A+ A A-

Legia wykluczona z Ligi Mistrzów

Szok. Mimo wyśmienitego wyniku dwumeczu z Celtikiem, Legia nie zagra w IV rundzie kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Wszystkiemu winne pojawienie się na boisku w Edynburgu Bartosza Bereszyńskiego. Nasz obrońca nie odcierpiał w prawidłowy sposób kary trzech meczów zawieszenia za czerwoną kartkę, którą otrzymał w rozgrywkach Ligi Europy.

Fakty są następujące. Bartosz Bereszyński został ukarany czerwoną kartką w ostatnim grupowym meczu Legii podczas zeszłorocznej edycji Ligi Europy i zawieszony na trzy mecze. Wydawało się, że karę odcierpiał jak należy, pauzując w obu meczach z St Patrick's Athletic i pierwszym meczu z Celtikiem. Regulamin Ligi Mistrzów stanowi jednak, że aby odbyć karę zawieszenia, zawodnik musi być zgłoszony do rozgrywek. Legia nie zgłosiła Bartka do meczów II rundy kwalifikacyjnej, najprawdopodobniej uznając, że nie ma sensu zgłaszać zawodnika, który z powodu czerwonej kartki i tak nie może wystąpić przeciw Irlandczykom. Bereszyński został zgłoszony dopiero do meczów z Celtikiem w III rundzie kwalifikacyjnej. Tym sposobem podczas zwycięstwa 4:1 w Warszawie Bartek odcierpiał nie trzeci, lecz pierwszy z meczów składających się na karę zawieszenia, a na boisku w Edynburgu zameldował się w 87. minucie meczu rewanżowego jako zawodnik nieuprawniony do gry.

Przepisy dyscyplinarne UEFA stanowią, że w takim przypadku, to znaczy w sytuacji, gdy w składzie jednej z drużyn pojawi się zawodnik odbywający karę zawieszenia, mecz jest weryfikowany jako walkower. To doprowadziło do zmiany boiskowego wyniku na 3:0 dla Celtiku i awansu Szkotów do IV rundy kwalifikacyjnej. Nam pozostanie IV runda kwalifikacji do Ligi Europy.

Na zdrowy rozsądek, kilkuminutowy występ Bartosza Bereszyńskiego miał zerowy wpływ na wynik dwumeczu, w którym Legia okazała się wyraźnie lepsza od drużyny mistrza Szkocji, a decyzja o odebraniu Legii prawa gry w IV rundzie kwalifikacji do Ligi Mistrzów z powodu tak błahej przewiny o naturze formalnej i biurokratycznej, nie ma nic wspólnego z duchem sportowej rywalizacji. Niestety, w zaistniałej sytuacji marna to linia obrony. Przepis jest przepisem, a my naruszyliśmy go w sposób ewidentny, na własne życzenie kładąc głowę pod topór.

Błąd popełniony przez Legię wydaje się wręcz nieprawdopodobny, niemożliwy do zrozumienia.  Przepisy precyzujące zasady odbywania kar zawieszenia znajdują się w regulaminie rozgrywek Ligi Mistrzów w sezonie 2014/15 i nie jest to żadna tajemna wiedza, do której trzeba byłoby docierać z wykorzystaniem sekretnych kanałów. Plik regulaminu jest do pobrania z głównej strony europejskiej federacji. Jak można przystąpić do rywalizacji w rozgrywkach, nie znając ich regulaminu, czy choćby nie sprawdzając kwestii budzących szczególne wątpliwości – a przecież sprawa Bereszyńskiego musiała taką być? Jak można niechlujnym podejściem do swoich obowiązków zmarnować wysiłek trenerów, piłkarzy, zniweczyć marzenia tysięcy kibiców?...

Okazuje się, że można. A jednak kto, nazwany z imienia i nazwiska, popełnił ten katastrofalny błąd, ma to dla mnie znaczenie drugorzędne. W gruncie rzeczy współczuję tej osobie - mam tylko nadzieję, że jest w pełni świadoma tego, co nam zrobiła. W Legii nawalił nie tylko człowiek, ale też, a właściwie przede wszystkim, organizacja, podział obowiązków i procedury, które powinny minimalizować nieuniknione ryzyko związane z zawsze zawodnym czynnikiem ludzkim.

Jak widać, proces uczenia się, o którym często i chętnie wypowiada się prezes Bogusław Leśnodorski, w niektórych obszarach funkcjonowania naszego klubu idzie wyjątkowo opornie. Sprawy trzeba nazwać po imieniu - Legia straciła szansę na Ligę Mistrzów przez skandaliczny akt niekompetencji i braku profesjonalizmu swoich własnych pracowników.

Co teraz? Cóż, patrzę na mojego synka, który w całym tym zamieszaniu niepokoi się o to, czy w sobotę pójdziemy na obiecany mu już dawno mecz z Górnikiem Łęczna. Jasne, że pójdziemy. Kibic może (i powinien!) przynajmniej tyle. Oczywiście, cholernie ciężko i bardzo przykro w takich okolicznościach odkładać marzenia o Lidze Mistrzów, która po wspaniałym dwumeczu z Celtikiem wydawała się bliżej niż kiedykolwiek. To duży cios dla kibiców, dla drużyny, dla duetu właścicieli Legii. Ale wciąż możemy awansować do fazy grupowej Ligi Europy, wciąż możemy zdobywać kolejne mistrzostwa Polski, wciąż możemy realizować wszystkie plany i zamierzenia - bo przecież one nigdy nie były ograniczone tylko do tej edycji europejskich rozgrywek. W piłce, na szczęście, zawsze mozna mieć nadzieję na lepsze jutro.

Dyskusja (100)
1piątek, 08, sierpnia 2014 11:30
B.
UEFA "We care about football"
2piątek, 08, sierpnia 2014 11:38
Moros
Wiem, że w tej chwili o to może być trudne ale trzeba wziąć się w garść i awansować do tej grupy LE. Dzisiaj wkurw jest ogromny ale on minie. Dobrze, że do pierwszego meczu dwa tygodnie. Chłopaki ochłoną. Trzeba żyć dalej. Prawdziwa katastrofa może dopiero nadejść. Brak awansu do LE spowoduje pewnie wyprzedaż i degrengoladę naszego współczynnika. Nie możemy tej decyzji rozpamiętywać i gadać, że rozgrywki LE to "gówno", bo gównianie to będzie dopiero jak ją olejemy.
3piątek, 08, sierpnia 2014 11:38
dave_hill
Mam pretensje do właścicieli Legii, ludzi odpowiedzialnych za przestrzeganie procedur w klubie, do UEFA za surowość kary, do Bońka za brak jakiejkolwiek pomocy(choć może się mylę). Pierwszy raz w życiu nie mam pretensji do piłkarzy i jest mi ich po prostu żal. Zrobili wszystko co mogli, dali tyle radości, a teraz kula w łeb.
4piątek, 08, sierpnia 2014 11:41
@Moros
Drużyna moze się jakoś podniesie.
Ale mogę się założyć że teraz na każdym meczu LE będzie jazda na mafie uefa race transparenty it.
Czy budzet Legii to wytrzyma ?
5piątek, 08, sierpnia 2014 11:43
corazstarszy
@Gawin
ostatni paragraf.

Tak, życie toczy się dalej i pieprz..ym obowiązkiem kibica jest trwać dalej przy tym w pełni amatorskim, mimo upływu lat, klubie. Ale to może od jutra. Dzisiaj nie jestem jeszcze w stanie przestawić się na myśl o konieczności normalnego grania w rodzimej lidze czy przystąpienia do kolejnej rundy eliminacji w pucharach, tyle że o start w Lidze Europy. Dzisiaj to mi przychodzą do głowy tylko tytuły niektórych odcinków serialu 'Kolumbowie': 'Śmierć po raz pierwszy', 'Śmierć po raz drugi'. Ile jeszcze Legię czeka takich śmierci?
Tak się człowiek czuje przewystrychnięty na dudka: po co było się się denerwować oglądając te mecze? Nie miały jakiegokolwiek znaczenia. Pozdrów Synka.
6piątek, 08, sierpnia 2014 11:47
Dzynek
Wybudziliśmy się z Matrixa.

Leżymy na deskach. Boli i jest cholernie przykro.

Taki drobiazg i tak surowe konsekwencje nie mieszczą się w moim poczuciu sprawiedliwości.

I co dalej? Trzeba wstać i walczyć, ale długo będzie trwało zanim się otrząśniemy.

Jak nigdy żal mi piłkarzy i sztabu szkoleniowego. Zrobili fantastyczną rzecz, a ktoś teraz im mówi, że to nieważne. Ehh.
Gdzie się podziała istota sportu, że lepszy wygrywa?

Teraz to nawet trudno zebrać myśli....
7piątek, 08, sierpnia 2014 11:50
Szok, zły sen... Straciliśmy ogromną szansę... Ten zespół miał największe od lat (z polskich klubów) prawdopodobieństwo na awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów.
Chcę aby nasza drużyna przekuła tą złość na sportowy gniew i awansowała do fazy grupowej Ligi Europy i tam wymiatała, stać nas na to!
Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, pokażmy wsparcie naszej Legii za wspaniałe chwile jakie nam daje, a jeszcze w Lidze Europy będziemy naprawdę świętować!
8piątek, 08, sierpnia 2014 11:50
Pancz
Obawiam się, że mecz w w playoff LE będzie ostatnim w ciągu najbliższych 5lat...
9piątek, 08, sierpnia 2014 12:14
sektor212
nic dodać nic ująć Gawin76 powiedział wszystko.

Ja teraz proszę o wsparcie naszych piłkarzy.
Michał Żyro o 11:15 napisał "MARZENIA UCIEKŁY! BEZ SENSU WSZYSTKO"
Chłopaki głowy do góry!!! Na LM świat się nie kończy. W sezonie 2014/15 możecie nam kibicom dać jeszcze wiele radości w LE i w TME. Za waszą postawę w dwumeczu z Celtami jestem DUMNY. Niech waszą złość zobaczą i poczują zawodnicy z Łęcznej już w najbliższą sobotę. Wrzucie im 5:0 a humory się poprawią.

W niedzielę jadę na urlop i ochłonę z cholernego gapiostwa klubu.
10piątek, 08, sierpnia 2014 12:18
jacek
Nie mogę w to wszystko uwierzyć, to jakis zły koszmar.
Amatorstwo na całego ,niewiele sie jednak zmieniło.
Pomijając te wszystkie papierkowe sprawy, których Legia nie umiała dopilnować gdzie tu jest szlachetna rywalizacja sportowa ?
Współczuję piłkarzom , oni dali z siebie wszystko.
Konsekwencje dania ciała mogą być niewyobrażalne , niestety.
11piątek, 08, sierpnia 2014 12:19
@Pancz

Dlaczego tak sądzisz?
12piątek, 08, sierpnia 2014 12:25
Pancz
Pewnie na trybunach będą jakieś "pozdrowienia" dla UEFA i ta nas wykluczy.
Obym się mylił.
13piątek, 08, sierpnia 2014 12:38
Lasica
Pozdrowienia na pewno będą, ale bez przesady, nie siejmy defetyzmu.
14piątek, 08, sierpnia 2014 12:42
@Pancz

To by było bardzo nierozsądne, wręcz idiotyczne i szkodliwe dla klubu. Ja wierzę, że Legia pokaże sportową złość na boisku i naprawdę mile nas zaskoczy w rozgrywkach Ligi Europy.
15piątek, 08, sierpnia 2014 12:43
1313
Ehh aż się naprawdę płakać chce i wyć w niebogłosy dlaczego k..a zawsze my??? Obawiam się, że to co się stało zniszczyło ten zespół psychicznie i to może pociągnąć za sobą ogromne konsekwencje. Bo kto normalny będzie chciał u nas grać skoro pomimo świetnej postawy na boisku to nic nie daje bo albo trylogoci ,albo niekompetentni pracownicy niszczą cały wysiłek.
16piątek, 08, sierpnia 2014 12:54
Lasica
Ludzie bez przesady, świat się nie zawalił. Gramy dalej w LE. Zróbmy wszystko, żeby dać im wsparcie w sobotę i w czasie kolejnych meczy.
Stało się, trudno, żyje się dalej.

