A+ A A-

W tym miejscu chcielibyśmy prowadzić naszą futbolową rozmowę "na aucie", czyli dyskusję w tematach, które nie zostały uwzględnione w artykułach w innych działach. Zachęcamy do udziału w naszym swoistym "klubie dyskusyjnym"!

Trybuna jest wolna dla każdego, każdy ma prawo się wypowiedzieć, zabrać głos w dowolnym piłkarskim temacie, w poważnym lub w żartobliwym, ironicznym tonie, obowiązuje freestyle tylko z jednym zastrzeżeniem. Niech poziom wypowiedzi, dyskusji przełamuje stereotyp piłkarskiego kibica jako zacietrzewionego półmózga, pieniacza uzewnętrzniającego swoje frustracje, wylewającego jad i napinającego się dla samej napinki.

Gdy trzeba, spierajmy się, polemizujmy, brońmy własnych poglądów, przekonań, ale zawsze...

TRZYMAJMY POZIOM!

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
Dyskusja (30693)
30663sobota, 15, września 2018 21:34
a-c10
@ XXX:

To jednak trzeba tłumaczyć? No dobra... Podstawowe różnice dostrzegam trzy. Po pierwsze, jak już pisałem, stronę internetową - zwłaszcza taką opartą na tekście - założyć może k a ż d y. Nie trzeba do tego ani specjalnych umiejętności, ani przesadnych nakładów. Ergo każdy może sobie, w razie potrzeby, sprawdzić w praktyce zasadność swoich zarzutów wobec cudzych stron internetowych.

Zostać prezesem klubu piłkarskiego dane będzie jedynie bardzo nielicznym. Owszem, każdy może założyć swój LZS, ale zgódźmy się, nie o takich klubach mowa. W związku z czym, taka funkcja to nie tylko prestiż i (ewentualnie) materialne profity, lecz przede wszystkim odpowiedzialność. Zwłaszcza że...

Po drugie, jak to expressis verbis wyłożył Gawin, Czarna-eLka to serwis amatorski. Nikt tu nikomu niczego nie obiecywał. Nikt nie wymaga wyłączności. Nikt nie pobiera opłat za dostęp do publikowanych treści. Nikt nie wymaga niczego, poza może odrobiną kultury wypowiedzi. Podoba ci się? Super! Zostań, czytaj, komentuj. Nie podoba ci się? Cóż, trudno. Do widzenia!

Tymczasem klub piłkarski - o czym już wielokrotnie pisałem i wciąż nie rozumiem dlaczego tak trudno to zrozumieć - posiada liczne grono fanatycznie oddanych klientów (ugh... co za paskudne słowo). W najgorszym wypadku może ich do siebie zniechęcić, choć jest to niewymownie trudne. Jednak nawet wtedy może być pewien, że nie pójdą do konkurencji. To jest niewyobrażalny kapitał, lecz także - znów - gigantyczna odpowiedzialność. Bo ci klienci, nierzadko pomimo lichej jakości produktu, wciąż płacą za bilety, souveniry, abonamenty i resztę. Ba, są nawet tacy, u których z jednej lojalności wynikają kolejne. Czytałeś niedawną wypowiedź Sektora? Chłopak nie wypije innego piwa, niż Królewskie. Nie kupi dzieciakowi innych trampków, niż takie z trzema paskami. W cholerę, nawet konkurencję w dobrej wierze wspomaga, kupując takie, nie inne AGD. Bo co? Bo nie lubi Tyskiego, Nike'a, Whirlpoola...?

Po trzecie, takie strony, jak Ce-eL, to może i fajny, ale tylko dodatek. Działalność klubu to podstawa.

Jaśniej?

pees.

Żeby nie było: nawet jeśli sam nie zawsze umiem go zachować - nikt nie jest doskonały - jak najbardziej się zgadzam, że umiar przydaje się praktycznie w każdej krytyce.

@ Czarnuch:

"Inicjatywy"? "Myślenie przyszłościowe"...?! Proszę Cię. Gdyby Ci dzisiaj Morawiecki (albo jakikolwiek inny politykier) obiecał, że za pół roku sprezentuje Ci pięciusetmetrową willę z dowolnie wybranymi bajerami, to co? Zacząłbyś planować parapetówkę? Very Happy

@ Senator:

Program jak program

Mhmmm... A wiarygodność jak wiarygodność. W przypadku tefauenu robiącego materiały o kibicach dokładnie taka sama, jak u Morawieckiego.
30662sobota, 15, września 2018 21:25
Senator
Program jak program, Ci co się nie co bardziej interesują wiedzą o takich patologiach w większości naszych klubów jak słusznie zauważył Świrek. Mnie naprawdę przerazilo co innego. Na tt weszło streściło program superwizjera. Komentarze pod tym tekstem to dopiero szok przynajmniej dla mnie.
30661sobota, 15, września 2018 20:38
świrekwampirek
Dla mnie niepoważnym jest podchodzenie poważnie do kolejnych bredni Morawieckiego.
Na TVN24 leci naprawdę przygnębiający reportaż o kibolach i ich wpływach na kluby. Co prawda jest o Wiśle K, ale nie ukrywajmy w większym czy mniejszym stopniu dotyczy wszystkich.
To jest największe zło naszej klubowej piłki, dopóki tego się nie zmieni dopóty wszystkie "programy naprawcze" można potłuc o 4 litery.
30660sobota, 15, września 2018 10:08
XXX
a-c10
"Nieprawda. Różnice są tak oczywiste, że aż nie widzę przesadnego sensu się o nich rozpisywać."
Ja jednak widzę sporą zbieżność, polegającą na tym że wyrażanie swoich żalów, oczekiwań, czy dawanie rad, jest tak bardzo proste w przeciwieństwie do zrobienia.
@czarnuch
Im więcej czasu upływa od momentu wypłynięcia tego projektu, tym bardziej jestem pewny że to naprędce wymyślona kiełbasa wyborcza. Zwróć uwagę że do tej pory nie wypowiedział się na ten temat nikt z PZPN albo Ekstraklasy S.A.
To znaczy że nie mają pojęcia o co chodzi. A jeśli nie mają, to znaczy że nikt się z nimi nie konsultował a to znaczy że komuś zależało na rzuceniu nośnym hasłem "Orliki +", które po wyborach ugrzęźnie w plątaninie konsultacji.
30659sobota, 15, września 2018 07:52
czarnuch
Panowie... Oczywiste jest,że tak - wszystko zależy zarówno od tego,kto nad tym debatuje jak i to kto będzie odpowiedzialny za realizację etc. Natomiast wg mnie takie inicjatywy czy też luźne pomysły stymulują szeroko rozumiane mądre głowy do właśnie myślenia przyszłościowego. Nic tak nie działa na wyobraźnię jak cyferki a zwłaszcza kasa (nawet możliwość rozwoju jak widać).

Wrzucając linka zaciekawiło mnie także wasze spojrzenie na stricte #gangMorawieckiego
Kto zasługuje na dostąpienie zaszczytu jakim niewątpliwie jest uczestnictwo w tak istotnej debacie..? Ludzie z wewnątrz tj polski beton piłki kopanej? Czy jednak ktoś z zewnątrz - legendarny doświadczony z zagranicy? Pytanie tyczy się również kwestii realizacji.
Do jakiej wgl półki zaliczamy ludzi ESA, PZPNu czy też włodarzy klubowych? Do tych,z którymi można ze spokojem o efekty przysiąść do dyskusji? Czy jednak do tych z uprzedzeniami zarówno wobec siebie jak i do wszelkich zmian o wątpliwym efekcie końcowym?
30658sobota, 15, września 2018 01:53
a-c10
@ XXX:

jeśli chodzi o argumenty a-c10 to równie dobrze można odnieść do krytyków działalności klubów

Nieprawda. Różnice są tak oczywiste, że aż nie widzę przesadnego sensu się o nich rozpisywać.

@ Senator:

Teraz to moim skromnym zdaniem przesadziłeś.

A gdzie konkretnie...?

@ CTP:

Kurski ma bardzo wielką ochotę na przejęcie praw TV do naszej eklapy od kanalarzy.

Ma. Tylko jak to się niby łączy z rewelacjami Pulsu Biznesu? Żeby wyrwać Ekstraklasę kanalarzom, trzeba wyłożyć większy od nich hajs. Hajs, który kluby będą mogły spożytkować wg własnego widzimisię, czyli w większości na to, co tu i teraz. Tymczasem w bardzo optymistycznym wariancie efekty (rzekomo) planowanych inwestycji Totka zacznęłyby być widoczne za minimum dekadę. Większości obecnych prezesów nie będzie już wtedy na stołkach, więc co ich to niby interere?

Dlatego zgadzam się z Kibicem50. Polityk przed wyborami to jeden z niewielu podmiotów zdolnych obiecać więcej, niż niegdysiejszy WidzewSmile
30657czwartek, 13, września 2018 21:17
Senator
Pieniądze olbrzymie, wiadomo diabeł tkwi w szczegółach i chyba ważniejsze ludziach którzy wezmą za ten program odpowiedzialność. Trzeba kibicować choć wiadomo obaw sporo jak choćby pierwsza z brzegu - Gdzie dwóch naszych tam trzy zdania Smile
Moim zdaniem najważniejszy będzie właśnie dobór fachowców którzy napiszą zaplanują i wdrożą projekty.
Trzeba też mocno pilnować aby kluby nie przeznaczyły pieniędzy na cele doraźne bo wiadomo Polak potrafi.
30656czwartek, 13, września 2018 18:38
XXX
Cytat z artykułu; "Według nieoficjalnych informacji „PB”, nad wieloletnim projektem odbudowy polskiej piłki mocno pracuje kilkuosobowy zespół wspierany przez premiera Mateusza Morawieckiego. Choć sport nie jest domeną prezesa partii, to wymagane dla wszystkich dużych projektów błogosławieństwo od Jarosława Kaczyńskiego, jest. "

