A+ A A-

W tym miejscu chcielibyśmy prowadzić naszą futbolową rozmowę "na aucie", czyli dyskusję w tematach, które nie zostały uwzględnione w artykułach w innych działach. Zachęcamy do udziału w naszym swoistym "klubie dyskusyjnym"!

Trybuna jest wolna dla każdego, każdy ma prawo się wypowiedzieć, zabrać głos w dowolnym piłkarskim temacie, w poważnym lub w żartobliwym, ironicznym tonie, obowiązuje freestyle tylko z jednym zastrzeżeniem. Niech poziom wypowiedzi, dyskusji przełamuje stereotyp piłkarskiego kibica jako zacietrzewionego półmózga, pieniacza uzewnętrzniającego swoje frustracje, wylewającego jad i napinającego się dla samej napinki.

Gdy trzeba, spierajmy się, polemizujmy, brońmy własnych poglądów, przekonań, ale zawsze...

TRZYMAJMY POZIOM!

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
Dyskusja (30975)
2415środa, 09, stycznia 2013 21:35
Garm
anonimowy_legionista -> Celem pracy Jóźwiaka nie był handel piłkarzami.
2414środa, 09, stycznia 2013 21:34
MeM
Niuniek
Chyba nikt nie ma wątpliwości, że to co napisałeś jest słuszne. Tylko jaka jest opcja "na dziś" po zwolnieniu Jóźwiaka? Obawiam się, że w tej chwili będziemy szli w kierunku wychowanków a nie będziemy w stanie kontraktować doświadczonych zawodników. Tacy jak Ljuboja raczej nie będą walić do nas drzwiami i oknami i potrzeba nam takiego Bereta do ich wynajdowania. A musimy takich pozyskiwać, bo naszej akademii daleko do La Masii.
2413środa, 09, stycznia 2013 20:09
Niuniek
@anonimowy_legionista
Naprawdę uważasz, że był jakikolwiek klub w ciągu ostatnich 3-4 lat, w którym sytuacja finansowa była lepsza? Albo że Jóźwiak był najlepszym dyrektorem sportowym w Polsce? Bo jeśli nie - i nikt tu peanów na cześć jego zwolnienia chyba nie prawi - to nie był właściwym facetem na właściwym miejscu.
Dla mnie krzywdę Jóźwiakowi zrobił nie obecny Prezes, ale Ci, którzy awansowali go ze skauta na dyrektora sportowego czy dyrektora ds. transferów, bo według mojej oceny i Jóźwiaka, i jego dokonań, to były po prostu za wysokie progi.
Lubię Jóźwiaka, naprawdę. Cenię niezwyle ćwierć wieku (z drobnymi przerwami) przez które był z nami związany. Ale jeśli chcemy być najlepszym, w pełni profesjonalnym klubem, to zatrudniajmy profesjonalistów, a nie znajomych. Nie da się zbudować profesjonalnej organizacji korzystając z wzorów rodem z... PSL Very Happy
2412środa, 09, stycznia 2013 18:58
anonimowy_legionista
@Niuniek

To jak będzie wyglądać Legia bez Jóźwiaka to się okaże. Dla mnie gość który związany był z klubem tyle lat zasługuje za szacunek, a nie peany za to że go pogonili bo rzekomo nic nie zrobił.

Budżet klubu nie jest tożsamy z płynnością finansową klubu. Pieniądze z TV, od sponsorów czy z biletów trafiają na konto w pewnych okresach czasu i budżet te wszystkie przychody zakłada.

Jeżeli Jóźwiak mógł np. kogoś wyrwać za 1 mln €, a na koncie w danym okresie było np. 1,5 mln € to co by było z płynnością finansową? Bańka zamrożona, zostaje 0,5 mln €.
2411środa, 09, stycznia 2013 18:17
Niuniek
@all
Chwilę się zastanawiałem, czy ten Jóźwiak to źle, czy dobrze. Ale jeśli żaden z nas nie umie jasno ocenić jego pracy, to trudno nie zgadzać się z decyzją Prezesa. To jest Legia, najlepszy klub w Polsce (a już bezsprzecznie z największymi ambicjami), więc nie ma tutaj miejsca dla tych, którzy nie są najlepsi (lub chociaż tylko bardzo dobrzy). Jóźwiak taki nie był w ocenie nas wszystkich.