Na złość wszystkim wygramy tą edycję LE i awansujemy automatycznie do LM Smile
17piątek, 08, sierpnia 2014 13:10
KAM
" k..a zawsze my??? .............. świetnej postawy na boisku to nic nie daje bo albo trylogoci ,albo niekompetentni pracownicy niszczą cały wysiłek."

No to w kolejnym zdaniu złapałeś trop.
Czy prawdą jest że słabszych umysłowo i nie douczonych częściej spotykają nieszczęścia?
Ja mam takie wrażenie że ten lekceważący stosunek do prawa i regulaminów prezentowany przez klub, kibiców i prezesa (prawnika!!!) musi przynosić takie skutki jak kary i wykluczenia.
Ciekawe kiedy na to wpadniemy? Na tym forum też wielu kolegów prowadziło "polemikę " z obowiązującym prawem ze skutkiem wiadomym.

Więcej lekceważenia przepisów, więcej rac i haseł, więcej szydery z UEFA i na pewno zwyciężymy.
Lekceważenie albo nieznajomość procedur były przyczyną wielu poważnych poważnych katastrof ale nie umiemy z tego wyciągać wniosków oprócz tego że KTOŚ się na nas uwziął.
18piątek, 08, sierpnia 2014 13:10
CTP
Piszą na TT, że podobno Bereś był na liście, tylko został wykreślony a na jego miejsce wpisano Ryczkowskiego. Patrzę na kadrę (http://legia.com/news,42499-kadra_legii_na_lige_mistrzow.html) i rzeczywiście Ryczkowski tam jest.
19piątek, 08, sierpnia 2014 13:21
Lasica
@CTP

Co to ma teraz za znaczenie...
20piątek, 08, sierpnia 2014 13:24
CTP
To by troszkę jednak zmieniło odpowiedzialność za te wydarzenia.
21piątek, 08, sierpnia 2014 13:27
Lasica
Jeszcze trafiliśmy Kazachstan...o ludzie, co za dzień.
22piątek, 08, sierpnia 2014 13:39
1313
Fantastycznie do kompletu katastrof dostaliśmy najgorszego przeciwnika i nawet LE może nie być,a to oznacza wyprzedaż no chyba, że BL wraz z nieudacznikami odda z własnej kieszeni około 10mln Euro.
23piątek, 08, sierpnia 2014 13:40
Mocny rywal , bogaty ich będzie stać na prywatny czarter luksusowym samolotem i ze 2 dni aklimatyzacji w Warszawie . A nas ?
24piątek, 08, sierpnia 2014 13:49
Zgred
Panowie
pie...cie tu o postawach. Jest coś co zdarzyć się NIE MOZE!
Ja na tą chwilę nie potrafię wskazać - "kogoś".
Grałem na poziomie drugiej ligi potem pierwszej ( nie jest istotą moja gra) ale KU...A papiery się zgadzały
Jak można zaniedbać - PROFESLONALIZM!

Idąc dalej-szatnią
Każdemu z Was piszących tu na tej stronie nie Życzę takich treści
Pisząc swoje przepiękne treści nawet nie wiecie jak czują si CI, którzy to zrobili! Tyle miesięcy treningu- kiedy każdy z Was piwko sobie serwuje ONI zapier.....ją i GONG

Zobaczymy co zrobią mam jednak nadzieje, że Warszawa dłużna UEFIE nie będzie... BO PRAWDA JEST - PRAWDĄ
25piątek, 08, sierpnia 2014 13:59
Dzynek
Już nie dumajmy nad fatum, przeznaczeniem, pechem itp.
Za konkretne zadania w każdej organizacji odpowiadają konkretne osoby. Za to dostają pieniądze.
Jest osoba lub komórka, która przygotowuje listę zawodników do zgłoszenia i jest osoba, która ją sprawdza i się pod nią podpisuje biorąc za nią odpowiedzialność.
Wychodzi na to, że za cały ambaras polecą głowy co najmniej dwóch osób. Jedną z nich najprawdopodobniej będzie kierownik drużyny.
I na tym cała odpowiedzialność się kończy. Prezes przecież nie będzie sprawdzał roboty każdego pracownika.
Został popełniony błąd wynikający z nieznajomości przepisów UEFA. Zwykły brak wiedzy osób, które powinny ją posiadać. Szkoda, że tak drogo kosztował.
26piątek, 08, sierpnia 2014 14:01
corazstarszy
Mnie interesuje to także od strony wpływu na frekwencję, nad którą jest wielkie darcie szat po wywiadach udzielanych przez sterników naszego ukochanego amatorskiego klubu. Nie dostrzegli efektu mistrzostwa, to może dostrzegą efekt Bereszyńskiego, jeśli się takowy da odnotować. Widocznie brak klucza do bramki w pamiętnym meczu z Jagiellonią jeszcze ich nie nauczył, jeszcze za mało dostali po kieszeni. To może teraz się czegoś nauczą. A jak nie, no to jeszcze kolejna wpadka jest potrzebna. Gdy im frekwencja spadnie do 4,5 tys. na mecz, może wreszcie zaczną traktować Legię: drużynę, kibiców w sposób właściwy.
Jeszcze mam takie pytanie teoretyczne do zorientowanych: czy wie ktoś, jakie byłyby losy rywalizacji Legia - Celtic, po ogłoszeniu walkowera, ale przy zwycięstwie Legii np. 5-1 w pierwszym meczu?
27piątek, 08, sierpnia 2014 14:18
Monrooe
@ Gawin

- "W Legii nawalił nie tylko człowiek, ale też, a właściwie przede wszystkim, organizacja, podział obowiązków i procedury"

Niestety, moim zdaniem przede wszystkim zawiodła procedura. To co się stało, to nie tylko błąd człowieka, ale przede wszystkim karygodne zaniechanie. Dla minie najgorsza rzecz z możliwych. Wygląda na to, że na wszystkich szczeblach, przez które przebrnął ten papier nikt nie maił świadomości z przepisów rozgrywek, w których uczestniczymy. Ba, wygląda na to, że nikt nie miał ochoty posiąść tej wiedzy. To mnie boli najbardziej, bo błędy zdarzają się wszędzie (tam gdzie się pracuje) ale zaniechanie jest najgorszym przypadkiem z możliwych.

Zgadzam się też z Dzynkiem, najbardziej w tym wszystkim żal mi zawodników, którzy wykonali swoja robotę jak tylko umieli najlepiej. a na nic, kompletnie na nic się to nie zdało. Nie ukrywam, że boję się nice o dalszą motywację.
28piątek, 08, sierpnia 2014 14:24
Senator
Panowie szlachta żyję na tym świecie 53 lata i dalej nie mogę go zrozumieć. To co piszę pewnie jest głupie i staremu zgredowi nie wypada pisać takich banialuk ale dalej wierzę w zwykłą uczciwość. Nawet w prawie karnym rozróżnia się czyny na podstawie okoliczności itp. Tu gorzej niż w skarbowym bezduszny przepis i wszystko idzie w dupu. To nie jest far play o które tak uefa się upomina. Nie zrozumiem ich , nie zrozumiem Celtiku do którego już szacunku miał nie będę. Kasa zdominowała nasz świat i to jest strasznie słabe. Nie ma honoru , nie ma uczciwości nie ma nic.
Co mi się natomiast bardzo podoba to postawa wielu z nas i list pana Mioduskiego. Tak bądźmy teraz wszyscy z drużyną, pokażmy ,że jesteśmy silni i nie damy sobą poniewierać. Po raz któryś jasno widać gdzie jesteśmy i daję sobie głowę uciąć ,że tuzy potraktowani byliby inaczej.
29piątek, 08, sierpnia 2014 14:27
Oliver
Twarde prawo, ale prawo...

Tyle, że karanie walkowerem za udział zawieszonego zawodnika jest dość niedorzeczne i do ew. wykorzystania w przyszłości.
Zakładając, zwycięstwo jednej drużyny w pierwszym meczu 4:0, przy niesprzyjającym wyniku w rewanżu (np. 0:4), należy wpuścić nieuprawnionego zawodnika i załatwić sprawę awansu walkowerem.
Chore...
30piątek, 08, sierpnia 2014 14:34
Monrooe
@ Senator

- "Po raz któryś jasno widać gdzie jesteśmy i daję sobie głowę uciąć, że tuzy potraktowani byliby inaczej."

Moim zdaniem, główny kłopot i wpływ na taką a nie inną decyzję (poza naszym własnym występkiem), miał czas, w których to się wydarzyło. Gdyby to miało miejsce podczas spotkań z St.Patrick, lub choćby w pierwszym meczu z Celtami reakcja mogłaby być nieco łagodniejsza. Jednakże nie zapominajmy, że przy łagodnej reakcji władze Celtiku zapewne by się odwołały (sorry, na taka strata kasy mogłaby być dla nich gwoździem do trumny). Byłby jednak czas aby takie odwołanie rozpatrzeć. Obecnie tego czasu nie ma, losowanie miało być tu i teraz. Teraz odwołać możemy się my...

... ze skutkiem zerowym rzecz jasna.
31piątek, 08, sierpnia 2014 14:37
KAM
Jeśli chodzi o popełnianie błędów to winni są konkretni ludzie albo w połączeniu z procedurami.
Od jakiegoś czasu zarządzam firmą w której często zdarzały się podobne niedociągnięcia i po przeanalizowaniu okazało się że winne były procedury bo żaden z pracowników nie miał dokładnie wytyczonego pola odpowiedzialności i powstawały decyzyjne "pola niczyje". Jeden myślał że drugi powinien za to odpowiadać albo sprawdzać.
Więc zanim sięgnie się po kary personalne warto sprawdzić czy procedury nie prowokowały do takich błędów.
Zamiast histerycznych reakcji lepiej poprawić system.
32piątek, 08, sierpnia 2014 14:49
Senator
@Monrooe
Zupełnie się z Tobą nie zgadzam. Tu rządzi tylko pieniądz i nic więcej. Jak UEFA teraz przed meczem każe czytać jakaś odezwę na temat fair play pierwszy będę gwizdał .
Wprawdzie nie umiem wiec na wszelki wypadek zakupie jakiś gwizdek w skladnicy harcerskiej.
33piątek, 08, sierpnia 2014 14:57
Monrooe
@ Senator

- "Jak UEFA teraz przed meczem każe czytać jakaś odezwę na temat fair play pierwszy będę gwizdał."

No cóż, tego to ja już nie rozumiem. Jak mniemam to my złamaliśmy przepisy a nie UEFA. Gwizdać możesz do woli.
34piątek, 08, sierpnia 2014 15:04
CTP
Co z tego, że poprawimy system, jak za rok damy d*** w innym punkcie? To nie w procedurach jest problem, tylko w ludziach pracujących w Legii, którzy nie mają żadnego doświadczenia.
Że zacytuję sam siebie sprzed paru tygodni: "jeden nigdy nie był skautem a drugi dyrektorem" a trzecia kierowniczką drużyny.
Powtórzę to, co pisałem zaraz po decyzji. Współpracuję z firmą, która kiedyś zatrudniła studentów do stworzenia bardzo ważnego systemu informatycznego. Studenci sprawę spartolili a błędy wyszły na jaw jak moja firma ten system przejęła i zrobiła audyt. Do tej pory nie mogą sobie z tym poradzić, bo system źle pewne rzeczy obliczył a sprawozdanie już poszło i boją się całość odkręcić, bo zapłaciliby duże odszkodowanie.
Powtarzam: "NIE" dla amatorów w Legii!
35piątek, 08, sierpnia 2014 15:06
Senator
Zamiast gwizdać proponuje przygotowac kartoniade UEFA = OBŁUDA
Jeżeli udało by się uruchomić caly sektor powinno być widoczne podczas transmisji.
36piątek, 08, sierpnia 2014 15:24
Forever(L)
Monrooe

Kurcze nie rozumiesz że oni nas skazują na ścięcie za to że nie daliśmy jakiegoś durnego papierka.
Zgadzam się z Senatorem jak będą pitolić o fair play to niech sami zaczną je stosować.
Przed meczem było dużo gadania że nas skręcą i na koniec wyszło że wszyscy ci co tak gadali mieli 100% racji skręcili nas.

