A+ A A-

W tym miejscu chcielibyśmy prowadzić naszą futbolową rozmowę "na aucie", czyli dyskusję w tematach, które nie zostały uwzględnione w artykułach w innych działach. Zachęcamy do udziału w naszym swoistym "klubie dyskusyjnym"!

Trybuna jest wolna dla każdego, każdy ma prawo się wypowiedzieć, zabrać głos w dowolnym piłkarskim temacie, w poważnym lub w żartobliwym, ironicznym tonie, obowiązuje freestyle tylko z jednym zastrzeżeniem. Niech poziom wypowiedzi, dyskusji przełamuje stereotyp piłkarskiego kibica jako zacietrzewionego półmózga, pieniacza uzewnętrzniającego swoje frustracje, wylewającego jad i napinającego się dla samej napinki.

Gdy trzeba, spierajmy się, polemizujmy, brońmy własnych poglądów, przekonań, ale zawsze...

TRZYMAJMY POZIOM!

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
Dyskusja (30829)
30829wtorek, 16, października 2018 20:35
Senator
Ja pamięć mam słabą ale akurat mecz z Portugalią mam w pamięci ponieważ dokładnie tak samo myślę jak Zgred.
Tylko asekuranctwo nie pozwoliło nam wygrać tego meczu. Aż się prosiło o ciut odwagi. Nie, trenejro zarządził spokój i czekanie na karne.
30828wtorek, 16, października 2018 14:11
Zgred
@dalkub

Zgoda co do stylu, w taki czy inny sposób ładnego dla oka - OK zgoda z tą jednak różnicą, że zarówno ze Szwajcarami jak i z Portugalczykami prowadziliśmy 1-0 strzelając pierwsi bramki w pierwszym meczu Błaszczykowski w drugim Lewandowski...a wiemy doskonale jak zmieniają się w takim przypadku proporcje, styl i taktyka - bo to wynik kreuje zachowania obu grających drużyn.
Może dojście do finału było w mojej wypowiedzi zbyt śmiałe gdyż w półfinale czekała drużyna Walii, ale skoro jak pisze szanowny - a-c10 fart nam sprzyjał w karnych z Helwetami to spychając wszystko na los szczęścia równie prawdopodobna mogła być sytuacja w której powiedzmy Quaresma ładuje w lampy a Błaszczykowski trafia Wink i...
Gramy ze zmęczoną Walią (przez którą Portugalczycy przeszli się właściwie spacerkiem 2-0)...i kto wie jakim wynikiem zakończyłby się ten mecz, jeśli korzystnym dla nas - mamy finał.
Wiem, że to teoria, tylko teoria.
Ale sam piszesz o roli bramkarzy i mega formie Glika, Piszczka, Kuby, Krychowiaka czy Lewandowskiego, ja dodałbym jeszcze Pazdana i przebłyski Grosickiego, to dalej twierdzę, że właśnie w okresie tej mega formy piłkarzy pan selekcjoner nie potrafił jej należycie wykorzystać bo z całą pewnością ci ludzie te jak piszesz wybitniejsze jednostki - mieli do tego predyspozycje aby zrobić lepszy wynik.

Tak na marginesie w 2004 roku ME została Grecja, która raz przegrała w grupie 2-1 z Rosją, raz zremisowała w grupie 1-1 z Hiszpanią i raz wygrała z Portugalią 2-1, a w fazie pucharowej gasili piękno gry drużyn z topu grając z kontry wygrywając po 1-0 z Francją, Czechami a w finale ponownie z Portugalią Wink czyli da się...no i mieli trenera w osobie Otto Rehhagela.
30827wtorek, 16, października 2018 12:04
dalkub
Zgred

ale tak szczerze o tych ME i tym potencjalnym finale to powiedz proszę:

1. W ilu meczach polski piłkarz dominował a nie się bronił? czy to aby nie dlatego bohaterem był Pazdan a nie Lewandowski?
2. Jak dużo bramek udało nam się zdobyć grając ten wspaniały futbol?
3. Jaki mecz zapamiętamy z tych mistrzostw? ja choć byłem gnojem do dziś pamiętam Polska Belgia z 1982r. czy finał w Barcelonie, a czy ktoś z nas zapamięta mecz z Niemcami? Ukrainą?