Można z tego zrozumieć że ten zespół kilkuosobowy pracuje nad projektem bez żadnych konsultacji z PZPN, czy Ekstraklasą S.A. i sam wymyśla sposoby naprawiania polskiej piłki.
Jestem bardzo ciekawy kto jest członkiem tego zespołu i jak mają rozpoznane najpilniejsze potrzeby polskiego szkolenia? Kto będzie autorem nowego modelu szkolenia jeśli wyłączność na nadawanie uprawnień ma PZPN i to tam będą decydować jaki program szkolenia trenerów będą chcieli wdrażać? Czy tym razem będą chcieli posłuchać Double Pass a nawet jeśli tak, to jak ma być zbudowany ten program, bo przecież jego wykonawcami będą kluby o kompletnie różnym potencjale. W pierwotnym zamyśle program Double Pass miał być wdrażany w klubach Ekstraklasy i I ligi, po to aby można go zestandaryzować.
30655czwartek, 13, września 2018 17:44
CTP
Ja również wykpiłbym ten pomysł określając go klasyczną kiełbasa wyborczą, gdyby nie to, że Kurski ma bardzo wielką ochotę na przejęcie praw TV do naszej eklapy od kanalarzy. Biorąc pod uwagę, jak wielką propagandę uprawiają obydwie stacje z obydwu stron barykady i jak bardzo zależy im na jak największej liczbie widzów, to ja bym ten pomysł potraktował poważnie, bo mecze piłkarskie potrafią przyciągnąć przed telewizory całkiem pokaźny elektorat. Chciałbym od razu zaznaczyć, że absolutnie abstrahuję od etyczno - moralnych aspektów tej sprawy, bo to jest dyskusja na kilka dni i nie na tym forum. Polskie media zdecydowanie nie są tutaj wyjątkiem i ja bym to nawet zaliczył do problemów globalnych (banowanie na FB czy TT za niesłuszne poglądy).

W każdym razie, pomysł uważam za bardzo dobry, zwłaszcza w temacie infrastruktury, z którą nie poradzą sobie ani kluby, ani w dużej mierze też samorządy. Natomiast fajnie byłoby, aby w całym tym przedsięwzięciu jednak brał udział PZPN, bo z tego artykułu wynika, że projekt jest nie dzięki Bońkowi ale mimo niego.
30654czwartek, 13, września 2018 15:38
kibic50
@czarnuch

"Za każdy taki krok do przodu przyklasnę"

Po wyborach, dopiero po wyborach, bo najpierw zrobią milion aut elektrycznych i wymienią stępkę w stoczni, bo poprzednia już zardzewiała Very Happy Very Happy Very Happy
30653czwartek, 13, września 2018 14:57
XXX
czarnuch
Z jednej strony to dobrze że powstają takie inicjatywy, ale z drugiej niepokoi mnie bardzo ogólne potraktowanie sprawy kto i jak wypełni to treścią. Niby dobrze diagnozują potrzeby ale jedyne konkrety dotyczą sumy która ma być przeznaczona na ten projekt.
Jak przeczytałem że KILKA osób pracuje nad projektem, to od razu zapaliła mi się lampa, że kolejny projekt przedwyborczy i nie ma pomysłu jak ma być realizowany.
Piszą że może model belgijski, który przed chwilą był odrzucony, że kluby mają zgłaszać wnioski, ale nie wiadomo jakie jest kryterium rozpatrywania tych wniosków.
PZPN miał już dawno wprowadzić certyfikację akademii piłkarskich, ale tego nie zrobił. Gdyby akademie były certyfikowane, to znaczy że ktoś sprawdził merytoryczną stronę ich działania i wtedy obdarowanie ich infrastrukturą dało by efekt synergii w postaci dołożenia możliwości do umiejętności i rzetelności.
Brak konkretnego planu powoduje moje wątpliwości, czy jest to przemyślane i czy będzie w tym racjonalne wykorzystanie pieniędzy, jeśli w ogóle będą zainwestowane.
30652czwartek, 13, września 2018 14:25
czarnuch
https://www.pb.pl/miliardy-poplyna-do-polskiej-pilki-939787

