A+ A A-
  • Kategoria: Krótka Piłka
  • gawin76

Legia bez Odjidji-Ofoe

Transferowa saga z udziałem Vadisa Odjidji-Ofoe dobiegła końca. Po kilku ‘zwrotach akcji’ belgijski pomocnik ostatecznie opuścił Legię i związał się z greckim Olympiakosem, gdzie znów będzie pracował z Besnikiem Hasim.

 

Medialne doniesienia szeroko relacjonujące i komentujące kolejne poczynania Belga nie pozostawiały złudzeń – lider naszego zespołu był zdecydowany na odejście z Legii w tym okienku transferowym i interesowało go jedynie znalezienie jak najkorzystniejszej oferty. Z jednej strony pewien niesmak budziła zauważalna niechęć Odjidji-Ofoe do dołączenia do drużyny w okresie kiedy szczegóły dotyczące jego przyszłego pracodawcy nadal nie były znane, a wciąż obowiązywał go ważny kontrakt z Legią, z drugiej strony być może winny był temu głównie medialny rozgłos, na skutek którego w kibicowskich sercach tliła się nadzieja, że Odjidja-Ofoe jednak zostanie w Legii. Nie, nie mógł zostać, nie było na to żadnych szans i być może należało tę rzecz wcześniej wprost zakomunikować.

Banałem jest stwierdzenie, że z punktu widzenia jakości zespołu Legii odejście Belga to cios. Wszyscy wiemy, że Odjidja-Ofoe przyćmiewał swoją klasą nie tylko kolegów z drużyny, ale wręcz całą ligę, a jego zdolność do utrzymania się przy piłce i zrobienia przewagi dryblingiem i podaniem, to zjawisko niesłychanie rzadko oglądane w naszej, przyznajmy to, mocno siermiężnej lidze.

Wiosną pojawiały się jednak symptomy świadczące o tym, że Odjidja-Ofoe poza niewątpliwymi walorami, ma również kilka wad – jego arogancja drażniła sędziów, a impulsywność uczyniła go łatwym celem dla prowokacji w wykonaniu przeciwnika. Poza tym futbol to mimo wszystko gra zespołowa, nie sposób przewidzieć, czy rosnące uzależnienie gry Legii od postawy Belga nie obróciłoby się wkrótce przeciw nam.

Odjidję-Ofoe na pewno zapamiętamy z tego, że pokazał całej piłkarskiej Polsce jak wygląda futbol na innym poziomie indywidualnego talentu i wyszkolenia oraz walnie przyczynił się do tego, że mogliśmy świętować kolejne mistrzostwo Polski.

Dzięki zatem Vadis – i powodzenia!

Dyskusja (14)
1poniedziałek, 10, lipca 2017 15:42
kibic50
Niecały rok temu przyszedł do Legii piłkarz dla ogromnej większości kibiców anonimowy.
Vadis był numerem jeden na liście życzeń trenera Besnika Hasiego, ponieważ Albański szkoleniowiec znał go z ligi belgijskiej, gdzie Ofoe występował w FC Brugge (181 meczów, 22 gole). Stamtąd przeniósł się na Wyspy Brytyjskie, a Norwich City zapłaciło za niego ok pięciu milionów euro.
Dziś oprócz mistrzostwa Polski, które dał nam niemalże w pojedynkę Legia zarabia na nim 3 mln euro, podczas gdy Norwich oddało go za darmo.