Naprawdę ciekaw jestem po co na meczach są delegaci skoro taki wynik jest potem weryfikowany w taki sposób.
37piątek, 08, sierpnia 2014 15:27
KAM
@CTP
"To nie w procedurach jest problem, tylko w ludziach pracujących w Legii, którzy nie mają żadnego doświadczenia. "

Czyli co, trzeba zatrudnić Kręcinę, Lato i Piechniczka?

Bez sarkazmu nie da rady, trzeba na prezesa wziąć Kowala a na trenera Hajtę dać im do pomocy kilku wybitnych forumowiczów i LM jest nasza.
Zastanawiam się gdzie jest granica rozumienia własnej niekompetencji?
38piątek, 08, sierpnia 2014 15:31
KAM
Masz dość krótką liste kandydatów.
Moze napisz sobie jakąś nową procedurę? Smile
To ci się horyzont powiększy.
39piątek, 08, sierpnia 2014 15:38
CTP
"Czyli co, trzeba zatrudnić Kręcinę, Lato i Piechniczka?"
O właśnie! I to w sztuce dyskusji nazywa się fachowo "Reductio ad absurdum".
40piątek, 08, sierpnia 2014 15:38
Cowboy Legion
Szczerze to żyć się odechciewa wkur...nie niesamowite i teraz pomyślmy jak muszą czuć się piłkarze??? Do kamery tego nie powiedzą ale między sobą zapewne padło albo padnie nie raz, że zaś coś zostało spierdo..ne przez nieudaczników z klubu, a potem dziwota, że trudno sprowadzić kogoś ogarniętego. Na innym portalu ktoś dobrze napisał Legia miała po prostu wszystko aby tym razem awansować i wszystko to zostało zniweczone, a za rok??? Za rok to połowy składu może już tu nie być nie mówiąc już o atmosferze, że znów ktoś coś zniszczy przez swoje amatorstwo.
Inny wpis, który bardzo mi się spodobał to taki, gdzie ktoś napisał, że skoro mamy już sztab zagraniczny to czas na zagranicznych działaczy.
Naprawdę, aż żal dupę ściska, że znów sami sobie robimy piekło.
Mogły być miliony, a bardzo prawdopodobne, że nie będzie nic.
Panie LiM czas podjąć drastyczne decyzje bo tak to za długo Legia nie pociągnie bo zawsze będzie "coś".
41piątek, 08, sierpnia 2014 15:41
Monrooe
@ Forever(L)

- "Kurcze nie rozumiesz że oni nas skazują na ścięcie za to że nie daliśmy jakiegoś durnego papierka. "

Rozmawialiśmy już na ten temat, nie mam więcej do dodania. Dopóki to my nie dopatrzyliśmy durnego papierka, co było naszym zasranym obowiązkiem, dopóty nie będę miał wątów, do kogoś kto zaserwował nam kare regulaminową. Dla ułatwienia napiszę, że ustaloną na długo przed naszym "popisem". Nie rozumiem wymagania od kogokolwiek żeby traktował nas wyjątkowo, tylko dlatego bo to my i jako my zasługujemy na miłość bliźniego.

- "Zgadzam się z Senatorem jak będą pitolić o fair play to niech sami zaczną je stosować. "

Jak rozumiem to sprzeciw przed wyimaginowanym nierównym traktowaniem przez UEFA. Oczywiście jak na razie podyktowanym jedynie własnym poczuciem krzywdy, którą przecież nam wyrządzili.

- "Naprawdę ciekaw jestem po co na meczach są delegaci skoro taki wynik jest potem weryfikowany w taki sposób."

Już to było wałkowane rok temu. Kompetencje delegatów są jasno określone. Uwaga, to może być szok, ale Ci panowie nie są od chodzenia po jak się okazuje obu klubach i pilnowaniu czy wszystko dzieje się jak należy.

Nie rozumiem, jak można mieć pretensje do wszystkich poza sobą. Świat jest zły, a my znów "nienawidzimy wszystkich".
42piątek, 08, sierpnia 2014 15:50
Monrooe
Swiat jest jaki jest.
Uefa chce żeby był troche bardziej piękny i plastikowy. Taki w sam raz pasujący do ich procedur.
Legia z jej kibicami i obecnym prezesem nie bardzo do tego świata pasują I możliwe że tym razem uefa wykorzystała niekompetencję pracowników klubu żeby zamknąć nam drzwi do tego świata przed nosem.
Nie powiem że to zrobili bo nie mam dowodów , ale ta sprawa śmierdzi.
Rok temu zalatwili nas chłopcy z symbolami ss, w tym niekompetencja pracowników klubu.
Jak żyć premierze? jak żyć ?Smile
43piątek, 08, sierpnia 2014 15:54
KAM
@obserwator
Lista jest krótka ale zależało mi na jakości. Forumowców też nie wymieniłem z imienia żeby nikt nie poczuł się pominięty.

A jeśli chodzi o procedury to na nich opiera się sukces cywilizacyjny świata zachodniego. Ponieważ większość uznała że istnieje mniejszość która lepiej widzi i rozumie rzeczywistość w której żyją to pozwoliła tym mądrzejszym sobą kierować zgodnie z ich (lepszym) rozumieniem spraw.
Są oczywiście inne koncepcje zarządzania ale zatrzymały się w rozwoju na fazie organizacji plemiennej bo brak procedur zmusza wodza do osobistego zarządzania wszystkim a to znacznie ogranicza "powiększenie horyzontu" :_)
44piątek, 08, sierpnia 2014 16:08
Forever(L)
Jak zachował się Celtic? (za Weszło)

Nikt z Celtiku – ani prezes, ani ważni ludzie z klubu nie odbierali od przedstawicieli Legii telefonów, ani nie odpisywali na maile. Zero reakcji. Ewentualne zapewnienie od Szkotów, że nie roszczą sobie praw do awansu przy zielonym stoliku i że nie będą odwoływać się do Trybunału w Lozannie, byłby mocnym argumentem. Mało tego, również osoba desygnowana przez Celtic na losowanie, wcześniej bardzo kontaktowa i skora do żartów, nagle udawała, że nie poznaje swoich rozmówców. Zwyczajnie starała się zapaść pod ziemię, a gdy już udało się ją dopaść, bezradnie rozkładała ręce

Frajerzy to mało powiedziane
45piątek, 08, sierpnia 2014 16:16
Forever(L)
Swoją drogą ponoć

Celtic zablokował wejścia z polski na swój fanpgae na fb
Ja tam nie używam tego ale może ktoś to sprawdzić ?
46piątek, 08, sierpnia 2014 16:20
KAM,
Chyba nasza polemika odeszła dośc daleko od tematu i jest już nudna dla reszty forum.
Udaje się właśnie na "powiększenie horyzontu " przy piwie ze znajomym angolem.
Jako " wódz " mogę sobie na to pozwolićSmile
Powodzenia w tworzeniu procedur.
47piątek, 08, sierpnia 2014 16:22
Monrooe
@ Forever(L)

- "Frajerzy to mało powiedziane"

Jakże łatwo napisać frajerzy zza swojego biurka. O ludziach, którzy mają swoich przełożonych, którzy odpowiadają za klub. Za legendę, która podupadła tak mocno, że widmo bankructwa zagląda im w oczy. Ten walkower to dla nich dar niebios, szansa na ucieczkę spod stryczka. Jasne FairPlay, te sprawy, pięknie się o tym mówi i pisze, ale proza życia już dano przesłoniła wszelkie ideały. Ciężko gościowi w garniturze wytłumaczyć, że powinien przegrać z honorem i pójść na ścięcie. "Frajerzy" zapewne to samo hasło nadal by im towarzyszyło, tym razem z ust własnych zawiedzionych kibiców.

Wciąż nie rozumiem dlaczego wszędzie szukamy winnych, podczas gdy ci są tak blisko.

- "Celtic zablokował wejścia z polski na swój fanpgae na fb "

Dziwisz się? Popatrz co sie dzieje tutaj, wyobraź sobie co działo się tam...

@ obserwator

- "Jak żyć premierze? jak żyć ?"

Wyjść wreszcie zza tego zaścianka, zbudować profesjonalne struktury, wychować ludzi odpowiedzialnych i mających wiedzę. Na rynku ich niestety nie ma, więc wymaga to pracy - mniej więcej takiej jak stworzenie porządnego zespołu. Pewnie nie raz się jeszcze przewrócimy, ale warto wstawać i wciąż iść do przodu, a słabsze gałęzie odcinać.

Przydałoby się jednak, aby kibice wspierali swój klub, zamiast lżyć przy każdym niepowodzeniu (czy to przy porażce, czy choćby i przy takiej awanturze, jak obecna). W innym wypadku, będzie szalenie trudno dojść dokądkolwiek.
48piątek, 08, sierpnia 2014 16:26
Senator
@Monrooe
takie bezduszne i służbowe podejście zawsze mnie irytowalo denerwowało i nigdy się z tak prostym widzeniem świata nie pogodze. Jeśli Uefa propaguje zasady fair play to powinna być pierwsza która je przestrzega. Tak nie jest weźmy tylko pod uwagę prowadzoną niedawno zasadę finansowego fair play . Są kluby które wprost drwią z tego tyle tylko że drwi "ktoś" . Uefa udaje durnia choć pewnie przepisy są jasne. Nikt mi nie powie że decyzja uefa ma coś wspólnego z uczciwością sportem itp.
Jesteśmy nikim i dalej będziemy bo europejska piłka jest ułożona na modlę i wizję tych którzy najbardziej na świecie dbają o fair play walczą z rasizmem ksenofobją itd. Walczą na swój sposób czyli jeśli tylko można niedopuszczaja postronnych . Stawiam dwa dzbanki piwa że sędziowanie w obu najbliższych meczach będzie dziwne.
49piątek, 08, sierpnia 2014 16:29
Forever(L)
Monrooe

Tak dziwię się im
I zobaczysz że udławią się tym "wywalczonym" awansem


A co do winnych to ja nie twierdze że my winni nie jesteśmy ale sory taka kara to jak zabicie kierowcy bo zapomniał prawa jazdy.
50piątek, 08, sierpnia 2014 16:40
Monrooe
@ Senator

- "Nikt mi nie powie że decyzja uefa ma coś wspólnego z uczciwością sportem itp. "

A z czym? Czyżby przywalili nam karą, która nie była w regulaminie? Czyżby to co nas spotkało różniło się aż tak znacznie od wczorajszych wieczornych przepowiedni? Nie wydaje mi się, dostaliśmy to co stało w regulaminie. Dlatego też, jak się daje dupy, to trzeba umieć to wytrzymać. A nie lamentować jak to nas ktoś skrzywdził. To z taką postawą ja się nie godzę. Być może dlatego, że kompletnie takowej postawy nie rozumiem. Odpowiedzialność trzeba przyjąć, nie ma drogi na skróty, litość jest dobra w bajkach, w życiu liczy się twardy zad (jeśli zabrakło mądrej głowy).

- "Stawiam dwa dzbanki piwa że sędziowanie w obu najbliższych meczach będzie dziwne."

Ja ze swojej strony dwie kawy Wink

@ Forever(L)

- "I zobaczysz że udławią się tym "wywalczonym" awansem "

A oby, nie lubię zamków budowanych na cudzym nieszczęściu. Nie dziwię się jednak, że powstają.

- "A co do winnych to ja nie twierdze że my winni nie jesteśmy ale sory taka kara to jak zabicie kierowcy bo zapomniał prawa jazdy."