Może wreszcie usiądą nad tym poważnym tematem i coś konkretniejszego niż orliki czy esa37 wymyślą. Nie mam tu na myśli konkretnie m.in Morawieckiego ale ogólnie szeroko rozumiane tęgie głowy polskiej piłki kopanej. Za każdy taki krok do przodu przyklasnę.
30651czwartek, 13, września 2018 13:03
XXX
Senator
"mamy stałe grono dyskutantów. Fajne to"
Może fajne, może nie? Z jednej strony jest to grono ludzi którzy dobrze się znają forumowo a może nawet osobiście a z drugiej niesamowicie zubaża dopływ jakichś świeżych myśli. Jesteście jak stare małżeństwo, które już nie ma siły ze sobą gadać, bo i tak wiadomo co kto powie. Ja czasem tu zaglądam i stwierdzam że każdy powtarza to co już wielokrotnie mówił, tylko z użyciem słów w innym porządku niż poprzednio.
Wydaje mi się że ograniczenie dyskusji do bieżących spraw Legii jest niezwykle "klaustrofobiczne" umysłowo i wręcz prowokuje do emocjonalnych sporów między "posiadaczami racji".
Myślę wychylenie głowy na świat otworzyło by nowe przestrzenie do dyskusji. Piłka na świecie przeżywa dosyć dynamiczne zmiany technologiczne, finansowe w zarządzaniu i zrozumienie ich sensu z całą pewnością lepiej pozwolić zrozumieć gdzie w tym wszystkim jest Legia, polska liga i czy rzeczywiście naszym największym zmartwieniem jest właściciel "gołodupiec"?
30650czwartek, 13, września 2018 12:04
Senator
@a-c10
Teraz to moim skromnym zdaniem przesadziłeś.
Zgred się irytuje faktem braku codziennej dyskusji czy może inaczej, brakiem dynamiki strony. Niby trochę racji ma . Nie bierze jednak pod uwagę tych wszystkich okoliczności o której wspominał np sir Gawin. Pamiętam "Blogiem z ukrytej " tam ta dynamika też bywała różna. Całe dni bez wpisów i odwrotnie cały tydzień zażartych dyskusji. Tak to już jest. Trzeba też się zastanowić czy nocne wpisy Zgreda zachęcają do podjęcia debaty czy może jednak odwrotnie, kolegom ręce opadają i stąd apatia itp.
Pyskówki Dalkuba z kibicem50 pomagają stronie, zachęcają do wypowiedzi? Zgred pisze nie umiemy zadziałać, a tylko nieliczni wiedzą ile wpisów skasowałem ja lub koledzy. Koledzy w pewnym momencie odpuścili i ktoś się dziwi takiej reakcji?
W dużej mierze zależy to przecież wszytko od nas samych tu zaglądających czy potrafimy się powstrzymać od złośliwości itp.
Ile razy prosiliśmy zostawmy politykę? My możemy prosić a Świrek i tak wie swoje.
Dlatego jeszcze raz chcemy aby dało się tu żyć zacznijmy od siebie.
Dyskusje raz będą raz nie , ot normalna sprawa dla takich stron jak nasza. Każdy ma swoje życie i sprawy ważniejsze niż c-L dlatego też ja i tak się cieszę że jednak te kilka lat istniejemy, mamy stałe grono dyskutantów. Fajne to .
30649czwartek, 13, września 2018 09:52
XXX
Szanowni panowie.
Z pewnym zainteresowaniem przyglądam się dyskusji na temat formy i merytorycznej zawartości tej strony. Wpis a-c10 podkreśla fakt znany od dosyć dawna, że łatwiej jest krytykować niż coś zrobić. Krytyka nie musi się odnosić do realiów, nie bierze pod rozwagę możliwości i ograniczeń. Tym nie mniej, wciąż chcemy oceniać innych oczekując "doskonałości".
W zasadzie, jeśli chodzi o argumenty a-c10 to równie dobrze można odnieść do krytyków działalności klubów a Legii w szczególności. Okazuje się że to co jest uważane za niezbywalne prawo kibiców, czyli krytyka i wytykanie błędów (realnych czy nie), nie ma już zastosowania jeśli zaczynają krytykować "nas".
Wydaje mi się to niespójne, bo albo krytyka jest dozwolona i wskazana "w interesie i w trosce o krytykowanego", albo jest tylko niesłuszną napaścią sfochowanego samoluba?
Bo jakie pojęcie mamy na temat tego co dzieje się w klubie? Jakie pojecie mamy w sprawie realiów w których musi działać klub? Po fakcie możemy oceniać decyzje i wydarzenia i surowo traktować wszystkich a szczególnie szefów.
Większa wiedza na temat krytykowanego zagadnienia, powoduje że krytyka jest rzetelniejsza. Myślę że ustalenie własnego poziomu niewiedzy pozwoli uniknąć bezproduktywnej krytyki a szczególnie opartej na argumencie "trza było" i nieuzasadnionego chciejstwa. Jednym słowem proponuję więcej refleksji nad niedoskonałością ludzką i więcej zrozumienia dla niej. Świat będzie fajniejszy i bardziej przyjazny.
30648czwartek, 13, września 2018 02:27
a-c10
@ Dalkub:

W temacie redaktorsko-czytelniczym:

1. Istnieje granica, za którą kończy się prowokacja, a zaczyna zwykłe chamstwo. Z tego, co kojarzę, Zgred zaczął od utyskiwań na brak certyfikatów. No paczcie państwo, znalazł się wybredziocha... A powiedz mi, masz może pojęcie dlaczegóż to niby nasz wytrawny prowokator, zamiast silić się na retoryczne sierpy, nie odezwał się do Gawina i nie zaproponował, że te certyfikaty ogarnie? Cóż, może nie umie. Żaden wstyd, ja też nie umiem. W takim razie jednak, skoro tak mu brak tych certyfikatów wadzi, mógł przecież zaoferować podsponsorowanie jakiegoś fachury. Ale po co? O ileż łatwiej - i taniej - zgrywać zniesmaczonego i strzelać fochy.

Dobra, zostawmy. Znacznie gorzej wygląda przecież ten żenujący tekst o "wyjebaniu na rzetelność". Ja rozumiem, że Ty rozumiesz i nie zamierzam przekonywać przekonanego. Tak się tylko zastanawiam jak nasz domorosły recenzent cudzej rzetelności to sobie wyobraża. Tak w sensie technicznym. Że np. taki Gawin powie swoim dzieciakom "słuchajcie, Miśki, mam w trąbie wasze zeszyty, plecaki i trampki na wuef. Muszę inwestować w stronę, bo mi się czytelnicy buntują!"? Albo że Iocosus rzuci pryncypałowi przez ramię "sorki, szefuniu. Przez następne dwa tygodnie minimum się w pracy nie pojawię. Muszę pisać teksty na Czarną-eLkę, a potem pod nimi dyskutować!"?

No i w ogóle - czy ktoś tu, przepraszam, kiedykolwiek się deklarował, że będzie karmił zgredowego samoluba? I czy ten samolub to tak z przypadku nie zrobił się jednak za bardzo samolubny?

2. Pisałem już, ale na wszelki wypadek powtórzę: nie mam ani prawa, ani tym bardziej chęci kogokolwiek stąd wyganiać. Szło mi o coś zupełnie innego. Otóż moje serce może być małe i nieuleczalnie skażone złośliwością, niemniej zostało w nim trochę miejsca na współczucie wobec bliźnich. Skoro więc kol. Zgred tak strasznie się na obecnej Ce-eL męczy, że aż w swej niezmierzonej łaskawości zrozumiałby zamknięcie portalu, to... To przecież nikt go tutaj pod pistoletem nie trzyma, prawda? Po prawej stronie na górze jest taki przycisk "wyloguj". Można go użyć, wyczyścić ciastka, zamknąć przeglądarkę i już nigdy więcej tu nie zaglądać.

Oczywiście, można też wcale się nie uciekać do aż tak drastycznych rozwiązań. Bo jeśli ktoś chadza na Łazienkowską, to z definicji raczej nie będzie się zbyt często pojawiał przy Konwiktorskiej. Nie widzę jednak żadnych przeszkód, aby ktoś sobie regularnie zaglądał na Czarną-eLkę i jednocześnie próbował rozwijać własny sieciowy adres. Przynajmniej na początku nie wymaga to jakichś wielkich nakładów. Ba, założenie blogasa na większości popularnych platform jest zgoła darmowe. Wystarczy trochę chęci i już można testować w praktyce swoje własne pomysły na "całokształt", "pozyskiwanie Ludzi", a nawet "miano - czegoś innego" (co, kurwa...?!).

3. Z doświadczeń, o których już wspominałem, niezbicie wynika, że bez względu na temat, chętnych do sensownych, pogłębionych dyskusji internetowych jest zwyczajnie niewielu. Bardzo niewielu. Jasne, chciałoby się rozmawiać, weryfikować własne poglądy w jak najszerszym gronie. Ale - scusi - wyżej dupy podskoczyć się nie da.

Co nie znaczy, rzecz jasna, że stan obecny jest jakiś idealny. Mam wrażenie, że żaden z założycieli Ce-eL nie czuje się nim do końca ukontentowany. Niemniej, poszukiwanie dróg do poprawy zacząłbym, zgodnie z myślą Senatora, od własnej aktywności. I nie jest to, broń Boże, wyrzut w Twoją stronę.

Co do kadry: moim zdaniem przy takim przygotowaniu fizycznym (jak w meczu z Włochami - przyp. mój) wyszlibyśmy z grupy spokojnie. Tu się kompletnie nie zgadzam. Znaczy nie zamierzam utrzymywać, że na pewno byśmy nie wyszli. Po prostu nie widzę żadnego gruntu dla Twojej pewności. Nie ta stawka, nie ta intensywność gry. Z resztą Twoich przemyśleń na razie nie będę - wybacz - polemizować, bo...

