A+ A A-

W tym miejscu chcielibyśmy prowadzić naszą futbolową rozmowę "na aucie", czyli dyskusję w tematach, które nie zostały uwzględnione w artykułach w innych działach. Zachęcamy do udziału w naszym swoistym "klubie dyskusyjnym"!

Trybuna jest wolna dla każdego, każdy ma prawo się wypowiedzieć, zabrać głos w dowolnym piłkarskim temacie, w poważnym lub w żartobliwym, ironicznym tonie, obowiązuje freestyle tylko z jednym zastrzeżeniem. Niech poziom wypowiedzi, dyskusji przełamuje stereotyp piłkarskiego kibica jako zacietrzewionego półmózga, pieniacza uzewnętrzniającego swoje frustracje, wylewającego jad i napinającego się dla samej napinki.

Gdy trzeba, spierajmy się, polemizujmy, brońmy własnych poglądów, przekonań, ale zawsze...

TRZYMAJMY POZIOM!

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
Dyskusja (30709)
30649czwartek, 13, września 2018 09:52
XXX
Szanowni panowie.
Z pewnym zainteresowaniem przyglądam się dyskusji na temat formy i merytorycznej zawartości tej strony. Wpis a-c10 podkreśla fakt znany od dosyć dawna, że łatwiej jest krytykować niż coś zrobić. Krytyka nie musi się odnosić do realiów, nie bierze pod rozwagę możliwości i ograniczeń. Tym nie mniej, wciąż chcemy oceniać innych oczekując "doskonałości".
W zasadzie, jeśli chodzi o argumenty a-c10 to równie dobrze można odnieść do krytyków działalności klubów a Legii w szczególności. Okazuje się że to co jest uważane za niezbywalne prawo kibiców, czyli krytyka i wytykanie błędów (realnych czy nie), nie ma już zastosowania jeśli zaczynają krytykować "nas".
Wydaje mi się to niespójne, bo albo krytyka jest dozwolona i wskazana "w interesie i w trosce o krytykowanego", albo jest tylko niesłuszną napaścią sfochowanego samoluba?
Bo jakie pojęcie mamy na temat tego co dzieje się w klubie? Jakie pojecie mamy w sprawie realiów w których musi działać klub? Po fakcie możemy oceniać decyzje i wydarzenia i surowo traktować wszystkich a szczególnie szefów.
Większa wiedza na temat krytykowanego zagadnienia, powoduje że krytyka jest rzetelniejsza. Myślę że ustalenie własnego poziomu niewiedzy pozwoli uniknąć bezproduktywnej krytyki a szczególnie opartej na argumencie "trza było" i nieuzasadnionego chciejstwa. Jednym słowem proponuję więcej refleksji nad niedoskonałością ludzką i więcej zrozumienia dla niej. Świat będzie fajniejszy i bardziej przyjazny.
30648czwartek, 13, września 2018 02:27
a-c10
@ Dalkub:

W temacie redaktorsko-czytelniczym:

1. Istnieje granica, za którą kończy się prowokacja, a zaczyna zwykłe chamstwo. Z tego, co kojarzę, Zgred zaczął od utyskiwań na brak certyfikatów. No paczcie państwo, znalazł się wybredziocha... A powiedz mi, masz może pojęcie dlaczegóż to niby nasz wytrawny prowokator, zamiast silić się na retoryczne sierpy, nie odezwał się do Gawina i nie zaproponował, że te certyfikaty ogarnie? Cóż, może nie umie. Żaden wstyd, ja też nie umiem. W takim razie jednak, skoro tak mu brak tych certyfikatów wadzi, mógł przecież zaoferować podsponsorowanie jakiegoś fachury. Ale po co? O ileż łatwiej - i taniej - zgrywać zniesmaczonego i strzelać fochy.

Dobra, zostawmy. Znacznie gorzej wygląda przecież ten żenujący tekst o "wyjebaniu na rzetelność". Ja rozumiem, że Ty rozumiesz i nie zamierzam przekonywać przekonanego. Tak się tylko zastanawiam jak nasz domorosły recenzent cudzej rzetelności to sobie wyobraża. Tak w sensie technicznym. Że np. taki Gawin powie swoim dzieciakom "słuchajcie, Miśki, mam w trąbie wasze zeszyty, plecaki i trampki na wuef. Muszę inwestować w stronę, bo mi się czytelnicy buntują!"? Albo że Iocosus rzuci pryncypałowi przez ramię "sorki, szefuniu. Przez następne dwa tygodnie minimum się w pracy nie pojawię. Muszę pisać teksty na Czarną-eLkę, a potem pod nimi dyskutować!"?

No i w ogóle - czy ktoś tu, przepraszam, kiedykolwiek się deklarował, że będzie karmił zgredowego samoluba? I czy ten samolub to tak z przypadku nie zrobił się jednak za bardzo samolubny?

