A+ A A-

W tym miejscu chcielibyśmy prowadzić naszą futbolową rozmowę "na aucie", czyli dyskusję w tematach, które nie zostały uwzględnione w artykułach w innych działach. Zachęcamy do udziału w naszym swoistym "klubie dyskusyjnym"!

Trybuna jest wolna dla każdego, każdy ma prawo się wypowiedzieć, zabrać głos w dowolnym piłkarskim temacie, w poważnym lub w żartobliwym, ironicznym tonie, obowiązuje freestyle tylko z jednym zastrzeżeniem. Niech poziom wypowiedzi, dyskusji przełamuje stereotyp piłkarskiego kibica jako zacietrzewionego półmózga, pieniacza uzewnętrzniającego swoje frustracje, wylewającego jad i napinającego się dla samej napinki.

Gdy trzeba, spierajmy się, polemizujmy, brońmy własnych poglądów, przekonań, ale zawsze...

TRZYMAJMY POZIOM!

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
Dyskusja (30975)
30945piątek, 23, listopada 2018 21:19
CTP
Nie jest ok, natomiast zastanawiam się, w jakim celu odkopałeś artykuł sprzed 7 lat.
30944piątek, 23, listopada 2018 20:38
kibic50
A to przepraszam. W 2011 napierdalać dzieciaki jest ok
30943piątek, 23, listopada 2018 18:38
dalkub
mam wrażenie że ten link poniżej jest z października 2011 roku
30942piątek, 23, listopada 2018 17:26
kibic50
Kastracja, to odpowiednie słowo ?

http://www.sport.pl/pilka/1,64946,10410013,Kibole_Legii_zaatakowali_dzieci___pilkarzy_Polonii.html?fbclid=IwAR3ZAY3OJQx99u3wH4MyyUcs_YhdqoBwYT3qbIT4Z43sxZWHoqxNCXibyoc
30941piątek, 23, listopada 2018 08:11
Oley
Uważam, że najlepszym podsumowaniem meczu młodych z Portugalią, jest zdanie Pana Zbyszka, że Wieteska i Szymański dobrze zagrali... i może Legii uda się na Nich zimą zarobić.
Amen Smile
30940piątek, 23, listopada 2018 05:09
Zbyszek
@Zgred.
Ja o sporcie staram się nie myśleć w kategoriach politycznych. Rzecz jest w tym,że nie mówimy o tzw. dyscyplinach olimpijskich jak LA,ale o sporcie jako realnym zjawisku społecznym. Przykładowo w piłce nożnej ja jestem w stanie wymienić od tak od zaraz wszystkich mistrzów świata od 1930 roku, ba ich rywali w finałach, ba składy drużyn wygrywających po 1962 roku. Natomiast jeżeli idzie o Igrzyska to znam finalistów tylko kiedy grała nasza drużyna czyli w 1972, 1976 i 1992 roku. To dla mnie obrazuje skalę zainteresowania turniejem olimpijskim. Natomiast są dyscypliny , które istnieją i coś znaczą wyłącznie dzięki Igrzyskom. Jest ich wiele i cała masa ich funkcjonuje tylko dzięki tzw. tradycji. Ubiegłoroczne The Ward Games we Wrocławiu pokazały,że wiele z nich jest znacznie bardziej popularnych od tych będących w programie Igrzysk jak choćby szanowane przeze mnie rugby.
Jest również rzeczą bezsporną,że w dzisiejszym świecie rządzą media,a letnie Igrzyska Olimpijskie mają największą oglądalność. Tylko,że ona jest malutka w przypadku dyscyplin, które wymieniłem jak piłka nożna, tenis ziemny czy boks.
Ludzie mieniący się piewcami tzw, tradycji starają się zachować świat takim jakim go zastali i na razie im się to udaje,ale zmian w obszarze postrzegania poszczególnych dyscyplin sportowych zatrzymać się nie da.
Tradycjonaliści mają duży argument w tej postaci,że program IO nie jest z gumy i ilość dyscyplin musi być ograniczona . Z drugiej strony MKOL , który przez dziesiątki lat nie dopuszczał tzw, zawodowców do udziału w IO ochoczo ich zaprasza jak właśnie tenisistów, bokserów czy kolarzy. Wyjątkiem w tym trendzie nadmuchiwania sztucznego balona Olimpizmu stała się piłka nożna. FIFA dopuszcza udział w IO,ale nie pozwoli na to,aby ta impreza zagroziła jej interesom. Głównie dlatego,że na IO każda dyscyplina jest ważna,ale dla FIFA i jak sądzę dla większości kibiców to piłka nasza kopna jest najważniejsza.Zdrowia życzę.
30939czwartek, 22, listopada 2018 19:04
Zgred
@Zbyszku

