A+ A A-

W tym miejscu chcielibyśmy prowadzić naszą futbolową rozmowę "na aucie", czyli dyskusję w tematach, które nie zostały uwzględnione w artykułach w innych działach. Zachęcamy do udziału w naszym swoistym "klubie dyskusyjnym"!

Trybuna jest wolna dla każdego, każdy ma prawo się wypowiedzieć, zabrać głos w dowolnym piłkarskim temacie, w poważnym lub w żartobliwym, ironicznym tonie, obowiązuje freestyle tylko z jednym zastrzeżeniem. Niech poziom wypowiedzi, dyskusji przełamuje stereotyp piłkarskiego kibica jako zacietrzewionego półmózga, pieniacza uzewnętrzniającego swoje frustracje, wylewającego jad i napinającego się dla samej napinki.

Gdy trzeba, spierajmy się, polemizujmy, brońmy własnych poglądów, przekonań, ale zawsze...

TRZYMAJMY POZIOM!

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
Dyskusja (28579)
28549czwartek, 11, stycznia 2018 16:48
Dzynek
Jasne, że Pogoń dużo przegrała z nim w składzie, tylko, że on jest tylko częścią całego mechanizmu, do której można był mieć najmniej zastrzeżeń. Z biegiem czasu jednak wyniki poprawiły się, a chłopak wyrasta na lidera. Patrząc na jednostkę w grupie to wygląda to dość obiecująco.

Nie wiem jakim cudem wywnioskowałeś z cytowanego zdania, że skauting nim się nie interesuje. Słowo "poważnie" nie zostało przypadkiem użyte. Sens jest zupełnie inny, co możesz także wywnioskować z moich monotematycznych rozważań.

Nie wiem jak bardzo byśmy się nie starali to nie da się utrzymać w tajemnicy zainteresowania zawodnikiem. Dajesz za przykład tych ściąganych, a zanim doszło do podpisania kontraktów to pierwsze informacje o niektórych dotarły do nas co najmniej miesiąc temu i to nie ze źródeł krajowych, ale od strony chorwackich. Przecież tu nie było błogiej ciszy. Czemu? Bo to służy sprzedającemu. W międzyczasie czytaliśmy o negocjacjach, innych zainteresowanych i takie tam podobne historie aby Legię trochę podpuścić i jakoś w tym szumie udało się wygrać i nie przepłacić. Lądują tutaj bo nie mieli lepszych opcji.

Oczywiście, że z Piotrowskim będzie tak samo i nikt tu nie powinien się łudzić, że jak będziemy cichutko to nikt się nie dowie. A czy będzie zainteresowany Legią zależeć będzie głównie od tego czy dostanie lepszą ofertę. Jak dzisiaj Zurkowski. Pogoń z pewnością krzyknie kwoty z kosmosu, bo tak się robi przy pierwszych zapytaniach. Pytanie raczej brzmi czy my będziemy zdeterminowani i starali się zbijać cenę lub oferować inne korzyści Pogoni. Całkiem normalna sprawa, że w toku negocjacji wyjściowa cena idzie w dół. Ale nie, Panowie proponują od razu odpuścić, bo ktoś strzelił kwoty jak dla Borussii.

Z Monetą przecież tragedii nie ma jak z Chukwu, Langillem czy z Sulleyem. Ściągnęliśmy młodego z potencjałem, daliśmy grać w rezerwach, później na wypożyczeniach. Robił jakieś tam postępy. U Fornalika jednak był ważnym punktem drużyny, co nie było możliwe w Legii. Wrócił, okazało się, że jednak brakuje do wymaganego poziomu. Trudno. Spróbowaliśmy, nie do końca się udało, ale nie umoczyliśmy góry pieniędzy i wprowadziliśmy do Ekstraklasy zawodnika. Oby wyszło nam co najmniej podobnie z każdym piłkarzem.
Co byś nie mówił na Fornalika to ma gość rękę do wciągania zawodników na wyższy poziom. Jeśli byłby zainteresowany jeszcze kilkoma naszymi to bez mrugnięcia okiem wysyłać. Może następny nam po powrocie spasuje?

Dyskusja o naszych priorytetach i kadry pod nią jakby ci umknęła.
Już było przecież, że da się w europejskich pucharach wojować swoimi i młodymi tylko trzeba także ciut odwagi i ryzyka jak to robią gdzieś tam w Europie. Trudno uznać za oznaki takiego działania gdy na pozycje tych podanych przez ciebie młodych ściąga się gotowców. Szymański, Turzyniecki czy Żyro nie jadą wygrać pierwszy plac. Naiwny nie jestem. Jakby trener w nich wierzył to by nie ściągał. Cieszę się ,że jadą, ale widzę, że są z góry na straconej pozycji. Przegrają rywalizację co najmniej doświadczeniem. Wiesz dobrze, że można inaczej i jestem przekonany, że powinniśmy iść inną drogą.

Mnie nurtuje przekonanie wielu kibiców, że ci teraz to są na pewno dobrzy i w przeciwieństwie do innych wypalą jak fajerwerki w Sylwestra.
A przecież przy każdym z nich można postawić poważne "ale". Ile to razy mieliśmy problem za aklimatyzacją piłkarza? Właśnie zakontraktowaliśmy 3, co praktycznie z domu się nie ruszali. Nie da się tego wyskautingować. Albo czemu nikogo nie dziwi, że utalentowanego, francuskiego obrońcy żaden inny klub francuski nie wyciągnął? A taka promocja. Albo czemu o tego reprezentanta Chorwacji nie było walki z innym klubem? Nie masz wrażenia, że jakby nawet miał mały feler to już dawno w Dinamie by nie grał? A po niego nawet jakieś Benevento nie ruszyło. Może coś jest na rzeczy grubego? Dalej: bierzemy 34 latka, co sporadycznie ostatni rok grał, oczywiście złapał kontuzję i istnieje ryzyko, że u nas będzie się leczył jak Choto. Oby nie, ale dasz głowę, że będzie inaczej? Bo jak złapie uraz(co po 20 latach jego kariery jest prawdopodobne) to cały plan szkoleniowo-marketingowy weźmie w łeb. Przecież nikt nie przyjdzie po to aby zobaczyć jak Eduardo z trybun podpowiada Niezgodzie.