2. Pisałem już, ale na wszelki wypadek powtórzę: nie mam ani prawa, ani tym bardziej chęci kogokolwiek stąd wyganiać. Szło mi o coś zupełnie innego. Otóż moje serce może być małe i nieuleczalnie skażone złośliwością, niemniej zostało w nim trochę miejsca na współczucie wobec bliźnich. Skoro więc kol. Zgred tak strasznie się na obecnej Ce-eL męczy, że aż w swej niezmierzonej łaskawości zrozumiałby zamknięcie portalu, to... To przecież nikt go tutaj pod pistoletem nie trzyma, prawda? Po prawej stronie na górze jest taki przycisk "wyloguj". Można go użyć, wyczyścić ciastka, zamknąć przeglądarkę i już nigdy więcej tu nie zaglądać.

Oczywiście, można też wcale się nie uciekać do aż tak drastycznych rozwiązań. Bo jeśli ktoś chadza na Łazienkowską, to z definicji raczej nie będzie się zbyt często pojawiał przy Konwiktorskiej. Nie widzę jednak żadnych przeszkód, aby ktoś sobie regularnie zaglądał na Czarną-eLkę i jednocześnie próbował rozwijać własny sieciowy adres. Przynajmniej na początku nie wymaga to jakichś wielkich nakładów. Ba, założenie blogasa na większości popularnych platform jest zgoła darmowe. Wystarczy trochę chęci i już można testować w praktyce swoje własne pomysły na "całokształt", "pozyskiwanie Ludzi", a nawet "miano - czegoś innego" (co, kurwa...?!).

3. Z doświadczeń, o których już wspominałem, niezbicie wynika, że bez względu na temat, chętnych do sensownych, pogłębionych dyskusji internetowych jest zwyczajnie niewielu. Bardzo niewielu. Jasne, chciałoby się rozmawiać, weryfikować własne poglądy w jak najszerszym gronie. Ale - scusi - wyżej dupy podskoczyć się nie da.

Co nie znaczy, rzecz jasna, że stan obecny jest jakiś idealny. Mam wrażenie, że żaden z założycieli Ce-eL nie czuje się nim do końca ukontentowany. Niemniej, poszukiwanie dróg do poprawy zacząłbym, zgodnie z myślą Senatora, od własnej aktywności. I nie jest to, broń Boże, wyrzut w Twoją stronę.

Co do kadry: moim zdaniem przy takim przygotowaniu fizycznym (jak w meczu z Włochami - przyp. mój) wyszlibyśmy z grupy spokojnie. Tu się kompletnie nie zgadzam. Znaczy nie zamierzam utrzymywać, że na pewno byśmy nie wyszli. Po prostu nie widzę żadnego gruntu dla Twojej pewności. Nie ta stawka, nie ta intensywność gry. Z resztą Twoich przemyśleń na razie nie będę - wybacz - polemizować, bo...

@ Iocosus:

Pozwolę sobie, Iocosusie, użyć zaproponowanego niegdyś przez Ciebie lapidarnego schematu. Otóż 7. września br w ramach rozgrywek Ligi Narodów reprezentacja Polski zremisowała w Bolonii z Włochami 1:1 (78' Jorginho (k.) - 40' Zieliński). Cztery dni później Biało-Czerwoni powtórzyli ten wynik w towarzyskim starciu z Irlandią we Wrocławiu (87' Klich - 53' O'Brien). I to by było na tyle.

Jeśli chodzi o samą LN, zamierzam zastosować propagowaną przez legendarnego Pana Sławka zasadę wait & see. Co się jednak tyczy udziału naszej kadry w tych rozgrywkach, jakiekolwiek próby szturmu na końcowy triumf i w ogóle traktowanie ich poważniej, niż na to zasługują, uznałbym za zwyczajnie głupie.
30647czwartek, 13, września 2018 01:03
anonimowy_legionista
"Wielki Raport" - dopiero co sportowe fakty powoływały się na członka sztabu reprezentacji Belgii. Ten kotlet już jest nie do odgrzania.

Po prostu medal. albo zapomnienie.
30646środa, 12, września 2018 21:42
Krzysztof Jastrzębski
Tak swoją drogą, odnośnie raportu. Glik, Krychowiak, Lewandowski, Grosicki, Błaszczykowski, Piszczek, Mączyński, Milik. Można dodać chimerycznego Zielińskiego, Pazdana itp. Oni byli kontuzjowani, lub po kontuzji, bez formy, nie grali. lub myślami gdzie indziej. Trzon drużyny, większość drużyny. Jak to się miało udać? Tutaj nie ma kwadratowych jaj, mamy potencjał ich zastąpić? Drużyny Under nam to ilustrują. Ekstraklasa pozbawia nas złudzeń. Był czas tak wielu zastąpić przed MŚ? Wypracować schematy, rozpalić ducha zespołu? Wg. mnie szans nie było, nieważne kto byłby selekcjonerem. Polska piłka cofa się poprzez swoją zaściankowość, dyletanctwo i brak wyobraźni. Tu i teraz, tyle.
30645środa, 12, września 2018 18:34
anonimowy_legionista
Dla mnie żadna repra nie istnieje dopóki nie dostanie się do strefy medalowej. Kij i w okom, szprychy itd.