Ależ nie mam czego wybaczać, żeś Senior Konkretny Wink wiadomo nie od dziś, choć pamiętam, że kiedyś, dawniejszymi wpisami nazwałem Cię w uznaniu naszym Szacownym Seniorem toś się obruszył...
Widzisz, mam niekiedy wrażenie, że celowo/ lub nie - obracasz czasoprzestrzeń...Oczywiście możemy się naśmiewać dlaczego kiedyś w PRL - u nie istniało zawodowstwo sportowe i w ogóle dlaczego sport na etatach w kopalniach lub służbach mundurowych był taki a nie inny.
Mnie w pierwszym wpisie bardziej chodziło o sens udziału w Igrzyskach, Ty natomiast prześmiewczo skupiłeś się na piłce nożnej.
Weźmy taką lekką atletykę, bicie rekordów w sprintach czy na dłuższych dystansach, w sztafetach, w każdej z dyscyplin królowej sportu...Start na Igrzyskach dla najlepszych z najlepszych jest wręcz wyzwaniem i honorem zarazem.
A piłka...piłka nożna jest już tak sprostytuowana że aż strach bierze co te dwie umoczone organizacje FIFA i UEFA jeszcze wymyślą, oczywiście w globalnym zaborze mamony...

"Ja nie neguję,że można radować się z sukcesów dzieciaków,ale bycie dorosłym to inne życie."

Owszem, owszem Wink to można zrozumieć w dwójnasób dlatego odpowiem tak:
inne życie, to dorosłe nieustannie składa się z radości z sukcesów dzieciaków...
oraz wracając do piłki
aby zdobywać sukcesy w dorosłym graniu, trzeba się radować z sukcesów grających dzieciaków...

Wzajemnie pozdrawiam
30938czwartek, 22, listopada 2018 17:12
Zbyszek
@Zgredzie wybacz,ale przy mnie to Ty szczaw jesteś Smile.
Ja piszę o tym,że w tamtych latach to w Igrzyskach mieli startować wyłącznie amatorzy i takimi byli nasi zawodowcy, gdyż fikcyjnie zajmowali etaty. Natomiast od 1984 roku Igrzyska w piłce przeszły na status młodzieżowy , gdyż FIFA nie zgodziła się,aby był to kolejny turniej dorosłych.Ja nie neguję,że można radować się z sukcesów dzieciaków,ale bycie dorosłym to inne życie. Pozdrawiam.
30937czwartek, 22, listopada 2018 16:24
Zgred
@Zbyszku

Po roku 1972 propaganda sukcesu działać nie musiała bo po MŚ w 1974 roku cała Polska witała bohaterów...no cóż nie mnie to oceniać co jest wyrobem czekoladopodobnym, ale idąc dalej w słodycze to naszym piłkarskim asom bardziej przydałby się snickers, choć to raczej strata czasu - ponieważ pomimo, że są / byli głodni nawet po spożyciu batonika - gwiazd nie widać.
Rozumiem zamiłowanie także do tenisa ziemnego i kolarstwa, ale mam jeszcze w pamięci szaleńcze podniecenie komentatorów gdy na skutek upadku dwóch lepszych rywali - nieśli Majkę do mety na pierwszym miejscu...finalnie skończyło się trzecim.
Również nie chcę przedstawiać całej różnicy między ideą olimpijską a nafaszerowanymi kasą wielkimi turniejami czy wyścigami gdzie w zasadzie od lat niezmiennie rywalizują ze sobą wręcz te same osoby.

