A+ A A-

W tym miejscu chcielibyśmy prowadzić naszą futbolową rozmowę "na aucie", czyli dyskusję w tematach, które nie zostały uwzględnione w artykułach w innych działach. Zachęcamy do udziału w naszym swoistym "klubie dyskusyjnym"!

Trybuna jest wolna dla każdego, każdy ma prawo się wypowiedzieć, zabrać głos w dowolnym piłkarskim temacie, w poważnym lub w żartobliwym, ironicznym tonie, obowiązuje freestyle tylko z jednym zastrzeżeniem. Niech poziom wypowiedzi, dyskusji przełamuje stereotyp piłkarskiego kibica jako zacietrzewionego półmózga, pieniacza uzewnętrzniającego swoje frustracje, wylewającego jad i napinającego się dla samej napinki.

Gdy trzeba, spierajmy się, polemizujmy, brońmy własnych poglądów, przekonań, ale zawsze...

TRZYMAJMY POZIOM!

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
Dyskusja (29605)
29605środa, 23, maja 2018 11:19
anonimowy_legionista
@Dzynek

Prezes? Za tym stoi Ivan Kepcija.

Już na koniec nie ma co robić rewolucji, a trzeba nam ewolucji.

Kolejny trener jak Hasi i inny wynalazek nie zrozumie tego co się w tej lidze wyprawa.

Specyficzny siłowy sposób gry, bez czasu na zastanowienie. Często piłką trzeba operować jak gorącym kartoflem.

Pełna mobilizacja na Legię w większości meczów, dwa psychopaci, którzy po każdym wejściu w piłkarza Legii śmieją się jak głupi do sera, klaskają itd. , a potem jeszcze mówią, że piłka to męska gra. Dobry przykład ławka Jagielloni czy postawa Ojrzyńskiego.

Wiecznie cierpiący kartofle Amiki Poznań, którzy za każdym razem twierdzą, że sędzia gwiżdże pod Legię. Takie żale kartofla słyszałem w audycji Kowala po meczu z Legią itd.

Braki można rozpisać, ale jest wiele zmiennych. Dajmy na to matura Szymańskiego, wiek Astiza, kontrakt Brozia, zmiennik Hlouska, forma Radovicia.
Czyli lewy obrońca, skrzydłowy (może Iloski w końcu zaskoczy?), jakiś napastnik bo Niezgoda musi mieć trochę luzu.
Co do NOWYCH piłkarzy oczekuje, że ich główną cechą będzie sposób operowania piłką przy nodze, krótkie (ochrona piłki przed rywalem) prowadzenie i jakaś tam dynamika.

No i ogarnięcie funkcjonowania środka pola. Antolić gra tak po Hiszpańsku/Barcelońsku, reszta preferuje inny futbol.

Ogólnie damy radę, co roku zrzędzimy i co roku na końcu jesteśmy w czubie.
29604wtorek, 22, maja 2018 20:24
CTP
Warto obejrzeć:
https://www.youtube.com/watch?v=uGqURrQfbPE

Pierwsza bramka: miodzio! Chyba warto zacząć powoli obserwować tego chłopaka.
29603wtorek, 22, maja 2018 20:11
Dzynek
Warto przeczytać:
https://legia.net/wiadomosci,73275-jaki_jest_idealny_trener_dla_legii.htmgą

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony kryteriami jakimi Prezes chce się kierować przy wyborze trenera. Także bardzo się cieszę, że trener przygotowania fizycznego będzie instytucją w klubie, a nie giermkiem trenera.
Prezes wreszcie zaczyna rozumieć. Życzę konsekwencjiSmile
29602wtorek, 22, maja 2018 16:24
anonimowy_legionista
@Dzynek

Wronki/Poznań to stan umysłu.