Niech sami w...ją te bezwartościowe, bezglutenowe g...wno jakim jest ich gra i postawa na boisku.
30644środa, 12, września 2018 16:24
dalkub
Mecz Polska - Irlandia - usnąłem po 60 minutach

Raport Wilkowicza - czyli jak zwiększyć klikalność na stronie i tyle w temacie.
30643środa, 12, września 2018 13:50
Senator
Przeczytałem, wniosek mam taki.
Nawałce plany pokrzyżowała burza w Arłamowie.
Wszystko co złe zaczęło się od burzy. A tu niektórzy śmieją się z moich przesądów. Wygląda na to że ja przy Nawałce względem przesądów jestem mały pikuś.
30642środa, 12, września 2018 12:30
gawin76
Ciekawa analiza naszej porażki na MŚ pióra Wilkowicza na sport.pl.

Co do wczorajszego meczu, 'chodzony' w najgorszym wydaniu. Jasne, to tylko towarzyska gra, nikt nie chciał się zmęczyć ani złapać kontuzji, ale może w takim razie lepiej wrócić do tradycji grania takich meczów gdzieś kameralnie w Ostrowcu czy Olsztynie, bo we Wrocławiu ponad 20 tysięcy ludzi miało słuszne prawo uznać, że bezczelnie robi się ich się w konia i pewnie teraz pomyślą pięć razy zanim znów pójdą na mecz (mecz?).

W kwestii samej kadry, nie wątpię, że Brzęczek ma dużo zapału, ale boję się, że jego pomysły będą przeszkadzać, vide odwrócone pozycje Kurzawy i Błaszczykowskiego. To jest taki system, który fajnie wygląda w teorii, ci odwróceni schodzą do środka, straszą strzałem z lepszej nogi, obrońcy obiegają i dośrodkowują, ale wydaje mi się, że my jesteśmy skazani na to, żeby mieć 'mało z gry' i okazji do uwypuklenia zalet takiego ustawienia będzie tyle co kot napłakał, za to będą kłopoty z asekuracją, z grą obronną. Ciągnięcie za uszy starzejącego się siostrzeńca i znajomków z klubu też nie może się podobać, choć tu pewne subiektywne sympatie są nie do uniknięcia, Nawałka przecież upodobał sobie Milika i Mączyńskiego i, oceniając jego dokonania całościowo, z pewnością się nie zawiódł.

Szczerze to bardziej wierzę w to, że Zieliński dorośnie, Krychowiak ustabilizuje formę, a dojrzałość Lewandowskiego będzie przekładać się na jego pozytywny wpływ na drużynę niż w samego Brzęczka, ale wiadomo, to jest reprezentacja, specyficzny układ interpersonalny, najbardziej chodzi w nim o to, żeby sztab i piłkarze mieli do siebie wzajemnie zaufanie i solidnie robili swoje.
30641środa, 12, września 2018 04:14
iocosus
No i mam za swoje, jako się rzekło trzeba coś napisać o reprezentacji, a po takim meczu jak z Irlandią to wypadałoby tylko wzruszyć ramionami i zająć się swoimi sprawami, a nie gaworzyć o piłce w wykonaniu Biało-czerwonych, ale po pierwsze sprawy do podjęcia są szersze niż tylko jeden choćby najnudniejszy, usypiający meczyk, a po drugie „Liga Narodów” vs sparingi w dawnym stylu - wynik na dziś to 1:0 dla wprowadzanej nowej formuły.
No i w zasadzie pitolenie o przewadze nowego systemu nad starym powinno być bardziej zajmujące od relacji meczowej, a jeszcze wytłumaczenie jak z „Ligi Narodów” awansować do Euro to już szarada której rozwiązanie albo pochłonie, albo … zniechęci, w obu przypadkach „optymalnie” – jedno z ulubionych słówek poprzedniego selekcjonera.

W każdym razie kwestie bieżące repry to jeden wielki ziew, natomiast wszystko inne to tematy których w jednym wpisie z pewnością się nie pomieści, ponieważ swoją obszernością równie skutecznie zanudziłyby na śmierć. Tak sobie myślę że można spróbować podzielić je na następujące działy:
1. Trener, czyli albo o mamieniu „polską myślą szkoleniową”, albo "swego nie znacie cudze chwalicie" ?
2. Selekcja, czyli o biało-czerwonym doborze naturalnym i nienaturalnym
3. Taktyka, motoryka, mental i temu podobne dyrdymały odnoszące się do kadry
4. Bieżączka – czyli ziew

Punktami 1-3 gdy nie będę senny mam zamiar się systematycznie zająć do czasu drugiej tury „Ligi Narodów”. (o ile Zgred mnie nie zniechęci Wink )
30640wtorek, 11, września 2018 21:37
kibic50
@ Polska vs Irlandia