Takie wyniki to ja właśnie nazywam pudrowanie trupa - trup był wtedy i jest teraz. Ten trup się ukrywał dzięki bramkarzom, Glikowi w formie mega, Piszczkowi formie mega, Kubie w formie mega, Krychowiakowi formie mega. Do tego odpowiednia taktyka, na zasadzie blisko siebie i przeciwnika i kontra do skrzydła i jedziemy - wystarczyło. My potencjału nie mieliśmy na wyjście z grupy, a co tu mówić o ćwierćfinale czy finale. I tak ludziom, kibicom zrobiono krzywdę, bo oni myśleli że my jesteśmy top, a my jesteśmy zwykłymi kopaczami z kilkoma wybitniejszymi jednostkami niestety.
Może faktycznie trzeba tego Peszkę powołać Smile
30826wtorek, 16, października 2018 07:46
Zgred
@ a-c10

Czy się dokładam z własnej nieprzymuszonej woli do tworzenia takich, aż takich fantasmagorii - oczywiście. Tak to widziałem i tak to czułem dwa lata temu i nie zmienią tego Twoje prześmiewcze analizy. Ta grupa ludzi będąca pod inną trenerską ręką mogła osiągnąć dużo więcej niż ciągłe bronienie remisów...z panem "klask, klask - spokojnie" przy ławce.
Tym samym podkreślam iż żadne słowa Bońka, a już piłkarza Grosickiego zdecydowanie nie miały dla mnie najmniejszego znaczenia. Co nie zmienia faktu, że szanuje Twe przeciwstawne zdanie, każdy ma swój ogląd i może mieć swoje teorie zdarzeń.

Natomiast co do sytości i wilczej drapieżności niestety racji nie masz i powie Ci to każdy, który ze sportem miał ciut więcej do czynienia niż kopanie gały na garażach...Masz namacalny stan Krychowiaka, który za Paryż skasował taki kontrakt że właściwie zapomniał jak się gra w piłkę na poważnie. Od liczby zer po cyfrze na koncie bankowym u większości piłkarzy z naszej pięknej krainy następuje zjawisko samozachwytu i samozadowolenia wręcz - życiowego spełnienia. Między innymi, zostawiając już na boku wyszkolenie techniczne a raczej w nim braki - to właśnie ich odróżnia od kolegów po piłkarskim fachu z Europy Zachodniej, dla których to jest tzw. normal, ale wiesz Wink kurs euro zawsze u nas jest stabilny więc jak sobie liczbę zer pomnożą przez np: 4,35 pln - kończą historię podnoszenia umiejętności...ot życiowe prawidła.

Co do Ligi Narodów - pełna zgoda, co widać także po wynikach Niemców, Chorwatów czy wczoraj Hiszpanów. Ludzie grają w sezonie w swoich ligach i pucharach po 60-70 spotkań, a leśne europejskie dziadki dokładają im formułę do wyłudzania pieniędzy od zwykłych ludzi/kibiców...dokładając jeszcze więcej dat w terminarzach. A ja się pytam - kto to wytrzyma? Bo, że wszechmocny pieniądz - wiem, a zdrowie?
30825wtorek, 16, października 2018 06:30
kibic50
Słaba postawa reprezentacji wynika wyłącznie z faktu... braku Peszki.
Atmosfera siadła a Lewandowski jest cieniem samego siebie.
Możemy się panowie oszukiwać, ale za "sukcesami" kadry stał wyłącznie Peszko Very Happy Very Happy Very Happy
30824wtorek, 16, października 2018 00:49
a-c10
@ Zgred:

Ja mu tych ME nie zapomnę do końca życia, tego minimalizmu, obawy, posrania się przed zmianami...to my a nie Portugalia powinniśmy grać w finale!

Ja rozumiem, że np. prezes Boniek i futbolista Grosicki mają swój interes w rozprzestrzenianiu farmazonów o tym, jakobyśmy dwa lata temu prawie zostali Mistrzami Europy. Ale żeby się do tej działalności dokładać z własnej i nieprzymuszonej woli...?!

Zacznijmy od tego, że skoro już tworzyć takie fantasmagorie, to czemu niby my, a nie Szwajcarzy? Przecież oni w meczu jednej ósmej byli od nas dość wyraźnie lepsi i mają pełne prawo mówić o pechu. No ale dobra, zostawmy Helwetów. Nie wpadło Ci nigdy do głowy, że myśmy się w ogóle w tym ćwierćfinale znaleźli właśnie dzięki "minimalizmowi"? Nie? No to przypomnij sobie, co działo się podczas pierwszych dwóch meczów na MŚ'18. Albo odwiń sobie te dwa ostatnie spar... eee... spotkania LN. Tak właśnie wygląda reprezentacja Polski usiłująca grać z otwartą przyłbicą. Z bagnetami na czołgi. Gdyby to nie było takie przykre, to nawet by się można uśmiechnąć.