Oni nie wiedzą co to prawdziwa presja, która pęta nogi i umysły. Nie wiedzą co to jest prawdziwa nienawiść kiedy za każdym razem ktoś w Polsce chce pokazać Legii jak gra się w piłkę. Tego nie da się zrozumieć to trzeba przeżyć.
29601wtorek, 22, maja 2018 15:39
Dzynek
@świrekwampirek
Oczywiście. Sam uparcie buduję doktrynę drugiego garnituruSmile
Kupmy dzisiaj jednego za 2-3 mln euro, zwiększmy sobie szanse na europejskie puchary, a jak się tam dostaniemy to zimą kupny takiego kolejnego. Może za rok będzie nas już stać na takich za 3-4 mln euro. W rok możesz mieć 3 bardzo dobrych graczy.
A my tych 24-25 przecież mamy nawet po sprzątaniu. Jakby Brosz tutaj wparował to z nadmiaru bogactwa walnąłby sobie whiskySmile
29600wtorek, 22, maja 2018 15:31
świrekwampirek
Dzynek ale w naszych realiach to jest nierealne. Kadra drużyny ekstraklasowej mającej ambicję grania przynajmniej jesienią na 3 frontach a wiosną na 2 musi mieć około 24-25 zawodników. Przy naszych możliwościach zakupu plus kontrakt ilu kupisz takich za 2 mln? Jednego maks dwóch a co z resztą?
29599wtorek, 22, maja 2018 15:20
Dzynek
@anonimowy legionista

Dzięki za ciągłe przypominanieWink
29598wtorek, 22, maja 2018 15:19
dalkub
no więc Rutkowski właśnie rozwiązał problem jaki sam stworzył, już widzę te transfery po 2 mln - czyli pełen sukces.
Oczywiście można kupić 6 za 500 tyś lub dwóch po 1,5 mln, pewnie że nawet obaj mogą się połamać po 2 tygodniach a nawet po jednym dniu, tylko co to za argument? rozumiem że lepiej kupić 6 napastników po 10 mln niż jednego powiedzmy Lewandowskiego no bo się może połamać.
Jakość to jest to czego potrzeba a nie kolejnych niedoszkolonych zawodników, z których mozna coś ulepić.
29597wtorek, 22, maja 2018 15:03
anonimowy_legionista
@Dzynek

Wg standardów Rutowskiego, Lech kontynuuje tradycje Amiki Wronki. Resztę nakryjmy kurtyną milczenia.
29596wtorek, 22, maja 2018 14:48
Dzynek
Przecież za 2 bańki wyciągasz Carlitosa. Masz wątpliwościSmile?

Widziałeś dzisiaj jak Rutkowski zrównał z ziemią politykę transferową Lecha? Taką "6 za 500". Otwarcie mówi, że to był błąd i wycofują się z tego. My wcale inaczej nie robimy i naprawdę niewiele brakowało żeby Kepcija tak się kajał.
29595wtorek, 22, maja 2018 14:43
świrekwampirek
"kupienia jednego z 2 bańki niż 6 po 500 tysięcy" 6 po 500 tys to 3 mlnSmile
No tak ale co będzie jak ten jeden za 2 mln będzie niewypałem albo połamie się po 2 tygodniach? Wtedy nie ma ani kasy ani zawodnika a z tych 6 zawsze coś można ulepić.
29594wtorek, 22, maja 2018 13:47
Dzynek
Zatrudniamy Astiza, Zyro do rezerwy, a Wieteska wcześniej sprzedany;
Bierzemy Mauricio, Zyro na wypożyczenie;
Kupujemy Hildeberto, Michalak na wypożyczenie;

Ten Szymański miał to szczęście, że nie wypaliły transfery Hildeberto i Nagya i zrobiła się dziura w składzie. Tu nie było planowaniaSmile Jestem pewien, że gdyby nie te dwa ancymony to Szymański już dawno siedziałby w Sosnowcu.
29593wtorek, 22, maja 2018 13:23
anonimowy_legionista
Wiarę we własny produkt mamy. Jesteś dobry jak Szymański to grasz. Dawanie na siłę grać młodym to droga donikąd. Zasady są proste masz sobie wyszarpać miejsce w składzie bo jesteś lepszy na danej pozycji.