Ok. Ufasz w te wybory, jednak ja pozwolę sobie mieć zastrzeżenia i wolę propagować mniej ryzykowną drogę i bardziej stabilną.

Ostatnie zdanie. Też czuję, że męczę was tematem i więcej nie będę go poruszał. Z chęcią więc skrobnę jak Zgred coś podrzuci innegoSmile

Żeby nie było: wcale nie życzę Legii, aby to pierdolnęłoSmile
28548czwartek, 11, stycznia 2018 15:23
Zgred
@Dzynek

Zostawiając już na boku wszelkie "za i przeciw"...którymi nas ostatnimi czasy raczysz, rzucasz w swoim tekście wiedzę, której za pewne nie posiadasz.

"Jednak wymagam od skautingu aby takim zawodnikiem interesował się szczególnie, a o tym byśmy z pewnością wiedzieli od agenta lub klubu."

Po pierwsze skąd posiadasz wiedzę, że skauting nie przygląda się młodemu piłkarzowi Pogoni? Przypomnę tylko, że to ta sama Pogoń która,z nim w składzie przegrywała w zasadzie wszystko bez względu na nazwijmy jakość przeciwników. Po drugie ( o czym pisał Baron) jakiekolwiek medialne zainteresowanie Legii kimkolwiek z Eklapy skutkuje podwojeniem, potrojeniem adekwatnych ewentualnych kwot transferowych. Dlatego też, takie poczynania w pozyskiwaniu piłkarzy pokazało obecne okienko, kiedy w okowach błogiej ciszy, ciszy medialnej lądowali kolejni piłkarze po uzgodnieniach na testy medyczne poprzedzające podpis pod kontraktem.

Pod świetnymWink okiem Fornalika grał także Moneta, który obok Piotrowskiego grał także w młodzieżowej kadrze, ba - nawet bramkę strzelił ...i co? Ano za wysokie progi - panie Dzynek, za wysokie.

Mam wrażenie, że od dłuższego czasu przechodzisz jakiś dziwny etap uprawiania monotematycznych rozważań o tym jak jest źle...
Jak jest źle bo Chorwaci, jak jest źle bo ściągają gorszych z Bałkanów niż potencjalnie lepszych z Górnika, Korony czy Pogoni i jak jest źle bo zamykają drogę dla legijnej młodzieży, a tam legijnej -naszej polskiej...
A gwoli przypomnienia w pierwszej drużynie jest Szymański, Turzyniecki i Majecki. Na wypożyczeniach są Michalak i Makowski, coraz śmielej mówi się o Żyro.
Czyżbyś Dzynku nie rozumiał jakie są priorytety Legii? Jakie europejskie puchary chciałbyś zawojować młodymi piłkarzami, którzy w przekroju sezonu lub trafniej jego połowy- kopnęli parę razy piłkę prosto? Legia jak tlenu potrzebuje europejskich pucharów w każdym aspekcie tego co przynoszą, rozumie to Mioduski i całe szczęście.
28547czwartek, 11, stycznia 2018 13:45
Dzynek
@Oley
Widmo spadku bardzo często pokazuje jak słabi/mocni psychicznie są piłkarze. Jeden będzie przewracał się o własne nogi a drugi będzie błyszczał. Choćby z tego względu wart jest obserwacji. Oczywiście może nawet o tym nie myśleć, bo cieszy go każdy kolejny mecz, ale w przypadku sytuacji Pogoni to dość naciągana teza.

Rzeczywiście dopiero pod koniec rundy był bardziej widoczny, co nawet na liczby się przełożyło. Warto też zauważyć, że dość harmonijnie się rozwija i stopniowo podnosi swoje umiejętności. W poprzednich sezonach jakieś minuty łapał, później runda na wypożyczeniu w Stomilu i po powrocie praktycznie od 5 kolejki jest w podstawie, zaś u nowego trenera nawet nie zmieniany. On gra dobrze od pierwszego meczu. Ze składu wykosił Tomka Hołotę jeszcze za Skorży, co jest dość wymowne. To do niego dobierają Murawskiego czy Drygasa. Może zagrać na każdej pozycji w środku pola, a jak go dali na OPM zrobił gola i asystę na Lechii. I dostał etat w młodzieżówce.
O tyle to istotne, że jak utrzyma progres to on w czerwcu może już być poza naszym zasięgiem finansowym.

https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/727014/mlodzian-wyrasta-na-lidera-pogoni-szczecin-jakub-piotrowski-jest-az-zbyt-dziki

Jak najbardziej rozumiem wątpliwości co do przydatności do Legii. Ja i ty takie z pewnością mamy. Jednak wymagam od skautingu aby takim zawodnikiem interesował się szczególnie, a o tym byśmy z pewnością wiedzieli od agenta lub klubu. To mnie drażni, że w tym okienku zachowujemy się jakby Polska nie istniała, choć są piłkarze z większym potencjałem niż ci, co tu przyjdą.
28546czwartek, 11, stycznia 2018 11:26
Oley
@Dzynek
bo może Piotrowski gra o transfer Smile

w naszej e-klapie, jak spadasz, to tracisz wpływy z praw telewizyjnych... czyli większość piłkarzy może szukać sobie klubów, bo nagle stają się mega obciążeniem dla budżetu

oczywiście, postawa Piotrowskiego może być potwierdzeniem Twojej tezy, jak również... mojej Smile

poza tym, jeśli mnie pamięć nie myli, to On dopiero pod koniec rundy zaczął "błyszczeć"

powtarzam!
dajmy tym młodzianom pograć chociaż sezon na "wysokim" poziomie, a potem ich oceniajmy