A co do możliwych zmian w regulaminie LN - widziałeś gdzieś ligę, w której co sezon wymienia się 1/3 składu? Trochę chore. I normalnie to nawet bym się zdziwił, ale to przecież UEFA, czego innego się spodziewać? A tak generalnie, to chyba mi nie powiesz, że w ogóle zakładałeś, iż Gianniemu i s-ce może w ogóle chodzić o sport...? No stary, litości! Smile Wzięli sobie chłopaki stare, (niezbyt) dobre sparringi, opakowali je w ładne, pseudo-ligowe papierki i wciskają komu popadnie. Logiczne, że bez Die Nationalelf na najwyższej półce cała heca sprzedawać się będzie słabiej, trzeba więc trochę pokombinować, by do tej przykrej ewentualności nie doszło. Aj-waj, czym tu się ekscytować?
30823wtorek, 16, października 2018 00:34
a-c10
Ooo... Już? Cztery mecze i zmieniamy selekcjonera? No proszzz... Niezłe tempo! A co, jeśli można spytać, doprowadziło do podobnej raptowności? Że przegraliśmy z Portugalią i Włochami? No. Wielkie mi mecyje. Przecież taki scenariusz od samego początku należało mocno brać pod uwagę. Na dziesięć spotkań z tego typu przeciwnikami możemy wygrać jedno i może ze dwa zremisować. A i to wyłącznie wtedy, gdy jesteśmy w optymalnej formie (na co w chwili obecnej szans nie było żadnych) i/albo rywal nie do końca się przyłoży.

Słyszę, że Portugalia bez Ronaldo. No bez. I co z tego? Wciąż przecież, gdyby zechcieć z dwóch drużyn zrobić jedną, to od nas poszliby do niej Lewandowski i Glik (choć raczej nie w obecnej formie) plus jeszcze może Piątek (ale wyłącznie w obecnej formie). Całą resztę stanowiliby Portugalczycy.

Słyszę, że Włosi w kryzysie. Owszem, podług ich standardów na pewno. Daj nam jednak, Panie Boże, taki "kryzys". Daj nam "kryzys", podczas którego nasza liga będzie "zaledwie" czwarta w Europie, a jeden z naszych klubów będzie zupełnie serio uważany za zdolny do wygrania LM. Nie, nie awansu do fazy grupowej. Ostatecznego triumfu w całych rozgrywkach. Inne kluby natomiast będą sobie ściągać graczy za kilka/naście/dziesiąt milionów euro "bo są perspektywiczni". Daj nam "kryzys", podczas którego brak awansu kadry na Mundial będzie można zupełnie poważnie określić mianem tragedii, która zdarza się raz na sześć dekad.

Było podczas tych dwóch meczów kilka bardzo symptomatycznych scen. Otóż np. w czwartek Joao Cancelo, prawy obrońca (!) reprezentacji Portugalii, dostał kilkudziesięciometrowe podanie. Piłka mięciutko siadła mu na nodze i pozostała pod jego pełną kontrolą aż do momentu, gdy zdecydował się ją odegrać. Kilka chwil później kilkunastometrowe podanie dostał Grzegorz Krychowiak. Choć niby nigdy nie grał w Ekstraklasie, to zachował się typowo po ekstraklasowemu: przyjęcie, poprawka, wślizg. Po kolejnych paru minutach dłuższe zagranie próbował opanować Kamil Grosicki. Jeden piszczel, drugi piszczel, strata. Mowa, było nie było, o autentycznych gwiazdach naszej kadry. Skoro one są pod względem techniki aż tak mocno za rywalem, czego niby spodziewać się po Góralskich, Szymańskich, Recach i s-ce?

Wczoraj Bernardeschi, Insigne i bodaj Barella postanowili sobie troszkę poklepać. Pyk, pyk, pyk - trzy, cztery podania bez przyjęcia, każde z nich mierzone na centymetry, każde dotarło tam, gdzie umyślił sobie nadawca. A to wszystko w bezpośrednim sąsiedztwie szesnastki rywala. Ilu polskich piłkarzy - powołanych, czy nie - stać na taką grę na takim poziomie? Zielińskiego od biedy. Kogoś jeszcze? Szczerze wątpię.

