A+ A A-

Zezem. Krajobraz po mundialu

Ci, którzy za LeBonem twierdzą, że ludzie w swej istocie pozostali niezmienni od najdawniejszych czasów mają słuszność, o czym zaświadcza stałe zapotrzebowanie na różne Dionizje, Juvenalia, Bachanalia czy inne Igrzyska, tylko inaczej nazwane, oraz zamiłowanie do nich.

Czytaj więcej

Pomóc szczęściu

Różnie można oceniać futbol w wymiarze reprezentacyjnym i różne można mieć nastawienie do rozpoczynających się lada dzień mistrzostw świata w Rosji. Ja jednak tej ambiwalentności w sobie nie mam i nie staram się tego faktu ukryć. Doświadczanie piłki nożnej to doświadczanie emocji w sposób szczery i niewymuszony, i w taki właśnie sposób przyznaję, że wobec magii futbolowego święta wciąż jestem równie bezradny co dziesięcioletni chłopiec, który 32 lata temu nie mógł zasnąć w noc poprzedzającą inaugurację mistrzostw świata w Meksyku.

Czytaj więcej

Mundial 2018

Już za chwileczkę, już za momencik  Mundial w Rosji  zacznie się kręcić, a my razem z nim! Piłkarskie święto u naszych  drzwi! Tym bardziej ekscytujące, że z udziałem  Biało-czerwonych. Typy, prognozy, zaciskanie kciuków, obgryzanie paznokci, łzy szczęścia, spazmy zawodu,  rozbite telewizory, zszargane nerwy, analizy i komentarze, na chłodno i na gorąco, to wszystko staje się naszym udziałem. Mundial  czas zacząć!

Czytaj więcej

Zezem. W kalejdoskopie cz. 68

Wszystkie gały widziały, że „finis coronat opus”, czyli że finisz kończy dzieło. Rywale nasi, jak w  maratonie albo klasyku kolarskim, szybciutko przebierali nóżkami w dystansie, ale sił im zbrakło na finiszu.

Czytaj więcej

Zezem. W kalejdoskopie cz. 67

„Do kłamstw, gdzie prawdy trzeba choćby kęs,
bełkot, gdzie potrzebny sens,
i do bezmyślnych łez - spod rzęs - ja się nie przyzwyczaję.
Do smogu, gdzie potrzebny tlen,
plastiku, gdzie potrzebny len,
pajaca, gdzie potrzebny men – ja się nie przyzwyczaję.

Czytaj więcej

Zezem. W kalejdoskopie cz. 66

Mecze reprezentacji narodowej w piłce nożnej w obliczu zbliżających się mistrzostw świata w Rosji budzą silne  emocje, choć są one w znacznym stopniu wydumane i sztuczne.

Czytaj więcej

Zezem. W kalejdoskopie cz. 65

Latem, kiedy słoneczko praży, grono dam grę zaczyna. Stoją zgrabnie w kółeczku. Wdzięcznie podskakują i odbijają piłeczkę paluszkami, radości mając przy tym co niemiara.

Czytaj więcej

Zezem. W kalejdoskopie cz. 64

Tym razem poświęcę Wasz drogocenny czas na zajęcie równie bezpłodne co inspirujące, a mianowicie zajmę się omówieniem zasad na jakich opiera się gra w ustawieniu 4-3-3. Gdy zaczynałem oglądać Legię grającą na Ł3, właśnie ten system gry wbił mi się najbardziej w pamięć, z uwagi na sukcesy Wielkiej Legii odniesione w latach 1969-1971. Do dziś do niego mam ogromny sentyment.

Czytaj więcej

Zezem. W kalejdoskopie cz. 63

Od lat co najmniej sześciu pośród ludzi sympatyzujących z Legią tkwi przekonanie, że Legia może przegrać sama ze sobą, bo rywale owszem są, ale po to, aby ich ogrywać. Zwykle było to przekonanie tyleż buńczuczne, ile prawdziwe.

Czytaj więcej

Zezem. W kalejdoskopie cz. 62

Bardzo wiele tekstów Sławomira Mrożka posiada uniwersalistyczny charakter. Jednym z nich jest opowiadanie zatytułowane „Droga obywatela”. Traktuje ono o człowieku, który został kierownikiem stacyjki meteorologicznej i skrupulatnie opisywał zastaną pogodę. Kiedy padało i kiedy świeciło słońce. Władzy zwierzchniej bardzo podobały się opisy dni słonecznych, lecz coraz mniej tych deszczowych.