Sorry, złe porównanie. Kara za przewinienie, które popełniliśmy jest zapisana - Walkower. Taką też dostaliśmy. Błaganie o litość może i przystoi, zbyt poważna to sprawa, ale złość za to, że jej nie udzielono już chyba nie bardzo.
51piątek, 08, sierpnia 2014 16:59
Monrooe
Aby była jasność, ja rozumiem rozgoryczenie, rozumiem, że UEFA działa tak, a nie inaczej. To wszystko do mnie dociera, tak jak i błędy popełnione w klubie, któremu kibicuję. Chciałbym jednak, abyśmy nie skupiali się na lamentowaniu, szukaniu winnych wszędzie wokół. Daliśmy dupy i dostaliśmy po dupie. Żale nikomu w niczym nie pomogą, obrażanie się na zły świat nic nie da. Musimy iść dalej, wspierać klub, który kochamy. Zzrobić wszystko aby wyśpiewywane w trakcie meczów hasło "Niepokonane miasto, Niepokonany klub" było jak najbliższe rzeczywistości. Skupmy się więc na tym, co zrobić możemy aby Legia jako taka, wybrnęła z tego zamieszania jeszcze silniejsza. Bo co nas nie zabije...
52piątek, 08, sierpnia 2014 17:02
Senator
@Monrooe
nikt tu o litość nie błagał. Powiadasz że zapisano walkower i jest git . Co zapisano za łamanie finansowego fair play? Naprawdę nie wiem pytam aby mieć wiedzę.
Co do błędów naszych oczywiście są ale będę ostatni aby rzadac głów itp. Sam w życiu zbyt wiele błędów popełniłem i to poważniejszych niż ten Legii z papierkiem, aby teraz stanąć w krucjacie przeciw Lesnemu i ludziom z klubu.
53piątek, 08, sierpnia 2014 17:07
Oliver
@Monroe

Spróbujcie ustalić u kompetentnych osób o jaki rodzaj zgłoszenia zawodników do meczów z Saint Patrick chodzi w tym problemie, czy o "osiemnastkę" meczową czy kadrę A.
Przecież wg. strony UEFA Bereś był w kadrze A (co już wczoraj linkowałem).
Nie daje mi spokoju moment popełnienia tego niedopatrzenia.
54piątek, 08, sierpnia 2014 17:08
sektor212
Wygląda na to, że winę ponosi Pani Ostrowska cytując jej słowa.
"Organizuję sparingi, wyjazdy, noclegi i pilnuję przedmeczowych protokołów. Liczenie kartek czy wpisywanie w okienko numerów zawodników to przecież nic trudnego – mówiła"

Jeżeli rzeczywiście ona wpisała Beresia w protokół no to sorry konsekwencje musi ponieść.

Natomiast trochę dziwię się trenerom, że dokonali zmiany wpuszczając nie uprawnionego zawodnika. Skoro mieli duże wątpliwości i przed zmianą doszło do gestykulacji i wymiany zdań trenera Berga z kierownikiem drużyny Martą Ostrowską (jak widać na zdjęciu na innych portalach) powinni zmianę odpuścić. Ale to tylko gdybanie po fakcie. Jeszcze raz szkoda chłopaków bo na grę w IV rundzie LM zasłużyli.

LE jest też super. Miejmy nadzieję i marzenia, że w finale w Warszawie to Legia wystąpi i to będzie zawodników, kibiców zadośćuczynienie dzisiejszej decyzji UEFA.
55piątek, 08, sierpnia 2014 17:19
Walles
Czytam i czytam i oczom nie wierzę. Znowu spisek? W pełni popieram Monrooe. Miałem nawet wspomnieć że to co wczoraj dla wielu było wielce prawdopodobne dzisiaj jest skandalem. A sytuacja jest prosta. UEFA opracowała sobie pewne sprawy i kluby maja psi obowiązek je wypełniać. Za to dostają całkiem sporą kasę.
Poza wszystkim innym jak opracować regulamin i jak powiedzieć ile minut i przy jakim wyniku zawodnik zawieszony może grać a przy jakich sytuacjach nie może? Czy na najwyższym poziomie nie padały bramki w kilka minut? Dlaczego znopwu skupiamy się na światowym spisku przeciwko Legii a nie na tym że należało wypełnić jakiś bzdurny papierek. Ten papierek jest wart kilka milionów euro. Ale nie, przecież my Polacy nie będziemy sobie zawracać głowy jakimiś bzdurami. Zawsze tak było. Procedury, regulaminy, prawo? Istnieją tylko po to żeby je obejść. Jakiś cymbał nie napisał - Bartosz Bereszyński jest zawodnikiem Legii w II rundzie eliminacji ligi mistrzów. Jedno zdanie. Ale nie, my wolimy pierniczyć o skandalicznych decyzjach, o Białorusi, o kagańcu, o wolności słowa. Zawsze mamy coś do powiedzenia. Cała Europa może tylko Legia ciągle w awangardzie. I zaraz potem wytykamy że inni to mają lepiej a nas ciągle ktoś krzywdzi. A to że Obraniak nie może zagrać to piszą Niemcy, a to że w sprawie Polańskiego trzeba dostarczyć jakieś dokumenty tuż przed rozpoczęciem Euro, a to delegat widzi jakieś wlepki, a to prezes coś mówi o lewakach a potem jedzie te lewackie tyłki całować etc etc Cała Europa i część Azji pokazuje że to nic trudnego spełnić wymogi formalne UEFA. Tylko my jesteśmy ponad to, tylko my nie możemy i tylko my potem jesteśmy zdziwieni.
Mazurek już dzisiaj nie powinien pracować na Łazienkowskiej. Tylko tego mamy prawo żądać.
56piątek, 08, sierpnia 2014 17:37
Zbyszek
Nie kopię leżącego. Z zasady i dla zasady.
Zawsze mam jednak jakiś absmak,bo może ten leżący to on słusznie tak sobie leży, bo zasłużył i zrobił coś tak ohydnego,że i nie tylko pokopać,ale i poskakać po nim by wypadało?.
A jak on ten leżący to on taką pozycje przyjął,aby innych po delikatnych częściach ciała od spodu walić kopytem bez pardonu.
Tym razem też nie skopię,choć pióro swędzi,oj swędzi.
57piątek, 08, sierpnia 2014 17:39
iocosus
Szczerze powiedziawszy, załamka kompletna. Ten dzisiejszy dzień dla mnie jest gorszy od finału ligi w 2012 roku.

Klub zniszczył to, na czym, zda się, najbardziej mu zależało! Wizerunek profesjonalnego i kompetentnego przekształcania w sprawny, rzetelny i efektywny organizm, w którym funkcjonują i spełniają się merytoryczni, zaangażowani w to, co robią ludzie, podchodzący do swoich obowiązków z pasją, a zatem i skrupulatnością w wykonywaniu powierzonych obowiązków.

Teraz, najczęściej powtarzanym określeniem odnośnie Legii jest – amatorka! Taką etykietkę po tym co się wydarzyło trudno będzie szybko zmienić .

Daecyzja UEFA to szok, ale i katastrofa nie tylko sportowa, budżetowa(ta może jeszcze do odrobienia w LE), ale właśnie i może przede wszystkim wizerunkowa.

Współczuję Leśnemu, jestem przybity jak i każdy z nas na c-L, jak każdy kibic Legii, o piłkarzach to nawet lepiej nie wspominać, ale na miejscu Leśnego nie chciałbym bić się w tym momencie z własnymi myślami. Z Patrykami szydera i drwiny, z Celtami duma i entuzjazm który trzeba nawet tonować bo powstawała nadzieja na sukces w polskiej piłce klubowej niewspółmierny na okres prawie dwóch dekad. I w takim momencie .... .

Z przedsionka nieba, nie do bram Hadesu , lecz niemalże do samego kotła, naszego swojskiego polskiego piekiełka.

Przyznaję, że wczoraj wieczorem nie dawałem wiary, że tragedia może nas spotkać. Protokół zgłoszeniowy do UEFA ma obejmować 25 nazwisk, my na Patryków zgłaszamy 23 zatem łudziłem się, że i Bereszyński jako ten 24 był zgłoszony pro forma, a że go nie uwzględniono na oficjalnej stronie, to i nie dziwota, bo przecież jak może być w kadrze ktoś kto i tak nie będzie grał, zatem po co kibicom mącić w głowach, tak sobie jeszcze w nocy dumałem, łudząc się, że Beresia jakoś oddzielnie zgłaszaliśmy, żeby wymogi formalne karencji zostały spełnione i to „zgłoszenie” gdzieś „utknęło”, nie zostało potwierdzone. Takie pobożne życzenia miałem!

Niestety okazuje się, że ksiądz któremu się marzy biskupstwo, nie potrafi odmówić „ojcze nasz”, a „aniele boży stróżu mój” to już zignorował zupełnie i na tym właśnie został przyłapany, tak właśnie dziś wyglądają pracownicy klubu.

Indywidualnie błędy każdy popełnia, nawet duże, niestety w sytuacjach gdy skutkują konsekwencjami na miarę tych obecnych, wyłapanie i skorygowanie ich winno stanowić podstawę sprawnie funkcjonującej organizacji. Niestety okazuje się, że Legia jeszcze taką nie jest, zarządzający nią prezes, albo stwierdza, że stworzenie czegoś takiego przerasta jego siły, albo z pokorą, zakasuje rękawy i z determinacją czyni wszystko, żeby zmyć plamę. Leśnemu, współwłaścicielowi pozostaje to drugie!

Decyzja UEFA na zasadzie „Dura lex, sed lex” według mnie jest nie do obalenia przed innymi odwoławczymi instancjami, większe szanse na to miałby w odwrotnej sytuacji również odwołujący się Celtic i z tego powodu być może takie, a nie inne orzeczenie zapadło. Szkoda, że UEFA jednak ducha sportu zignorowała w imię „papierkowej procedury”, to absurdalna sytuacja, nikt nie ma wątpliwości, że Bereszyński zgodnie z certyfikatem jest aktualnie zakontraktowanym piłkarzem Legii, w trzech meczach pucharowych Legii pod egidą UEFA udziału nie wziął, tak jak obowiązywała karencja za czerwoną kartkę, większość z nas kibiców była przekonana, że występ w czwartym kolejnym meczu jest lege artis uprawniony, niestety okazuje się, świadomość kibica amatora, jest świadomością pracowników klubu biorących za podejmowane decyzje odpowiedzialność i za to właśnie gratyfikowanych.

Nie na zasadzie jednak indywidualnego błędu, niedopatrzenia, zaniechania, coś w klubie nie zadziałało, albo działało źle, w interesie Leśnego jest to wyjaśnić również i przed kibicami, oby nie na zasadzie szukania kozła ofiarnego, choć przecież i z koniecznymi wyciągniętymi konsekwencjami, ale przede wszystkim ze stworzeniem kompetencyjnej struktury, zabezpieczającej przed czymś takim jak obecnie, przed fuszerką, przed ignorancją, a właśnie w imię sprawnie funkcjonującej organizacji. Na dzień dzisiejszy niestety z etykietką – amatorska!
58piątek, 08, sierpnia 2014 17:42
Senator
@Walles
skoro jesteś taki regulaminowy to dlaczego dajesz łapówki policjantom?
Jako że Cię lubię nie życzę abyś kiedykolwiek miał do czynienia z sędzią który widzi tylko suchy zapis, regulamin.
Cały świat do niedawna próbował opierać się na jako takiej sprawiedliwości teraz już wiemy że to gowno prawda ale dla mnie to wcale nie Oznacza że mam się z tym zgadzać.
Regulaminy prawo które nie uwzględniają w naszym przypadku sportowych rozstrzygnięć są nic nie warte i stworzone tylko po to aby karać tylko słabych. Kowal zawinił cygana powiesili taka to sprawiedliwość którą
popieracie z Monrooe .
Ps
najlepiej wyp .. wszystkich. Ci z SKLW też domagają się głów tylko jakoś po Wilnie sami tych głów nie ścigali. Nic nie widzieli nic nie słyszeli . Ohyda .
59piątek, 08, sierpnia 2014 17:43
anonimowy_legionista
Ja wymiękam. Zabili mój świat, kolejny rok złudzeń, że za rok LM i etc.

Gdyby sztab nie prosił o wykreślenie Beresia przed meczem ze SPA, gdyby IV strzelił jednego karnego, gdyby Berg nie wpuścił Beresia to byśmy grali dalej.
Paradoks polega na tym, że z taką wiedzą to bym nas i po IV rundzie mogli zdyskwalifikować.

Przed kolejnym sezonem przepisy powinny zostać dokładnie przeanalizowane pod kątem kar i powinna powstać ściąga - check lista na podstawie której takie rzeczy się sprawdza.

Tymczasem bywajcie. Ja mam dość kolejny rok złudzeń, kolejny rok czekania.
Szkoda na to wszystko czasu, nerwów i pieniędzy.