Ale, ale tacy tegoroczni Mistrzowie Świata w siatkówce muszą się kwalifikować aby na Igrzyskach występować...a ( to już nasze poletko) do tej pory nie otrzymali obiecanej ( Very Happy ) premii za sukces od pierwszego ministra Rzeczpospolitej, także wiemy jak jest, wiemy
30936środa, 21, listopada 2018 21:58
Zbyszek
Te Igrzyska w wykonaniu piłkarzy to tematy raczej zastępczy, taki jak wyrób czekoladopodobny. My mieliśmy coś takiego po latach posuchy w 1972 roku oraz w 1992 roku. Propaganda sukcesu odniosła wielki sukces wskazując jakie to sukcesy olimpijskie odnieśliśmy. W większości dyscyplin sportu Igrzyska stanowią koronację,ale nie w piłce nożnej , tenisie ziemnym , kolarstwie czy tenisie. Każdy sportowiec tych dyscyplin zamieniłby medal Igrzysk na medal ME czy MŚ,wygraną turnieju Wielkiego Szlema, wygraną wielkiego Touru czy zawodowego mistrza Świata. M.innymi dlatego uważam,że to Hajto twierdzący,że w I reprezentacji powinni grać najlepsi ma rację,a nie jego oponenci. Oczywiście każdy sukces polskiego sportu,w tym piłki cieszy, nawet zastępczy.
Po meczu młodzieżówki, brawa dla Michniewicza za taktyczne rozpracowanie rywali i przekonanie zawodników,że rywal nie taki mocny jak go malują, W każdym razie do ogrania. Ponieważ tym razem dobrze zagrali Wieteska i Szymański to może uda się ich obgonić za przyzwoite pieniądze .

W meczu z Portugalczykami prawdziwa reprezentacja zagrała przyzwoicie. O meczu nie będę pisał. Natomiast przed meczem jeden z redaktorów PS przywołał słowa Kowalczyka z powitania drużyny Olimpijskiej z 1992 roku : " Zmieniamy szyld i jedziemy dalej" co mocno oburzyło trenera Brzęczka, kapitana tamtej drużyny. To miejsce siedzenia jak odmienia.
Również przed meczem na Facebooku znalazłem formularz odpowiedzi na pytanie PS :" Czy Brzęczek ma jeszcze pomysł na reprezentację " i miałem nawet wziąć w tej zabawie udział,ale wszystkie komentarze były takie same,że on nie ma pomysłu na drużynę.Porozmawiałem sobie z facetem , który był coś takiego napisał. Zapytałem go czy on w ogóle wie co to jest pomysł i co to znaczy mieć jakiekolwiek pomysły na cokolwiek ?. Motał się , kręcił, zmieniał zeznania, mataczył, byle tylko nie przyznać,że nie wie o czym mówi. I to jest tylko jego częściowa wina, bo przecież to ci pomysłodawcy dają wyraz swego głębokiej pogardy dla wiedzy i dla zwykłego pomyślunku. Funkcjonują na zasadzie, żeby dopieprzyć, zohydzić, pognębić. Co to za trener co nie ma pomysłu ?.W domyśle, jaki to zły i zbyteczny trener. A jest dokładnie odwrotnie. Kiepskim trenerem jest ten który ma pomysły,a dobrym ten który ich nie ma. Trener Brzęczek miał za dużo pomysłów i można się było zastanawiać czy stanowisko go nie przerosło,ale poszedł po rozum do głowy i przestał mieć pomysły. Wybrał metodę.W piłce na reprezentację są dwie metody ,które dokładnie można było zaobserwować u naszych grupowych rywali. Pierwsza to wybór taktyki i dobieranie do jej realizacji najlepszych wykonawców. Tę metodę stosuje trener reprezentacji Włoch.Wybrał ustawienie 4-3-3 i na pierwsze 4 mecze powołał 51 zawodników, z których sprawdził 37.Ostanie dwa mecze grał prawie tym samym zestawem z dobrymi efektami. Trener reprezentacji Portugalii z kolei powołuje najlepszych jakich ma do dyspozycji i zależnie od rywala i tego co chce osiągnąć wybiera ustawienie taktyczne oraz dobiera wykonawców. W 1 meczu z Włochami u siebie grał 4-2-3-1, na wyjeździe 4-3-3 a z nami 4-4-2. Nasz trener wymieniał i zawodników i ustawienie,ale tak,że nic do siebie nie pasowało. Efektów nie było, bo założenia były nie tyle błędne, ile obłędne. Dopiero od meczu z Czechami wybrał wariant 4-1-4-1 i z Portugalczykami wstydu nie było. Zawsze można zdać pytanie ; co mu przeszkadzało pomyśleć wcześniej i nie być pomysłowym Dobromirem, ale zwykłym fachowcem - pozostaje otwarte. Choć lepiej późno niż wcale.
30935środa, 21, listopada 2018 13:45
Zgred
@Senator