@anonimowy_legionista
Niby wszystko rozumiem, ale z wyjątkiem jednego - Legia miała przez ostatnie lata bezsprzecznie największy budżet (o kilkadziesiąt procent) z wszystkich klubów ekstraklasy i największy w swojej historii. Czy to Jóźwiakowi pomogło? Nie, wręcz przeciwnie. Więc bronienie go dziś (kiedy przecież nadal mamy największy budżet w Polsce) właśnie z powodu pieniędzy wydaje się być dla mnie dziwne.

@Garm
Pełna zgoda. I akademia i szkolenie młodzieży to najlepszy przykład długofalowego myślenia, które nie musi bardzo dużo kosztować - przy koszcie na poziomie 5 mln zł rocznie stać byłoby na podobną akademię chyba wszystkie kluby ekstraklasy.

@all
Patrzenie na dokonania Jóźwiaka tylko przez pryzmat nazwisk transferowych jest według mnie bez sensu. Dopiero zestawienie tego w kontekście kwot transferowych i pensji nabiera jakiegokolwiek sensu. Fajnie jest mieć Astona Martina DB5, ale nie za 10 mln euro. Za tyle to nawet DB5 przestaje się podobać. Dlatego wszystkie wyliczanki typu udane / chybione transfery to dużo za mało, bo zdaje się, że nasza struktura pensji jest wprost masakryczna (względnie i bezwzględnie; w pierwszym składzie, na rezerwie i na trybunach) i to będzie nam się odbijać czkawką przez najbliższe lata (podobnie jak dziura wiekowa - bez Żewlaka, Ljuboi i Sagana - potencjalnie już za pół roku - stracimy 50 proc. wartości drużyny; a jak odejdą Astiz i Kosa - to też przecież kamienie, nawet nie kamyczki do ogródka Jóżwiaka - to stracimy 75 proc. tej wartości).

A Prezes, póki oprócz gadania też robi, wcale mi nie przeszkadza. Media zawsze były immanetną częścią naszego klubu. Tak jak muszą umieć z nimi efektywnie działać piłkarze i trener, tak samo musi Prezes. To przecież jeden z warunków koniecznych do tego, żeby sensowny marketing po pierwsze w ogóle był, a po drugie był skuteczny.
2410środa, 09, stycznia 2013 18:14
anonimowy_legionista
Skuteczny handel piłkarzami polega na tym żeby kupić tanio i sprzedać z zyskiem, ale czy dobrego, zdolnego gracza można kupić tanio? Pozostaje pytanie też za co?
2409środa, 09, stycznia 2013 17:38
Garm
Kategorycznie się nie zgadzam ze stwierdzeniem, że warunkiem prowadzenia polityki długookresowej jest posiadanie pieniędzy. Do tego potrzebny jest przede wszystkim pomysł i myślenie. Wisła miała pieniądze, ale nie miała pomysłu i wylądowała w ścieku. Teraz nawet duże pieniądze nie wyciągną jej radykalnie do poprzedniego stanu.

Sprzedaży młodych zawodników nie można zaplanować, ale można zaplanować kontrolowanie ich losów w określonych okresach za pomocą kontraktów. Jóźwiak tutaj bardzo zawinił, bo sytuacja z kontraktami w Legii jest zła i nic dziwnego, że przezesa diabli biorą jak widzi, z czym mu przyjdzie pracować.
2408środa, 09, stycznia 2013 16:17
anonimowy_legionista
Z tą polityką długookresową to ciekawa sprawa. Bo trzeba mieć podstawy żeby ją uprawiać - pieniądze Wink

Sam dobrze wiesz, że nie ma żadnej gwarancji tego co będzie za 6 czy 12 miesięcy. Spotkałem już się z taką opinią, że np. nie można zaplanować sprzedaży młodych piłkarzy bo po zagraniu niecałego dobrego sezonu zaczynają się "sypać" w dorosłym zespole vide Żyro czy Wolski. Coś w tym jest, bo mało który zawodnik po przejściu z MESA nie miał jakiś urazów.