Na inne granie nas nie stać.
29592wtorek, 22, maja 2018 13:09
Dzynek
Dlatego zawsze będę zwolennikiem kupienia jednego z 2 bańki niż 6 po 500 tysięcy, bo z dużą dozą prawdopodobieństwa żaden się nie wybije. Tak przebrany jest teraz rynek.

Teraz to już po ptokachSmile
Z Górnika to przede wszystkim powinniśmy wziąć wiarę we własny produkt.
My wcale nie mamy gorszych piłkarzy tylko nie zadajemy sobie trudu, żeby ich rozwijać.
29591wtorek, 22, maja 2018 11:30
anonimowy_legionista
"Dobrze wiemy, że pieniądze są tylko mało rozsądnie wydawane. "

Piłkarze klasy "europejskiej" to 2-3 mln € w górę. Czyli tyle ile w szczytowych momentach cały budżet transferowy Legii.

Nie patrzmy na takiego Górnika i Kurzawę, zaraz ten drugi przepadnie. W Górniku co jakiś czas ktoś się wyróżnia jak niegdyś Magiera w sezonie 11/12 czy taki Mraz w Piaście z sezonu 15/16. To są frazesy.
29590wtorek, 22, maja 2018 11:17
Dzynek
@anonimowy legionista
Dobrze wiemy, że pieniądze są tylko mało rozsądnie wydawane. Trzymanie Hildeberto poza kontrolą to czyste marnowanie środków. Nie zdziw się jak znajdzie się kasa na jakiegoś -ovica oraz na pogonienie kogoś z ważnym kontraktem. Wtedy kasa jest.

Mam nieodparte wrażenie, że Dąbrowski został zwyczajnie wyrzucony z klubu, ale nie dlatego, żeby z kimkolwiek przegrał rywalizację. Jozak od swojego przyjścia zwyczajnie nie miał do niego przekonania jakby od samego początku mu nie pasował. Obniżka formy zdarzyć się może, ale żeby tak gościowi podziękować to przecież nie jest normalne.

Czerwiński doznał kontuzji w pierwszej części sezonu. Mam wątpliwości czy Jozak właściwie znał wartość Czerwińskiego, bo wtedy nie byłoby opcji wykupienia. Sam piłkarz poprosił o odejście, bo czuł, że trener będzie grał innymi piłkarzami i nie da mu dojść do formy. Dzisiaj byłby na wagę złota. Tu naprawdę nie chodziło o presję, ale o zwykłą sprawiedliwość. Nie wyrzucasz dzieci z domu gdy mają drobne problemy czy potrzebują trochę czasu aby w czymś się poprawić.

Niewątpliwie tak. Natomiast zdajemy sobie sprawę, że te wygrane to w wielu sytuacjach fura szczęścia jak ten gol Bochniewicza. Wolałbym jednak żeby szczęście nie było naszą podstawą gry ofensywnej.
29589wtorek, 22, maja 2018 10:40
anonimowy_legionista
Ogólnie jest trudno przez gówniany kalendarz 10/11 lipca pierwszy mecz w pucharach, potem mecz o Superpuchar, mecz rewanżowy w pucharach 17/18 lipca i 20 lipca startuje liga.

Uznane europejskie ligi startują pod koniec sierpnia.

Raz taki mamy klimat, surowe zimy (niże i takie tam, chociaż mogłoby się wydawać, że porównywalnie jak w Niemczech).

Szanujmy to co mamy i nie wymyślajmy koła na nowo jak niedouczeni dziennikarze szukający analogii i wzorców w krajach o innej kulturze, mentalności i położeniu geograficznym.

Chcemy bić się z Europą to trzeba wprowadzić nakaz budowania ogrzewanych i zadaszonych stadionów ze sztucznym oświetleniem gwarantującym wegetację trawy.

