekną, niech ich zaboli, niech zrobią ten sens., niech ich pierd....ną wygrywając - pewny sens - grania w tą ....piłeczkę- pozostanie ŁADNY
65czwartek, 18, sierpnia 2016 11:42
Zgred
Teraz na spokoju troszkę większym

CTP ma też rację pisząc o Ludziach, którzy swoim doświadczeniem grali. Taki Wlazły, Winiarski, Gruszka czy Zagumny i oczywiście Ignaczak swoje przeszli różnymi krętymi ścieżkami. Od bohatera do zera i z powrotem. Kadziewicz, czy Pliński swoje mogą dołożyć jako sens - doświadczenia!
Pewnie, że pięknie się strzela po trzecim metrze w ataku, jednak to tylko jeden punkt, a cała reszta w liczbie 24- ech czeka...na zadanie.
Amerykanie mają zespół, który oczywiście ma lidera w osobie Andersona, ale cała reszta z "wiekowym środkowym" Lee - wie na czym polega ten sport. Tam nie ma, że a może Mika, czy Buszek też - może...tam jest szóstka bardzo pewnie, wzajemnie się nakręcająca dobrą grą. Tym wygrali i to z przytupem!
Szacunek
66czwartek, 18, sierpnia 2016 13:44
iocosus
Dobrze Zgredzie że do "spokoju" się odwołujesz, mam nadzieję że w smutku się nie pogrążysz, bo dopiero przed nami bodaj czy nie najważniejszy etap dyskusji siatkarskiej. Ćwierćfinał olimpijski przegrany, to już za nami, a co dalej z reprezentacyjną siatką? Jak to widzisz?

Pytania podstawowe są postawione i teraz pora się z nimi mierzyć.
„- Trzeba mieć pomysł na to co będzie. Czy te decyzje, które wykonał Stephane wzbudzą zaufanie w odpowiedzialnych za związek szefach, którzy będą podejmować tę decyzję – mówi Ireneusz Mazur. - Oczywiście możemy spojrzeć na świat i tam trenerzy czekają w kolejce, tylko czy nas będzie na to stać?” http://www.polsatsport.pl/wiadomosc/2016-08-18/eksperci-polsatu-sport-czy-antiga-powinien-zostac/

Samemu biję się z własnymi myślami. Z jednej strony lubię Antigę, to znaczy bardzo mi odpowiada jego typ osobowości, sprawia wrażenie otwartego, szukającego i podnoszącego pozytywy, na tym budującego drużynę, ale jednocześnie potrafiącego postawić na swoim, wyegzekwować swój pomysł, czasem wbrew innym opiniom. Wolę trenera który wie czego chce, ma własną koncepcję, pomysły wierzy w nie i ich się trzyma, od kogoś poddającego się woli otoczenia. Antiga według mnie na starcie swojej trenerskiej drogi osiągnął maksa, trzeba uwzględnić w oparciu i w dużej mierze dzięki doświadczeniu Blaina, sądzę ze jako trener będzie się rozwijał, życzę mu tego, natomiast nie ma też co udawać, nie wypaliło na igrzyskach Antidze wszystko. Teraz pytanie jakie wnioski wyciągnie i gdyby pozostał trenerem to uzna że z obranej ścieżki choćby doboru personalnego nie powinien zbaczać, czy też jednak decyzje będzie korygował?

Teraz na gorąco, dzień po przegranej, (spokój porzucam) jako kibic chciałbym zmian, na rozegraniu, na przyjęciu, … innego rozłożenia akcentów na pozycjach, ha, ale może potrzeba ‘zimnej głowy’ na takie dywagacje. Mimo uwag Sektora trudno jakoś mi sobie wyobrazić Łomacza jako prowadzącego grę na samym topie, jeżeli bukmacherka stawiała Amerykanów w roli faworyta to miało to jakieś podstawy i w tym rolę rozgrywającego bym jednak uwzględniał. Świetny mecz z Argentyną, optymalny, ale gdy pojawiają się po naszej stronie problemy z przyjęciem, to pan Grzegorz gra swoje, ale już jesteśmy „na widelcu”. Bardziej kwestia przyjęcia w takim razie, czy jednak oczekuję i wymagam nadprogramowego geniuszu od rozgrywającego? Gdyby pozostał selekcjonerem to jak to dalej będzie widział Antiga? Jak z wprowadzaniem młodych, jak wkomponować Wilfredo? Z Kubańczykiem w składzie niby zwiększamy siłę ognia, ale kłopoty na przyjęciu zatem i w rozegraniu pozostaną? Wilfredo jest "ofensywnym przyjmującym" z nim przyjęcia nie poprawimy.