taki Żubrowski z korony, którym wszyscy się zachwycają... Kazek Węgrzyn, po meczu Korona-Legia, trafnie wskazał, że obie bramki dla Legii padły po Jego indywidualnych błędach... czyli niby jest dobry- ale nie jest Smile
|zachwycamy się Kądziorem- tym razem Mielacar, też w L+E wskazał błędy w Jego zachowaniach i ustawieniach...
tyle, że porównując np. z takim naszym Szymańskim- ten jest powoli wprowadzany do drużyny, więcej się uczy na treningach, podpatrując bardziej doświadczonych zawodników, gra... tyle ile gra- wspomniana młodzież w "konkurencji" gra- bo musi
28545czwartek, 11, stycznia 2018 11:11
Dzynek
@Oley
Jedno zastrzeżenie. Piotrowski nie boi się grać w Pogonii walczącej o utrzymanie, którą przecież widziano w górnej ósemce. Co by nie mówić to w dość ekstremalnych warunkach psychicznych pokazuje dużo śmiałości i fantazji.

Jakub Czerwiński w Piaście. Świetny ruch, choć czytałem, że trener chciał aby został.
Przy nowym obrońcy i jednak przy braku transferów Pazdana i Jędrzejczyka bardzo realnie ocenił praktycznie zerowe szanse do gry. A u Fornalika z pewnością fizycznie pójdzie w górę i jak załapie się na pierwsze mecze to będzie grał do czerwca.
Bardzo rozsądna decyzjaSmile
28544środa, 10, stycznia 2018 21:18
Oley
tak czytam... i widzę "mam swoją tezę, znajdę argumenty, żeby ją obronić"

a Kurzawy, Żurkowskie, Żubrowskie i inne Piotrowskie...
...fajna sprawa Smile
chłopaki jadą na świeżości, na ułańskiej fantazji... na tym, że nie ma presji
oni nie muszą, oni mogą się bawić w piłkę
coś jak Magic powiedział przed meczem z Drtmundem (4:8)
a w Legii jest presja... non stop
czy ci chłopcy, postawieni "pod ścianą", czyli "MUSISZ!!" daliby radę?
może tak, może nie...

niech pograją w tych Górnikach, Koronach, czy innych Pogoniach z sezon, albo półtora, niech pokażą, że potrafią "dźwignąć temat", gdy nie idzie- że potrafią radzić sobie z presją

wtedy pomyślimy...
28543środa, 10, stycznia 2018 18:23
Dzynek
@Baron
Na razie to oni ani myślą go sprzedać tylko przedłużyć kontrakt, lecz każdy kolejny dzień bez podpisu zwiększa prawdopodobieństwo sprzedania za jakiekolwiek pieniądze. Dlatego uważam, że jest to realna kwota do uzyskania, choć z pewnością niższa niż chciałby Górnik. Choć ja na ich miejscu przetrzymałbym do czerwca, bo przede wszystkim dzięki niemu są tak wysoko. Tylko ten Górnik to jakieś długi musi spłacać.

Jeszcze taka dygresja a propos przydatności do Legii. Zapomina się, że Legia wykonuje najwięcej stałych fragmentów w lidze i gdyby była ciut bardziej precyzyjna i zorganizowana to tylko tym elementem wygrywałaby mecze. Wykonawca, co często trafia w punkt byłby mile widziany. Ale Kurzawa to nie tylko sfg.

Rozumiem, że Jozak nie wyda kilkaset tysięcy na Polaka bo nie zna, wiadomo, że woli na Chorwata co zna. A co będzie jak skończy się jak z podobnymi zaciągami za kilkaset tysięcy? Jaką masz gwarancję,że ci to na pewno wypalą? Chyba nie masz. Nikt poważny nie zabijał się o nich. Już tak celowo odwracam kota ogonem, żeby pokazać,że za każdym transferem za takie kwoty jest ryzyko. Ale po to jest skauting, żeby określić z dużym prawdopodobieństwem, że ten czy tamten u nas rozwinie się, da wartość sportową i korzystnie zostanie sprzedany. A tu ktoś o tym zapomniał.

Proszę cię nie ma co fantazjować na temat Żurkowskiego. Co daje w Górniku to doskonale wiemy. Drużyny na nim nie zbudujesz, bo to nie ten typ zawodnika, ale masz cholernie mocny filar w środku pola. I z pewnością jeszcze na nim zarobisz. Gość ze skutecznym dryblingiem w środku pola to wyjątkowa rzadkość.

Sugeruję, że oko Jozak Band nawet nie patrzy na polską ligę.

Duńczycy właśnie na takim modelu transferowym budują swoje finanse.
Zobacz, że top transfery dotyczą tylko młodych graczy.

Zawsze można stękać na poziom naszych graczy. Sam to wielokrotnie robię. Tylko po też ściągnęliśmy Jozaka z ekipą aby wyłuskiwał młodych, uczył futbolu i Legii przyprawiał chwałę. Jakbym wiedział, że gość pójdzie na łatwiznę i pójdzie w gotowce jak wszyscy słabi trenerzy to nawet dnia zaufania bym nie dał.

Z kim nie poradził? Oczywiście, że z Nagym. To doskonały definiens "nie poradził". Łatwo usprawiedliwiasz sztab lecz zapominasz, że w poprzednich klubach jednak był z nich pożytek. Ktoś umiał jednego dyscyplinować, drugiego motywować a trzeciego wycisnąć jak cytryna. Zresztą sami zdawaliśmy sobie sprawę, że to młode chłopaki i w dużym stopniu musimy ich wychowywać. Trener jednak odpuszcza.

Przecież Prezes tłumaczy się czemu nie chce w kraju kupować.
Nutki zawodu nie dostrzegasz?
Chociaż podobnie ostatnio tłumaczył się Manuel Junco z Wisły gdy mu zarzucono, że nie kontraktuje Polaków tylko Hiszpanów, więc może ta nutka jest na wyrost.