Teoria o głodnych wilkach i sytych brytanach jest - jak zwykle zresztą - efektowna w swej prostocie. Jednak, moim zdaniem, zupełnie nie przystaje do rzeczywistości. Ja tam nie widziałem braku chęci, zaangażowania i zapału. Widziałem brak umiejętności. Przestańmy wreszcie sami sobie kłamać i wiecznie skupiać się na peryferiach, zamiast na istocie rzeczy. A to przygotowanie fizyczne zawiodło. A to - aaa! kurwaaa...!!! - atmosfera nie taka. A to ten dwa piwa wypił, a to tamten siamtego nie kocha, a to - osz Ja, Pierre d'Olain... - burza w Arłamowie była... To nie rąbek jest problemem, tylko braki w wyszkoleniu tancerki.

Trener? A pewnie, swoje nabroił. Zapadł, niestety, na przypadłość, która dotykała też paru jego poprzedników. Mianowicie z jakichś kompletnie niezrozumiałych powodów uroiło mu się, że prowadzony przezeń zespół może - i to w meczu z silnym rywalem! - konstruować, kreować, trzymać piłkę na ziemi, grać przyjemnie dla oka i tak dalej. Otóż nie, nie może. Miejmy nadzieję, że pan selekcjoner zdążył już to zrozumieć. Jeśli tak, to spadek z pierwszej półki Pietrucharu Ekstraklasy w wersji de luxe uważam za cenę zupełnie do przyjęcia.
30822wtorek, 16, października 2018 00:09
Zgred
@dalkub

Polska stała tzw. rocznikami. O ile w latach 1972-76 zwyczajowość piłki nożnej była tu...tu rozdana. Puchary europejskie z tamtych lat pamiętają i Legię i Górnika ( górne półki) i widome sukcesy międzynarodowe.
Lata 80- siąte jeszcze szły tym rozdaniem - jeszcze...Wszystko było "tu" u nas na miejscu, a potem świat się zmienił.
Większość potencjału pojechała "za chlebem" - czemu dziwić się nie można z racji wiadomych sytuacji w kraju.
Kiedyś blokowiska grały po szkole w gałę do nocy, teraz grają na playstation w przerwach spożywając burgery z Mcdonalds...
Kiedyś samorodków było na pęczki, teraz w Kownackim , Bednarku czy Szymańskim szukamy nadziei...
Wf- y w szkołach - leżą, zajęcia po za szkolnymi - leżą, "grajta w co chcecie podaje nauczyciel w-fu rzucając piłkę", no i grają, te dzieciaki co bez zwolnień przyszły...
Jaka kultura ( sportu) taka przyszłość ( sportu)...i chęci!
To temat na oddzielną rozpiskę.
Myślę tylko, że w czasach obecnych kiedy lotnisk ( w założeniach) budować będziemy wiele Wink ma ktoś tam jeszcze pomysł na sport?
Chyba , że w kierunku południa i krajów afrykańskich wyjdzie komuś w obliczeniach, że w chwili wolnej przed lotem - można będzie poharatać w gałę zaraz przy Central Port Radom...
Można jezioro przesunąć na prawo/lewo, a w zamian postawić dwie bramki i zasiać trawę...
Nie chcę z grobu Barei budzić, ale przepraszam tak mi wyszło...

"Produkujemy przede wszystkim wyrób piłkarsko podobny i tyle"

No tak! Tylko tak zupełnie zwyczajnie zastanawiam się jakie my jeszcze "podróby" produkujemy? Bo kiedy zacznie się od prezydenta, przez premierów ich rzeczników i chętnych na radnych np: z wielkiej komisji - taki "miś" startuje na radnego - uwaga !
Pragi Połódnie...Very Happy
Pół życia wszystkie place w tym szczególny plac Szembeka nie był mi obcy, ale żeby aż tak ?