Jeżeli Kurek szczerze przyznaje że zabrakło umiejętności to na jakim zakresie, na których pozycjach, w jakich elementach?

Co z Michałem Kubiakiem bo niestety ale na igrzyskach to silniejszy był w słowach i gestach, aniżeli w tym co prezentował na parkiecie? Czy nasz kapitan któremu charyzmy nie odmawiam, wyciągnie jakieś wnioski , dla siebie, dla zespołu, czy też uzna, że wszystko było w normie, Jankesi nam nie leżą, zatem z porażką należało się liczyć i nie robić z tego powodu tragedii?

Co dalej?
67piątek, 19, sierpnia 2016 20:52
kibic50
Po obejrzeniu meczu Włochy vs USA nie mam już wątpliwości, że nasza kadra nie miała atutów aby zrobić coś więcej. Smutne Sad

@Zgred

Jakie są losy naszych młodzieżowych mistrzów świata ?
68sobota, 20, sierpnia 2016 10:45
Zgred
Kiedy już spokojnie zasiadłem do oglądania meczu Włochy - USA nie przypuszczałem, że ponownie dopadnie mnie fala nerwów i frustracji.
Kibicując Amerykanom nie mogłem uwierzyć w to, jak wykonali "sportowe zbiorowe harakiri" mając w ręku mecz wygrany...

Włochy - USA 3 : 2 (30:28, 26:28, 9:25, 25:22, 15:9)

Gdy po dwóch bardzo wyrównanych setach nastąpił set trzeci w którym Amerykanie nie wypuścili "stojących" Włochów z dziesięciu ( ? ) ...nie można było zakładać historii, którą sami sobie dopisali...
Włochów nie było na parkiecie, nie było Zaytseva, nie było Juantoreny i Lancy.
Amerykanie wchodzili w czwarty set z tak ogromną przewagą psychiczną, że...że - popełnili stary siatkarski błąd - "pychy".
Zaczęli dobrze Matthew Anderson - Taylor Sander - Aaron Russell grali na luzie, ładnie dla oka i nagle obudził się z letargu Ivan Zaytsev.
Właściwie niewidoczny w trzech pierwszych setach, niemiłosiernie karcony blokami, wręcz szkolnymi, wracającymi z hukiem pod nogi - podniósł się z nicości. Kilkoma udanymi atakami, wrócił do gry jak prawdziwy lider i pociągnął całą drużynę w grze.
Zawodnicy Amerykańscy grając punkt za punkt mieli 21:18 co powinno - musiało im dać zwycięstwo i finał...
Wtedy rozpoczął się inny - mecz. Mecz Ivan Zaytsev kontra Stany Zjednoczone. Przy stanie 22:21 zagrał 4 asy serwisowe, 4 razy z rzędu "rozstawiał" Jankesów po parkiecie jak dzieci...z prędkością piłki ponad 120 km/godz. Ci, którzy całym meczem cieszyli się bardzo dobrym przyjęciem patrzyli po sobie, na bezdechu...
W tie-breaku wyrównana rywalizacja trwała do stanu 6:6. Później Włosi odjechali rywalom (9:6, 12:8), a stało się to dzięki wspaniałej zagrywce, bo do Zaytseva doszlusowali Buti i Juantorena.
Gdy pod koniec seta Amerykanie - konkretnie Russell - odpuścili przechodzącą piłkę, a ta spadła idealnie na linię końcową, stało się niemal jasne, że tej szansy Italia już nie wypuści (13:9). Tak się stało!
Włosi zostawili rywali na 9 -ciu punktach, na takich samych 9 -ciu jak w secie trzecim zostali w blokach...

Mecz z tych, który swoim rozwiązaniami ukazuje jak w obecnym sporcie ważną rolę odgrywa psychika. Jak przewrotna to dyscyplina, jak będąc "na górze" za chwilę można spadać w przepaść...
I odwrotnie, jak grzebiąc się własną nieporadnością można sięgnąć szczytu.

Jestem bardzo ciekaw, czy uda się Amerykanom odbudować głowy na mecz o brąz z Rosją. Oni jechali tu po finał i jak widać - nie dojechali...

--------------------------------------------------------------------------------------------

Drugi półfinał właściwie bez echa.

Rosja - Brazylia 0 ; 3 (21:25, 20:25, 17:25)

Szybko, ładnie i przyjemnie. Rosjanie jedynie na dystansie trzech setów grali równo do poziomu około 20 punktów. W końcówkach poszczególnych partii Brazylijczycy doświadczeniem, kulturą gry nie dawali szans na jakąkolwiek nerwówkę. Będąc zdecydowanie lepiej grającym zespołem, zameldowali się w finale igrzysk.