Czytaj więcej

Zezem. W kalejdoskopie cz. 61

Tym razem zbytnim wysiłkiem własnego umysłu się nie wykażę, gdyż uznałem za stosowne napisanie recenzji dwóch niedawno wydanych książek o tematyce sportowej, w szczególności piłkarskiej.

Czytaj więcej

Zapomniana ustawa

W Polsce, wzorem wielu innych krajów, uchwalono Ustawę o bezpieczeństwie imprez masowych (mocno zmienioną w 2009 roku), dla której o pochwałach głucho, natomiast o krytyce swego czasu było głośno.

Czytaj więcej

Czym jest chuligaństwo stadionowe?

Terminy chuligan i chuligaństwo zrodziły się w Wielkiej Brytanii, a więc kolebce piłki nożnej i stadionów i znane są tam od 1885 roku. Pochodzi prawdopodobnie od pewnego irlandzkiego rozrabiaki, chociaż są tacy co twierdzą, że od przywódcy gangu młodzieżowego niejakiego Hooleya.

Czytaj więcej

Zezem. W kalejdoskopie cz. 60

Przez media przetacza się dyskusja tycząca tymczasowości pracy trenerów w polskich klubach piłkarskich. Obwinia się władze klubów, które rzekomo nie wykazują cierpliwości i nie pozwalają wykazać się wynikami pracy trenerom.

Czytaj więcej

Zezem. W kalejdoskopie cz. 59

Poprzedni felieton rozpoczął się od stwierdzenia banalnego faktu, że widzimy to co chcemy widzieć. W tym tekście wzrok zostanie wystawiony na jeszcze jedną próbę.

Czytaj więcej

Zezem. W kalejdoskopie cz. 58

Każdy gdy patrzy, widzieć powinien, lecz nie zawsze takie następstwo czasowe ma miejsce, a to z tej przyczyny, że procesy widzenia otaczającej nas rzeczywistości są najlepiej naukowo rozpoznaną czynnością mózgu i wiemy, iż obrazy przekształcane w sygnały nerwowe są obrabiane w naszym umyśle. Dlatego każdy widzi ten sam obraz, ale nie tak samo.

Czytaj więcej

Zezem. W kalejdoskopie cz. 57

Tym razem wspólnie odbędziemy podróż do modelu, czyli takiego zespołu pojęć, założeń i zależności pomiędzy nimi, jaki pozwala w przybliżeniu opisać wybrany aspekt rzeczywistości. Mówiąc prościej, mowa będzie o tym jak otaczający świat prezentuje się w umyśle człowieka.

Czytaj więcej

Zezem. W kalejdoskopie cz. 56

Tak to zwyczajowo bywa, że przy okazji jakiegoś zdarzenia uznanego przez media za bulwersujące lub sensacyjne każdy chętnie zabiera na jego temat głos. Po meczu z Lechem natychmiast na tapecie znalazły się wypowiedzi trenera Jozaka na konferencji prasowej  i bandyckie incydenty z udziałem kibiców, nawet w głównych wydaniach tzw. programów informacyjnych, w komentarzach i w sieci.

Czytaj więcej

Zezem. W kalejdoskopie cz. 55

Nie chcieliśmy, nie pragnęliśmy, nie dążyliśmy do niego, a go mamy. Co, kogo? Kryzys. Nie stan kataralny, nie przejściowe osłabienie, ale ogólny uwiąd organizmu. Do tego doszło. A jak do tego doszło, o tym w dalszej części felietoniku.

Czytaj więcej

Zezem. W kalejdoskopie cz. 54

O tym, że im bardziej wzburzy się fale, tym więcej oleju trzeba wylać, aby je uspokoić.
Gdy tak dumałem nad tym, czego wokół i w Legii niedawno byliśmy świadkami to doszedłem do wniosku, że przysłowia będące mądrością narodów, jak choćby to, że „kto sieje wiatr, ten zbiera burzę”, są u nas nieznane.

Czytaj więcej