Nie stać nas na to.
29588wtorek, 22, maja 2018 09:58
anonimowy_legionista
@Dzynek

Rok, dwa, trzy ... poparłbym cię, ale raz - jak zawsze nie ma pieniędzy, dwa - i tak będziemy za rok MP, a trzy - tytuł w ostatecznym rozrachunku zapewni KuchyKing i banda Legijnych wyrobników.

Reszta to dodatek.

Dąbrowski miał swoje problemy, a dwa nie wytrzymał rywalizacji. Czerwiński z jakiegoś tam powodu też do końca nie odpalił.

U nas nie ma miejsca na ludzi nieradzących sobie z presją lub rolą rezerwowego.

Poza tym poza Hipciem Hildeberto i Mauricio, każdy zawodnik przyczynił się do wygrania choć jednego meczu.
29587wtorek, 22, maja 2018 09:28
Dzynek
---"Za kształt drużyny odpowiada obecnie dyrektor techniczny"----

Tego boję się trochę. Cały czas mam w pamięci, że to za jego przyzwoleniem dalej mamy kadrę źle zbilansowaną i krótkoterminową, choć razem z Jozakiem mieli wolną rękę. Teraz właśnie wychodzą błędy, których nawet małolat w FM nie popełni.

Bezgotówkowo zostali wypchnięci Dąbrowski i Czerwiński (jakby nie patrzeć wyróżniający się obrońcy w lidze), a w zamian przyszedł Mauricio (ewidentnie nie sprawdzony), któremu bezwzględnie powinniśmy podziękować. Jesteśmy -2 ze środkowymi obrońcami licząc tylko z polityki transferowej. Pazdan pojechał na kadrę i nie wiadomo czy wróci, czyli mamy już -3, a potrzeba 4 środkowych obrońców na 11 czerwca. Zapewne zrobimy coś, co praktycznie cofnie nas w rozwoju: przedłużymy kontrakt z Astizem. I to nie tylko z powodu braku graczy na zgrupowanie. Jak pojadą młodzi Mateuszowie Zyro i Wieteska (to czas, żeby na nich postawić) to ktoś musi być dla nich mentorem. Przecież Remy ze swoim francuskim co najwyżej nauczy ich przekleństw obcojęzycznych. A wypadałoby jeszcze kogoś z rezerw zabrać.

Prawa obrona została osierocona. Jędrzejczyka nie ma (i już być nie powinno, bo kiepskie granie przez 3 rundy to przegięcie) więc zostaje tylko Broz, który jak Astiz powinien zmienić otoczenie. Na już potrzebujemy dwóch prawych obrońców, bo przecież dalsze cofanie Vesovica do obrony to zabranie tej drużynie kilkudziesięciu procent z ofensywy. Turzyniecki kontuzjowany to chociaż wypada zabrać kogoś z dwójki , ale dalej nie ma tego podstawowego. Polecimy do Brozia prosić o jeszcze jeden sezon? Nonsens.
I w tym całym ambarasie najlepiej wygląda lewa obrona. Brać trzeba Hołownię i niech skrobie po piętach Hlouska, ale idzie komunikat, że potrzebujemy tu nowego gracza. Tylko ja źle widzę?

W środku pola mimo rewolucji mamy graczy o podobnej charakterystyce, co chyba dyrektorowi umknęło uwadze. A dokładniej boją się piłki. Jak tylko cała trójka nowych jest w podstawie to nie mamy kontroli nad meczem. Wszyscy całkiem dobrze grają w defensywie, ale jak przychodzi do rozegrania, zwłaszcza pod pressingiem to wszyscy się chowają, zwłaszcza Phillips. Akurat cofanie się w linię obrony po piłkę jest przede wszystkim dublowaniem defensorów i ma wątpliwą korzyść dla zainicjowania akcji, bo brakuje jednego pomocnika w środku. Obrońcy mają problem z wykonaniem podania do linii pomocy. Mamy takich pomocników, co chcieliby aby ktoś inny za nich wykonał robotę. Chętnie pobiegną w pole karne, ale do najtrudniejszej części gry ofensywnej to ich w zasadzie nie ma. Warto to sobie zobaczyć w ostatnim meczu jak trener ratował sytuację Hamalainenem ściągając Cafu.
Dlatego nie jestem zwolennikiem przedłużania z nim kontraktu. Według mnie to właśnie gracz na pozycję 8 jest naszą największą potrzebą. Nie ma kto wiązać drużyny, nie ma gościa, który zapewniłby płynne przejście z defensywy do ofensywy. Już nawet Jodłoowiec w tej kwestii był lepszy od Cafu, ale jak wiemy właśnie Piast przedłużył wypożyczenie, więc nie mamy nawet opcji rezerwowej.