Ciągłość myśli szkoleniowej też nie jest w żaden sposób zagwarantowana. Urban ma kontrakt jeszcze na pół roku, a jak przyjdzie ktoś inny? Np. Skorża 2.0 i będzie chciał wystawiać 5 defensywnych pomocników.

Na to żeby obserwować zawodników to też potrzebne są pieniądze, ciekawe ile Jóźwiak mógł w miesiącu wydać na podróże zagraniczne? Poleć tu i tam, wynajmij hotel, samochód i robi się kilka tysięcy €.
2407środa, 09, stycznia 2013 13:04
Monrooe
@ anonimowy_legionista

Ależ ja Ciebie doskonale rozumiem. Sam mam podobne obawy, to raz. A dwa to facet mówi o rzeczach których od lat nie udało się w tym klubie wprowadzić. Porusza kwestie które są proste jak drut, jednak nigdy nie były "na tapecie", a teraz w ustach prezesa brzmią wręcz rewolucyjnie. Przykłady? proszę:

O transferach:
- "Interesuje mnie polityka długookresowa. Nie można kogoś kupować na podstawie trzech kaset wideo i po tygodniu rozmowy. Szukamy kogoś, kto będzie pasował do naszego modelu funkcjonowania drużyny."

Rewolucja, od lat zakupy w każdym oknie transferowym to była łapanka. Kupowaliśmy nie tych których chcemy tylko tych którzy chcieli, a o ich przydatności dowiadywaliśmy się tu, na miejscu. Co z tego, iż wiadomym było, że to najgorsza możliwa forma, a jednak trwaliśmy przy tej metodzie dzielnie od lat. I teraz co? Nagle ma być inaczej, bardzo bym chciał, ale czy faktycznie gotowi jesteśmy na aż tak rewolucyjne zmiany?

O kibicach, a raczej ich traktowaniu:
- "Nie ma żadnej wojny z fanami, przynajmniej od kiedy ja jestem prezesem. Chciałbym, żeby pewne rzeczy się zmieniły, i to niezależnie od postawy kibiców. Na przykład nie może być tak, że ludzie czekają dwie godziny na mrozie, chcąc wejść na stadion. To nie jest żaden element negocjacji, po prostu wiem, że to niedopuszczalne."

A ten fragment to już kosmos kompletny. Każdy wie, że to podstawa, a jednak w naszym klubie jakoś nikt się tym nie przejmował. Ważniejsze było, iż o kateringu na lożach vip mówiło się "na mieście". A tu proszę, nagle to się zmieni? Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki? Rewolucja pełną gębą, tylko jakoś tak z niedowierzaniem kręcę głową.

Podobne przykłady mogę mnożyć. Praktycznie w każdym z tych wywiadów pada kilka rewolucyjnych słów. Od lat oczywistych, od lat nie do przeskoczenia. Teraz nagle się to zmieni? Chciałbym i to bardzo, ale jakoś nie umiem tak łatwo zauważyć w podobne zapewnienia. No cóż, czekam, wiele spraw okaże się w bardzo szybkim czasie.
2406środa, 09, stycznia 2013 12:28
anonimowy_legionista
@Monrooe

Mnie ta otwartość nowego prezesa jednak "przeraża". Pewnie to jest gość dość otwarty i nie robi problemów dziennikarzom, ale mógł by w końcu rzucić hasło: jak zrobię wynik z klubem to porozmawiamy, albo podobne cuś Wink

Teraz pompowanie balonika trwa, nowa nadzieje kibiców, prezes "młodzieńczą" pewnością kreśli nowe plany ... no ale tu pojawia się mój sceptycyzm, czy "Boguś" wie w co wdepnął? Piłka nożna rządzi się swoimi prawami, a bez pieniędzy rezultatu się nie zrobi.
Spoko, że jest pewny swojego sukcesu, ale nie zostawia sobie jakiegoś marginesu bezpieczeństwa.