Ps. W ostatnim czasie jedynym honorowym człowiekiem w Legii był prezes Walter. Jako szef zawiódł i odszedł. Pamiętajcie na przyszłość, klęski i porażki powinny iść na konto dowódcy, a nie szeregowego żołnierza.
60piątek, 08, sierpnia 2014 17:47
CTP
@Monrooe
Usprawiedliwiając UEFA kompletnie abstrahujesz od intencji twórców tego nieszczęsnego art. 21. Intencją było to, aby piłkarz ukarany za niesportowe zachowanie uczciwie odbył swoją karę. Bereszyński tę karę odbył, więc z tego punktu widzenia ten artykuł w ogóle nie powinien być brany pod uwagę.
Nic nie usprawiedliwia Legii ale również nic nie usprawiedliwia UEFA.
61piątek, 08, sierpnia 2014 17:57
a-c10
Ja tak na szybko, bo za chwilę ważniejsze rzeczySmile (szerzej postaram się wieczorem). W pełnej rozciągłości popieram Senatora, Forevera i CTP. Prawo jest po to, by służyć ludziom, nie vice versa! Bereszyński de facto karę odcierpiał, więc sprawiedliwości stało się zadość. A że przepisy stanowią inaczej? Cóż, najwyraźniej są durne i stoją w ostrym kontraście do zdrowej sportowej rywalizacji.

Celtic przegrał dwumecz. Mało "przegrał", przerżnął 1:6 (a mógł i powinien znacznie wyżej), będąc zdecydowanie gorszym na przestrzeni 180ciu minut. Awans tego klubu do dalszych rozgrywek to nic innego, jak ordynarny wałek w majestacie (tfu!) prawa.
62piątek, 08, sierpnia 2014 18:04
KAM
Szanowni poszukiwacze sprawiedliwości.
Co sądzicie o przepisie "spalonego" albo interpretacji "gry ręką w polu karnym"?
Czy to są precyzyjne przepisy, czy mało lepszych sportowo zespołów zostało przez ich niewłaściwą interpretację skrzywdzonych?

Nie ma co się mazgaić bo już nic nie zmieni sytuacji, trzeba wygrać z Kazachami i dalej budować klub.
63piątek, 08, sierpnia 2014 18:06
CTP
Berg: "W klubie nie wiedziano, że Bartek musi się na tej liście znaleźć."
Matko Boska! Kogo ten Leśny tam zatrudnił??? No przecież to jest przyznanie się do tego, że nikt w klubie nie zna regulaminu UEFA.
64piątek, 08, sierpnia 2014 18:15
1313
Panowie oglądacie Orange Sport i konferencje trenera Berga widać, że wszystko po prostu się zawaliło. Berg powiedział,że nie ma pojęcia jak zareaguje zespół mało tego już w drodze do Warszawy wszyscy wiedzieli,że będzie źle i już wtedy ponoć padłu mocne słowa ja się wcale nie dziwię.
Winni jesteśmy my Legia. Głupie przepisy UEFY tak ale my wiedzieliśmy o tych przepisach niestety na ważnych stanowiskach w klubie są amatorzy.
Głównym winowajcom jest Leśniodorski, który wywalił Strejlaua i Zawadzkiego, którzy mieli wszystko ogarnięte, a zatrudnił kogoś kto jest totalnie zielony i stało się. Miesiąc temu pani Ostrowska popełniła fatalny błąd na koniec obozu w Gniewinie i już wtedy powinna zapalić się lampka,a by pracy tej pani bardziej się przypatrzeć niestety jej zwierzchnicy najwyraźniej to olali i cóż mamy stypę, która będzie nas kosztować furę kasy i renomy.
Nie wiem jak to się wszystko skończy, ale jutro MUSIMY wesprzeć cały zespół bo na to w 100% zasłużył.

ps. Wiecie jaki jest jeszcze problem Legii gdybyśmy wyeliminowali jakiś mało znaczący klub to dostalibyśmy karę finansową ,ale my odpaliliśmy celtic i stąd walkower, który niszczy sport.
65piątek, 08, sierpnia 2014 18:16
Walles
@Senator
Regulaminy nie są tworzone po to aby karać tylko słabych. W ostatnim okresie UEFA nie robi nic tylko ciągle podaje rękę tym słabszym. Dostęp choćby do LM teraz a za czasów Wisły to przepaść. I nie mówimy o tym czy ja jestem regulaminowy czy nie. Nie mówimy o tym jak można pertraktować z policjantem. Mówimy o tym że fotoradar robi Tobie zdjęcie i jedziesz na Waliców do Komendy Głównej. Jedyne co możesz zrobić to powiedzieć że to Twoja twarz albo decydować się na sąd grodzki. Dostajesz karę z taryfikatora i koniec. Żadnych negocjacji. Tylko my nie mówimy o drobnych na snickersy tylko o kwocie nawet 20 mln euro. A przy takich pieniądzach każdy papierek i każde pismo do UEFA powinno być dziesięć razy obejrzane. Ile klubów w ostatnim ćwierćwieczu wystawiło się na taką śmieszność jak my? Ile klubów można wytykać palcami jako przykład skrajnej niekompetencji? Duch sportu? My nie mówimy o duchu sportu bo tutaj nie o wygraną chodzi tylko o poważne pieniądze. A poważnymi pieniędzmi powinni zajmować się poważni ludzie. Nie widzę żadnego usprawiedliwienia dla tego skandalu po stronie pracowników Legii. Żadnego. Tylko tych piłkarzy mi żal ...
66piątek, 08, sierpnia 2014 18:20
CTP
Poprawcie mnie, jeśli się mylę. W poprzedniej edycji Jodła w fazie grupowej LE zarobił 2 żółtka. Gdyby zarobił trzecie, to nie mógłby grać z Patrykami, tak? Gdyby popełniono taki sam błąd, to walkower byłby już w rewanżu z Irlandczykami?
67piątek, 08, sierpnia 2014 18:22
Lasica
W całym tym nieszczęściu to dobrze, że to się stało teraz, bo jest jeszcze szansa na LE. Gdyby to się stało w następnej rundzie dramat byłby jeszcze większy.
68piątek, 08, sierpnia 2014 18:23
1313
@CTP nie wiem nie mam już głowy wiem za to,że Bereś nie może nadal grac i to w jeszcze 3 spotkaniach wiec niech ktoś to przekaże do klubu zanim zaś ktoś nam załatwi kolejny walkower.
Skąd jeszcze 3
2 mecze z ST.Partik się nie liczą + kolejny mecz kary dziś od Uefy.
69piątek, 08, sierpnia 2014 18:25
ejsrj
Panowie, może i dobry ten kubeł zimnej wody na dymiące głowy: wszędzie tylko słyszę litanię o rzekomo elitarnej Lidze Mistrzów, tych "bramach raju", tej Arkadii, Polach Elizejskich itd. Miejmy trochę godności i poczucia rzeczywistości i nie opowiadajmy o jakimś labiryncie pełnym pułapek (czytaj: świetnych zespołów), przez który należy przebrnąć "cudem", by stanąć przeciwko samym herosom w apokaliptycznej gigantomachii. W Lidze Mistrzów regularnie melduję się biedny jak mysz kościelna Borysów, co sezon rozkupywane i co najwyżej łatające dziury: Zagrzebia, Nikozje, Pilzna, nie wspominając o Partizanach, Żilinach, Debreczynach, Bukaresztach itp. Brak Legii w LM świadczy o jej mizerności, ale i sam awans wzniesie ją w naszych finansowych realiach na poziom takiej "ligomistrzowej" nijakości ze "srogimi lekcjami" piłkarstwa od bajkowych bogaczy i przeciętnych bogaczy. I zanim ktoś zacznie prawić o uefowskich pieniądzach, za które Legia z drewnianej stanie się murowaną, niech spojrzy na inne czołowe drużyny Europy niezachodniej: żadna z nich za owe kosztowności nie zbudowała i nie buduje niczego, co pozwalałoby realnie na podstawie prostych danych z transfermarkt typować te zespoły do walki o wyjście z nawet najsłabszej grupy Ligi Mistrzów. Droga do "jakiegoś poziomu" wiedzie przez silną ligę z bogatymi sponsorami, choć w miarę zasobnymi właścicielami lubiącymi czasami dołożyć do interesu z własnej kieszeni i rozbudowany system szkolenia lub tylko poprzez bardzo bogatych właścicieli kochających wydawać pieniądze na "piłkarską" zabawkę (i chodzi mi tutaj nawet o takiego przysłowiowego Gigi Becaliego z lat świetności). Dość ligomistrzowej i "europejskiej" propagandy działaczy chcących zasilić własne budżety gotówką od UEFY i mediów działających w myśl zasady: nie ma "chleba", niech będą (pseudo)igrzyska.
70piątek, 08, sierpnia 2014 18:25
KAM
@a-c10
"Prawo jest po to, by służyć ludziom, nie vice versa!"

Ja bym to wyrył w kamieniu na budynku sądu.
Przypomniał mi się dowcip czym się rózni kapitalizm od socjalizmu (stary dowcip) Bo kapitalizm to wyzysk człowieka przez człowieka a socjalizm na odwrót.
71piątek, 08, sierpnia 2014 18:29
1313
O jest i małe światełko wpis z fejsa Bereszyńskiego:
"My jesteśmy od grania. Regulamin od uwzględniania okoliczności.
Możecie nas stłamsić, ale nie zwyciężyć. Pokażemy kto jest zwycięzcą. Cel: finał w Warszawie."
Bez przesady jeśli reszta też tak myśli to jestem spokojny o przyszłość.
72piątek, 08, sierpnia 2014 18:30
Monrooe
@ Oliver

- "Przecież wg. strony UEFA Bereś był w kadrze A (co już wczoraj linkowałem). "

Później, już późnym wieczorem znalazłem na stronie UEFA (w archiwum) listę zgłoszonych piłkarzy do rundy II, Bereszyńskiego nie było. Tutaj sprawa jest już jasna. EDIT: O znalazłem, tym razem we własnym archiwum. (tutaj).

@ 1313

- "Głównym winowajcom jest Leśniodorski, który wywalił Strejlaua i Zawadzkiego"

Wybacz, ale pisząc takie bzdury udowadniasz, że nie masz pojęcia dlaczego zostały podjęte takie a nie inne decyzje. Jednocześnie ustawiając się w linii ze zwykłymi pieniaczami internetowymi. Nie ważne za co, ważne aby jechać po bandzie, w którąkolwiek ze stron. Smutne... smutne jest też to, że nawet nie potrafisz, lub co gorsza nie chcesz, poprawnie napisać nazwiska prezesa klubu, któremu kibicujesz.

@ a-c10

- "Prawo jest po to, by służyć ludziom, nie vice versa!"