Cierpliwości mi starczyło na 30 min.
Takiej nędzy nie widziałem dawno, chyba że przy Ł3
Zaplecze mamy, że klękajcie narody.
30639poniedziałek, 10, września 2018 21:41
kibic50
To i ja coś o "meczu" w formie cytatu ;}

"Po meczu Ligi Narodów Włochy - Polska, rozgrywanym w Bolonii, Europejska Unia Piłkarska (UEFA) wszczęła postępowanie dyscyplinarne przeciwko Polsce. Ma to związek z odpalaniem rac przez polskich kibiców, a także z rasistowskimi okrzykami"

Później się dziwimy, że na stadiony przychodzi coraz mniej ludzi... Edit. Polska -Irlandia - stadion w połowie pusty...
30638poniedziałek, 10, września 2018 21:36
Zgred
@iocosusie

Ty Skurczybyku, Ty Cwaniaczku - Ty Bestio Inteligencji

"...samemu sobie ustawiłeś poprzeczkę poniżej której występować już nie wypada."

Wiedziałeś, że tego nie zostawię dlatego powstały te słowa. I dobrze, że powstały bo są też dla mnie przejawem jednak czegoś ponad, reakcja ludzi także jest elementem oceny czy weryfikacji opinii. Z tego miejsca dziękuję @dalkubowi, który jako uczestnik tej strony zajął swoje stanowisko. Sugestie kolegi a-c10 mogę zostawić na poziomie ulubionych przez Papieża - kremówek. Istota tak szybkiej reakcji jest co najmniej zastanawiająca...uciechą szybkości czytelnictwa oczywiście...

@iocosusie

Za co dziękuję, potrafisz wkleić jakieś moje rymy, które powstały z pstryknięcia palców w celu - ocieplenia wizerunku tej strony. To nie jest trudne - Pan Zbigniew na Wigilię którejś tam rocznicy zrobił taki maistersztyk, którym objął wszystkie osoby i jechał wierszem...

A teraz do sedna!
Powiedz mi @iocosusie, którą to poprzeczkę, zwyczajną umiejętnością życia, jego postrzeganiem czy ocenianiem, wobec naturalnych zmian, których co dziennie jesteśmy świadkami - nie potrafimy podnieść?

Przecież istnieją progi poniżej których już występować nie wypada...


ps: dam Ci to na priv bo wiemy, że siatkówki nie zostawię
Nie aktualne- własnie widzę, że Sektor zaproponował sytuację Wink
Pozostaje mi zatem śledzenie wyczynów i polemika z tymi zainteresowanymi czytelnikami ( Very Happy)
Sektor pozdrawiam serdecznie.
30637poniedziałek, 10, września 2018 11:30
dalkub
to ja żeby nieco Iocosusa zmotywować i nie czekając na mecz z Irlandią popełnię kilka słów o meczu piątkowym.

1. Drużyna polska wyglądała fizycznie tak jak powinna wyglądać na MŚ - moim zdaniem przy takim przygotowaniu fizycznym wyszlibyśmy z grupy spokojnie.
2. Podobało mi się agresywność w odbiorze piłki, doskok nawet przy polu karnym przeciwnika, z czego padła bramka.
3. Uważam że zestawienie 451 jest dla nas optymalne na tą chwilę.
4. Większość zawodników piłkarsko wcale nie odbiegała od przeciwników, wiadomo że Krychowiak czy Reca nie są specjalistami w rozegraniu piłki i były błędy, ale już taki Kurzawa czy Bereszyński o Zielińskim Lewandowskim nie wspomnę, niczym nie ustępowali a wręcz wyróżniali się
5. Był jakiś pomysł na stałe fragmenty gry a na dodatek wykonujący je zawodnik robił to solidnie lub dobrze
6. W bramce zagrał ten co daje największą pewność i solidność
7. Obrona z Glikiem i bez Glika to dwie różne defensywy
8. Klich zrobił ogromny postęp, szczególnie w grze blisko przeciwnika, w grze agresywnej w walce ale i piłka mu nie przeszkadza.
i teraz kilka problemów:
1. Mamy kłopoty żeby utrzymać się przy piłce i pokazać na pozycje, oddać piłkę i się schować to taki standard, mało jest chęci wyjścia do gry, wzięcia ciężaru itd. Jak jest przestrzeń to łatwiej, jak jest presja to już gramy na alibi
2. Niestety Kuba grał słabo i tu nie chodzi o karny - wyglądał najgorzej ze wszystkich
3. Robimy za proste straty przy wyprowadzaniu piłki - Krychowiak Reca Klich itd.
4. Nie rozumiem dlaczego nie grał Linnety więcej - oglądałem go w meczu z Napoli i on tam zwyczajnie wymiatał, fizycznie wyglądał super, a wchodzi Szymański?
5. I Pietrzak i Szymański - nie ten rozmiar kapelusza
6. Bednarek nie gra i to widać i jak nie będzie grał to będzie problem. Inna sprawa że on mnie nie przekonuje nawet jak gra, mam ciągle obawę że zaraz się obetnie
30636poniedziałek, 10, września 2018 10:50
Senator
@ksjp
No rzeczywiście można nazwać tą ilość wysypem Smile Czy jednak efekt nie będzie odwrotny jeśli Iocosus pisze Albiceleste i Dalkub, o Biało-czerwonych z mojej strony chyba dopiero po Irlandii, choć refleksji sporo, ale Gromowładny Zgred mnie nieco zdemotywował. ?
Trochę pewnie żartuje, trochę pewnie się zagotował. Jedno wiem, jest , czyta i jeśli wygospodaruje chwilę wolnego czasu coś skrobnie.
30635poniedziałek, 10, września 2018 10:35
a-c10
@ Dalkub:

Ja tylko na szybko odnośnie punktu nr 2 - nie mam ani uprawnień, ani - tym bardziej - chęci nikogo stąd wyganiać. Jeśli tak to zabrzmiało - przepraszam. Szerzej później, ok?
30634poniedziałek, 10, września 2018 08:49
dalkub
Jeżeli mogę włączyć się w tą "dyskusję kierownictwa lub użytkowników z dłuższym stażem" to mam takie drobne kwestie:
1. Zgred pewnie pojechał trochę za daleko, tylko że ja jego wpis odbieram jako totalną prowokację a nie obrażanie kogokolwiek. Rozumiejąc dokładnie sens tej strony i tego forum, doskonale rozumiem status osób tu piszących i ta stronę prowadzących, ale zawsze jest ten mały samolub, który mówi: więcej, więcej, więcej. Myślę że Zgred ma tego "samoluba" w sobie też, ale ten samolub nie jest zły tylko on ma niedosyt.
2. Z drugiej strony nie podoba mi się, choć tez staram się rozumieć jak ktoś do Zgreda mówi - nie podoba się to sio, załóż własne i produkuj. To mniej więcej jak jeden drugiego wysyła na konwiktorską, albo każe "wypierdalać" bo ten drugi ma zdanie różne.
3. Inna sprawa to, że jeżeli ma to sobie żyć na jakimś poziomie to chyba warto pewne rzecz zmienić/usprawnić - to tylko moje zdanie - bo inaczej będziemy tu sobie w gronie 10 osób klepać, najczęściej wtedy kiedy Legia ( oby nie) obskoczy jakieś spektakularne baty.

apropos: https://legionisci.com/news/75244_Komentarz_Pikowanie.html - mimo że mam dużo zastrzeżeń do treści zawartych na tamtej stronie to ten tekst wydaje się być rozsądny
30633poniedziałek, 10, września 2018 07:23
ksjp
a jednak Zgred jakiś sukces uzyskał! Wysyp tylu wpisów? do głupawki?
30632poniedziałek, 10, września 2018 04:57
iocosus
Wola i ochota do spółki maszerują dumnie, gdy jednak choćby nie wiadomo dla jak przezacnej trybuny honorowej ustalającej dla mas pracujących warunki, rozliczającej z nałożonych planów, karcącej za odchodzenie od wytyczonych celów, to pozostanie to li tylko pochodem pierwszomajowym. Ku chwale sekretarzy ludowych!
Choćby nie wiadomo jak się starał, do jak chwalebnych haseł się odnosił, to żaden sekretarz choćby takiego Wallesa do czegokolwiek nie przymusi, zamiast zmobilizować i zachęcić to odstręczy.

Zgredzie zamiast połajanek pisz inspirująco o siatce na miarę tego:

"Nerwów w tych zmian dobrych czasach ogrom cały
Nie da się żyć spokojnie lecz ja człek nieśmiały
Choć nieśmiały i stary jak na Zgreda przystało
Nieraz udawać nie można że nic się nie stało

Bywa że na głos z wnętrza trzeba krzyczeć głośno
Trzeba huknąć i walnąć aby echo się niosło
Hen hen daleko w Łazienkowskiej okowy
Do gabinetów tych wszystkich od Wielkiej Legii budowy

A że nieraz opacznie rykoszetem rozpędem trafiam
Ani zamiar mój ni celowe działanie i dodam już na koniec
Że po nocy burzy pełnej kawa smakuje jednym pytaniem
Czy oby nie ja ją tak rozpętałem...kawa bywa zakłopotaniem"

Zatem gromowładny wskrzesicielu burz, poezję możesz zachować na opiewanie oby siatkarskiego ostatecznego triumfu, ale niech i proza będzie powyższych strof godna, samemu sobie ustawiłeś poprzeczkę poniżej której występować już nie wypada.

