A+ A A-
  • Zgred
@dalkubie iocosusie Ależ oczywiście jest to spłycanie...problem, który mamy jest zakorzeniony dużo głębiej i nie opiera się jedynie na jednym nazwisku. Choć aby oddać sprawiedliwość należy zaznaczyć, że za każdym razem w osobie Bartosza Kurka były pokrywane nadzieje związane z rolą lidera naszej kadry. Niestety pan Kurek na przestrzeni wielu lat nie potrafił się z tą rolą utożsamić z jednego prostego powodu, otóż za wcześnie okrzyknięto go gwiazdą. Ma moim zdaniem potężny problem sam ze sobą...począwszy od cennych reklam a skończywszy na bardzo marnym przebiegu w klubach zagranicznych. Nie był asem we Włoszech czy w Rosji - gdzie w tamtych ligach bezcenne są umiejętności. Za każdym razem "ogon po sobie" podkulał i wracał do naszej Plus Ligi. Oczywiście chciał zarabiać pieniążek i nawet Japończycy gwarantowali mu kontrakt życia...i co? I oczywiście podpisał, ale jak się wyspał to zrozumiał, że do Azji mu za daleko i tylko dzięki kulturze Japończyków oraz własnemu klubowi zawdzięcza wymiksowanie się ze swej nieudolności...wzięli innego atakującego w zamian i machnęli ręką na zakochanego Bartusia... Nic nie mam do tego, że się facet zakochał - to naturalna sytuacja z hormonami w tle Wink OK. Teraz z partnerką już razem będą wojować na halach tureckich - zobaczymy jak długo? Dlaczego? właśnie ten wątek opisałem...otóż dlatego, że nie da się przypisywać roli lidera komuś kto jest na bakier z odpowiedzialnością. Już Antiga przed naszym mundialem pokazał mu miejsce w szeregu i odesłał do przysłowiowego konta...cała ta sprawa z 2014 roku także pokazuje oblicze sportowe pana Kurka. Ludzie, którzy trzymali szatnię i poziom odeszli a na teraz starszyzną są panowie Kurek, Kubiak czy Buszek i Drzyzga - dokładnie ci, którzy "zwolnili" Antigę...no i koło się zamyka Smile Wchodzą młodzi, ale oni też w momentach trudnych w setach kiedy ucieka nam wynik szukają co zrozumiałe tych starszych...a starsi robią miny i udzielają wywiadów przepraszając za grzechy. Tam nie ma żadnej chemii, nie ma emocjonalności i sportowej złości. Dzisiaj czytam ,że Kurek rezygnuje z gry w kadrze - no i OK - wolna droga i czas na zmiany. Ale zmiany bardzo głębokie! Powinniśmy zrobić rachunek sumienia i zapomnieć raz na zawsze o Mistrzostwie Świata, oddzielić grubą kreską wszystko co złe i zacząć pracować na kadrze tej młodej Pawlika. Iocosus słusznie zauważa dając przykład Mazura, który w podobnej sytuacji niestety odbił się od ściany gdyż przejście z juniorskiego grania na tzw. pierwszą linię jest trudne i obciążone ryzykiem. Ale w naszej obecnej sytuacji to chyba jedyna droga, nam się zawaliło wszystko i nie ma już miejsca na łatanie dziur. Głównie o to mam żal do PZPS, że dmuchają balon szumnych zapowiedzi czekając na cudy...Ludzie czują się oszukani tym całym PR -em, stadion sprzedają na 64000 miejsc, hale wysprzedane a co w zamian? Żenada - Panie okropna... A trzeba było widząc możliwości powiedzieć otwarcie, że idziemy w przebudowę kadry opierając zespół na młodych siatkarzach. Oraz dać do zrozumienia, że szykujemy drużynę na Igrzyska Olimpijskie, a ME są jedynie początkiem długiej drogi. Z całą pewnością kibicowska brać zrozumiałby taką wersję wydarzeń. A tym czasem będziemy świadkami wyciągania "trupów z szafy" i przerzucania się odpowiedzialnością. Prezes Kasprzak stoi przed bardzo dużym wyzwaniem i trzeba mieć "jaja" aby sprostać zadaniu. Jedno jest pewne, nasze miejsce w siatkówce męskiej jest zdecydowanie inne niż jeszcze trzy lata temu. Oczywiście pokolenie Mistrzów odeszło ale rośnie nowe...głodne sukcesów. I tylko wszystko zależeć będzie jak zostanie pokierowane i jak będzie wyglądał projekt nowej reprezentacji. Jak będzie ułożona praca u podstaw bez dodatkowego szumu medialnego, bez przeszkadzania z nastawieniem na przyszły sukces. Jestem przekonany o tym, że mamy zasoby ludzkie w siatkówce i tylko odpowiednie prowadzenie da w przyszłości możliwość nawiązania do Mistrzowskiego stylu. Nieraz klęska jest początkiem długiej drogi, wyboistej, ale tylko taka - dobrze obrana może przynieść efekty! Tego się trzymajmy! Widzisz @dalkub przypadek, który dotyczył Twoich córek i innej dzieciarni też jest wymowny. Sport też powinien wychowywać, stanowić chęć bycia coraz lepszym, ale także uczyć pewnej zwykłej przyzwoitości tym bardziej kiedy dotyczy tej samej dyscypliny. Przecież to uroczy widok, gdy młodziaki uczące się grania są wpatrzone w swoich idoli prosząc o autograf. Niestety niektórzy idole zasiadają za wysoko na nieboskłonie w aureoli gwiazd które z siłą światła - zgasły... @iocosusie Owszem zakładałem oklep plasując ich na miejscach 5-8 ale nie mogłem zakładać, że nie przejdziemy baraży o ćwierćfinał. Tak po prawdzie ten turniej zdejmuje nie tylko nasze skalpy...co powiedzieć o Francji? Belgia staje się czarnym koniem, Niemcy też silni, a nasza zmora czyli Słowenia ( ciągle vice mistrz Europy) też pewnie coś zamiesza. Jest Rosja i Włosi, którzy rannych nie zostawiają. W sumie sam jestem ciekawy kto to wytrzyma do meczu finałowego. Wszystkie zespoły są przemeblowane, odświeżone. Włosi grają bez Juantoreny i Zaiceva. Rosja się ostała z Michajłowem, Grankinem i Volvicem. U Niemców cały czas grają Grozerem ( kiedyś pęknie) ...a taka Belgia ma wyrównany skład i grają ciesząc się grą. Ciekawie się to układa, nas i Francuzów już nie ma, a życie nie znosi pustych przestrzeni. Kibicuję Belgom, którzy w zasadzie zawsze byli skazywani na odpadanie, a tu - niespodzianka. Jeżeli wytrzymają fizycznie mogą bardzo namieszać...i dobrze. Niech wygrywa radosne granie, które stanowi przyjemność w odróżnieniu od "mordowania" dyscypliny.
This is a comment on "Ani Słowa o Futbolu"