Ja także nie mam pewności co do Żubrowskiego i Piotrowskiego. Po to jest skauting aby wyczaić czy chociażby w lepszym otoczeniu mogą z miejsca dać jakość. W mojej ocenie mają pewne podstawy aby być dobrymi kadydatami do gry w Legii.
28542środa, 10, stycznia 2018 17:24
Baron
@Dzynek

A ja jestem przekonany, że GZ za Kurzawę chce więcej jak 500 tys. Wiesz, prasa sportowa nie ma pełnej wiedzy kto, kiedy i o kogo się nieoficjalnie pyta, oprócz klubu Legia mogła się kontaktować też z agentem danego piłkarza.

"Żubrowski z Korony czy Piotrowski z Pogonii wyglądają całkiem obiecująco. Z pewnością są do wyciągnięcia za rozsądne pieniądze. "

Wyglądają obiecująco w swoich klubach, a na tle Legii i oczekiwań w niej stawianych? Tu już bym polemizował. Legia jest klubem, który nie bardzo może bawić się w ogrywanie młodych piłkarzy jak kiedyś np. Ruch czy obecnie Pogoń i Korona, którzy umówmy się są wielką niewiadomą. Ja tych dwóch piłkarzy w kontekście Legii nie widzę, nie są to żadne perełki, ot w miarę rokujący piłkarze ligowi.

"Nie bardzo rozumiem dlaczego uważasz, że oczekiwania polskich klubów są za wysokie. "

Obracamy się w takiej,a nie innej rzeczywistości finansowej i Legii najzwyczajniej w świecie nie jest stać wywalać kilkaset tysięcy euro na gościa, który być może kiedyś będzie coś grał. Dlatego Legia sprowadza obecnie piłkarzy już ogranych, po których można się określonych rzeczy i cech spodziewać. Co do samej Legii to zawsze kiedy nasz klub zgłaszał się po jakiegoś piłkarza to rzucano nam cenę zaporową, to nie jest mój wymysł tylko fakt.
Skoro Żurkowski jest wyceniany powiedzmy na 2 miliony ojro jak piszesz - "to oczywiste jest, że za taniej nie sprzedadzą" no to po cholerę mamy się bić o takiego piłkarza skoro nas nie stać na taki wydatek? Załóżmy, że dzikim fartem dziś trafia do nas taki Żurkowski za 1 milion euro i co on nam gwarantuje? Jozak na nim zbuduje drużynę? Co za nim przemawia? Pół rundy w e-klapie? Tacy piłkarze w tym momencie są dobrzy dla bogatych zachodnich klubów, które mogą wydać spokojnie taką kasę jako na inwestycję w przyszłość, a nie na tu i teraz. My z naszym budżetem musimy ściągać piłkarzy właśnie na tu i teraz, nie stać nas na takie ryzyko.

"A jeśli nie chcemy płacić to trzeba uzmysłowić sobie, że jest alternatywna droga, o której prezes chyba nie wie. Wypadałoby umieć określać potencjał zawodnika i kupować wtedy, gdy jeszcze nie jest najlepszy w lidze na swojej pozycji."

Sugerujesz, że sztab szkoleniowy nie jest w stanie określić potencjału np. ww. Żurkowskiego, Kurzawy?
A może ci nasi rodzimi piłkarze nie są wcale tacy zajebiści? Ile takich Lobotków Duńczycy kupili i wytransferowali dalej za duże pieniądze? Wiesz, potencjał zaplecza naszej pierwszej reprezentacji widziałem na mistrzostwach U21 w naszym kraju i na tle takich Słowaków to była nędza z rozpaczą, przepłaceni i zmanierowani kopacze.

"A nawet jak się trafi talent to przy pierwszych kłopotach sobie nie radzimy. Ale Jozak Band nie ma na to czasu. Łatwiej przecież podzwonić po kumplach. "

Z kim sobie niby Jozak nie poradził? Z Nagy`m? Bo rozumiem, że do tego piłkarza pijesz. Nagy to jest dla mnie klasyczny przykład gówniarza, któremu odje...ło. Były rozmowy z trenerem, z prezesem, z jego agentem i chyba nawet z jego rodzicami, dało to coś? Ano nic, to jest już pełnoletni chłopak, który podpisał profesjonalny kontrakt z którego ma obowiazek się profesjonalnie wywiązywać, dostał swoje szanse, pomoc z klubu i to olał, więc idzie na wypożyczenie, tu nie ma sentymentów. Poza tym z DN były już problemy przed przyjściem do Legii o czym pisały media węgierskie.

Mioduski odnośnie Berto ale nie tylko stwierdził coś takiego:

"Przykład Hildeberto nauczył nas najwięcej jeśli chodzi o wywiad środowiskowy, osobowościowy. Nie można patrzeć tylko na umiejętności piłkarskie. One nie gwarantują sukcesu. Hildeberto ewidentnie brakuje dyscypliny."

Widać, że w klubie też się uczą i dziś być może taki Nagy wiedząc, że są z nim kłopoty wychowawcze by do Legii Jozaka nie trafił. A to, że trener zadzwoni tu i tam to jest niby źle? A ja to odbieram właśnie jako wartość dodaną, dzięki tego typu kontaktom trafił do nas np. VOO czy Moulin.

"Przy takim podejściu transferowym rzeczywiście zostaje tylko płacz, że nie chcą tanio oddawać. "

W ostatnich latach Legia zbyt dużo umoczyła bezsensownie kasy by dziś szastać pieniędzmi na lewo i prawo i nie wiem skąd stwierdzenie, że Legia za kimś płacze.

"Jednak Polacy się różnią. Na mój gust nie będziesz miał problemu narodowościowego, problemów religijnych i różnic kulturowych, które często wpływają na poziom dyscypliny i podziały w szatni. Odpadają ci problemy komunikacyjne przede wszystkim na boisku. Z powodu jednego języka także łatwiej jest korygować zachowania, krytykować, pobudzać i opanowywać kryzysy i w konsekwencji lepiej grać jako zespół. (...)"

