A+ A A-
  • Zgred
O właśnie tu cytat: "Pewne apetyty w Legii zostały rozbudzone i nawet jeden rok klapy ich nie wyciszy" Własnie - apetyty...bardzo dobra analiza. Coś jest Nam dane na wieki? Ale za co? Spytam tylko dla zasady? W każdym normalnym kraju, oczywiście pomijając Niemcy - gra się o COŚ! Każdy zwyczajny klub ( proszę nie mieć za złe zwyczajności) gra aby utrzeć tzw. nosa tym "wielkim". I to robią - czy to jest coś nowego? Prośba moja do wszystkich pitolników Smile przestańmy się przeceniać! To ładna, acz zamierająca cecha...Zostawmy teraz te rozbuchane budżety - gdyż były to tylko i wyłącznie "grą o pieniądze"... Przecież każdy zwyczajnie myślący kibic Klubu Legii Warszawa - wie co się wydarzyło i jakie skutki to przyniesie. A, ze przynosi -no to widać tzw. gołym okiem... CTP przyklepując treść mojej poniższej wypowiedzi - chyba tak ja ja poddaje pod dyskusję pewien znaczący problem... Zastanówmy się na chwilę nad problemem gry - gry "jako takiej". Zakładając na tą jedną chwilę, że inne zespoły ( pucharowe) chciały zrobić taki sam dill jak my...co z tego wyszło? No wiemy! I uciekam od poszczególnych ocen, że ten bez farta, a inny inaczej... słupki, poprzeczki i takie tam sprawy. Istota jest w czymś innym! Te kluby mają wpisane w swoje DNA przegranie pucharowe, zwyczajnie i bez echa. To kurwa Ładne jest? Zazwyczaj "przygoda" pucharowa kompresuje dodatkowe środki ( samoloty, hotele, otoczka) a tu ligę się gra... I wszystko można wykrzyczeć - jak trener Probierz - tyle tylko, że z normalnością mało to ma wspólnego. Gdyby zagrał w pucharach powiedzmy dwa lata - można by się skupić na tym co ma do powiedzenia. Tylko to się NIGDY nie wydarzy...i nie wiem do końca czy niestety, bo "gdyby" ciekawe wyglądałyby konferencje prasowe... Starałem się "przemycić" pewien sens bycia Legionistą. Zawsze oddam serce i sens temu Klubowi, mierżą mnie połajanki, wszelkie wielkie znaczenia wywodów tzw. znafców jak i to, że w tak w sumie krótkim czasie niektórzy ludzie potrafią iść jedynie za hasłem - krzyku!!! To mnie Boli - mówię poważnie - bo to jest TEN SAM KLUB, któremu niedawno oddawało się część i chwałę...tylko po co? Kiedy nie stoi się przy nim - kiedy kuleje? Niech ktoś mądry mi odpowie? Jak to jest?
This is a comment on "Dyskusja W Stylu Wolnym"