Z klubu wychodzi komunikat, że potrzebujemy skrzydłowego, a tu jest o wiele bardziej komfortowo niż w obronie. Już nie pamiętamy, że mamy Hildeberto i Nagya? To nasze inwestycje i także z powodu naszej nieudolności nie potrafimy ich postawić do pionu i wydobyć potencjału jaki niezaprzeczalnie posiadają. Dyrektor nie może stać z boku i tylko się przyglądać. Trener może, ale nie musi się cackać z takimi piłkarzami, dlatego rolą dyrektora jest sprawienie aby ci chłopcy (bo zwyczajnie się zagubili) weszli na ścieżkę profesjonalizmu. Dlatego bardzo dziwię się, że Hildeberto nie ma w klubie.

A tak poza tym zadaniem dyrektora na to okienko powinno być wietrzenie kadry z graczy słabych i nie rozwojowych oraz określenie planów klubu wobec graczy wypożyczonych i grających w dwójce. Taka jest kolej rzeczy. Wpierw sprzątamy, żeby kupić coś nowego.
A tu na razie cisza w przeciwieństwie do komunikatu kogo potrzebujemy. I tak znowu dyrektor sportowy tworzy wśród zawodników klimat niepewności, bo żaden nie jest pewien, czy ma po co wracać po urlopie. Wiadomo przecież, że jak będą zatrudniać to trzeba też będzie zwalniać. Wolałbym abyśmy nie powtarzali bajzlu z zimy, którego zwieńczeniem było bardzo niekorzystne sportowo i finansowo wypchnięcie Dąbrowskiego.

Poza tym Kepcija musi widzieć sylwetkę Radovica będącą obrazem dyscypliny i przygotowania fizycznego drużyny. To też by tłumaczyło brak zrzutu z wagi Hildeberto. Z chęcią bym poczytał wytłumaczenie jak do tak skandalicznego zapuszczenia doszło. Nie wyobrażam sobie, że to tak zostawimy, bo ten sam człowiek będzie dalej trenował tego samego, leniwego Radovica.
29586wtorek, 22, maja 2018 09:17
anonimowy_legionista
PS Tak ogólnie, nowy trener nie nauczy ich grać w piłkę. Nie nauczy ich krótkiego prowadzenia piłki przy nodze, przyjęcia kierunkowego czy "zgaszenia" piłki, a przede wszystkim wizji gry.

Do tej pory mam w głowię Skorżę i jego zamykanie rywala na własnej połowie, kiedy po 60-65 minutach dostawaliśmy kontrę.

Do zdominowania ligi potrzeba ~3 Ljubojów czy VOO w pełni dysponowanych. Znaczy zawodników, którzy zrobią więcej miejsca do grania dla naszych rodzimych gwiazd.
29585poniedziałek, 21, maja 2018 23:32
anonimowy_legionista
Za kształt drużyny odpowiada obecnie dyrektor techniczny, a on jak wiadomo może wyciągnąć kogoś z Bałkanów lub poszukać w ""śmietniku"" Ligue 1. Tylko nie wśród takich graczy jak Furman, a takich jak Philipps, Cafu czy Remy czyli krnąbrnych lub niepasujących do koncepcji trenera. Np. robiących jakieś tam błędy lub odpalonych po jakimś dotkliwym meczu.