Podoba mi się, że w końcu pojawią się dietetyk, analityk, etc. ale jest też kilka problemów błahych takich jak to, że chłopaki z MESA po przejściu do pierwszej drużyny łapią jakieś drobne urazy, pachwiny, mięśnie brzucha i zamiast szybko ich postawić na nogi trwa to wiekami.
Może przesadzam, ale w końcu trzeba stworzyć jakiś sensowny "Legia Medic Center albo Labs" zwał jak zwał Wink
O kilku skautach opłacanych na wyłączność w Czechosłowacji, Rumuni czy na Bałkanach nie wspomnę Wink
2405środa, 09, stycznia 2013 11:49
CTP
"Możliwości tego klubu są kosmiczne, ale kiedy pomyślę, ile można zrobić i zmienić na lepsze, to aż mi się w głowie nie mieści. Oczywiście zderzenie z realiami polskiego futbolu bywa szokujące, jednak widzę przed Legią olbrzymie pole do popisu. Na świeczniku jest pierwsza drużyna, ale przecież liczy się też administracja, marketing, sprzedaż, bezpieczeństwo, zadowolenie kibica, no a już najważniejsza dla mnie jest nasza przyszłość, czyli akademia szkoląca młodych piłkarzy."
Dla mnie z kolei ten powyższy cytat jest najważniejszy. Nieraz tutaj jęczałem nad kompletnym brakiem pomysłów w klubie, co zrobić z tymi 100 tys. Kart Kibica.
2404środa, 09, stycznia 2013 11:38
Monrooe
@ anonimowy_legionista

- "Dla mnie najważniejszym pytaniem jest to ile klub ma pieniędzy na wzmocnienia? "

No cóż, widzę, że mamy zupełnie inny pogląd obecną sytuacji. Dla mnie akurat to pytanie jest na szarym końcu. O ile zgadzam się co do kwestii wywiadów naszego nowego prezesa (też wolałbym aby robił a nie mówił) to muszę przyznać, że płynie z nich wiele słów które od lat chciałem usłyszeć. Ciekawe tylko czy da się to ta łatwo wdrożyć jak mówi o tym nasz prezes. Jak na razie przez tyle lat się nie udawało. No, ale nie będę krytykował gościa za to, że mówi o tym o czym marzyłem od czau gdy zacząłem ogarniać legijny świat rozumem. Zobaczymy, mam nadzieję, że tym razem się uda.
2403środa, 09, stycznia 2013 10:28
anonimowy_legionista
Mi akurat to, że udziela tylu wywiadów, robi marketing i się "lansuje" nie podchodzi.
Każdy z nas by chciał i MP, wzmocnień i kompletu na trybunach, ale czy "ładnym" gadaniem można to osiągnąć?
Wolałbym, żeby zamiast gadania były efekty Very Happy

Dla mnie najważniejszym pytaniem jest to ile klub ma pieniędzy na wzmocnienia?
Gazety pisały, że Jóźwiak chciał coś uskładać na transfery zarabiając na Wolaku. Czy od piątku polepszyła się, aż tak sytuacja finansowa klubu?
2402środa, 09, stycznia 2013 10:19
Garm
GW nadal w formie. Zdaniem żurnalistów z tego poczytnego dziennika Legia zagra w Pucharze Polski dwumecz z Okocimskim Brzesko.

A co do kwestii terminów - ciekaw jestem, jak długo jeszcze będą się pokazywać trupy zostawione przez poprzednie władze PZPN.
2401środa, 09, stycznia 2013 10:15
WielkieLegiony
Kolejny wywiad z nowym prezesem, który wywołuje u mnie nadzieje na lepszą przyszłość. Od poprzedników różni go to, że nie poprzestaje na ogólnych farmazonach jaka to Legia będzie wielka a dodaje trochę szczegółów co i jak chce zmieniać w naszym klubie. Trzymam kciuki. Jedyna rzecz, która pozostaje niewiadomą to jak pójdą sprawy z protestującymi kibicami. Wyglda mi na to, że na razie Leśnodorski bardzo delikatnie podchodzi do tematu. Zapowiada to co kibice chcą usłyszeć i co jest w stanie zrobić samodzielnie. Być może jest tak, że w kwestii dalszych działań dotyczących zapełnienia Żylety i/lub zakończenia protestu nie ma jeszcze wyraźnego planu lub jest kilka alternatywnych rozwiązań.
2400środa, 09, stycznia 2013 09:37
Moros
Mi też się tam sporo podoba tylko nie wiem ile w tym realnej wiary w to co mówi, a ile bicia piany pod publikę (kibiców).