Oczywiście, Igrzyska Olimpijskie to turniej o największej renomie na świecie, sam występ jest ogromnym wyróżnieniem. Łatwo nie będzie gdyż z ME U-21 (2019) wchodzą do Igrzysk cztery najlepsze drużyny, ale "do póki piłka w grze"...
Napiszę raz jeszcze, może coś się urodzi w tej drużynie. Awans jednak przypadkiem nie był, jasne że sami sobie utrudniliśmy remisami z autsajderami jednak wynik barażu przemawia. W pełnym składzie ( bez kontuzji) przy dobrej formie możemy chyba myśleć o ambicjach olimpijskich.
30934środa, 21, listopada 2018 12:51
Senator
@Zgred
Szczególnie motywująca powinna być szansa na Igrzyska. Każdy sportowiec marzy o starcie w tej imprezie. Piłkarze chyba też choć głowy bym nie nadstawił
30933wtorek, 20, listopada 2018 23:13
Zgred
@Senator

Zaskoczeni, zaskoczeni łącznie z pewnymi siebie Portugalczykami...Wink
Dwa gongi na początku i dokładka na trzy zero...Jest szansa, że może coś ruszy do przodu z tą drużyną. ME - ciekawy turniej, kilka miejsc premiowanych awansem na Igrzyska, jest o co walczyć.