A ty @ dalkubie w ty wszystkim co nas czeka przez kolejne wybory oczekujesz czegoś co z założenia będzie miało charakter konstrukcji? Jakiejkolwiek - sportu? Taki produkt nie istnieje!
Niestety...Patriotyzm już w samej nazwie zaczyna być sportem...
30821poniedziałek, 15, października 2018 21:44
dalkub
Panowie

tak ja wiem że trener tu nie pomaga, ale ja Was zapytam kogo on nie powołał z tych co powinien? Mierzejewskiego? on też sporo powyżej 30 lat; Wilusza? kogoś jeszcze? jakich młodych nawet słabszych od tych co grają mamy i w perspektywie oni mogą być tymi wiodącymi? Woźniak? Żurkowski? ktoś jeszcze? Zwyczajnie jest ich za mało żeby można było patrzeć spokojnie w przyszłość. Produkujemy przede wszystkim wyrób piłkarsko podobny i tyle - dopóki się to nie zmieni to będziemy czekać na szczęście aż się zbierze jakiś mega rocznik albo kliku zawodników co znowu to pociągnie.
30820poniedziałek, 15, października 2018 20:56
Zgred
A teraz czytam to:

https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/782889/sensacyjny-zwrot-w-lidze-narodow-uefa-pomysli-jak-to-zmodyfikowac

Jakie to ładne, jakie wysublimowane, takie naturalne...
To, że któraś reprezentacja gra źle, nie ma potencjału i zwyczajnie przegrywa...stając w szeregu drużyn gorszych - ale nie - nie- nie...
tu cytat:
" Boisko pokazało, że dla Niemców granie w grupie B to jest krach, marazm finansowy, sponsorski. Może się okazać, że będą na pierwszym miejscu w rankingu UEFA, a będą grali w drugiej grupie - dodał Boniek."

Gdzie ten sport za chwilę będzie? Prawdziwa rywalizacja?Dramat
30819poniedziałek, 15, października 2018 20:07
Zgred
@dalkub

Ależ oczywiście, Nawałce trafili się ludzie, którym zależało na pewnych sytuacjach ambicjonalno - sportowych. Prawdziwy szkielet tzw. dobrego grania stanowili Lewandowski, Błaszczykowski Krychowiak, Glik, reszta jak Grosicki, Zieliński czy Pazdan też grali "o coś lepszego" na przyszłość. Bramkarzy nie liczę - klasa światowa. I tak dorosłe "wilki" jeszcze nie syte - stały się syte bardzo...Lewandowski król Monachium grał o Real Madryt, Krychowiak od którego rok w rok Sevilla rozpisywała skład ( dwa razy puchar LE) - przeszedł do PSG za ogromną kasę, Glik bohater Torino - za dużą kasę do Monako...
Grosicki bardzo chciał zostać w Premiership - ale zleciał, Zieliński kopie z Milikiem w Neapolu i podobno z tygodnia na tydzień jego wartość wzrasta za 100 milionów na 110,120, 130...itd Wink
I tak jak piszesz ciągnęli ten wózek, a z różnych powodów ( sytości także) szczyty mają już za sobą. Piszczek podziękował, doszły kontuzje, siatkonogi i specyficzny klimat w Soczi i z wilków głodnych następnych zdobyczy zostało już "najedzone stadko" kiedyś drapieżników...A, że trener marny - to jeszcze miast polepszyć sytuacje popsuł ją koncertowo stosując widzimisie taktyczne.
Ja mu tych ME nie zapomnę do końca życia, tego minimalizmu, obawy, posrania się przed zmianami...to my a nie Portugalia powinniśmy grać w finale!

A teraz król jest nagi, ale nowy trener jest dobry Smile bo młody, perspektywiczny...ale jak panowie poniżej piszą - zaczął od teorii swojego ego, a to z kolei prowadzi w prostej linii do - wszyscy wiedzą.

