A+ A A-
  • Senator
Zaraz po meczu cieszyłem się z remisu, teraz jednak żal trzech punktów. Nie umiem sobie wytłumaczyć straty trzech bramek w 5 minut. Chyba za dobrze szło i może zgubiła nas pewność siebie. Wszak te dwa pierwsze gole dla Wisły to chyba były ich pierwsze celne strzały w tym meczu. Dalkub tak , ja należę do tych drugich bo za nic nie mogę zrozumieć o co przy tych trzech bramach mieć pretensję do Malarza. Natomiast Carlitos irytował mnie nie tyle skutecznością co samolubnością. W dwóch sytuacjach zamiast podawać ( Kucharczyk, Nagy) wdał się w pojedynki oczywiście przegrane. Byłem zły na Sa Pinto że ściąga Kucharczyka a nie jego. Wybór trenera okazał się jednak trafny. Carlitos uratował nam punkt na który napiszę szczerze straciłem na stadionie już nadzieję.