Oba mecze o medale zapowiadają się smakowicie. Włosi pokazali, że pękać nie zamierzają a wyjście z takiego dołka tylko doda im skrzydeł. Amerykanie zaś jeśli dalej "będą" szukać piłek po asach Zaytseva...mogą nie dzwignąć Rosjan..dla których brązowy krążek byłby dużym sukcesem.

Edit
Iocosusie dograjmy ten turniej do końca jako kibice, po igrzyskach będzie z całą pewnością czas na rozmowę o wnioskach, przyczynach czy ewentualnych zmianach itd...
Mam też nadzieję, że odbędzie się to w szerszym gronie tu piszących. Niekiedy uwagi ludzi mniej związanych z siatkówką rzucają naturalne światło na pewne problemy, które nas dotyczą.
69poniedziałek, 22, sierpnia 2016 08:49
Zgred
Złota Brazylia

Reprezentacja Brazylii po dwunastu latach przerwy znów jest najlepszym zespołem igrzysk olimpijskich. W wielkim finale turnieju w Rio de Janeiro, przy pełnych trybunach hali Maracanazinho Canarinhos pokonali efektownie Włochów.

Brazylia - Włochy 3 : 0 (25:22, 28:26, 26:24)

Mecz otworzył się bardzo nerwowo gdyż oba zespoły czując rangę finału szukały swoich atutów w grze. Jednak z upływem czasu stres przerodził się w pokaz prawdziwych umiejętności, prawdziwej gry.
Akcja za akcję, punkt za punkt, walka o przewagę psychiczną była ozdobą tego meczu. Wallace, który grał bardzo dobry turniej wielką klasę pokazał także w finale. Był nie do zatrzymania w atakach, kończąc praktycznie wszystkie piłki niejednokrotnie w 3-cim czy 4-tym metrze. Wtórowali mu Lucarelli i Fonteles ze skrzydeł a także Lucas ze środka. Niepisanym ojcem sukcesu był 41- letni libero Sergio Santos. Swoją świetną grą w obronach czy odbiorach umożliwiał Brazylijczykom rozgrywanie szybkiej, dynamicznej gry, gry w której czują się mistrzami.
Z drugiej strony siatki Zaytsev i Juantorena w ataku ciągnęli Włochów do walki. Pierwszy kombinował jak mógł wprowadzając dodatkowo swoje triki, miny, sugestywne zachowania. Drugi w swoim stylu bardziej był skupiony na prawidłowym kończeniu piłek. Gorzej niż w półfinale zagrał Lanza..W każdym z setów Włosi przegrywali końcowe piłki, tym samym nie odwrócili losów meczu jak uczynili to z USA. Siatkarze trenera Rezende natomiast nie chcąc sprawdzać siatkarskich teorii - zakończyli finał w trzech setach, ku radości rozśpiewanej hali.

---------------------------------------------------------------------------------------------

Rosjanom w meczu o brązowy medal ta sztuka się nie udała, tym samym przegrali ze Stanami Zjednoczonymi.

USA - Rosja 3 : 2 (23:25, 21:25, 25:19, 25:19, 15:13)

Do dość dziwnej decyzji organizatorów aby mecz o trzecie miejsce igrzysk olimpijskich rozpoczynać o 9 -tej rano...lepiej dostosowali się Rosjanie. Amerykanie niewyspani po traumie meczu z Włochami przez dwa sety nie mogli złapać swojego rytmu gry. Byli już -mistrzowie olimpijscy grali dynamicznie, różnymi strefami. Prym wodził Tietiuchin 41- letni atakujący wspomagany przez Kliukę, a także środkowych Wolwicza i Wołkowa. Jednak w miarę upływu czasu zaczęli budzić się Amerykanie, którzy wzmacniając zagrywkę odrzucili przeciwników od siatki, od lepszych rozegrań. Zaczęli grać swoją siatkówkę. Dobrą partię rozgrywał 39- cio letni Priddy, który swoim doświadczeniem w atakach czy zagrywkach uspokoił kolegów z drużyny wprowadzając ich na odpowiedni poziom. Zaczęli grać szybciej bardziej dynamiczniej. Anderson i Sander kończyli swoje ataki punktami, a na środku świetnie grał Holt. Trener Rosjan Alekno tasował zmianami chcąc odwrócić wynik. Na nic jednak zdały się jego poczynania, rozpędzeni Jankesi nie dali sobie wydrzeć zwycięstwa zajmując trzecie miejsce na igrzyskach olimpijskich.

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
yvComment v.2.01.1