Wizje wielkiej Legii mam już za sobą, za prezesa Bogusława nie było 15-20 mln € na transfery i teraz również nie będzie.
Znaczy będzie, ale całe 1,5 - 2 mln € plus dogadanie się z menadżerem na odbudowanie/wypromowanie zawodnika.

Jak będziemy ściągać przekozaków jak Ljuboja i VOO to i Legia będzie nam lepiej grała. Póki co czekamy na kolejną gwiazdę i tyle.
29584poniedziałek, 21, maja 2018 22:09
CTP
@a_l
"Zaletą" Klafurica jest to, że my tak właściwie nie mamy żadnej skali porównawczej. Od wielu, wielu lat Legia słynęła z zatrudniania trenerów, którzy dopiero uczyli się swojego fachu. Jest wielce prawdopodobne, że sposób prowadzenia zespołu jaki widzieliśmy w wykonaniu Chorwata, to podstawa w tym zawodzie, jeśli chodzi o bardziej doświadczonych szkoleniowców. Inaczej mówiąc, to co dla nas było sufitem, w normalnych europejskich warunkach jest podłogą. Pamiętajmy również, że z całej Ekstraklasy, to Legia miała najbardziej ogranych i doświadczonych piłkarzy a także najbardziej wyrównaną i szeroką kadrę.
Jak wspomniałem wcześniej, cały czas jesteśmy na etapie budowy drużyny i to, na co zwracał uwagę Dalkub, czyli nazwisko szkoleniowca w kontekście ewentualnych transferów jest również bardzo istotne.
Nie twierdzę, że Klafuric jest złym trenerem ale nie popełniajmy błędów, które już kiedyś popełniliśmy (np. ten z Magierą) i nie pozwalajmy na to, aby naszymi decyzjami rządziły emocje.
29583poniedziałek, 21, maja 2018 22:09
anonimowy_legionista
We wrześniu i tak pewnie będziemy rozglądać się za nowym trenerem.

Jeżeli Klafurić zostanie to cześć kibiców będzie miała więcej wyrozumiałości i zrozumienia do grania padaki bez stylu i okopywania się pod własną bramką w pierwszych rundach europejskich pucharów.
29582poniedziałek, 21, maja 2018 21:12
anonimowy_legionista
Kuciak jednak miał więcej roboty, a jak się cofniemy to i Mucha. Ile razy zostawiali bramkarza sam na sam.

Rywale na Legię wychodzą na pełnej kur...e i grają tak jakby mecz trwał 60-70 minut. Jak ubodą to się mogą cofnąć i zmusić nas do NIEefektywnego ataku pozycyjnego.

Zobaczymy co nasi włodarze wykombinują. Klafurić zagrał cwanie i mądrze.
29581poniedziałek, 21, maja 2018 20:30
CTP
Trenerowi Klafuricovi należy się ogromny szacunek i wdzięczność za to, co osiągnął.
Ale... ja bym mu jednak podziękował. Miniony właśnie sezon był chyba jednym z najbardziej szalonych. Powiedzmy sobie szczerze, Legia zdobyła dublet głównie dzięki temu, że nasi główni rywale podarowali go nam na tacy a nie dzięki naszej widowiskowej grze. No chyba, że pod pojęcie "widowiskowe" podciągniemy to, co robił Arek Malarza. Ja osobiście jednak wolałbym, aby bramkarze nie byli naszymi głównymi bohaterami.

Jak oglądam take obrazki:

to dochodzę do wniosku, że budowa nowej drużyny cały czas trwa i aktualnie jesteśmy gdzieś tak w połowie. Czy tak odpowiedzialnie zadanie powinniśmy powierzać kompletnie nieopierzonemu trenerowi? Wydaje mi się, że jednak nie.
29580poniedziałek, 21, maja 2018 13:02
anonimowy_legionista
@Dzynek

Od ilu lat pitolimy tu o małej grze, krótkich podaniach i kontroli w środku boiska. Nic się nie zmienia. Jak Legia grała atak pozycyjny to było męczenie buły bo inni parkowali autobus. My zaparkowaliśmy piętrowy xD

Kiedyś ktoś tu upierał, się żeby Bartoszka zatrudnić. Może i kogoś z pary Stawowy/Zieliński bo Cracovia ładnie grała i operowała piłką.