Pięknie to brzmi, nie ma co, hasło jak się patrzy. Ale w końcu dziwne to nie jest, żyjemy w kraju, gdzie każde prawo, które nam czegoś zakazuje jest durne. Łazimy na czerwonym, jeździmy po podwójnych ciągłych. Po co nam zasady, po co prawa, nikt nam nie będzie mówił co mamy robić. Zastanawiam się po co w tym całym bajzlu bierzemy udział.
73piątek, 08, sierpnia 2014 18:39
1313
Sorry Monroe ale wiem o wiele więcej niż ty, więc sobie daruj takie wycieczki,a nazwisko o jej straszna rzecz literówka Leśnodorski zadowolony??? Mam swoje zdanie i wiem,że to prezes jest jednym z głównych winowajców.
74piątek, 08, sierpnia 2014 18:41
CTP
"nie masz pojęcia dlaczego zostały podjęte takie a nie inne decyzje"
Może dlatego, żeby kompetentni pracownicy nie wytykali niekompetencji szefa? Nic go nie broni, drogi Monrooe. Najwyższa pora, aby Mioduski poważnie zastanowił się, czy jest to odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu. Za dużo już było tych wpadek.
75piątek, 08, sierpnia 2014 18:50
corazstarszy
Obejrzałem właśnie Panoramę o 18 w TVP2 i 'Tak jest' (czy jakoś tak) w TVN24. Zaskakująco dużo o Legii było, raczej w tonie współczującym (prócz 'autorytetów' od piłki z telewizji publicznej - Iwańskiego i Kurowskiego, pozujących na chłodnych ekspertów i znawców casusów dyscyplinarnych).
Ktoś wierzy, że jeszcze do tej Champions League kiedyś awansujemy? Zgadzam się z tymi piszącymi, którzy eksponują skutki psychiczne tego walkowera. Mogą być bardzo odczuwalne. Taka szansa może się nie powtórzyć, a nawet jak się powtórzy, to przecież 'Legia zawsze coś'. I weź się tu człowieku zmobilizuj do dalszej pracy, jeszcze nie mając pewności, czy pani z panem z pionu administracyjnego wszystkiego dopilnowali.
Aktiubińsk to teraz będą mecze bardziej za karę niż o sportowe laury. Zwraca uwagę, że osiągnęli w tym roku dobre wyniki w pucharach. Wyraźnie dwakroć ograli Dynamo Tbilisi i niewiele przegrali ze Steuą. Łatwy dwumecz się nie zapowiada. Dzisiaj on mnie nie obchodzi zupełnie, ale pewnie za 2 tygodnie będę bardziej pogodzony z rzeczywistością.
Rozpacz.
Jeśli awansujemy do grupy LE, to słuchanie, obowiązkowe i obwarowane karami finansowymi i dyscyplinarnymi, hymnu tych rozgrywek patronowanych przez wiadomą organizację, u mnie chyba będzie wywoływać wymioty. Żeby chociaż drużyna mogła wyjść na boisko po odtworzeniu tej melodii. Gdzie tam. A może nie awansujemy.
76piątek, 08, sierpnia 2014 19:01
Senator
@Walles
Sorry przyjacielu ale tym razem piszesz kompletne bzdury.
Mówimy cały czas o jednym czyli sporcie a ten opiera się na szczęście do dziś jeszcze na sportowej rywalizacji.
Uefa to organ który na pierwszym miejscu powinien mieć właśnie jedno fair play wiedzę i uczciwą walkę. Nic z tych rzeczy w tej decyzji nie było nic. Czy Bereszynski nie grał w trzech meczach? Nie grał. Zapis regulaminu został spełniony? Został więc k.. o co chodzi?
Mówisz o pieniądzach więc tym bardziej gdzie tu choćby namiastka uczciwości? Na boisku jedenastu ludzi jak najbardziej uczciwie wywalczyło parę groszy.
Ktoś za biurkiem decyduje o tym że 20 milionów jednak trafi nie do tych co wygrali tylko do tych co przegrali.jak nie można usprawiedliwić niekompetencji Legii tak w równym stopniu nie można godzić się na takie dranstwo ze strony urzedasow .
To też pokazuje po co są regulaminy.niby ich pieniądze więc dają tym co chcą tylko w takim razie po co te całe gierki w eliminacje itp.
Sport to powinno być ważne a nie jest .
77piątek, 08, sierpnia 2014 19:03
KAM
Dyskusja poszła w znanym kierunku, wszystko jest do niczego, wszystkich wywalić i żeby nie było już niczego.
Autorzy tych "poglądów" zawsze ci sami.
Aha i jeszcze spisek i zmowa.
Według mnie zbyt dużo klęsk świętujemy jako święta narodowe i mamy trwale spaczoną psychikę.
A moją nadzieję na sukcesy Legii upatruję w tym że wyrwiemy się z tego mentalnego dołu. A symptomatyczne jest to że wiodące role w tym wiodą w Legii ludzie z Bałkanów którzy nie maja takiej mentalności a wręcz przeciwnie, zwierają szyki po to by wygrać z przeciwnikiem a nie zagryźć się nawzajem.
Jeśli czegoś się od nich możemy nauczyć to właśnie tego.
78piątek, 08, sierpnia 2014 19:08
Mój znajomy angol mówi tak :
Legia are being cheated by UEFA.
Rules are rules??
OK So Debrecen got fined for having an ineligable player therefore Legia has to get the same punishment.
Giving Legia a different punishment is unfair and discrimination against Poles.
Berg has to appeal and cite inequality in punishment and demand reinstatement of Legia as doing otherwise would be discrimination.
79piątek, 08, sierpnia 2014 19:18
Monrooe
Weszło przybliża kulisy feralnej decyzji (tutaj) (opisane okoliczności potwierdzają dokładnie to co słyszałem już wcześniej - pokazują jednocześnie jak wiele osób w klubie nie pochyliło się nawet nad niewielkim w sumie pdf-em z zasadami panującymi w rozgrywkach pod egidą UEFA). Można przeczytać jaka kara jest przewidziana za to przewinienie w obecnie obowiązujących przepisach UEFA i kupić odpowiednią koszulkę w tamtejszym sklepie. Full service.
80piątek, 08, sierpnia 2014 19:33
Forever(L)
Monrooe

Karą jest walkower lub jego brak
sytuacja ZERO JEDEN
W tym przypadku było Jeden i powszechnie się mówi że głównie przez to że bano się że Celtic się odwoła i będzie zamieszanie.
Przepis jest debilny i tyle i gdyby UEFA rzeczywiście przejmowała się fer play to byśmy grali.
81piątek, 08, sierpnia 2014 19:36
Walles
@Senatorze
O sporcie jako takim to my nie mówimy juz dawno. Skoro UEFA ma tak bzdurne przepisy i regulaminy to po co bierzemy w tym udział? Dla czystej rywalizacji sportowej? Czy jednak w dużej mierze dla dudków? I nie jest tak że nagle UEFA wymyśliła coś sobie, coś sobie ubzdurała. Ta niesprawiedliwość była znana od dawna. Wszyscy wiedzą o tym niesprawiedliwym przepisie i pewnie o kilku innych. Ja pisze o tym że wszyscy inni przestrzegają tych niesprawiedliwych zapisów bo wiedzą czym to się może skończyć. I piszę o tym że znając te zapisy powinniśmy mieć pretensje do legijnych pracowników a nie do UEFA. Gdyby zostały zachowane regulaminowe procedury to UEFA mogłoby nam skoczyć. I na nic byłyby dywagacje jak to UEFA chce zniszczyć słabych a wzmocnić silnych. Wystarczyło umieć czytać ze zrozumieniem. Być może i zabija to w jakiś sposób ducha sportu ale sam duch sportu zmienił swoje oblicze w dzisiejszych czasach. Jednak prawda jest taka że jak potrafimy być regulaminowi to te bzdurne przepisy nam nie przeszkadzają. Jak płyną pieniądze z tej zgniłej UEFA to nie protestujemy. Nie domagamy się zmian niektórych zapisów regulaminowych. Skoro więc akceptujemy to biorąc w tym udział, skoro akceptujemy to wiedząc z czym to się może wiązać to nie szukajmy teraz winnych tam gdzie ich nie ma. Przepis może i jest bezduszny ale on był i jest. Nie został stworzony dla rozwiązania sprawy Legii. On istniał i tylko niekompetencja ludzi z Legii sprawiła że został wywleczony na światło dzienne i zostaliśmy nim sprani po pyskach wszyscy - kibice, trenerzy, piłkarze. I jeszcze wczoraj rozmawialiśmy i zastanawialiśmy się czy Legia wogóle będzie mogła grać w pucharach. I wiele osób przychylnych Legii marnie oceniało jej szanse na ucieczkę spod stryczka. Niektórzy pisali nawet że UEFA nie chce zmieniać rywalizacji na boisku ale ten punkt regulaminu jest tak sformułowany że trudno znaleźć jakieś światełko w tunelu. Więc nie mogę teraz narzekać na niesprawiedliwość pewnych regulacji UEFA bowiem gdyby jakiś gamoń z Legii tego przestrzegał to ta znienawidzona UEFA odkręcałaby właśnie kurek z pieniędzy dla tej słabej i wyzyskiwanej Legii. Zresztą o tym samym pisaliśmy rok temu. Nie ma obowiązku aby brać udział w tej uefowskiej farsie. A jak chcemy w tym brać udział to musimy się dostosować. Oprócz poziomu piłkarskiego także pod względem kibicowskim jak i organizacyjnym.
Takie są ich warunki ... wypłaty
82piątek, 08, sierpnia 2014 19:42
Forever(L)
Monrooe
Tu masz pewien cytat
"Celtic jest po prostu bardziej popularny w Europie niż Legia i tym samym bardziej potrzebny w rozgrywkach Ligi Mistrzów."

I wyobraź sobie że to nie Polak wypowiedział to zdanie tylko Norweg
Niestety czy ci się podoba czy nie zostaliśmy ordynarnie skręceni i widzą to wszyscy nawet ludzie którzy nie mają powodu nam sprzyjać.
83piątek, 08, sierpnia 2014 19:49
Monrooe
@ Forever(L)

- "Karą jest walkower lub jego brak "

Ja piszę o tym "Niestety, aktualne przepisy przewidywały tylko jeden rodzaj kary: walkower." a Ty?

- "Przepis jest debilny i tyle i gdyby UEFA rzeczywiście przejmowała się fer play to byśmy grali."

Jestem przekonany, że włodarze i fani Celtiku twierdzą dokładnie na odwrót.
. . . . . . . . . . . .
Nauczmy się wreszcie ponosić odpowiedzialność za własne czyny, lub za tych czynów brak (jak kto woli).
84piątek, 08, sierpnia 2014 19:59
CTP
"Nauczmy się wreszcie ponosić odpowiedzialność za własne czyny"
Ja właśnie cierpliwie czekam na to, kto poniesie odpowiedzialność za to, co się stało. Pewnych osób w klubie, moim zdaniem, być nie powinno. Jeśli te osoby zostaną zdymisjonowane a na ich miejsce przyjdą kompetentni i doświadczeni, to uznam, że, mimo wszytko, się opłaciło.
85piątek, 08, sierpnia 2014 20:28
Senator
@Walles
zapominasz o jednej dość istotnej kwestii.
UEFA silna siłą poszczególnych klubów sami to warci są zero.
Tak więc nie leć tandetą że oni coś nam dają. Już chyba raz mocarne kluby im pogrozily stulili pyski szybko. Nie my jesteśmy dla nich tylko oni dla nas. Godzisz się aby było odwrotnie ja nie.
86piątek, 08, sierpnia 2014 20:29
Lasica
Po co Legia się będzie odwoływać? nie mamy żadnych szans przecież...
87piątek, 08, sierpnia 2014 20:41
Uff, skończyłem burzę mózgów po angielsku Smile
Wniosek 1
Na zmianę decyzji nie ma szans.
Wniosek 2
jeżeli Legia ma trochę kasy może wynająć dobrych prawników i walczyć po sądach o odszkodawanie 2,1 mln eur za utracone wpływy z paly-off.
Motywując to dyskryminacją ze względów narodowściowych ( przypadek Debreczyna)
Wniosek 3
Wklubie ktoś ewidentnie spi..ł sprawę i powinien ( powinni) za to ponieść konsekwencję.
Wniosek 4
Uefa to p...a korporacja i dba tylko oswój wynik finasowy.
Wniosek 5
Jutro wszyscy na mecz !!!!
88piątek, 08, sierpnia 2014 21:32
Lasica
Za onet.pl:

"Legia odwołała się do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie. Jeśli w ciągu pięciu dni otrzyma pozytywną odpowiedź, to zagra w czwartej rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów z Mariborem. Celtic natomiast zmierzy się z ekipą Aktobe w walce o fazę grupową Ligi Europy."
89piątek, 08, sierpnia 2014 21:48
Zbyszek
Sprawa ważna to i panowie się rozpisali. Muszę dołączyć.

"Ignorantia iuris nocet" czyli nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności. Źródłem dzisiejszej tragedii jest niewyciągnięcie żadnych wniosków z ubiegłorocznej wpadki tyczącej zamknięcia najpierw "Żylety", a następnie całego stadionu za nieznajomość przepisów dyscyplinarnych i zakaz pokazywania m. innymi nazistowskich runów. Uznałem, że klub powinien się odwołać, gdyż przepis na podstawie którego Legię ukarano operował pojęciem recydywy. Recydywa zaś jest od czasów Kodeksu Theresiana to jest od 1759 roku ściśle określona jako popełnienie podobnego czynu podlegającego ukaraniu już po wymierzeniu i odbyciu kary za poprzedni czyn. Nic takiego nie miało miejsca i kara za recydywę była pierwszą. Miałem też w zamyśle cel edukacyjny. Mianowicie kierownictwo Legii musiałoby się zapoznać z przepisami regulaminu rozgrywek, który dość często ulega zmianom. UEFA za czasów prezesowania Pana Platiniego odchodzi od klauzul ogólnych i wyboru jednej z kilku kar na rzecz kazuistyki. Znanej w psychologii jako zasada "gorącego pieca".