Że niby co? Very Happy Problemy narodowościowe? Religijne? Kulturowe? Poważnie? Very Happy Stary mamy XXI wiek i globalną wioskę to o czym piszesz to mogło funkcjonować 20 lat temu, dziś to są sprawy drugorzędne, prawie nieistotne, w szkołach już na poziomie podstawowym uczy się języków, daj pan spokój Wink
Dyscyplina i polski piłkarz ... no nie bardzo to współgra ze sobą, to jest taki trochę oksymoron Wink Odnoszą wrażenie, że masz zbyt wyidealizowane spojrzenia na futbol oderwane od rzeczywistości, zaznaczam, ze mogę się mylić w tej ocenie.
28541środa, 10, stycznia 2018 17:14
kibic50
@Dzynek

"Spokojnie też znajdziesz przykłady jak dobrze na Polakach wychodziliśmy"

Przykłady ?
28540środa, 10, stycznia 2018 17:07
Dzynek
@świrekwampirek
Dla mnie także skandaliczne są kwoty jakie związane są z jego transferem, prowizją i kontraktem, niewspółmierne do naszych możliwości finansowych. Oczywiście jeśli tylko na to patrzymy to najlepiej by było go sprzedać teraz. Uwalniamy kontrakt. Ale warto zastanowić się czy lepszym rozwiązaniem będzie gdy pogra jeszcze rundę i dopiero opędzlujemy. Jest przecież szansa wypromowania na mundialu.
A wierzysz, że 3 rundę z rzędu zawali?

@Kibic50
Bez przesady z Dąbrowskim.
Spokojnie też znajdziesz przykłady jak dobrze na Polakach wychodziliśmy a na zaciągu kiepsko. Warto też zobaczyć jak trudno nam pozbyć się tych z zagranicy co nie odpalili. O wiele łatwiej jest z rodakami. Są widoki, że wszystkich gdzieś upchniemy, a najwięcej wątpliwości jest przy Chukwu i Nagym. Przy jednym modlimy się o bogatego Norwega, a przy drugim o kaprys Videotonu, bo nawet jego macierzysty klub nie korzysta z okazji.
A latem wrócą kolejne perłySmile
28539środa, 10, stycznia 2018 16:48
kibic50
@Baron

Pełna zgoda Wink

Dzynek lata w kosmosie i nie zamierza wylądować Very Happy

Kontraktowanie ziomala z naszej ligi przerabialiśmy wielokrotnie i zazwyczaj wychodziło nam to bokiem.
Nie ma najmniejszej gwarancji, że taki Kurzawa u nas się odnajdzie.
Przypomnę ostatnie przypadki Masłowskiego (piłkarz sezonu) Dąbrowskiego (obrońca sezonu), Mączyński (kadra), Szwoch (najlepszy piłkarz Arki) czy kolejne podejście do Monety (odkrycie Euro) o Czerwińskim nie wspomnę. (za Weszło: Zarówno Piast Czerwińskiemu, jak i Czerwiński Piastowi są więc w stanie coś dać. Ile? To w dużej mierze zależy od tego, czy stoper będzie najlepszą wersją siebie z Pogoni, czy może najgorszą z Legii)

Za zagranicznego poprzednika ściągaliśmy piłkarzy z Beneluxu. Teraz filtrujemy Bałkany (na miarę możliwości).
Mnie osobiście to się podoba i wierzę, że teraz zaczniemy "tą ligę wciągać nosem ". Wreszcie Smile

Edit

Jędza gdyby miał jaja i czuł sie Legionistą z krwi i kości, to by powiedział.
Prezesie, zgadzam sie na 500 tyś rocznie i zapierdalam do mundialu. Dalej zobaczymy. Utopia ? Pewnie tak Wink
28538środa, 10, stycznia 2018 16:48
świrekwampirek
Dzynek, wiosną nie miał żadnej kontuzji i też był najsłabszym ogniwem bloku obronnego.
Przypominam że pierwszy rok Jędrzejczyka w Legii kosztował klub (transfer, prowizje on i Piekarski, kontrakt) około 13 500 000 zł, za prawa TV jako MP dostaliśmy coś w okolicach 16 mln zł.
Nie uważasz że trochę dużo jak na kogoś kto może wygryzie ze składu Brozia.
28537środa, 10, stycznia 2018 16:34
dalkub
Senatorze

a ta burza to gdzie?
ta wypowiedz moim zdaniem brzmi tak - Artur u Jozaka masz małe szanse na granie, szukaj sobie klubu jak chcesz pojechać na Mundial. Ewidentnie celem tu jest pozbycie się tego balastu finansowego.
do podziałów w drużynie z pewnością doprowadza wiedza, że zawodnik pobiera gigantyczną pensję a mało wnosi.

Dzynek - konstatuję z żalem - odlotu cd.
28536środa, 10, stycznia 2018 16:19
Dzynek
@Baron
Myślę, że nie więcej jak 500 tys. euro. Tylko bardziej mnie nurtuje pytanie, czy wysłaliśmy ofertę, czy nawet bez zapytania od razu ruszyliśmy do Chorwacji.

Praktycznie poza Żurkowskim wszyscy młodzi Polacy są w naszym zasięgu.
Żubrowski z Korony czy Piotrowski z Pogoni wyglądają całkiem obiecująco. Z pewnością są do wyciągnięcia za rozsądne pieniądze. I tu także bardziej mnie zastanawia czy w ogóle byli brani pod uwagę.

Nie bardzo rozumiem dlaczego uważasz, że oczekiwania polskich klubów są za wysokie. Uzasadnienie przecież jest bardzo proste. Jak trafi się perełka jak Żurkowski i przychodzą oferty rzędu 2 mln euro to oczywiste jest, że za taniej nie sprzedadzą. My mając 1,5 mln euro budżet na to okienko sami się z tego wyścigu wykluczamy. I tak samo będzie jak Bote Plovdiv uchowa sobie swojego Zurkowskiego. Jak chcemy na normalnych zasadach funkcjonować to trzeba płacić. Czy w postaci wyższej kwoty czy w postaci wysokiego procentu.