Jak nam Lech pozwalał to wychodziliśmy. Ogólnie sztuka to sztuka żeby po każdym meczu sztukować skład bo zawodnicy są trapieni urazami kontuzjami nie mają siły biegać.
29579poniedziałek, 21, maja 2018 12:41
Dzynek
@anonimowy legionista
Bez przesady. Założeniem nie mogło być bronienie prawie całą drużyną w linii w polu karnym. Wyprowadzenie piłki to był czysty przypadek. Obrońcy bardzo często lutowali na pałę. Środkowi pomocnicy nie biorą na siebie rozgrywania i o wiele częściej robią to obrońcy. To jest podwórkowe granie. I to nie tylko we wczorajszym meczu.
29578poniedziałek, 21, maja 2018 11:40
anonimowy_legionista
Nie porównujmy "babki kiepskiej" z Trenerem Klafuriciem. Zespół taktycznie realizował założenia PERFEKCYJNIE. Adekwatnie do tego w jakim stanie była drużyna, rozbita psychicznie i fizycznie. Paliła się czerwona lampka rezerwy. Sił na bieganie 90 minut nie było.
29577poniedziałek, 21, maja 2018 11:15
QD
Jestem przeciwny pozostawieniu Klafuricia na stanowisku pierwszego trenera.
Odnoszę wrażenie, że On nie ma charyzmy i odpowiedniego szacunku, posłuchu w szatni. Teraz drużyna posłuchała Jego pomysłów, bo potrzebowała jakigoś planu. Z nim podobnie jak Magierą. Taki trener-kolega. To się może sprawdzić w sytuacji pożaru, gdy bat porażki wisi nad dupą, ale niestety nie na dłuższą metę. W momencie gdy zniknie presja i będzie trzeba przygotować się do sezonu szatnia się znów rozlezie.
Wymarzoną sytuacją byłoby tu pozostawienie go jako drugiego, by móc dalej korzystać z jego taktycznej wiedzy, ale to chyba niemożliwe.
29576poniedziałek, 21, maja 2018 10:47
dalkub
Trener na lata drogi Zgredzie powiadasz - oby twoje słowo ciałem się stało. Moim zdaniem łatwiej będzie jak trener ma porządne doświadczenie niż jak go nie ma. Dodatkowo gdy przychodzi do klubu taki choćby Meyer to pozwala łatwiej przyciągnąć do nas zawodników, którzy pytając a kto jest trenerem i otrzymując odpowiedź - Klafurić nie znają człowieka. Już to pisałem - trenera poznaje się nie wtedy jak ma serię 7 meczów bez porażki a wtedy gdy ma kryzys w zespole i jak nim zarządza i jak z niego wychodzi. W Legii pierwszy kryzys powala trenera na amen, a kryzys przyjdzie. Dlatego nadal twierdzę, że Klafurić jeżeli zostanie trenerem będzie to kolejny raz kiedy świadomie podejmowane jest ryzyko związane z brakiem należytego doświadczenia.
Zupełnie nie zgadzam się z tezą, że lato jest za krótkie aby poznać drużynę czy ją układać - oczywiście dużych zmian wprowadzić się nie da, ale Legia najpierw powinna skupić się na bardzo podstawowych rzeczach, solidnym przygotowaniu fizycznym, lepszej grze w defensywie, szczególnie pressingu. Potrzeba tez ze 2-3 nowych zawodników, szczególnie z przodu, a pewnie z kilkoma zawodnikami należy się pożegnać. Na zmiany przyjdzie czas później, być może w zimę, być może w trakcie rundy.
yvComment v.2.01.1