W tym ostatnim naszym przypadku niestety odwołanie nie zostanie rozpatrzone pozytywnie. Bowiem przepisy są konkretne, precyzyjne i nie pozostawiają cienia wątpliwości co do ich zastosowania. Zawarte są Rozdziale 11 Regulaminu UEFA, który w paragrafie 18 stanowi, że zawodnik ukarany odbywa karę tylko jako zgłoszony do rozgrywek oraz, że zawodnik nieuprawniony do gry nie może być zgłoszony do kadry meczowej. Złamanie tych zasad skutkuje zgodnie z paragrafem 21 walkowerem dla drużyny przeciwnej.

Inną sprawą jest zgodność takich uregulowań z duchem sportu. Ale też sędzia delegat ze Szwajcarii zrobił to co do niego należało czyli sprawdził czy do meczu zostali zgłoszeni zawodnicy do tego uprawnieni. Wykonał należycie jako profesjonalista swoją pracę. Wina kierownictwa Legii jest niepodważalna.

Ja tylko mogę zapytać Pana Prezesa Leśnodorskiego czy uznałby za możliwe działanie w biznesie w roli jaką pełni w Radach Nadzorczych bez znajomości Kodeksu Cywilnego, Kodeksu Postępowania Cywilnego i Kodeksu Spółek Prawa Handlowego i czy dziwiłby się gdyby Sąd zakwestionował jego i Zarządu decyzje, gdyby nie przesłano do KRS uchwały o powołaniu władz spółki lub gdyby w imieniu spółki na dokumentach figurował tylko jeden podpis w sytuacji, gdyby zarząd byłby wieloosobowy. Oczywiście nie, bo to jest abecadło członka władz spółki. W klubie nikt nie znał podstawowego dokumentu jakim jest Regulamin rozgrywek. I tu nie należy próbować usprawidliwiać rażacej niekompetencji surowością przepisów UEFA w tym względzie. Bowiem to są jakościowo sprawy odmienne.

W poprzednim wpisie opisałem mój stosunek do tej problematyki. Ktoś zasłużyl, aby go piórem sponiewierać i ktoś usiłuje grać rolę poszkodowanego i chce krytyków sam kopać. Nie tędy droga. Od Prezesa oczekuję wyczerpującego i konkretnego wskazania jak do tego skandalu doszło. I to pilnie.
90piątek, 08, sierpnia 2014 22:04
anma1
Fair play (z ang. czysta gra) – norma wartości w sporcie. Jest wyrazem postawy reprezentowanej na boisku, gdzie zwycięstwo nie jest celem, który należy osiągnąć za wszelką cenę. Postawa ta cechuje się przestrzeganiem przepisów gry i odrzuceniem korzyści wynikających z błędów sędziego oraz różnego rodzaju oszustw sportowych. Sportowca przestrzegającego zasad fair play można poznać po godnym zachowaniu zarówno w wypadku zwycięstwa jak i porażki.

My jesteśmy Legionistami.
W przeciwieństwie do ... z uefy, czy szmaciarzy z Glasgow (i pomyśleć, że kiedyś sympatyzowałem z tym klubem), stać nas na to, by godnie się zachować. Bo jeśli nie MY to kto Smile


Rzeczy istotne:


Wina leży TYLKO I WYŁĄCZNIE po naszej stronie.

Zróbmy wszystko (my kibice i nie my - piłkarze), by Legia wyeliminowała Kazachów i zaszła jak najwyżej w LE.
Oglądamy na co dzień Naszą Drużynę i nie oszukujmy się - LM to jeszcze nie nasze buty - pieniądze i owszem baaardzo by się przydały, na chociażby akademię, ale równorzędnej walki nie bylibyśmy w stanie nawiązać.
Bierzmy to, co na obecną chwilę jest do wzięcia.
Daj Boże, żebyśmy powtórzyli osiągnięcia "skorżowej" Legii w LE.
Kasa nie ta ale prestiż i owszem.

Mleko się rozlało. Już się wypłakaliśmy.
Ładnie to ujął Dariusz Mioduski - "...dziś sport przegrał przed zamkniętymi drzwiami obiecuję, że nigdy więcej takiego błędu nie popełnimy. Walczymy dalej. W tym roku o Ligę Europejską. W przyszłym o Ligę Mistrzów."

Margines:

Wygrana Legii z Celtikiem nie gwarantowała nam jeszcze
fazy grupowej LM (podobnie jak hipotetyczne strzelenie 2 karnych, nie gwarantowało wygranej 6-1)

Oczywistym jest, ze decyzja uefy nie ma nic wspólnego z duchem gry.
uefa i baron de Coubertin
czarne i białe

Może to dla niektórych zabrzmi humorystycznie, ale współczuję... Szkotom Smile. Naprawdę którykolwiek z Was wolałby być na ich miejscu? Są w życiu wartości i wartości.

Czy ktokolwiek z Was Panowie, będzie kibicował Legii "mniej" w LE niż robiłby to w LM? Głupie pytanie.

Jakie to banalne, ale... dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą.
Jutro wygramy z Łęczną, za kilkanaście dni z Aktobe, a za rok awansujemy do LM. Albo za dwa.
Poczekam, jestem cierpliwy i pełen wiary, wszak tyle lat czekałem ostatnio na Mistrzostwo Polski.
Niepokonane Miasto, Niepokonany Klub.
91piątek, 08, sierpnia 2014 22:25
QD
Jeśli Cię złapie policja pijanego za kierownicą to nie będzie tłumaczeń czy przejechałeś tak 100km czy tylko wjeżdżasz do garażu. Mimo to popieram surowe karanie pijanych kierowców, bo to skrajna nieodpowiedzialność.
W tym wypadku jest podobnie. Przepis bzdurny, ale jest. Nie jest to żadne novum tylko jeden z podstawowych zapisów - żeby zawodnik mógł grać ma być zgłoszony. Dlatego tyla zamieszania jest zawsze z przekazywaniem certyfikatów, kończeniem procedur itp. UEFA nie wnika czy Brereś był w Legii czy może skończył mu się kontrakt i przez miesiąc był wolnym zawodnikiem. To Legia ma zgłosić 25 nazwisk swoich zawodników i tego nie zrobiła tak jak trzeba. Boli to niesamowicie. Czuje smutek, frustrację, wściekłość, ale odwrotnej sytuacji pewnie mielibyśmy inne zdanie na temat tej sprawiedliwości. Teraz już się nie da tego odkręcić. Trzeba wyciągnąć wnioski i iść dalej.
Boję się jednak rewolucji. Głowy polecą, bo polecieć muszą, ale wierzę w Leśnodorskiego. Wierzę, że zrobi to mądrze. Zwolnić każdego co miał odczynienia z problemem każdy głupi może. Nawet Leśnodorski mógłby odejść (choć dalej będzie współwłaścicielem więc co najwyżej uciszyłby tym CTP na jakiś czas zachowując nadal realną władzę) tylko co to da? Piszecie koledzy o doświadczeniu, ale skąd mielibyśmy brać takich doświadczonych ludzi? Faktycznie chyba trzeba by z zagranicy ich ściągać, bo na razie mamy tylko łapówkarzy i specjalistów od 18lat równi pochyłej. Jedyne wyjście jakie jest dla nas realne to samemu ich sobie wychować, a to wiąże się z wpadkami. Całe nieszczęście, że mają one miejsce w takim momencie i na taką skalę...

Do tej pory Legia z każdego ciosu wyciągała lekcje. Przegrany tytuł, odpadnięcia z europejskich rozgrywek.. wszystko czyniło nas silniejszymi. Teraz cios jest wyjątkowo silny i ciężko będzie się po nim podnieść jednak jeśli się to nam uda to jestem ws tanie uwierzyć w finał w Warszawie. Jak na mój gust to zdarzenie albo rozbije drużynę, albo scementuje i uczyni niesamowicie silną. To nie piłkarze typu i pokroju dali Legii te dwa zwycięstwa, ale własnie kolektyw, współpraca i wiara w siebie. Oby te cechy się teraz rozwinęły.

A wracając do tematu głów. Ktoś poleci. Ostrowską pewnie zwolnią, pare osób zostanie zdegradowanych, ale liczę, że nie zostaną rozbite struktury. Trzeba wyciągnąć wnioski i przedefiniować sporo spraw, ale z umiarem. Tak by nie zniszczyć tego co już jest. Przed Leśnodorskim ciężkie zadanie. Jago pomysł na budowanie klubu przez pasjonatów kochających Legię zawiódł. Może nie w 100%, ale jednak. Okazało się, że miłość to za mało i ten korporacyjny ordnung też jest potrzebny. Oby znalazł odpowiednią proporcję. Czeka nas dużo zmian, ale nie wolno nam skreślić tego co jest.
92piątek, 08, sierpnia 2014 22:40
anonimowy_legionista
Co roku mam problem z Pitem Very Happy Rozliczam się na ostatnią chwilę i co roku ta sama historia, miła Pani z US wysyła pisemko z prośbą o przybycie. Kasa dla US się zawsze zgadza, więc nanoszę poprawki na formularzu, przy poprawkach stawiam podpis i po chwili z miłą Panią z US życzymy sobie miłego dnia. Za rok pewnie znowu się spotkamy Wink

W przypadku Beresia było podobnie, tylko, że zamiast miłej Pani z US, jest mały francuzik z syndromem Napoleona Very Happy

W Lozannie zapewne nic nie ugramy, ale UEFA powinna rozważyć zmianę przepisów w sprawie zawodników zawieszonych.

Ja jeszcze czuje się jak małe dziecko, które co roku czeka na świętego Mikołaja, ale tym razem tatuś powiedział, że ktoś zapier...ł świętego i prezentów nie będzie Very Happy
93piątek, 08, sierpnia 2014 23:25
iocosus
@ Forever(L)

Może i UEFA nas skręciła, ale tylko dlatego, że żeśmy się niestety jej pięknie podłożyli.

@ all

Mam jeden szkopuł z tą procedurą, gdyby Bereś został zgłoszony na drugą rundę eliminacji LM, czyli na mecze z Patrykami, to w drugim meczu z Celtikiem mógłby wystąpić i wszystko by było lege artis. Czyli o przyznaniu walkowera nie decydowało po prawdzie wystawienie Bereszyńskiego w meczu rewanżowym z Celtami, ale fakt braku zgłoszenia proceduralnego na poprzednią rundę eliminacji. Z tym się wszyscy zgadzamy, jak sądzę.

Nie zgłosiliśmy go jednak właśnie ze względu na sankcję UEFA, fakt popełniając proceduralny błąd, ale nie intencyjny, czy też mający wprowadzić w błąd UEFA lub dać nam jakąś korzyść w bezpośredniej walce w eliminacjach w Lidze Mistrzów. Ewidentnie działaliśmy na swoją niekorzyść, nieświadomie, fakt, nieznajomość prawa nie zwalnia od jego przestrzegania, ale niech kara dotyczy właśnie tego, że klub działając na swoją szkodę nie dopełnił formalności proceduralnej, nie zgłosił w protokole na drugą rundę piłkarza, bo do gry ze względu na karę nie miał być uwzględniany i z tego powodu nieświadomie wystawił go w trzeciej rundzie sądząc, że karę trzech meczów już odcierpiał.

Całego kontekstu sytuacji UEFA zda się nie bierze pod uwagę i traktuje Legię jakby chciała Celtic oszukać, a karę nałożoną przez UEFA zignorować, a przecież nic takiego nie miało miejsca, wręcz przeciwnie. Wszystko to UEFA ma w tyłku, stosując sankcję przynależną do paragrafu tworzy sytuację absurdalną.

Owszem błąd Legii jest ewidentny, ale dotyczy nieznajomości przepisów proceduralnych, a nie chęci podjęcia jakichkolwiek działań mających zwiększyć w nieuczciwy sposób szanse Legii na awans w eliminacjach Ligi Mistrzów. Zostaliśmy potraktowani jako złoczyńca, a jesteśmy niestety niekompetentnymi ignorantami, ale uczciwymi!