A jeśli nie chcemy płacić to trzeba uzmysłowić sobie, że jest alternatywna droga, o której prezes chyba nie wie. Wypadałoby umieć określać potencjał zawodnika i kupować wtedy, gdy jeszcze nie jest najlepszy w lidze na swojej pozycji. Fajnie nam wyszło z Dudą, jakoś tam go rozwinęliśmy. Podobnie zrobili w Danii z Lobotką. Kupili za kilka setek tysięcy gdy był tylko obiecujący, a rozwinęli i sprzedali za 5 mln euro. My dziś tego nie robimy. A nawet jak się trafi talent to przy pierwszych kłopotach sobie nie radzimy. Ale Jozak Band nie ma na to czasu. Łatwiej przecież podzwonić po kumplach.
Przy takim podejściu transferowym rzeczywiście zostaje tylko płacz, że nie chcą tanio oddawać.

Jednak Polacy się różnią. Na mój gust nie będziesz miał problemu narodowościowego, problemów religijnych i różnic kulturowych, które często wpływają na poziom dyscypliny i podziały w szatni. Odpadają ci problemy komunikacyjne przede wszystkim na boisku. Z powodu jednego języka także łatwiej jest korygować zachowania, krytykować, pobudzać i opanowywać kryzysy i w konsekwencji lepiej grać jako zespół. Łatwiej jest zbudować tzw. team spirit. Dochodzi ci także identyfikacja kibiców z piłkarzami i możliwość interakcji. Polski piłkarz trafiający do Legii jednak uważa to za wyróżnienie i jednak ma w głowie, że tu trzeba coś pokazać i przejście obok meczu będzie wiązało się z krytyką, a ta łatwiej dotyka w swoim niż w obcym języku. Wie też, że jak będzie się wyróżniał to jednak łatwiej mu będzie o dobry klub i dobry kontrakt i łatwiej też dostać się do reprezentacji niż z Krakowa czy Górnika. Tu Polacy nie przychodzą tylko po kasę i szybki awans jak to masz w przypadku zaciągu.
I o najważniejszym zapomniałem. Polak ma zdecydowanie wyższą stopę zwrotuSmile

@świrekwampirek
W wielu aspektach masz rację. Jednak trzeba też uwzględnić, że wpływ na jego dyspozycję miały kontuzje. Mógł od razu leczyć palec zamiast grać na siłę to pewnie inaczej by jego gra wyglądała i załapałby się na nowe rozdanie Jozaka. Nie wnikam czy to presja klubu czy jego upór, fakty są jednak takie, że nie był w stanie grać lepiej od Brozia.

Jestem natomiast pewien, że będąc całkowicie zdrowym on wygra rywalizację nie tylko z Broziem ale także z Dąbrowskim. Tylko co dla Prezesa bardziej się liczy: dobry piłkarz w formie czy zwiększenie możliwości transferowych aby kupić teoretycznie dobrego piłkarza w formie.
28535środa, 10, stycznia 2018 14:31
świrekwampirek
Bardzo słuszne i jedyne co mogę powiedzieć, w końcu! Cały ten transfer, prowizje plus kontrakt Jędrzejczyka w zestawieniu z jego umiejętnościami a przede wszystkim postawą boiskową i po za jest jednym wielkim skandalem. Dodam jeszcze czas w jakim został zrobiony.
Jakie podziały? Problem w szatni od początku jest Jędrzejczyk ze swoim kontraktem, jego odejście byłoby zbawcze dla całego klubu.
Nie rozumiem dlaczego prezes (i właściciel) klubu nie może w końcu powiedzieć dobitnie o zawodniku któremu musi płacić rocznie miliony a on nic nie wnosi a wręcz wprowadza ferment.
28534środa, 10, stycznia 2018 13:58
Senator
Burza po słowach pana prezesa Mioduskiego odnośnie Jędzy.
Powinien rozważyć przejście do klubu, w którym będzie regularnie grał. Po sprowadzeniu Vešovicia w Legii będzie mu o to znacznie trudniej i jeszcze te o wysokości kontraktu.
Moim skromnym zdaniem niepotrzebne. Prędzej doprowadzą do podziałów w drużynie niż zmobilizują Jędrzejczyka .
28533środa, 10, stycznia 2018 13:48
Baron
@Dzynek

Jak myślisz jaką kwotę zaśpiewałby Górnik Legii za Kurzawę? Byłby droższy od czy tańszy od Vesovica czy Remy`ego?
Znasz wielu młodych zajebistych polskich piłkarzy w E-klapie i do tego w naszym zasięgu?
Myślisz, że budżet Legii jest z gumy?

"Interesujemy się polskimi, młodymi zawodnikami, jednak oczekiwania naszych klubów są tak duże, że trudno znaleźć uzasadnienie, by wyłożyć tak wysokie kwoty. "

A co może tak nie jest? Ja pamiętam, że tak było prawie od zawsze i do tego właściciele pokroju Cupiała, którzy nawet kiedy mieliby stracić to do Legii nie puszczą piłkarza.

"Niech się później nikt nie dziwi, gdy ta banda najemników zechce szybko opuścić pokład. Ofoe i Moulin pokazali jak oni traktują grę w Legii."

Polscy piłkarze w niczym nie różnią się od stranierich, pojawia się możliwość zarobienia niezłej kasy to już ich nie ma. To jest biznes i to są najemnicy, którzy idą tam gdzie się im lepiej zapłaci, sentymentów tutaj nie ma, są tylko wyjątki w niektórych przypadkach.

Edit.

Wg. L`Equipe jest bardzo duże zainteresowanie Legii Syllą no i samego zawodnika grą u nas.

https://www.lequipe.fr/Football/Actualites/Transferts-yacouba-sylla-bloque-par-rennes/865485
28532środa, 10, stycznia 2018 11:54
Dzynek
Prezes Dariusz Mioduski udzielił noworocznych wywiadów.
Mnie osobiście frapuje taki o to ciąg zdarzeń. (Wyciąłem niektóre fragmenty z wywiadu starając się aby nie przekręcić sensu wypowiedzi):
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Czyli jest pan spokojniejszy niż w połowie grudnia? Legia zakończyła rok jako lider, ale pan nie krył, że jest kilka problemów.
- (..) Zespół osób odpowiedzialnych za politykę transferową stworzył listę obserwowanych piłkarzy, zbadał rynek. Wiedzieliśmy kogo i dlaczego chcemy pozyskać.