Z góry było wiadomo, że przychodzi do Legii na rok, bo właśnie długość obowiązywania umowy była największym problemem w czasie negocjacji. Zawodnik najchętniej chciał się związać z legionistami na rok, ale takich warunków nie zaakceptował stołeczny klub, któremu nie opłacało się takie rozwiązanie. Ostatecznie kontrakt podpisano na dwa lata, jednak z opcją odejścia po roku.
Tak też się stało i nie ma co płakać, czy krytykować kogokolwiek.
Przyszedł "zapuszczony grubas", jak pisało o nim wielu naszych kibiców, dał mistrzostwo i 3 mln euro. Trafiło się nam jak ślepej kurze i oby więcej takich transferów.
Vadis - wielkie dzięki ode mnie i czaruj swoją grą następnych kibiców, tak jak nas czarowałeś Very Happy
2poniedziałek, 10, lipca 2017 17:36
Zbyszek
@kibic 50.
Mnie też jest szkoda. Smutek i żal dupsko ściska.
3poniedziałek, 10, lipca 2017 18:21
Senator
Bardzo rzeczowe i trafne podsumowanie. Gdyby wszyscy tak podchodzili do sprawy nie byłoby całej tej szopki.
Niestety to pokazuje również w którym miejscu jesteśmy i jak dużo pracy przed nowym właścicielem aby zrealizował swój plan.
Ja również dziękuję VOO i cieszę się , że miałem przyjemność oglądać takiego piłkarza na żywo w naszych barwach.
4poniedziałek, 10, lipca 2017 18:35
CTP
Może już nie przesadzajmy z tymi gorzkimi żalami. Widze, że u Zbyszka i Senatora pamięć już nie ta, więc tak dla odświeżenia:
https://www.youtube.com/watch?v=if9WzQ4Jrl4
Wink
5poniedziałek, 10, lipca 2017 19:08
kibic50
@CTP

Jako że u Ciebie pamięć już nie ta, więc tak dla odświeżenia:

"To już przesądzone. W letnim oknie transferowym Roger Guerreiro odejdzie z Legii.
Roger jest już wyraźnie zmęczony Legią i jak na zbawienie czeka na zagraniczny transfer. Dobrze grywa tylko w reprezentacji Polski, w meczach "Wojskowych" jest cieniem samego siebie. Naturalizowany pomocnik polskiej kadry odrzucił warunki, jakie proponowała mu Legia. A oferta była znakomita - 480 tysięcy euro rocznie brutto" Very Happy

"Roger Guerreiro odszedł z Legii. Brazylijczyk wczoraj udał się do Grecji i podpisał czteroletni kontrakt z zespołem AEK Ateny. Legia na sprzedaży Rogera zarobi 250 tysięcy euro. Guerreiro w nowym klubie ma otrzymywać 400 tysięcy euro rocznie"

AEK Ateny ma się tak do Olympiakosu jak 250 tyś do 3 mln i taka też jest różnica pomiędzy tymi piłkarzami Very Happy
Nie różni się tylko kierunek "banicji" Smile
6poniedziałek, 10, lipca 2017 19:56
Zbyszek
@Kibic50.
Nie chcę dolewać oliwy do ognia,ale jak już przypominasz to weź pod uwagę wartość waluty w 2009 roku i teraz. Inflacja wszystkiego robi swoje Smile.
I z łaski swojej wyciągnij wnioski jak to się stało,że Roger Guerreiro grał w Legii dużo gorzej niż w reprezentacji i odszedł do AEK za mniejsze pieniądze niż mu Legia proponowała. I to wszystko w warunkach w których koszty utrzymania w Polsce są dużo niższe niż w krajach strefy Euro, w tym w Grecji.
I kontynuując VOO zarobi w Grecji również mniej niż by zarobił w Legii. Może jednak ten klimat w Legii tym wybitnym indywidualnościom nie sprzyja.
Ale to temat na inne opowiadanie.Może o niektórych aspektach tego co zasygnalizowałem w jednym z felietonów napiszę.
7poniedziałek, 10, lipca 2017 19:57
Senator
@kibic50
No nie do końca. Będąc w formie to jednak było kawał grajka i razem z Edsonem stanowili o sile naszego zespołu.
Co ciekawe ostatnio pan Seweryn Dmowski pytał na tt o pięciu najlepszych piłkarzy których widzieliśmy na żywo. Rogera chyba umieścił tylko jeden gość . Wiadomo może i było więcej tylko ja np nie obserwuję.
Swoją drogą szybko zapominamy tzn najemników.
8poniedziałek, 10, lipca 2017 20:10
kibic50
@Senator, Zbyszek

Pełna zgoda co do zachwytu na piłkarzem Guereiro, szczególnie w parze z Edsonem.