Dziwna wydaje się być próba, a przynajmniej zapowiedź, pewnego przejścia do porządku dziennego jeśli chodzi o sytuację na trybunach. Ciekawe jak zareaguje druga strona. Podejrzewam, że Żyleta na pierwszym meczu dalej będzie w 90% pusta. Zobaczymy co wtedy będzie miał do powiedzenia prezes, bo tutaj to akurat jest chyba za dużym optymistą. Być może myśli, że uda mu się jako taka wymiana publiki ale przy zapowiedzi, że ceny biletów nie zostaną zmienione nie wróżę mu sukcesu, a przynajmniej nie wiosną.
2399środa, 09, stycznia 2013 08:54
gawin76
Link do pełnego wywiadu tutaj.

Ogólnie wiele z tego, co mówi Leśnodorski, naprawdę mi się podoba, głównie jeżeli chodzi o kwestie organizacyjne związane z funkcjonowaniem klubu.

No ale jednak nie o to chodzi, żeby dobrze wypadał w wywiadach Wink Zobaczymy za parę miesięcy jak będzie.
2398środa, 09, stycznia 2013 08:30
Moros
Prezes w dzisiejszym wywiadzie dla Rzepy potwierdza tego potencjalnego napastnika i dwóch obrońców i wydaje się być tego tak pewny jakby mieli już coś praktycznie dogadane. Zobaczymy jak to będzie ale chyba każdy kibic Legii wie jak to u nas było dotychczas z zapowiedziami i realizacją tych zapowiedzi jeśli chodzi o transfery. W prasie klepią tylko o tym Dwaliszwilim, a o obrońcach cisza. Można więc wnioskować że albo szykuje nam się jakiś szrot albo nowy prezes tak zastraszył legijna administracje, że nikt nie myśli o jakiś przeciekach Smile
2397środa, 09, stycznia 2013 05:37
anonimowy_legionista
Co do Dwaliszwiliego pozostaje cień s z a n s y . Jeżeli faktycznie jest nim takie zainteresowanie to jesteśmy na końcu "przewodu pokarmowego".
W takim razie pozostaje postawić pytanie czy zimą będą jakiekolwiek wzmocnienia?
2396wtorek, 08, stycznia 2013 06:45
anonimowy_legionista
Średnio na jeża widzę to, że Legii będzie udawało się pozyskiwać jakiegoś dobrego gracza z Polski.

Na dobrych graczy klubu nie stać, a warunki stawiane przez lokalnych rywali w przypadku znacznie słabszych piłkarzy są często komiczne.

Jasne, że można próbować zastawiać sidła jak w przypadku Traore czy Dwaliszwilego, ale raz nie jesteśmy jedyni w tym kraju, a dwa będą inne czynniki, które sprawią że dany gracz do Legii nie trafi.
Dla mnie to loteria, raz się udo, a raz się nie udo Wink

Najpewniej klub skupi się bardziej na młodych wyróżniających graczach, których można przygarnąć za czapkę gruszek.
Choć w tym wypadku w końcu wypadało by zbudować ośrodek szkolno-treningowy. Pozostaje pytanie za co?

Autentycznie trochę szkoda mi Bereta bo miał jakieś rozeznanie u naszych południowych sąsiadów (Czechosłowacja Very Happy). Mam nadzieję, że na tym rynku nowy "skauting" też będzie działać.
2395wtorek, 08, stycznia 2013 00:53
gawin76
@ Monrooe

No właśnie, przynajmniej jak na mój gust, błędy Sulera były całkowicie innego typu od błędów Astiza czy Żewłakowa - używając terminologii z innego poletka, to były błędy niewymuszone, obcinki, podania pod nogi przeciwnika, z regularnością zadziwiającą u zawodnika, który zaszedł na tak wysoki poziom, zwłaszcza reprezentacyjny.