W sumie z Portugalią dzisiaj aż cztery punkty, Milik okazał się "kozakiem bez nerwa", drugi powtórzony karny jeszcze mocniej w boczną siatkę, w ten sam róg, w strugach deszczu, na pewniaka.
30932wtorek, 20, listopada 2018 21:08
Senator
To co panowie, zaskoczeni postawą młodzieży w rewanżowym meczu z Portugalią? Ja szczerze napiszę, nie dawałem szans na awans.
Miejmy nadzieję, że Szymański zdrowy.
30931sobota, 17, listopada 2018 21:05
świrekwampirek
Nie za bardzo wiem kto jest ten Walukiewicz, przyznam że piłka wypadła już z mojej Top 10Smile Coś przeczytałem że błysną w meczu z Pogonią. Zbawcą miał być też ten którego wymieniliśmy ostatnio na Stolarskiego. Oczywiście różnie to może być ale z tym już żądaniem ścinania głów byłbym ostrożny.
30930sobota, 17, listopada 2018 18:43
dalkub
Temat Walukiewicza jak dla mnie kogoś w klubie skompromitował - jestem ciekaw kto dał zgodę na odejście takiego talentu. Moje zdanie o Wietesce jest znane - zawodnik na tą chwilę na Legię za słaby.
Pisząc o Bieliku chciałem pokazać, że zawodnik który nie gra nie ma szansy wyjść na mecz i mieć power na 120 minut, tym bardziej że to nie jest fizol.
30929sobota, 17, listopada 2018 14:19
Zgred
Ja dodam jeszcze zostawiając skurcze na boku, że był najpewniejszym obrońcą w bloku obrony, często biorąc na siebie wyprowadzanie piłki. Zupełnie odwrotnie niż nasz Wieteska, który głownie kopie długą lagę ( być może taka była taktyka) lub gra do najbliższego kolegi, bywa (także) niedokładnie. Druga nasza postać czyli Szymański grał tak jak w lidze, czyli nic nie grał...
30928sobota, 17, listopada 2018 13:04
Zbyszek
@dalkub.
Zwróćmy uwagę,że Bielik to b. piłkarz Legii. Zawodnik niewątpliwie utalentowany,ale chyba mający kiepskie zdrowie do futbolu co rekompensuje niewzruszoną pewnością siebie.Lecz na nim przynajmniej trochę grosza Legia zarobiła. Gorzej jest z Walukiewiczem, który do Pogoni odszedł za koszty wyszkolenia ok.60 tys.zł,a dziś jest wart x razy więcej niż np. Wieteska.
30927piątek, 16, listopada 2018 23:11
dalkub
Krystian Bielik - hmmmm - gra na 3 poziomie angielskim. rozegrał 9 meczy a jego klub rozegrał meczy 17 i czy można się dziwić że ma skurcze? hmmmm no nie wiem, ale obejrzałem mecz Holandia Francja - zawsze lubiłem i lubię popatrzeć na Holendrów. W tej drużynie 4 zawodników w wieku Bielika mniej więcej - DeLigt, Dumfries, de Jong, Bergwijn. Ten ostatni zmieniony w 87 minucie, pozostali 3 grali cały mecz. Wynik 2:0, jak popatrzyłem na muskulaturę nogi to jak 3 razy Szymański. Umiejętność operowania piłką u 19 letniego de Ligta stopera na poziomie nieosiągalnym nawet dla Lewandowskiego. Fizycznie przygotowani perfect - Francuzi bezradni. Piłkarsko młodzi potrafią tyle że można ich brać do dowolnego klubu i nie będą odstawać. Kiedy zagraliśmy z Holandią przed Euro 2016 napisałem że chcę mieć taki problem jak ma Holandia, oni nie byli na dwóch imprezach i tak bywa, ale oni za chwilę będą mieli kim grać, a my będziemy czekać znowu ze 20 lat............
30926piątek, 16, listopada 2018 20:05
kibic50
Dużo tu piszemy o słabości naszych piłkarzy, którzy odbiegają przygotowaniem fizycznym od ich zachodnich rówieśników. Dużo mogliśmy przeczytać o treningach byłego piłkarza Legii w Arsenalu, które miały wyrównać niedostatki przygotowania fizycznego.
Dziś przeczytałem, że w 90 min meczu z Portugalią (0 :1) "Skurcze złapały Krystiana Bielika"
Całe szczęście, że się nie znam.
30925piątek, 16, listopada 2018 14:23
Zbyszek
Za dużo można było przeczytać krytyki po meczu reprezentacji, tak jak byśmy mieli zespół złożony z samych doskonałych zawodników odgrywających czołowe role w topowych drużynach Europy. Taki jest tylko Lewandowski. Dlatego trener musi się skupić na dopasowaniu zawodników do siebie i na zgraniu drużyny w jednym systemie . Trener Brzęczek kontynuował nieudane eksperymenty z ustawieniem po Nawałce. W meczu z Czechami zagrał wreszcie w miarę normalnie , bo 4-1-4-1. Sam system nie gra,ale ten akurat do trudnych organizacyjnie nie należy. W fazie obrony drużyna jest ustawiona 5-4-1 z tym,że w centralnej części pola karnego dwaj środkowi z defensywnym pomocnikiem tworzą trójkąt. W fazie ofensywy następuje przesunięcie, najpierw dwaj boczni pomocnicy wchodzą strefę ataku, a za nimi podążają dwaj boczni obrońcy i ustawienie to 4-3-3 ,a potem do ataku dołączają dwaj ofensywni pomocnicy ,a defensywny odrywa się od środkowych obrońców i w końcowym okresie ustawienie to 2-3-5. W miarę upływu meczu nasi zawodnicy coraz bardziej dostosowywali się do gry w tym systemie. Lecz twierdzenie trenera,że nasza drużyna byłą lepsza w II połowie jest naiwną próbą usprawiedliwienia niemocy. owszem widać było poprawę,ale głównie dlatego,że trener Czeski wymienił prawie wszystkich zawodników. Do największych mankamentów zaliczam grę środkowych obrońców, ani Kamiński,ani Bednarek nie prezentują poziomu reprezentacji, przede wszystkim dlatego,że są za wolni, mało zwrotni, nie czytają gry i podejmują nietrafne decyzje. Moim zdaniem należy im dać spokój, bo z tej maki chleba nie będzie. Podobnie jak ze Skorupskiego w bramce. Jeszcze gorzej, o ile to możliwe, po raz kolejny zagrał Zieliński. Jego nieprzydatność.ąż bije po oczach. Niby biega,ale nie wiadomo po co, niby kiwa,ale nie wiadomo, czemu ma to służyć, niby podaje,ale do kogo to nawet chyba on sam nie wie. To po prostu koń trojański rywali. Reprezentacja Nawałki miał wyniki grając klasycznie 4-4-2 na dwóch defensywnych pomocników , Krychowiaka oraz Mączyńskiego lub Jodłowca. Tych ostatnich wyrugował Zieliński i efekty są aż nadto widoczne. Wyeliminowanie rażących luk nie sprawi jednak,że nasz drużyna nagle stanie się wielką. Po prostu musimy przestać wreszcie być chłopcami do bicia.
30924piątek, 16, listopada 2018 09:21
kibic50
@Zgred
zarumieniłem się Very Happy
30923piątek, 16, listopada 2018 08:28
Zgred
@kibic50

Ależ my jedynie podkreślamy Twoje wcześniejsze trafne oceny, czytaj ze zrozumieniem - dopieszczamy Cię Wink

ps: zaczerpnięte z LN komentarz kibica

"Powinniśmy wysłać kwiaty do władz Płocka w podziękowaniu za blokadę transferu polskiej myśli szkoleniowej do Legii."