I chyba bardzo dobrze że zawyżana drabinka pękła z hukiem bo w życiu jest wiele ważniejszych spraw niż błędna wiara, że nasze miejsce jest / było wyżej niż np: Hiszpanów...
30818poniedziałek, 15, października 2018 19:41
Senator
Trzeba zgodzić się z Dalkubem. Ciągnący reprezentacyjny wózek Lewandowski, Glik, Piszczek, Błaszczykowski albo już nie grają (Piszczek) albo tak jak słusznie zauważa szanowny kolega najlepsze lata mają za sobą. Z następców moim skromnym zdaniem jedynie Bereś to klasa top.
Milik jeśli marzy o takiej klasie to musi zwyczajnie musi sytuację z drugiej połowy wykorzystać. Inną sprawą są decyzje trenera o powolaniach. Kilku zwyczajnie nie rozumiem ale w końcu nie znam się.
30817poniedziałek, 15, października 2018 14:25
dalkub
a może jest tak, że przez kilka lat z różnych powodów, nie zawsze obiektywnych udawało się reprezentacji Polski osiągać lepsze wyniki niż na to zasługiwała? że kilku zawodników będących i w gazie i szczytowej formie fizycznej oraz mentalnej, ciągnęło ten wóz. I teraz jak ci starzy są zwyczajnie za starzy, albo szczyt mają za sobą, albo formę pogubili, to okazuje się że król jest nagi, że nie ma kim zagrać na skrzydle, bo kim? że młodzi wyglądają żałośnie, że ligowy piłkarz polski nawet ten wyrózniający się przy Carvalho, Verattim czy innym Jorginho wygląda tak jak wyglądać powinien czyli jest 4 klasy słabszy i może tylko biegać.
Mówiono nam że Włosi w kryzysie - daj nam boże taki kryzys, Bernardeschi 24 lata, Insigne 27 lat, Veratti 25 lat, Donnaruma 19 lat; Barella 21 lat; biraghi 26 lat; Jorginho 26 lat i jeszcze wielu innych w tym wieku.
Czas przywyknąć i wcale nie wiem czy to nie lepiej niż ciagłe pudrowanie podłęj ligi kiepskiego szkolenia wynikami reprezentacji
30816poniedziałek, 15, października 2018 13:32
anonimowy_legionista
Jak dobrze, że latem ten pseudo trener nie trafił do Legii Wink Boniek nie zna się na trenerach nic, a nic ...

Panowie angliści, kurNa wczoraj się uświadomiłem, że grupa morta jest nazwana z błędem i to delikatnie mówiąc grubym. To jest siara nad siary. Troglodyci.
30815poniedziałek, 15, października 2018 12:55
Oley
Umówmy się, że nikt nie ruszy Lewego.
Co więcej, Lewy doskonale o tym wie, nie jest głupi, stąd takie, a nie inne wycieczki w eter.
30814poniedziałek, 15, października 2018 12:30
Pancz
Albo Lewy i Glik (też się nie przychylnie wypowiadał) albo Brzęczek. Ktoś musi wylecieć z tej drużyny.
30813poniedziałek, 15, października 2018 11:24
Oley
@reprezentacja

jakoś szkoda strzępić języka
Smile
jeśli kapitan po meczu mówi, że taktyka była bez sensu, a piłkarze lepiej czują się w innej... na co trener odpowiada mu, że piłkarze są od grania, a nie komentowania decyzji trenerów, to...
...jakoś nie wróżę temu duetowi za długiej kariery
30812poniedziałek, 15, października 2018 07:46
Zgred
#Reprezentacja - Brzęczek

O mój Ty Boże, jak to dobrze że pana Jerzego prezes do kadry porwał, a z przymiarek do Legii wyszły nici...! Gry nie oceniam, gołym okiem było widać kto wczoraj grał w piłkę, ktoś celnie napisał, że Szczęsny najlepiej współpracował z poprzeczką i może to posłużyć za cały komentarz.
Brzęczek szuka ustawień Wink z Linettym, Góralskim i Szymańskim z środku...grając ponownie bez skrzydeł (?) - twardziel.
Piątek strzela bramki - wychodzi Milikiem (?) - twardziel.
Brak szukania w końcówce meczu zmian ofensywnych (?) - twardziel.
Wynik 0-1 to najmniejszy wymiar kary , natomiast dywizja A - jest dla bardziej Ambitnych. Dywizja B - Bardziej się nam należy, oby nie dywizja C - czyli najbardziej Ch....wa.
30811piątek, 12, października 2018 13:45
a-c10
Dobór meczów do TVP

Sorry, panowie, ale Wy się wypowiadacie w takim tonie, jakbyście tę ligę oglądali od wczorajSmile To przecież Ekstraklasa jest. Przy typowaniu spotkań konkretnej kolejki, które potencjalnie przyniosą najwięcej emocji (o poziomie, zgódźmy się, trudno rozmawiać), logika ma bardzo ograniczone zastosowanie.

Bukmacherka

Jak już (chyba) MeM trafnie zauważył, kibice Ekstraklasy uważani są za taką, a nie inną grupę docelową. Buki i piwo. W ostateczności kabanos na zagrychę i świecidełko na rękę. W zasadzie tylko to można nam sprzedać.

@ Czarnuch:

To jest żenia. Poruta. I tyle.