@ Iocosus:

Pozwolę sobie, Iocosusie, użyć zaproponowanego niegdyś przez Ciebie lapidarnego schematu. Otóż 7. września br w ramach rozgrywek Ligi Narodów reprezentacja Polski zremisowała w Bolonii z Włochami 1:1 (78' Jorginho (k.) - 40' Zieliński). Cztery dni później Biało-Czerwoni powtórzyli ten wynik w towarzyskim starciu z Irlandią we Wrocławiu (87' Klich - 53' O'Brien). I to by było na tyle.

Jeśli chodzi o samą LN, zamierzam zastosować propagowaną przez legendarnego Pana Sławka zasadę wait & see. Co się jednak tyczy udziału naszej kadry w tych rozgrywkach, jakiekolwiek próby szturmu na końcowy triumf i w ogóle traktowanie ich poważniej, niż na to zasługują, uznałbym za zwyczajnie głupie.
30647czwartek, 13, września 2018 01:03
anonimowy_legionista
"Wielki Raport" - dopiero co sportowe fakty powoływały się na członka sztabu reprezentacji Belgii. Ten kotlet już jest nie do odgrzania.

Po prostu medal. albo zapomnienie.
30646środa, 12, września 2018 21:42
Krzysztof Jastrzębski
Tak swoją drogą, odnośnie raportu. Glik, Krychowiak, Lewandowski, Grosicki, Błaszczykowski, Piszczek, Mączyński, Milik. Można dodać chimerycznego Zielińskiego, Pazdana itp. Oni byli kontuzjowani, lub po kontuzji, bez formy, nie grali. lub myślami gdzie indziej. Trzon drużyny, większość drużyny. Jak to się miało udać? Tutaj nie ma kwadratowych jaj, mamy potencjał ich zastąpić? Drużyny Under nam to ilustrują. Ekstraklasa pozbawia nas złudzeń. Był czas tak wielu zastąpić przed MŚ? Wypracować schematy, rozpalić ducha zespołu? Wg. mnie szans nie było, nieważne kto byłby selekcjonerem. Polska piłka cofa się poprzez swoją zaściankowość, dyletanctwo i brak wyobraźni. Tu i teraz, tyle.
30645środa, 12, września 2018 18:34
anonimowy_legionista
Dla mnie żadna repra nie istnieje dopóki nie dostanie się do strefy medalowej. Kij i w okom, szprychy itd.

Niech sami w...ją te bezwartościowe, bezglutenowe g...wno jakim jest ich gra i postawa na boisku.
30644środa, 12, września 2018 16:24
dalkub
Mecz Polska - Irlandia - usnąłem po 60 minutach

Raport Wilkowicza - czyli jak zwiększyć klikalność na stronie i tyle w temacie.
30643środa, 12, września 2018 13:50
Senator
Przeczytałem, wniosek mam taki.
Nawałce plany pokrzyżowała burza w Arłamowie.
Wszystko co złe zaczęło się od burzy. A tu niektórzy śmieją się z moich przesądów. Wygląda na to że ja przy Nawałce względem przesądów jestem mały pikuś.
30642środa, 12, września 2018 12:30
gawin76
Ciekawa analiza naszej porażki na MŚ pióra Wilkowicza na sport.pl.

Co do wczorajszego meczu, 'chodzony' w najgorszym wydaniu. Jasne, to tylko towarzyska gra, nikt nie chciał się zmęczyć ani złapać kontuzji, ale może w takim razie lepiej wrócić do tradycji grania takich meczów gdzieś kameralnie w Ostrowcu czy Olsztynie, bo we Wrocławiu ponad 20 tysięcy ludzi miało słuszne prawo uznać, że bezczelnie robi się ich się w konia i pewnie teraz pomyślą pięć razy zanim znów pójdą na mecz (mecz?).

W kwestii samej kadry, nie wątpię, że Brzęczek ma dużo zapału, ale boję się, że jego pomysły będą przeszkadzać, vide odwrócone pozycje Kurzawy i Błaszczykowskiego. To jest taki system, który fajnie wygląda w teorii, ci odwróceni schodzą do środka, straszą strzałem z lepszej nogi, obrońcy obiegają i dośrodkowują, ale wydaje mi się, że my jesteśmy skazani na to, żeby mieć 'mało z gry' i okazji do uwypuklenia zalet takiego ustawienia będzie tyle co kot napłakał, za to będą kłopoty z asekuracją, z grą obronną. Ciągnięcie za uszy starzejącego się siostrzeńca i znajomków z klubu też nie może się podobać, choć tu pewne subiektywne sympatie są nie do uniknięcia, Nawałka przecież upodobał sobie Milika i Mączyńskiego i, oceniając jego dokonania całościowo, z pewnością się nie zawiódł.