***
Albiceleste i Dalkub, o Biało-czerwonych z mojej strony chyba dopiero po Irlandii, choć refleksji sporo, ale Gromowładny Zgred mnie nieco zdemotywował. Może tylko słówko – nie przekreślałbym z góry idei „Ligi Narodów” owszem to tylko „po prostu sparringi, którym ktoś na siłę próbuje przydać znaczenia” ale po prawdzie to „silenie” będzie zależało od trenerów poszczególnych reprezentacji. Dla jednych to będzie tylko poligon, dla innych może się okazać drogą na skróty, zatem i jakąś podnietą – pieprzem często w mdłych dotychczasowych sparingach, poczekam na efekty, jak to dalej będzie smakowało.
30631poniedziałek, 10, września 2018 01:21
a-c10
@ Dalkub:

Ja bym piątkowego spotkania kadry nie rozpatrywał w kategoriach "dobrze/źle". To taki letni meczyk był. Poziom mizerny, trybuny pustawe, emocje jak na grzybach... W ogóle cała ta Liga Narodów to taki Pietruchar Ekstraklasy (pamiętacie jeszcze takie rozgrywki) w wydaniu reprezentacyjnym. Nie wiem, być może w tych niższych dywizjach, gdzie można kuchennymi drzwiami załapać się na Euro, coś więcej będzie się działo. Jednak w naszych obecnych (jak długo jeszcze?) okolicach są to po prostu sparringi, którym ktoś na siłę próbuje przydać znaczenia. W dodatku graliśmy z rywalem, który dysponuje dziś bardzo szumną marką i jeszcze bardziej przeciętnym zespołem. Przykro mi, jak sympatykowi Azzurrich, pisać takie rzeczy, ale oni obecnie nie są w stanie nawet imitować silnego przeciwnika. Choć trzeba im przyznać, że umieli przynajmniej błysnąć poczuciem humoru i zadbali o to, by sceneria widowiska odpowiadała jego jakości.

Biorąc to wszystko pod uwagę, należałoby się chyba przede wszystkim cieszyć, że nikt się w piątek nie połamał. Owszem, można by się jeszcze zająknąć, że Bereszyński i Zieliński zagrali lepiej, niż reszta. Że Błaszczykowski był cieniem samego siebie. Że Brzęczek cokolwiek stchórzył, tak przed debiutem, jak i w jego trakcie. Po pierwsze, nie przetestował taktyki bez skrzydłowych (co potencjalnie mogło być największym plusem tego spotkania). Po drugie, typowo po ekstraklasowemu bronił jednobramkowego prowadzenia, co oczywiście skończyło się remisem. Można, ale właściwie po co? Dla poważnego grania, które czeka nas najwcześniej w marcu, nie ma to przecież żadnego znaczenia.
30630poniedziałek, 10, września 2018 01:10
Senator
Dziękuję Panowie.
Sprawa jest banalna i krótko ujął ją sir Gawin nikt nie będzie z jej powodu zaniedbywał spraw naprawdę w życiu ważnych, kropka
Druga sprawa też jest banalnie oczywista. Jeśli nam zależy na tym forum jak to określa Dalkub to zamiast zwracać uwagę innym zacznijmy od siebie.
Zgred zamiast pisać że rano bywa tak że się wstydzisz nocnych wpisów (twoje słowa przecież) pisz tak aby się rano nie wstydzić.
Ty się będziesz lepiej czuł a i strona zyska. Dziękuję dobranoc.
30629poniedziałek, 10, września 2018 00:51
a-c10
@ Zgred:

Pozwolę sobie uzupełnić wypowiedź Naczelnego. Nawiasem pisząc, znacznie bardziej stonowaną, niż sobie zasłużyłeś.

Otóż widzisz, zdarzyło mi się uczestniczyć w kilku przedsięwzięciach internetowych, które choć znacząco odmienne tematycznie, mocno przypominały Czarną-eLkę pod względem rozmiaru. Rozumiesz: za małe, by (poważnie) na nich zarabiać, zbyt duże, by na dłuższą metę prowadzić je wyłącznie w oparciu o własny zapał i nieodmiennie trzymać poziom. Część tych miejscówek dawno zdążyła zniknąć. Inne zmieniły właścicieli. Jeszcze inne trwają do dziś, tyle że w wyraźnie zmienionej formie. Wszystkie jednak, poza wspomnianym rozmiarem, łączy jeszcze coś: wraz ze spadkiem entuzjazmu, energii, ilości wolnego czasu, czego tam jeszcze u założyciela/i, następował na nich wysyp intelektualnych eunuchów. No wiesz, jak z fraszki Boya: "Krytyk i eunuch z jednej są parafii. Obaj wiedzą jak, żaden nie potrafi."

Każdy taki mądrala z uporem godnym naprawdę wielkich spraw uświadamiał założycielom/redaktorom, że to, tamto i siamto robią źle. Każdy miał krokodylion arcyfenomenalnych pomysłów na poprawę sytuacji. Bardzo, bardzo niewielu decydowało się przetestować swoje idee w praktyce i założyć własny portal. A spośród tych, którzy próbowali, bodajże ledwie jeden zdołał odnieść jakkolwiek rozumiany sukces.