@ anonimowy_legionista

Moim zdaniem zagraniczny skauting to w naszych warunkach fikcja. Oby choćby ten rodzimy funkcjonował, oczywiście mam na myśli ewentualne wzmocnienia kadry pierwszego zespołu.

Wracam w tym momencie do Traore, pal już sześć czy chciał do nas czy nie chciał, czy stać nas na niego było czy nie, ale istotne żebyśmy w takiej sytuacji mieli pełną koncepcyjną jasność co do tego czy my jesteśmy danym piłkarzem zainteresowani.
2394poniedziałek, 07, stycznia 2013 21:25
anonimowy_legionista
Z oficjalnej strony disco-polo wynika, iż Król dogadał się ze wszystkimi piłkarzami, a pozostaje pozbyć się złudzeń, że Dwaliszwili trafi do Legii.

Wg słów nowego prezesa Legii, zostanie wytypowana grupa 15-20 piłkarzy, których Legia będzie weryfikować pod kątem przyszłych transferów.
Czas pokaże co z tego będzie. Zastanawia mnie jedno kto będzie typować tych piłkarzy, kto ich oglądać i wystawiać im laurkę oraz to jaki będzie wyznaczony obszar zarzucania tych sieci.
Jeżeli będzie musiał to robić Mazurek to chyba trochę przesada. Przecież żeby zrobić dobrą obserwacją zgodnie ze sztuką to trzeba pewnie minimum z 5 spotkań z danym piłkarzem obejrzeć, pod warunkiem że gra. Chyba, że już poza Polską nikogo szukać nie będą.
W dodatku ważną sprawą jest stabilizacja w sztabie szkoleniowym. Za rok może nie być Urbana, przyjdzie nowa "lepsza" miotła i będzie nowy koncept.

Ps. Monrooe co do zarobków Sulera, ciekawe czy te 300 k € to netto czy brutto Very Happy W grudniu PS twierdził, że to tylko 15 k € miesięcznie, ale w porównaniu do zarobków młodych piłkarzy to i tak naście razy więcej.
2393poniedziałek, 07, stycznia 2013 13:00
Monrooe
ave, ja pamiętam Kamila bardzo dobrze. Ba, bardzo na niego liczyłem. Miał chłopak potencjał, którego niestety kompletnie nie wykorzystał. Miałem nadzieję, że jeszcze wróci na właściwe tory, ale kontuzja pokrzyżowała i te plany. Może faktycznie odnajdzie się w trenerce. Zapewne ma co nieco do zaproponowania swoim podopiecznym.
2392poniedziałek, 07, stycznia 2013 12:43
ave
Może sezon nie do końca ogórkowy więc informacja zupełnie nieprzydatna. Bo kto z Was pamięta takiego piłkarza jak Kamil Majkowski? Ściągnięty przez Wdowczyka, miał jeden dobry mecz przeciwko Wiśle Kraków ( nie pamiętam czy w Pucharze Polski czy w Pucharze Ligi). Otóż Kamil dziś ma 23 lata i niestety jest kontuzjowany. W rundzie jesiennej został trenerem Makowianki Maków Maz. w lidze okręgowej. Dlaczego postanowiłem o tym napisać? Bo może rośnie nam przyszły talent trenerski. Majkowski przejął drużynę , która w 9 meczach zdobyła zaledwie jeden punkt. Nie wiem jakich metod treningowych użył nowy trener ale pod jego wodzą Makowianka wygrała 6 meczy z rzędu i z nadzieją czeka na rundę wiosenną.