Chodziło mi o coś zupełnie innego. Dla każdego z PIŁKARZY Legia jest jedynie przystankiem w realizcji celów, żeby nie napisać karierze. Jedni u nas grają rok, inni trochę więcej, ale każdy z nich przebiera nogami, żeby chociaż do takiej Grecji trafić.
Do nas na ogół trafiają piłkarze z wadami. Kontuzje, ławka, problemy życiowe itd itp
Podobnie było z Vadisem, ale ten od początku deklarował roczny kontrakt i wypełnił go perfekcyjnie.
Za to mu ogromnie dziękuję.
To wszystko ode mnie na temat piłkarza, jakich w Legii mieliśmy może trzech
9poniedziałek, 10, lipca 2017 20:14
CTP
Ja filmik z Rogerem umieściłem tylko i wyłącznie po to, abyście zbytnio nie płakali po Vadisie. Smile Ani on nie był najlepszym piłkarzem w historii Legii ani też pewnie nie będzie ostatnim z takimi umiejętnościami.
10poniedziałek, 10, lipca 2017 23:13
Senator
@CTP
Akurat ani ja ami Kibic50 nie mieliśmy złudzeń co do pozostania VOO w Legii tak więc o płaczu mowy nie ma.
Miejmy nadzieję że przyjdą takie czasy, że takich graczy będzie w Legii kilku. Dziś niestety kibic50 ma rację.
11wtorek, 11, lipca 2017 09:27
kibic50
Vadis Odjidja-Ofoe:
- Moim celem jest zdobycie mistrzostwa. Dlatego chcę zostać w Legii do KOŃCA SEZONU- mówi nam Vadis Odjidja-Ofoe, belgijski rozgrywający mistrzów Polski.

Został, zdobył i odszedł. O czym tu jeszcze można pitolić ?
12wtorek, 11, lipca 2017 17:50
Zbyszek
@Kibic50.
Przykro mi,ale w Legii taka posucha na graczy wysokiej klasy to jest teraz, więc VOO jawi się jako gigant boiskowy. Kiedyś w Legii grali tylko polscy zawodnicy i był taki czas ,że Legia była w półfinale i ćwierćfinale odpowiednika dzisiejszej LM,a nasza reprezentacja zajmował dwa razy 3 miejsce na MŚ, gdzie grało znacznie mniej drużyn niż dziś i raz zajęła dzielone 5-6 miejsce. Dziś nasz reprezentacja jest w rankingach wysoko,ale jej siła to Polacy grający w obcych klubach. I ja w tym kontekście wymienię znacznie lepszych od VOO piłkarzy grających w Legii: Brychczy, Deyna, Gadocha,Bernard Blaut,Ćmikiewicz,Kubicki, Wdowczyk,Pisz, Dziekanowski,Buncol,Janas,Araszkiewicz, Okoński,Zieliński, Karwan,Siadaczka, Łapiński, Citko,Piekarski,Mięciel, Kowalczyk,Kosecki,Czereszewski,Majewski,Śrutwa,Choto, Astiz,Vukovicz,Rybus,Guerrerio,Ljuboja.
Mnie się uzbierało trochę więcej jak 3 Smile.. Pozdrawiam.
13wtorek, 11, lipca 2017 17:59
Dzynek
Nie mam wątpliwości, że kariera piłkarska to jest łapanie chwil. Jeśli więc jakikolwiek piłkarz w pewnym otoczeniu osiąga wszystko do zdobycia, jest najlepszy i trudno znalezć mu motywację to jak najbardziej w interesie wszystkich jest zmiana klubu na lepszy. Piłkarz zyskuje ambicjonalnie i finansowo zaś klub otrzymuje wydatną pomoc przy osiąganych wynikach oraz pieniądze ze sprzedaży. Trudno znalezć słabe strony tego dealu.