Ale może właśnie Ty, drogi Zgredzie, będziesz tym drugim? Wiesz jaką rozkminkę trzeba było zrobić przed zabawą? Wiesz, że na pewno nie została zrobiona (mylisz się, ale co ja Cię tam będę przekonywał)? Zajebiście! Masz szerokie pole do popisu. Trzymam kciuki. Adres zgred kropka pl jest co prawda zajęty, wierzę jednak, że to dla Ciebie nie problem, dasz radę. A gdy po siedmiu latach istnienia (tyle +/- liczy Czarna-eLka) nadal ktokolwiek będzie do Ciebie zaglądał, daj znać.

Bo póki co, Twoje słowa to nie żaden tam cios, tylko dąs. W dodatku dość nieporadny.
30628niedziela, 09, września 2018 22:28
gawin76
Zgred, winszuję przeświadczenia o jakości wyprowadzonego ciosu, i zapału w prowadzeniu monologu, niestety nie ma tu specjalnego pola do dyskusji.

To zawsze była strona hobbystyczna, nikt niczego nie robił i nie robi tutaj na siłę. Ludzie mają pracę, mają rodziny, mają czym się zajmować. Czarne-eLka to przyjemność w wolnym czasie. Bywa tak, że nie ma tego czasu, bywa też tak, że nie ma przyjemności. Nikt z nas nie będzie inwestował w tę stronę poważniejszych pieniędzy, nikt nie będzie z jej powodu zaniedbywał spraw naprawdę w życiu ważnych, kropka.

Z tego co widzę to oburzyłeś się, ponieważ Senator zwrócił Ci uwagę na dyskusyjną przydatność Twojego wpisu do utworzenia nowego wątku. Serio sądzisz że skoro strona wygląda jak z lat siedemdziesiątych, brak jej certyfikatów i nie ma aktualnej tabelki to Senator nie może już dłużej decydować co będzie ukazywało się na niej jako artykuł, za to Ty możesz? Smile

Otóż, szanowny Zgredzie, jesteś w błędzie.
30627niedziela, 09, września 2018 19:38
Zgred
Czy znasz inną około dostępną platformę, która po sierpowym zadaniu ciosu -dźwignie swoje cztery litery i NIE odpowie...
Zobacz chwila trwa, chwila trwa w najlepsze...
A wiesz dlaczego?
Ano dlatego, że Senator po dniu pracy za fajerą dotrze do domu, szczęśliwie dotrze i się ewentualnie odniesie...
Oczekujesz czegoś więcej od ludzi, którzy tą stronę postawili?
Pan Zbigniew ( Ojciec) rzeźbi jak może ( wyrazy szacunku) a pustka zostaje.

Ja nie mam żadnych pretensji - żadnych
Ja też nie mam uwierz mi, że w Legijnym serialu przeżyłem wszystko. Nie na chwilę - na Bardzo!
Dlatego pytanie o tą stronę jest tak porządne, bo właśnie w całokształcie innych serwisów istnieje wybór.A postawienie liter TU miało sens, ma sens - Kurwa Sens! ( jeszcze ma)

Myślę, że strzelam Bardzo, Bardzo Mocno -Zobaczymy jaka reakcja nastąpi - każda będzie Dobra Wink
30626niedziela, 09, września 2018 13:42
Zgred
Bo widzisz - @dalkubie- tu pretensji nie ma nikt...
O tak, istnieje życie pozbawione regulacji czy tam opisywania faktów.
To dobre pytanie..."dlaczego?" Nagle - nie potrafimy zareagować.
Odpowiedź jest prosta - nikogo ( właściciele) to nie interesuje...
Może za mocno, zatem zamienię słowa - zainterosowanie właścicieli bywa różne -czytaj wybiórcze. Czy tak jest lepiej?

No nie! I Bo Nikt! Podkreślam Nikt tego wątku nie weźmie. To nie jest spektrum wydarzeń, czy tam racjonalności czegoś nowego w "oplutej" sytuacji minionej...Pójdźmy dalej - brak omówienia, brak nawet sensu - do którego można byłoby się odnieść.

Istniejemy połajankami między Tobą a kibicem i typerem, w którym ( Senator Bardzo Przepraszam) zadanie jest takie aby zliczyć punktację,a zwycięstwem tego programu będzie fakt, że (ktoś) to
policzyVery Happy

"ja nie mam żadnych pretensji" że oczywiście nie ma relacji z meczu
A ja - mam wiele pretensji, o całokształt, o sens pozyskania Ludzi, wreszcie o miano - czegoś innego! Bo taka właśnie miała być ta strona i była...