Tylko wiesz co? Tej żeni i poruty by nie było, gdyby nie trudne do opisania zachowanie miłośników latającego piro z końca poprzedniego roku.
30810czwartek, 11, października 2018 21:46
XXX
@Zgred
Różni są bukmacherzy. Jedni są oficjalni i płacą podatki a do tego nie ustawiają meczów, a inni prowadzą szemrane interesy którym pomagają przestępczymi metodami.
To jest jak porównywanie firm farmaceutycznych do dilerów narkotyków. Niby handlują tymi samymi substancjami ale w zupełnie innych celach i w inny sposób.
Chociaż w niektórych sytuacjach trudno stwierdzić kto jest per saldo bardziej szkodliwy społecznie.
30809czwartek, 11, października 2018 20:06
Zgred
@(XXX)

Ale, czy nie jest to najbardziej śmieszne, że "oni" czyli firmy bukmacherskie widnieją już na koszulkach ? Jako - czytaj sponsorzy tej pięknej dyscypliny. I o ile jeszcze jakiś czas temu przyjmowali zakłady na wynik ( końcowy) o tyle teraz robi się deale na przed i po przerwie, na kto pierwszy kopnie, kto żółtko dostanie ( to jest najlepsze) Wink czy w 25 minutach, czy też w minutach następnych...itepe i itede.
Chorobliwa sytuacja, która poklaskiem się rozszerza i ku chwale Ojczyzny - trwa...

Mnie już nic nie zdziwi - za stary jestem Wink
30808czwartek, 11, października 2018 08:22
czarnuch
@a-c10
https://www.przegladsportowy.pl/pilka-nozna/lotto-ekstraklasa/cracovia/cracovia-ukarana-przez-komisje-ligi-ekstraklasy-sa/b7de7b6

To taki standard zarządzania..? Czy umiejętne radzenie sobie z sytuacjami kryzysowymi?
30807środa, 10, października 2018 22:48
Zgred
@Senatorze

Ale Legia zawsze grać w soboty nie będzie...a w soboty pewnie będą "ładne mecze" - ma TVP układność zadania...(?) - niech jadą...
Ależ proszę bardzo - płacą - więc - trzymamy się fazy...
Trochę, nie obraź się skoro gadamy o pieniążku... i z tą Legią - zarabiającą na wszystkich "obok siebie" ...to może (!) wreszcie coś się stanie, aby klubowość - co znaczy jedynie "jebać Legię" - nabrzmiała się ciut inną "religią" -niż do tej pory.
Cały sens pokazania "czegoś" - za co się płaci...No tak- wiem, wiem

"Tylko z praw telewizyjnych każda drużyna otrzyma przynajmniej 90 mln euro. West Bromwich Albion, najgorszy zespół ubiegłego sezonu, zarobił z tego tytułu 107 mln euro. Do tego Anglicy dają spadkowiczom poduszkę bezpieczeństwa – 84 mln euro wypłacane w ciągu dwóch lat. Rachunek jest prosty. Rok w lidze (awans i spadek) to gwarancja minimum 190 mln euro."

Nie chcę stosować formy prześmiewczej, ale jeśli mamy o czymś na poważnie rozmawiać - to przed snem zwyczajnie - nie śnijmy Wink
30806środa, 10, października 2018 19:48
XXX
Ja bym połączył informację od Zgreda o podejrzeniach korupcji w Belgii z obecnością gangsterów w polskich klubach. W światowej hierarchii korupcji sportowej i ustawianiu wyników na szczycie stoją mafie azjatyckie które "zlecają" dużo roboty mafiom włoskim, które z kolei pełnią kuratelę nad przestępczością zorganizowaną w innych krajach europejskich ze szczególnym wskazaniem krajów Europy Wsch. A więc gangsterzy mający dużo do powiedzenia w klubach z całą pewnością nie zaniedbają tego źródła dochodu.
Koledzy tyle uwagi poświęcają racom a one są nie celem stadionowych bandytów a narzędziem szantażu w walce o wpływy w klubach.
30805środa, 10, października 2018 16:33
Senator
Dobry ruch z tymi prawami. Ciekawe jak to się przełoży na frekwencję na stadionach ?
Pytacie jakie mecze, niby jest napisane hity kolejki.
Swoją drogą prezes TV to kibic Lechii Gdańsk, będą traktowani preferencyjne?
Moim skromnym zdaniem Legii powinno być sporo wszak ma kibiców w całej Polsce a i wspomniane hity to właśnie te z naszym udziałem.
30804środa, 10, października 2018 13:39
Zgred
Czyżby Belgowie mieli "swój Wrocław" ( ? Wink )

https://sport.onet.pl/pilka-nozna/inne-ligi/skandal-w-belgii-policja-przeszukuje-siedziby-dziesieciu-klubow/gdzd2h8
30803środa, 10, października 2018 11:27
ksjp
@Transmisja w publicznej