Jednak:
"...jego zdolność do utrzymania się przy piłce i zrobienia przewagi dryblingiem i podaniem"---

to jedno zdanie mocno określa jego wpływ na grę drużyny. Zawodników o takim połączeniu siły i techniki, o takiej bezczelności i z takim ciągiem na bramkę ze świecą szukać.
Przy nim każdy piłkarz czuł się komfortowo. Dałeś piłkę i wiedziałeś, że jej nie straci. Mogłeś ustawić się do rozegrania a nie asekuracji. On miał piłkę to wiedziałeś żeby szukać przestrzeni w polu karnym, bo jest duża szansa, że piłkę dostaniesz. Praktycznie każdy zawodnik wiedział, że jak będzie ciężko to poda do Vadisa a on utrzyma piłkę. Prawie każdy żył z tego, co Vadis wykreuje.
Teraz nie mamy takiego zawodnika. Ciekaw chociaż jestem czy nasi piłkarze obcujący z nim codziennie choć trochę z jego umiejętności zaczerpnęli, bo z pewnością na jego wzór nikogo nie wychowaliśmy.

Choć za transferem są bez mała plusy, nie pisane ustalenia i nie pisane zasady postępowania w środowisku to w tym przypadku zatrzymałbym go w klubie. Wbrew wszystkiemu złamałbym wiele zasad dla tego jednego piłkarza. Z niego zrobiłbym niewolnika aż do końca kontraktu.
Właśnie za jego niespotykane połączenie umiejętności, których uczylibyśmy w klubie innych.
Przecież naszej piłce właśnie brakuje wzorców do naśladowania. Namacalnego kontaktu ze świetnymi zawodnikami.
Chcesz się nauczyć osłaniania piłki? potrenuj z Vadisem. Chcesz podciągnąć się z kontroli przestrzeni? pograj z Vadisem. Chcesz nauczyć się panować nad piłką? potrenuj z Vadisem.
A teraz od kogo się uczyć? Do kogo równać?
Nic to.
14środa, 12, lipca 2017 19:28
Zbyszek
@Dzynek.
Trafnie oddałeś potrzebę posiadania w drużynie dużej klasy zawodnika i jego wpływu na grę drużyny, zwłaszcza jeżeli uplasowany jest na tak newralgicznej pozycji jak ofensywny pomocnik,a trener ustawia poczynania drużyny w ataku pod niego. Natomiast druga część , wybacz,ale stanowi zdecydowaną i ostrą krytykę polityki kadrowej trenera Magiery. Bo to prawda,że taki VOO to nie tylko wpływowy grajek,ale i ten od którego młodzież może się uczyć wszystkiego i podczas treningów i w czasie gry.I jego obecność w tym aspekcie, niejako szkoleniowo-instruktażowym nie została wykorzystana,Podobnie zresztą jest z Pazdanem. Jest to najlepiej grający jako wysunięty środkowy obrońca zawodnik na tej pozycji w Polsce i też pewno odejdzie i też pozostanie po nim pustka. A o tym o czym piszesz bardzo trafnie powiedział Arek Głowacki , który grał podczas MŚ w Korei w 2002 roku z Jackiem Zielińskim : że więcej się od niego nauczył podczas jednego meczu, z jego podpowiedzi i podpatrywania jego gry niż podczas całej pozostałej swojej kariery.Chociaż to jest pozytywne,że Jacek znowu jest w Legii i ja tylko mam nadzieję,że jego wiedza zostanie wykorzystana , a nie przez czyjeś ambicyjki zmarnowana.

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
yvComment v.2.01.1