Ku rozwadze Panowie Mistrzowie!!!
30625niedziela, 09, września 2018 09:59
dalkub
Zgred

ja nie mam żadnych pretensji że nie ma relacji z meczu. Zastanawiam się tylko dlaczego nikt z piszących tu "na aucie" nie odniósł się do tego meczu, no może poza świrkiem, bo on na złość mamie odmrozi sobie uszy.......
30624niedziela, 09, września 2018 07:45
Zgred
@dalkub

Nie - nie o to chodzi...Ta strona funkcjonuje Senatorem.
Wierchuszka ma wyjebane na rzetelność ...tak to jest kiedy bawienie się wyprzedza rozkminkę zabawy. Lub - projekt przerasta, lub - "nie mam czasu" przepraszając mam to w dupie...
Senator broni jeszcze system, choć ilość pomyłek w Jego wykonaniu woła o pomstę do nieba, typer jest przecież rozrywką...przecież wszyscy się bawimy - pomyłkami Very Happy

Ta strona kiedyś wytaczała trendy, szła w rozdaniu dalej, była alternatywą do połajanek na LN - coś sobą niosła...
Zwyczajnie mogę zrozumieć sytuację w której "ojcowie założyciele" mając brak czasu ( Gawin do cholery) - poddadzą projekt.
Nawet niewyspany Zgred widzi różnicę i co mu po tym niewyspaniuWink
Sport - o którym tak bardzo potrafimy rozprawiać jest sensem życia.
Tam jest pokora i siła zarazem, Środek wyznacza cele, kolejne rozdania, kontuzje i powroty -walka często z samym sobą.

Proszę się ogarnąć, zadać sobie trochę trudu (taka tabelka typera woła ... o rzeczywistość na ten przykład) itp itd...ale kogo to obchodzi?

Albo NIE -bo po co...i tak przecież coś napiszą...
30623sobota, 08, września 2018 21:14
świrekwampirek
"zapytam dlaczego brak jakiegokolwiek wpisu na temat repry? tak było źle?"
Nie wiem, nie oglądam kurwizji.
30622sobota, 08, września 2018 20:25
dalkub
zapytam dlaczego brak jakiegokolwiek wpisu na temat repry? tak było źle?
30621sobota, 08, września 2018 14:09
Zgred
@Senator

Nie! Nie zrobię Ci programu MŚ w piłce siatkowej...
Ktoś ewentualnie zainteresowany ( Sektor, dalkub, może kibic może Zbyszek lub inni) pewnie coś będą mieli do powiedzenia.
Wybacz -zwyczajnie mi się nie chce...przeżyje to na fotelu patrząc jedynie w 43 cale.
A! może zadbajcie o takie fajne poboczne sprawy bo połajanka @dalkuba z kibicem50 zatyka tylko dziury...

Tyle Panie @Senator i aż Tyle...
Cytując słowa @dalkuba " cisza nad tą trumną"
Idealnie ANFAS

tu jest wszystko:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mistrzostwa_%C5%9Awiata_w_Pi%C5%82ce_Siatkowej_M%C4%99%C5%BCczyzn_2018

a jeszcze Zgred z niedospaniem miałby przeszkadzać...
Uchowaj Boże !!!

ps: w zajawce jest wszystko, tam jest treść ponad te mistrzostwa i podstawa rozumienia.
Ja nie określę pewnej funkcji rozumienia kogoś, potrafię jednak wyodrębnić funkcję tzw. "dzwonu" który krąży w pojęciu interaktywnych sytuacji...

przypatrzę się z boku tym którzy teksty będą zadawać...
z zainteresowaniem
30620sobota, 08, września 2018 12:11
Zgred
@Senator

Gdyby tak przeanalizować to zła odpowiedź Wink Mam nadzieję że tak - zapewniam - jest lepszym rozwiązaniem.Ale...
Tu z tego miejsca "na aucie" gdzie proszę mi wybaczyć "przemiał" jest największy w imię dobra nadawcy klikalność społeczna weryfikuje sens strony. Pominę fakt, że od bardzo dawna twórcy tej strony ...nazwę to tak - "nie koniecznie interesują się jej biegiem" są w wersji lat 70 -mono. Mamy już ( ja nie mam) jakieś 4k czy 500Wink k
Np: na komórce czytając C-lkę razi ostrzeżenie o braku jakichś certyfikatów? ... Rozumiem, że życie wyprzedza, sam się z tym stykam, ale czy nie warto choćby trochę zaangażowania wykazać.

Trochę dziwnie w takim razie (jak sądzę) brzmią Twoje słowa o bylejakości rozbiegówki, liter, które miały nieść zamiar przyciągnięcia do ewentualnego czytania działu ...innego niż piłka nożna. Jest rzeczą bardzo widoczną, ze Pan Zbigniew ciśnie te plany z boksem czy kolarstwem w tle...
Teraz czytaj @Senator - to chęć! Zamiar, wspomaganie, udział albo bytność...i cokolwiek to znaczy jest wartością. Kibic50 zarzuca piłkę ręczną, ja siatkówkę w trybie chęci zainteresowania, ale nie takiego jak Walles który to przypiął się do regulaminu, którego nie zrozumiał.

Co się zaś tyczy owej rozbiegówki Wink - doskonałe słowa, które tu mają zachęcić...i każda jedna literka jest OK
yvComment v.2.01.1