Sprowadzacie samych obcokrajowców. Co z Polakami?
- Interesujemy się polskimi, młodymi zawodnikami, jednak oczekiwania naszych klubów są tak duże, że trudno znaleźć uzasadnienie, by wyłożyć tak wysokie kwoty.

Może pan podać przykład piłkarza, o którego zabiegacie, ale polski klub stawia zaporową cenę?
- Wrócę do przeszłości. Idealnym przykładem jest Bartosz Kapustka (...)
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że w tym okienku nawet nie spróbowaliśmy ściągnąć polskiego zawodnika z ligi. Świadczy o tym przede wszystkim nie wymienienie choćby jednego gorącego nazwiska po jesiennej rundzie, o które byśmy się starali. Zresztą media szybko by takie działania naświetliły, a i u nich cisza. Kapustką to mogliśmy zasłaniać się 2 lata temu.

Nieco śmieszne jest także non stop usprawiedliwianie się zaporowymi cenami. Nasz polski rynek przecież kieruje się takimi samymi zasadami jak chorwacki. Jak komuś kończy się kontrakt to wiadomo, że można kupić w promocji. Skorzystaliśmy z Vesovica to i możemy skorzystać z Kurzawy. Tylko jeszcze trzeba otworzyć oczy i rozpatrywać go jako kandydata do gry w środku pola. Brak szybkości dyskwalifikuje go do gry na skrzydle, ale przegląd pola, wizja gry i precyzyjne podanie automatycznie meldują go na 8. Przecież w Górniku skrzydłowym to on tylko jest z nazwy.
Natomiast oczywiste jest, że za dobrego gracza z długim kontraktem trzeba wszędzie słono płacić. Ale skoro potrafiliśmy wydać dużą sumę za Pasquato, Nagya, Jędrzejczyka to oczywiste jest, że rodzimy grajek wyróżniający się na tle reszty tańszy nie będzie. Legia po prostu nie może traktować polskiej ligi jak wasali dostarczających piłkarzy za ochłapy.

Mi także bardzo podoba się idea dzielenia zysku z przyszłego transferu zagranicznego na zasadzie "sprzedaj mi tanio gracza, bo ja mam większe szanse go rozwinąć i wypromować, a za to podzielimy się przyszłym zyskiem". Tylko tutaj trzeba iść na duże ustępstwa, bo dla polskich klubów warznieszy jest wróbel w garści niż gołąb na dachu. Nasze kluby funkcjonują przede wszystkim w presji finansowej i serdeczniej będą traktowały takiego kontrahenta, co od ręki daje sporo. Animozje kibicowskie tu nie mają żadnego znaczenia.

Symptomatyczne są także te opowiadania o stworzeniu listy obserwowanych graczy i badaniu rynku. Taki proces modelowo trwa co najmniej pół roku. Nasz nowy sztab trenerski pracuje tu 4 miesiące i tak szybka i konkretna lista transferowa nie mogła być wynikiem głębszej analizy. Te nasze transfery to co najwyżej badanie rynku, ale bez obserwacji tylko na zasadzie łapania okazji. Albo trener kiedyś znał i pracował z delikwentem. Albo wzieliśmy zawodnika o podobnym statusie co HiIdeberto. Gdzieś tam odstawiony piłkarz z problemami do wyjęcia za drobne. Albo agent nam naraił.

Ja nie wierzę, że przy tych działaniach i tych wywiadach Prezesa były jakiekolwiek poważne obserwacje polskich zawodników i jakieś propozycje i faktyczna chęć ściągnięcia któregoś. Za dużo przesłanek żeby sądzić inaczej.
Niech się później nikt nie dziwi, gdy ta banda najemników zechce szybko opuścić pokład. Ofoe i Moulin pokazali jak oni traktują grę w Legii. A i tak ten bardziej optymistyczny, bo jednak zakłada zdobycie mistrzostwa. Jak w tej rundzie mieliśmy niesnaski o podłożu finansowym to teraz może pojawić się kilka innych ognisk zapalnych.
28531środa, 10, stycznia 2018 10:18
Baron
Mioduski

Ciekawy wywiad w z prezesem w PS:

http://www.przegladsportowy.pl/pilka-nozna/lotto-ekstraklasa,dariusz-mioduski-mamy-juz-zespol-na-mistrzostwo-polski-wywiad,artykul,840498,1,721.html
28530wtorek, 09, stycznia 2018 14:16
Dzynek
Absolutnie to nie była uwaga do ciebieSmile Skorzystałem po prostu z okazji wyrażenia zdania po twoim wpisie.
28529wtorek, 09, stycznia 2018 14:07
Senator
@Baron
Nie drąż większość rozumie . Nic do Ciebie.
28528wtorek, 09, stycznia 2018 13:39
Baron
@dalkub

"wyrazy współczucia.........."

Nie rozumiem.

@Dzynek

Ja nigdzie nie obrażam, nie hejtuje, nie okazuje Kopie braku szacunku, nie wnikam w jego życie prywatne. Jedyne co mnie interesuje to postawa na boisku danego piłkarza no chyba, że daje taki delikwent mocne podstawy by zająć się i tym. W przypadku Kopy najzwyczajniej w świecie nie przekonuje mnie on swoją grą, tu nie ma żadnego drugiego dna.

"Nagy w przeciwieństwie do Kopy nic nie dawał drużynie i jeszcze olewał profesjonalizm a od kibiców dostał mniejszą porcję krytyki, najczęściej z dopiskiem "jak się ogarnie to witamy z powrotem".