Szczerze to bardziej wierzę w to, że Zieliński dorośnie, Krychowiak ustabilizuje formę, a dojrzałość Lewandowskiego będzie przekładać się na jego pozytywny wpływ na drużynę niż w samego Brzęczka, ale wiadomo, to jest reprezentacja, specyficzny układ interpersonalny, najbardziej chodzi w nim o to, żeby sztab i piłkarze mieli do siebie wzajemnie zaufanie i solidnie robili swoje.
30641środa, 12, września 2018 04:14
iocosus
No i mam za swoje, jako się rzekło trzeba coś napisać o reprezentacji, a po takim meczu jak z Irlandią to wypadałoby tylko wzruszyć ramionami i zająć się swoimi sprawami, a nie gaworzyć o piłce w wykonaniu Biało-czerwonych, ale po pierwsze sprawy do podjęcia są szersze niż tylko jeden choćby najnudniejszy, usypiający meczyk, a po drugie „Liga Narodów” vs sparingi w dawnym stylu - wynik na dziś to 1:0 dla wprowadzanej nowej formuły.
No i w zasadzie pitolenie o przewadze nowego systemu nad starym powinno być bardziej zajmujące od relacji meczowej, a jeszcze wytłumaczenie jak z „Ligi Narodów” awansować do Euro to już szarada której rozwiązanie albo pochłonie, albo … zniechęci, w obu przypadkach „optymalnie” – jedno z ulubionych słówek poprzedniego selekcjonera.

W każdym razie kwestie bieżące repry to jeden wielki ziew, natomiast wszystko inne to tematy których w jednym wpisie z pewnością się nie pomieści, ponieważ swoją obszernością równie skutecznie zanudziłyby na śmierć. Tak sobie myślę że można spróbować podzielić je na następujące działy:
1. Trener, czyli albo o mamieniu „polską myślą szkoleniową”, albo "swego nie znacie cudze chwalicie" ?
2. Selekcja, czyli o biało-czerwonym doborze naturalnym i nienaturalnym
3. Taktyka, motoryka, mental i temu podobne dyrdymały odnoszące się do kadry
4. Bieżączka – czyli ziew

Punktami 1-3 gdy nie będę senny mam zamiar się systematycznie zająć do czasu drugiej tury „Ligi Narodów”. (o ile Zgred mnie nie zniechęci Wink )
30640wtorek, 11, września 2018 21:37
kibic50
@ Polska vs Irlandia

Cierpliwości mi starczyło na 30 min.
Takiej nędzy nie widziałem dawno, chyba że przy Ł3
Zaplecze mamy, że klękajcie narody.
30639poniedziałek, 10, września 2018 21:41
kibic50
To i ja coś o "meczu" w formie cytatu ;}

"Po meczu Ligi Narodów Włochy - Polska, rozgrywanym w Bolonii, Europejska Unia Piłkarska (UEFA) wszczęła postępowanie dyscyplinarne przeciwko Polsce. Ma to związek z odpalaniem rac przez polskich kibiców, a także z rasistowskimi okrzykami"

Później się dziwimy, że na stadiony przychodzi coraz mniej ludzi... Edit. Polska -Irlandia - stadion w połowie pusty...
30638poniedziałek, 10, września 2018 21:36
Zgred
@iocosusie

Ty Skurczybyku, Ty Cwaniaczku - Ty Bestio Inteligencji

"...samemu sobie ustawiłeś poprzeczkę poniżej której występować już nie wypada."

Wiedziałeś, że tego nie zostawię dlatego powstały te słowa. I dobrze, że powstały bo są też dla mnie przejawem jednak czegoś ponad, reakcja ludzi także jest elementem oceny czy weryfikacji opinii. Z tego miejsca dziękuję @dalkubowi, który jako uczestnik tej strony zajął swoje stanowisko. Sugestie kolegi a-c10 mogę zostawić na poziomie ulubionych przez Papieża - kremówek. Istota tak szybkiej reakcji jest co najmniej zastanawiająca...uciechą szybkości czytelnictwa oczywiście...

@iocosusie

Za co dziękuję, potrafisz wkleić jakieś moje rymy, które powstały z pstryknięcia palców w celu - ocieplenia wizerunku tej strony. To nie jest trudne - Pan Zbigniew na Wigilię którejś tam rocznicy zrobił taki maistersztyk, którym objął wszystkie osoby i jechał wierszem...

A teraz do sedna!
Powiedz mi @iocosusie, którą to poprzeczkę, zwyczajną umiejętnością życia, jego postrzeganiem czy ocenianiem, wobec naturalnych zmian, których co dziennie jesteśmy świadkami - nie potrafimy podnieść?

Przecież istnieją progi poniżej których już występować nie wypada...


ps: dam Ci to na priv bo wiemy, że siatkówki nie zostawię
Nie aktualne- własnie widzę, że Sektor zaproponował sytuację Wink
Pozostaje mi zatem śledzenie wyczynów i polemika z tymi zainteresowanymi czytelnikami ( Very Happy)
Sektor pozdrawiam serdecznie.
30637poniedziałek, 10, września 2018 11:30
dalkub
to ja żeby nieco Iocosusa zmotywować i nie czekając na mecz z Irlandią popełnię kilka słów o meczu piątkowym.