Kochani, ale o co tu jest spór?
jak napisał ac10 jest co najmniej dobre! I tak nikt albo prawie nikt tych meczów popołudniowo - piątkowych/ poniedziałkowych oprócz tych co to "od zawsze na zawsze" nie oglądał.
Bedzie mecz w sobotę w publicznej i super,będzie trochę więcej kaski dla klubów i super! A czy taki czy inny milion na mecz,a w porównaniu Panie do Bonda to taniutko, Panowie "o co kaman"!
Ja nareszcie widzę zalążek jakiejś w ogóle misji w TVP, do tej pory było to niewykonalne. Dlaczego? A nie wiem, pewnie niewykonalne.
30802środa, 10, października 2018 10:58
XXX
Problem polega na tym, że historii Polacy uczą się od Sienkiewicza, seriali i filmów przygodowych.
30801środa, 10, października 2018 08:54
dalkub
CTP

to jednak znamy trochę inną historię - cóż jak mawiał klasyk wszystko jest względne

Kogo będą pokazywać? ano skąd wiesz? napisałem to wyraźnie że każdy będzie chciał być w tej transmisji, nie wiesz jaki jest zapis i kto wybiera mecze i ustala godziny, bo o ile się nie mylę duży wpływ ma na to C+ - więc nie sądze że co tydzień będzie jakiś dobry mecz, pewnie raz na jakiś czas może, ale jak często o to tu mam spore wątpliwości
30800środa, 10, października 2018 05:42
kibic50
@ Prawa TV

Wrzucając temat chciałem jedynie zwrócić panów (pań) uwagę na fakt, że pomimo stałego obniżania się poziomu naszej skopanej, zawsze się znajdzie ktoś, kto za to badziewie zechce zapłacić.
Tym razem do garnka o nazwie "Ekstraklasa" dorzuca swoje trzy grosze telewizja publiczna, od jakiegoś czasu nazywana nie wiem czemu TVPis Very Happy
Jako że większość z nas "programowo nie ogląda TVP z wyjątkiem sportu", po ostatnich sukcesach tzw "słupków oglądalności" włodarze z Woronicza doszli do słusznego wniosku, że jedynie sport (piłka nożna, siatkówka) może zwiększyć współczynniki i zaciągnąć przed telewizory "suwerena gorszego sortu", bowiem pozostały "repertuar" sięgnął dna i notowania tuby propagandowej obecnej władzy lecą na łeb, na szyję.
Z doniesień medialnych wiemy, że za 37 sobotnich spotkać TVPis ma zapłacić 70 mln co daje ok 2 mln za dwie godziny emisji w tzw prime timie (najdroższe reklamy w całym tygodniu) Tyle mniej więcej kosztuje film o przygodach Jamesa Bonda, którego mogą emitować dopiero po 2 latach od premiery. Kino, pół roku później Blu-rey, pół roku później płatna TV (HBO, C+), rok później TVPis.
Z dwojga złego, wolę aby kasa za emisję (mecz, film) trafiała do PRYWATNYCH klubów piłkarskich, niż wielkich, PRYWATNYCH amerykańskich korporacji (Warner, Disney, Universal) czy rodzimych, PRYWATNYCH producentów tzw "programów misyjnych" w osobach Pospieszalskiego, Pietrzaka, Wolskiego czy Macieja Pawlickiego o Wojtku Cejrowskim nie wspominając.

Może dzięki tej kasie nasze oczy cieszyć będą nowi Szymańscy, Wolscy czy Kapustki niż kolejne "odgrzewane" Hollywoodzkie produkcje czy paszkwile na opozycję.
Wszak "stara piłkarska prawda" głosi, że "ciemny lud" jest dobry przy urnach, nie dla reklamodawców Very Happy

Na koniec.
Dla mnie jest czymś niezrozumiałym, aby stacja o największym zasięgu i potencjale musiała być finansowana z budżetu.

https://businessinsider.com.pl/finanse/finansowanie-mediow-publicznych-komentarz-krzysztofa-czabanskiego/vmdhp64

@ świrekwampirek

To nie "kosmos". To prawa rynku.
yvComment v.2.01.1