Nagy swego czasu dawał nawet sporo drużynie i co by o nim nie mówić ma potencjał, problemem jest jego głowa. Poza tym problemy, o których piszesz pojawiły się później, a krytyka po nim przetoczyła się gigantyczna, większa niż po Kopczyńskim. Widzisz Kopa ma już 26 lat i większego potencjału po nim nie widać, u Węgra, który jest młodszy i jeśli się ogarnie, to może jeszcze z niego coś być, choć tak na marginesie to ja na niego niespecjalnie już liczę.
28527wtorek, 09, stycznia 2018 11:45
Dzynek
@Baron
Dla mnie mocno niezrozumiała i przesadzona jest krytyka Kopczyńskiego. Zdajemy sobie sprawę, że wybitny piłkarz to nie jest, tylko że w kadrze znajdziemy kilku słabszych.
Co by nie mówić to już u trzeciego trenera coś tam gra, a to znaczy, że uznaje ten skormny zestaw umiejętności za przydatny dla drużyny. Choćby z tego powodu, że inni konkurenci swoich umiejętności nie potrafią sprzedać. Taki Jodłowiec przecież gra i prowadzi się gorzej jak Kopczyński a krytyka praktycznie jest powierzchowna, choć powinniśmy mieć większe oczekiwania od Tomka. Nagy w przeciwieństwie do Kopy nic nie dawał drużynie i jeszcze olewał profesjonalizm a od kibiców dostał mniejszą porcję krytyki, najczęściej z dopiskiem "jak się ogarnie to witamy z powrotem".
Rozumiem, że mogły nam się nie podobać występy Kopczyńskiego, ale to i tak dał więcej drużynie niż ci, co także rzadko grali, a jadą na zgrupowanie. On przynajmniej dał trenerowi dylemat przy wyborze na pozycję w przeciwieństwie do takiego Cierzniaka, Jędrzejczyka, Pasquato, Sadiku. I tu nie piszę o różnych pozycjach tylko o podejściu do obowiązków.
Kopczyński niewielu już przekonuje, ale szanujmy człowieka właśnie za gotowość do gry choć wie, że nie jest pierwszym wyborem. I nie marudzi, nie lata po mediach żaląc się dziennikarzom, nie siedzi w lokalach po nocach, żeby jutrzejszy trening był dobry, nie zabija stresu alkoholem i imprezami. Nie da najmniejszego powodu aby kibic mógł złe powiedzieć o Legii. Jest wierny klubowi jak Papież Bogu.
Nawet jak nie mam zamiaru nim grać to chciałbym takiego w każdej drużynie.
28526wtorek, 09, stycznia 2018 10:36
dalkub
Baron

wyrazy współczucia..........
28525wtorek, 09, stycznia 2018 10:22
Baron
@kibic50

"Każdy z nas potrafi jeszcze zaglądnąć na Legia.Net
Co do Kopczyńskiego, podobno wyprowadzana psa trenera"

Nie wiem czy każdy ale tutaj żadna informacja na temat kadry, która wylatuje do USA się nie pojawiła, więc warto to było zaznaczyć i być może podyskutować. Co do Kopczyńskiego to wyrażam tylko swoje zdanie, nie przekonuje mnie ten piłkarz kompletnie i tyle.
28524wtorek, 09, stycznia 2018 08:30
mort
Jozak ściągnął Remy'ego chyba, żeby pokazać, że potrafi okiełznać każdego lenia Very Happy

Oglądając wczoraj fotki z jego twittera muszę przyznac, że jestem dość zaskoczony nawet nie tyle mało sportowym stylem życia co tak nachalnym obnoszeniem się z tym.
28523wtorek, 09, stycznia 2018 07:54
kibic50
@Baron

Każdy z nas potrafi jeszcze zaglądnąć na Legia.Net
Co do Kopczyńskiego, podobno wyprowadzana psa trenera Very Happy
28522poniedziałek, 08, stycznia 2018 23:37
anonimowy_legionista
Ha ha ha

https://twitter.com/AGOcsgo/status/950384294752595973
28521poniedziałek, 08, stycznia 2018 22:19
Baron
Kadra na zgrupowanie w USA za LN:

Bramkarze: Arkadiusz Malarz, Radosław Cierzniak, Jakub Szumski, Radosław Majecki

Obrońcy: Michał Pazdan, Maciej Dąbrowski, Adam Hlousek, Mateusz Żyro, Łukasz Broź, Inaki Astiz, Artur Jędrzejczyk, William Remy, Łukasz Turzyniecki

Pomocnicy: Marko Vesović, Domagoj Antolić, Cristian Pasquato, Michał Kucharczyk, Michał Kopczyński, Kasper Hamalainen, Krzysztof Mączyński, Miroslav Radović, Sebastian Szymański, Thibault Moulin

Napastnicy: Eduardo da Silva, Jarosław Niezgoda, Armando Sadiku

Poza kadrą:

Konrad Jałocha, Jakub Czerwiński, Tomasz Jodłowiec, Daniel Chima Chukwu i Dominik Nagy mają wolną rękę w poszukiwaniu nowych klubów. Stoper i Węgier zostaną wypożyczeni.

Pozycji Kopy nie zrozumiem chyba już nigdy.
28520poniedziałek, 08, stycznia 2018 17:35
Dzynek
Chytrym to trzeba umieć być. Najbardziej jestem zaskoczony brakiem wstępnego porozumienia na piśmie, które byłoby jakimś zabezpieczeniem dla Guilherme. Teraz wychodzi na to, że Robalinho celowo tego nie robi, żeby przede wszystkim nie być związanym wcześniejszymi ustaleniami odnośnie własnej prowizji.
Faktycznie działa na szkodę zawodnika.
Rzeczywiście Benevento teraz może grać na zwłokę, zmieniać warunki i zatrudniać innych.
Można domyślić się komu będzie paliło się w dupce. Zdziwię jak (jeśli w ogóle) dostanie korzystniejszą ofertę niż dawała Legia. Podejrzewam, że cokolwiek się stanie to na tym straci.

@Bochniewicz
Jeśli z opcją wykupu to warto zaryzykować.
yvComment v.2.01.1