I tym optymistycznym cytatem dobrego dnia życzę.
30922piątek, 16, listopada 2018 06:17
kibic50
Widzę, że koledzy zaczęli stawiać pytania, które zadaję od ponad roku Smile
Największa zagadka i chyba największy dziennikarski lobbing...
30921czwartek, 15, listopada 2018 22:28
Senator
Akurat jestem w takiej sytuacji że mogłem oglądać na żywo ( normalnie o tej porze byłbym w robocie) i również się zastanawiałem gdzie ten Zieliński? Tylko przy wykonywaniu rzutów różnych mogłem go dostrzec. Natomiast pytanie może być inne, kto za niego, mamy lepszego?
30920czwartek, 15, listopada 2018 21:04
Zgred
@Baron

Dzięki za odpowiedź, ale on nawet w Napoli nie ma składu...jest zmianowym i owszem jakieś bramki strzela i miewa asysty, ale głównie z autsajderami ligi włoskiej. Co zatem czyni go - takim ? Wybitnym...
W Napoli są ludzie, którzy potrafią klepać piłkę bardzo ładnie, bardzo technicznie i Zieliński dzięki Nim Wink istnieje.
Każda, podkreślam każda próba ustawienia go w kadrze na tzw rozegraniu jest nieporozumieniem, on się "chowa" - jego nie ma...
Ja tam rzecznikiem Brzęczka nie jestem, ale stawianie na tego kolesia jest w prostym przekazie grą o jednego mniej.
Rożnica między nim a Hamsikiem ( inna pozycja) jest kolosalna!

ps: zobaczymy kiedy Boniek zacznie myśleć bardziej racjonalniej...
w końcu to "jego dziecko", takie bez prawa głosu. Obaczymy.
30919czwartek, 15, listopada 2018 20:43
Baron
@Zgred
Dla mnie Zieliński jest człowiekiem zagadką. W kadrze pokazał tyle samo co Linetty, w Napoli, które nieraz oglądam niczym mnie nie przekonuje, nawet tymi kilkoma strzelonymi bramkami. Jesli PSG chce go kosztem Cavaniego, o czym się mówi w mediach, to włosi zrobią świetny deal.
30918czwartek, 15, listopada 2018 19:35
Zgred
Oglądam jednym okiem mecz z Czechami, takie pytanie mi się nasuwa, czym jest kazus Zielińskiego w piłce nożnej...
To jest człowiek, do którego przypisuje się ewentualne dziesiątki, setki milionów euro Sad . Kto tu kogo oszukuje? I po co?
Może ja za stary jestem, ale nich ktoś mi wytłumaczy...nad czym te zachwyty? Koleś nic nie gra, nic nie grał - o co chodzi?
30917czwartek, 15, listopada 2018 17:13
Oley
@Zgred

dokładnie to samo myślę
Smile

najbardziej mi się podobał sędzia z naszej poprzedniej potyczki, niecałe 29 lat i wygląd zawodnika MMA Smile jedno słowo i nikt na placu Mu nie podskoczył Smile
30916czwartek, 15, listopada 2018 13:06
Zgred
@Oley

Na rzeczy są takie oto persony : Frankowski, Musiał, czy Przybył i mój ulubiony Złotek ( obraz człowieka na kacu po popijawie trzy dniowej)...

#Szymański vs "dziadki"

No ! Ja bym "dziadkom" jednak życzył mądrzejszych przemyśleń, bo w zawartości plecaczka, który nałożony jest na plecy Szymańskiego zawarte "som piniendze" na ich wcześniejsze premie...
Grześ Markowski śpiewał ładny tekst:
"Ze sceny zejść niepokonany" - to jest bardzo ładne.
yvComment v.2.01.1