http://makowianka.futbolowo.pl/news,1766432,podsumowanie-rundy-jesiennej-.html
2391poniedziałek, 07, stycznia 2013 12:11
Monrooe
Ja panowie nie oceniam Marco Sulera aż tak surowo. Zostawiając już jego zarobki z boku, prezentowane przez niego umiejętności są dla mnie kompletną niewiadomą. Niestety nie dane mu było pokazać się w kilku kolejnych spotkaniach. Dlaczego? Tak do końca to nie wiem. Popełniał błędy? popełniał, ale czy większe niż nasi "standardowi" defensorzy. Mi się nie wydaje, Astiz na koniec zeszłego roku zawalił nam kilka spotkań, Żewłakow robi to nadal. Czy
aby na pewno Suler jest aż taką bombą zegarową? Powtórzę, nie jestem pewien. Przyczyna więc tkwi gdzieś indziej? Pytanie czy przypadkiem nie jest tak jak w przypadku Kneżevicia, ktoś się zorientował, że płacenie takiej kasy obrońcy o klasie nieprzekraczającej dostępnych nam zawodników nie ma sensu. Przecież poza podstawą są jeszcze wejściówki, jakieś premie, dodatki. Widać lepiej postawić na niepewnego Żewłakowa czy wciąż nieobliczalnego Astiza niż na na niewiadomą w postaci Marco Sulera. Coś czuję, że szybko pożegnamy się z tym defensorem. Czy już zimą? Oby.
2390poniedziałek, 07, stycznia 2013 09:36
MeM
Co do Sulera - sądzę, że odsunięcie od gry po Jagiellonii spowoduje pełną koncentrację w meczu następnej szansy. Poza tym może włączenie do kadry Cichockiego i ostra rywalizacja też by coś poprawiła.
Co do Jóźwiaka - też chciałbym, żeby nasz skauting/pozyskiwanie zawodników wyglądało inaczej i było prowadzone przez kogoś innego, tylko jeżeli w lato np. Ljuboja i Żewłakow odejdą, to kto spróbuje znaleźć kogoś na ich miejsce? Mazurek? Wyobraźcie sobie, że zamiast Marka to on rozmawia z Ljuboją te półtora roku temu. Popieram kierunek zmian, ale trzeba mierzyć siły na zamiary.
2389poniedziałek, 07, stycznia 2013 09:04
CTP
Pozostaje psycholog. Marco musi sam sobie poradzić ze swoją głową. Trochę mi to przypomina film pt. "Nic śmiesznego" i scenę z mostem, gdzie Adaś Miauczyński bardzo chciał błysnąć przy producencie. Smile
2388poniedziałek, 07, stycznia 2013 02:11
anonimowy_legionista
CTP, nie liczę na to, że ktoś będzie chciał go od nas kupić Very Happy

Zresztą jeżeli Zbozień zostaje w Gliwicach na wiosnę to Urban musi mieć jakiś plan, co innego pozostaje?
2387niedziela, 06, stycznia 2013 23:51
CTP
"Liczę na to, że Urban poprawi jego koncentrację w meczach i będzie lepiej."
Obawiam się, że jest to niemożliwe. Musiałby dużo grać a na tykającą bombę w defensywie Urban raczej sobie nie pozwoli.
2386niedziela, 06, stycznia 2013 23:33
anonimowy_legionista
Jeszcze co do samego Sulera ...

To, że Suler gra jak piłkarz za 100 k € kogoś dziwi? Mnie nie, klub za niego zapłacił tyle ile był wart, choć jeszcze go nie skreślam.
Liczę na to, że Urban poprawi jego koncentrację w meczach i będzie lepiej.

Oczywiście wygląda na to, że lepiej było zatrudnić Celebana, ale większość kibiców nie chciała chórzysty w klubie.

Dla mnie jak nie masz kasy to upewniasz się czy ewentualnie zakupiony przez Ciebie "towar" ma jakąkolwiek wartość.

Normalny skauting polega na tym, że trzeba mieć na miejscu swojego człowieka, któremu się płaci, on robi notatki, wysyła takiemu Beretowi, a Beret przyjeżdża i to weryfikuje.
Opłacenie takiego człowieka kosztuje, podróż i pobyt na miejscu też. Jeżeli nawet Beret miał jakiegoś piłkarza wyłowić sam to musiałby najpierw go wyłowić, a potem w kilku kilkunastu spotkaniach obejrzeć, a na to raczej kasy nie było.

Więc nie za bardzo rozumiem te wszystkie peany na zwolnieniem Jóźwiaka, gość działał w określonych warunkach i miał skromny budżet.

Co do płacenia w ratach za podpis na kontrakcie, ja uważam jednak, że jest to wersja prawdopodobna, chodzi mi głównie o płynność finansową i o niezamrażanie większej kwoty w pewnym okresie czasu.
yvComment v.2.01.1