1. Drużyna polska wyglądała fizycznie tak jak powinna wyglądać na MŚ - moim zdaniem przy takim przygotowaniu fizycznym wyszlibyśmy z grupy spokojnie.
2. Podobało mi się agresywność w odbiorze piłki, doskok nawet przy polu karnym przeciwnika, z czego padła bramka.
3. Uważam że zestawienie 451 jest dla nas optymalne na tą chwilę.
4. Większość zawodników piłkarsko wcale nie odbiegała od przeciwników, wiadomo że Krychowiak czy Reca nie są specjalistami w rozegraniu piłki i były błędy, ale już taki Kurzawa czy Bereszyński o Zielińskim Lewandowskim nie wspomnę, niczym nie ustępowali a wręcz wyróżniali się
5. Był jakiś pomysł na stałe fragmenty gry a na dodatek wykonujący je zawodnik robił to solidnie lub dobrze
6. W bramce zagrał ten co daje największą pewność i solidność
7. Obrona z Glikiem i bez Glika to dwie różne defensywy
8. Klich zrobił ogromny postęp, szczególnie w grze blisko przeciwnika, w grze agresywnej w walce ale i piłka mu nie przeszkadza.
i teraz kilka problemów:
1. Mamy kłopoty żeby utrzymać się przy piłce i pokazać na pozycje, oddać piłkę i się schować to taki standard, mało jest chęci wyjścia do gry, wzięcia ciężaru itd. Jak jest przestrzeń to łatwiej, jak jest presja to już gramy na alibi
2. Niestety Kuba grał słabo i tu nie chodzi o karny - wyglądał najgorzej ze wszystkich
3. Robimy za proste straty przy wyprowadzaniu piłki - Krychowiak Reca Klich itd.
4. Nie rozumiem dlaczego nie grał Linnety więcej - oglądałem go w meczu z Napoli i on tam zwyczajnie wymiatał, fizycznie wyglądał super, a wchodzi Szymański?
5. I Pietrzak i Szymański - nie ten rozmiar kapelusza
6. Bednarek nie gra i to widać i jak nie będzie grał to będzie problem. Inna sprawa że on mnie nie przekonuje nawet jak gra, mam ciągle obawę że zaraz się obetnie
30636poniedziałek, 10, września 2018 10:50
Senator
@ksjp
No rzeczywiście można nazwać tą ilość wysypem Smile Czy jednak efekt nie będzie odwrotny jeśli Iocosus pisze Albiceleste i Dalkub, o Biało-czerwonych z mojej strony chyba dopiero po Irlandii, choć refleksji sporo, ale Gromowładny Zgred mnie nieco zdemotywował. ?
Trochę pewnie żartuje, trochę pewnie się zagotował. Jedno wiem, jest , czyta i jeśli wygospodaruje chwilę wolnego czasu coś skrobnie.
30635poniedziałek, 10, września 2018 10:35
a-c10
@ Dalkub:

Ja tylko na szybko odnośnie punktu nr 2 - nie mam ani uprawnień, ani - tym bardziej - chęci nikogo stąd wyganiać. Jeśli tak to zabrzmiało - przepraszam. Szerzej później, ok?
30634poniedziałek, 10, września 2018 08:49
dalkub
Jeżeli mogę włączyć się w tą "dyskusję kierownictwa lub użytkowników z dłuższym stażem" to mam takie drobne kwestie:
1. Zgred pewnie pojechał trochę za daleko, tylko że ja jego wpis odbieram jako totalną prowokację a nie obrażanie kogokolwiek. Rozumiejąc dokładnie sens tej strony i tego forum, doskonale rozumiem status osób tu piszących i ta stronę prowadzących, ale zawsze jest ten mały samolub, który mówi: więcej, więcej, więcej. Myślę że Zgred ma tego "samoluba" w sobie też, ale ten samolub nie jest zły tylko on ma niedosyt.
2. Z drugiej strony nie podoba mi się, choć tez staram się rozumieć jak ktoś do Zgreda mówi - nie podoba się to sio, załóż własne i produkuj. To mniej więcej jak jeden drugiego wysyła na konwiktorską, albo każe "wypierdalać" bo ten drugi ma zdanie różne.
3. Inna sprawa to, że jeżeli ma to sobie żyć na jakimś poziomie to chyba warto pewne rzecz zmienić/usprawnić - to tylko moje zdanie - bo inaczej będziemy tu sobie w gronie 10 osób klepać, najczęściej wtedy kiedy Legia ( oby nie) obskoczy jakieś spektakularne baty.

apropos: https://legionisci.com/news/75244_Komentarz_Pikowanie.html - mimo że mam dużo zastrzeżeń do treści zawartych na tamtej stronie to ten tekst wydaje się być rozsądny
yvComment v.2.01.1