Jest możliwość zgłoszenia 25 piłkarzy, a my zgłaszamy 23, Bereszyńskiego ewidentnie nie ma w protokole, bo nie ma świadomości że jest to wymóg wypełnienia sankcji, a jedynym powodem braku zawodnika w kadrze jest właśnie nałożona sankcja. No kawały o Polakach mogą sobie w UEFA opowiadać.
94piątek, 08, sierpnia 2014 23:41
corazstarszy
@anma1
'Czy ktokolwiek z Was Panowie, będzie kibicował Legii "mniej" w LE niż robiłby to w LM? Głupie pytanie.
[...]
Jutro wygramy z Łęczną, za kilkanaście dni z Aktobe, a za rok awansujemy do LM. Albo za dwa.
Poczekam, jestem cierpliwy i pełen wiary, wszak tyle lat czekałem ostatnio na Mistrzostwo Polski.'

Odpowiadam za siebie.
1. Najpierw się dostańmy do fazy grupowej LE, to potem będziemy się namyślać, czy będziemy kibicować więcej niż w ewentualnej ChL, czy mniej.
2. Nie wiem, czy pokonamy Aktiubińsk.
3. Nie wiem, czy wygramy z Górnikiem Łęczna.
4. Dzisiaj mi się wydaje, że w razie ewentualnego awansu do fazy grupowej LE w ogóle się tymi rozgrywkami nie będę interesował. Traktuję je jako coś za karę, a i wspomnienie zeszłorocznych wyczynów Legii Urbana powoduje, że Ligi Europy to mam na razie dosyć.
5. A za rok, albo za dwa awansujemy do ChL, powiadasz? O ile ktoś znowu czegoś nie zawali i UEFA nie przyzna awansu rywalowi. A może za 22 lata awansujemy.
6. 'Niepokonany klub?' Własnie sam się pokonał, narobiwszy sobie wstydu na wiele lat.
Do dupy to wszystko.
95sobota, 09, sierpnia 2014 00:42
CTP
@QD
Mieliśmy już parodię prezesa, Kosmala się nazywał. Wsławił się kampanią truskawkową i koncertowym przepieprzeniem MP, bo w krytycznym momencie przehandlował kilku piłkarzy. Potem przyszedł Zygo, zatrudnił Urbana, ściągnął Sagana i Kosę i w praktyce przyczynił się do zdobycia 2 MP. Więc nie mów mi, że w Polsce nie ma ludzi kompetentnych. A potem przyszedł Leśnodorski, wymienił prawie wszystkich pracowników i naściągał kontuzjowanych piłkarzy. Toczka w toczkę jak w tej bajce o wole, co był ministrem.
To, że w klubie nikt nie zna Regulaminu UEFA, to jest prawdziwy skandal. To tak jakby w jakiejś firmie nikt nie znał ustawy o rachunkowości - nie do pomyślenia. Głowy muszą polecieć i to nie jedna.
96sobota, 09, sierpnia 2014 00:43
anma1
@coraz starszy
Mój Drogi Przyjacielu Po Szalu
Ja też nie wiem czy wygramy z Łęczną i Kazachami (ale w to wierzę)
Rozumiem Twoje rozżalenie.
Ale wiesz co? Oglądam właśnie Twoje stare seducho.
Widzę bliznę z 93 roku, widzę tę z 97 widzę inne. Niektóre z nich zabliźniły się inne jeszcze trochę zaropiałe i się jątrzą.
Ta najnowsza rana z 2014 - jest czysta. Szybko się zabliźni.
Bo piłkarze dali z siebie tyle samo co my - kibice - a to rzadkość!
I proszę, nie pisz mi, że nie będziesz się w ogóle interesował rozgrywkami w LE. Pieprzysz Przyjacielu.
Jesteś chory.
Jesteś chory na Legię, jak my wszyscy tu piszący.
Nie będziesz się interesował jak Legia będzie grała w LE?
Chrzanisz Gościu. Gdyby tak było jak piszesz - nie zaglądał byś tu.
Miałbyś to w dupie.
Zobacz ilu nas jest. Jak różnie można kochać swój klub a jak jednakowo wszyscy dziś cierpią Smile
Być może w to nie uwierzysz - ale... masz tak samo jak ja - inaczej by Cię Przyjacielu tu nie było.
Jeśli masz choć chwilkę zwątpienia - obejrzyj raz jeszcze początek meczu z Górnikiem.
Kibiców.
Gości Powstańców.
I co? Wolisz golfa i ichnie forum?
Zwyciężymy!
Za rok awans a Ty stawiasz mi porządną whisky!
Howgh!
97sobota, 09, sierpnia 2014 02:45
QD
@CTP
Zgadzam się, że to skandal. Z drugiej strony wiem, że nawet samemu zdarzyło mi się robić rzeczy po których do dziś zastanawiam się jak mogłem być tak głupi. Grupa ludzi zrobiła błąd. Głupi, szkolny błąd. Błąd przez który dziś mi, dorosłemu, względnie poważnemu chłopu, chciało się po prostu płakać jak mała dziewczynka. Nie mniej nie zamierzam rozszarpać każdego kto mi się kojarzy z Legią. Wolę się skupić co zrobić by uratować drużynę która w dwumeczu rozjechała Celtic 6:1 nie pozostawiając cienia wątpliwości kto jest lepszy. Trzeba wyciągnąć wnioski, a nie bić wszystkich w koło.

A co do prezesów, zawodników:
Ten wspaniały Zygo był prezesem Legii przez 3 lata - co w tym czasie osiągnęła Legia? Człowiek który, jak twierdzisz, w pół roku tymczasowego prezesowania potrafił uczynić z Legii potęgę i na którego osiągnięciach jedziemy po dziś dzień. Co zrobił byśmy wyszli z tej amatorszczyzny którą nam się zarzucało i zarzuca? Można wymieniać zawodników którzy przyszli za jego prezesury (tu ciekawostka - możesz też Rado dopisać do tej listy), ale tak naprawdę jaki bezpośredni wpływ na transfery ma prezes? Skauci trenerzy.. ale prezes to wręcz nie powinien się w te kompetencje wtrącać. Jakiś kierunek określić, ale nie ingerować bezpośrednio w nazwiska. Zygo był całkiem dobrym prezesem na tle innych, bo stosunkowo mało psuł, ale żeby coś wypracował... Ja wolę Leśnodorskiego, bo po raz pierwszy czuję, że Legia się uczy. Nie zawsze łapie wszystko od razu i nadziewa się na miny, ale coś się dzieje. Efekty są, czego dowodem jest choćby ten przeklęty mecz. Po raz pierwszy nie rozsprzedano zawodników i okazało się, że można grać świetnie bez graczy "typu" i "pokroju" (którzy może by się przydali, a może rozwaliliby kolektyw). Klub się zmienia i rozwija. W niektórych dziedzinach szybko i skutecznie (dochód, sklep), w innych idzie Mu jak po gruzie (frekwencja, sprzedaż biletów), ale coś się dzieje. Niestety lata zaniedbań i brak doświadczenia (którego nikt nie ukrywa) to nie jest coś da się naprawić w dwa miesiące. Ściąganie "doświadczonych" którzy nas w to bagno wpakowali to nie jest rozwiązanie. Dlatego też nikt nie obiecywał LM teraz, a dopiero w przeciągu kilku lat. To wymaga czasu i trzeba się z tym albo pogodzić, albo przyoszczędzić par milionów i odkupić Legię (czego Ci szerze życzę - miej za co, kup i udowodnij nam jacy głupi jesteśmy). Ja tymczasem żądam zmian, ale nie rozpoczynania rewolucji od nowa. Jeśli będziemy takie restarty wszystkiego robili po każdym błędzie to nigdzie nie dojdziemy. Trzeba w kadrach rozdać kilka żółtych kartek, może jakieś czerwone, ale wywalać całej drużyny, razem z rezerwowymi.

I tak już bardzo prywatnie. Trochę Cię wywołałem do tablicy sam, więc wypadało mi odpisać. Jest tu grupa ludzi o często odmiennych poglądach niż moje i za to lubię to miejsce. Ty jesteś tu jednak jedyną osobą z której poglądami nie zgadzam się zawsze i to w sposób skrajny, a styl dyskusji jaki prezentujesz mi nie odpowiada. Pozwolisz więc, że bezpośrednich dyskusji między nami będę unikał?
98sobota, 09, sierpnia 2014 06:01
Zbyszek
@Senator.
Podzielam Twój ból, rozczarowanie, rozgoryczenie i żal. I widzenie tego bezsensu. To tak jakbym był na przedstawieniu teatrzyku absurdu i groteski i chciał wyjść, żeby było normalnie, albo obudzić się ze złego snu. Niestety nie wyjdę, nie obudzę się. Muszę z tym co się stało jakoś się pogodzić, bo życie nie znosi pustki. I szukam jakiegokolwiek wyjaśnienia, nie do końca racjonalnego.

I tak wydedukowałem, że praprzyczyna leży w tym, że w Legii na odpowiedzialnych stanowiskach pracują ludzie, którzy się w ogóle piłką nożną nie interesowali. Bo przecież w ostatnich kilku latach /góra dziesięciu/ mieliśmy co najmniej kilka podobnych zdarzeń tyczących inne kluby o czym media informowały, i w internecie przeczytać można było. Nie wszystkie drużyny pamiętam, ale sytuacje tak. Każdy kto przeczytał, kliknął miał na ten temat wiedzę. Oni nie kliknęli, nie przeczytali, bo ich to nie interesowało. A najgorsze jest to, że już po zdarzeniu też tej wiedzy nie posiedli, gdyż tłumaczą, iż na życzenie sztabu wpisali przed meczami z Irlandczykami młodego zawodnika zamiast Bereszyńskiego, który i tak nie mógł zagrać. Nadal nie wiedzą, że do rozgrywek UEFA na każdą rundę zgłaszani są zawodnicy w kadrze A i B. W tej pierwszej są gracze powyżej 22 roku życia i młodsi, którzy w klubie są poniżej dwóch lat. Do B młodzież. Więc kolizja w zgłoszeniach powstała wyłącznie w głowach dyletantów. To mnie przeraża najbardziej. Że się nie chcą uczyć. Bo przeczytanie tych przepisów to jest góra godzina. Nie znależli na to czasu. Nie potrafię tego nazwać, bo słów brak. A te które się nasuwają nie nadają się do napisania.

Przed meczem z Celtikiem rozmawiałem z wnukiem, o tym, że na ławie przydałby się Bereszyński i wyraziliśmy nadzieję, że po odcierpieniu kary w rewanżu na niej będzie. Tłumaczyłem Bartusiowi, że został on zgłoszony do UEFA i w szerokiej kadrze Legii jest, ale w kadrze meczowej go nie może być, bo tam mogą być tylko zawodnicy mający prawo grać w meczu. Po aferze wnuk ma do mnie pretensje: "Dziadku mówiłeś, że Bereszyńskiego zgłosili, a przecież nie zgłosili". I co ja mam dziecku odpowiedzieć. Ja nie potrafię tego pojąć, a co dopiero wytłumaczyć dlaczego nie zgłosili.

Ale to przecież nie oznacza, że popadłem w rozpacz. Bardziej niż na mnie życie wypięło się tylną częścią ciała na właścicieli Legii. I pomimo wszystko mecz na Ł3 z Celtikiem będę wspominał jako wielką radość i dumę z mojego klubu. Nie upadliśmy, więc nie musimy się podnosić. Musimy nadal iść tam, gdzie przód. Tylko rozumniej.
99sobota, 09, sierpnia 2014 14:32
kibic50
@QD

" Ty jesteś tu jednak jedyną osobą z której poglądami nie zgadzam się zawsze i to w sposób skrajny, a styl dyskusji jaki prezentujesz mi nie odpowiada. Pozwolisz więc, że bezpośrednich dyskusji między nami będę unikał?"

To jest nas dwóch Wink
100niedziela, 10, sierpnia 2014 02:54
Senator
@Zbyszek
Kurcze przepraszam ale dopiero teraz przeczytałem. Dobrze pan prawi, trzeba z żywymi naprzód iść. Jestem za, tylko czasami głupi bo wierze że nie podli ludzie próbują utrudniać. Ja z Legią zawsze.

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
yvComment v.2.01.1