A+ A A-
  • Kategoria: Wokół boiska
  • gawin76

Polska - Kazachstan 3-0: Preludium

Reprezentacja Polski wykonała zadanie i w kolejnym meczu eliminacji do mistrzostw świata pokonała w Warszawie Kazachstan 3:0. Bramki dla naszej reprezentacji zdobyli Arkadiusz Milik, Kamil Glik i Robert Lewandowski.

 

Selekcjoner Adam Nawałka dokonał trzech zmian w porównaniu do jedenastki, która rozpoczęła mecz w Kopenhadze. Na lewej obronie zameldował się Maciej Rybus, na pozycji skrzydłowego zagrał Maciej Makuszewski, w ataku miejsce obok Roberta Lewandowskiego odzyskał Arkadiusz Milik. Skład Polaków wyglądał następująco: Fabiański – Piszczek, Glik, Pazdan, Rybus – Makuszewski, Mączyński, Zieliński, Grosicki – Milik, Lewandowski. Goście rozpoczęli w składzie: Loria – Sujumbajew, Łogwinienko, Achmetow, Dmitrienko, Szomko – Darabajew, Kuat, Bejsebekow – Chiżniczenko, Murtuzajew.

Polacy zaczęli z impetem i już w 2. minucie mogło być 1:0, ale Glikowi nie udało się skierować piłki do bramki. Nieoczekiwanie błyskawicznie odpowiedzieli goście. Potężny strzał Darabajewa w niewielkiej odległości minął bramkę Fabiańskiego. Napór Polaków przyniósł efekt w 11. minucie meczu. Rybus dośrodkował z lewej strony boiska, Makuszewski przytomnie zgrał piłkę do środka i Milik z kilku metrów głową zdobył bramkę na 1:0.

W 16. minucie błąd popełnił Glik, źle wycofał piłkę do Fabiańskiego i szansę miał Chiżniczenko. Na szczęście Fabiański czujnie wyszedł z bramki i skończyło się tylko rzutem rożnym. W 20. minucie Milik nieoczekiwanie uderzył z rzutu wolnego ze znacznej odległości i Loria z dużym trudem przerzucił piłkę nad poprzeczką. Polacy wykonywali wiele stałych fragmentów gry w pobliżu pola karnego gości, jednak bez efektu bramkowego. Nasi zawodnicy często grali niecierpliwie i niedokładnie. W 37. minucie Milik miał doskonała szansę po zgraniu piłki przez Lewandowskiego, ale przestrzelił.

Do przerwy było 1:0. Polska miała ogromną przewagę, ale gra ofensywna naszej drużyny pozostawiała wiele do życzenia.

W drugiej minucie po przerwie kolejną okazję miał Milik, jednak nie trafił w bramkę gości po podaniu od Grosickiego. W 48. minucie piłka zatrzepotała w polskiej bramce, ale sędzie nie uznał gola, gdyż w momencie strzału Kuat znajdował się na pozycji utrudniającej Fabiańskiemu interwencję. Polacy grali nieprzekonywająco. W 65. minucie Błaszczykowski zmienił Makuszewskiego. W 68. minucie mocno zza pola karnego uderzył Darabajew i piłka poszybowała nad bramką. Kilka chwil później po koronkowej akcji reprezentacji Polski Milik nie zrozumiał intencji Błaszczykowskiego i nie wbił piłki do pustej bramki. W 72. minucie Lewandowski uderzył z rzutu wolnego. Piłka przekroczyła linię bramkową, ale łotewscy sędziowie popełnili fatalny błąd i nie uznali gola.

Na szczęście końcówka meczu należała do podopiecznych Adama Nawałki. W 74. minucie Polacy wreszcie podwyższyli prowadzenie. Po dośrodkowaniu Zielińskiego z rzutu rożnego doskonale do piłki wyszedł Glik i było 2:0. W 83. minucie Milik miał kolejną szansę po dośrodkowaniu Grosickiego i znów piłka minęła bramkę gości. W 85. minucie Lewandowski został przewrócony w polu karnym i sędzia podyktował rzut karny. Nasz kapitan podszedł do jedenastki i pewnym strzałem pokonał Lorię. Było 3:0. Takim wynikiem zakończył się mecz.

W poniedziałkowy wieczór reprezentacja Polski nie sprawiała wrażenia sprawnie działającej maszynerii, dla której awans na przyszłoroczne mistrzostwa świata to tylko formalność. Kazachstan nie miał jednak najmniejszych szans na powstrzymanie Lewandowskiego i jego kolegów. Wszystko rozstrzygnie się zatem w wyjazdowym meczu Polski z Armenią i starciu u siebie z Czarnogórą.

Dyskusja (8)
1wtorek, 05, września 2017 09:15
kibic50
Zasadnicze dwie różnice w porównaniu do meczu z Danią
1. Miejsce spotkania
2. Przeciwnik
Poza tym nic nie potwierdza wysokiego miejsca w rankingu FIFA
Niestety po raz kolejny Piotr Zieliński swoją postawą udowodnił, że kadra nie jest miejscem dla niego.
Nie mogę tego zrozumieć. Kreator gry w Napoli jest jedynie statystą w kadrze bez względu na przeciwnika.
2wtorek, 05, września 2017 09:25
kibic150
kibic50
Oglądając Zielińskiego w reprze nie mogłem zrozumieć na czym polega jego talent. Obejrzałem kilka spotkań w Napoli i tam zobaczyłem podobnego gościa, poruszającego sie w jednostajnym tempie, bez dynamiki, raczej chowajacego się niż wychodzącego do piłki.
Jednocześnie ma dobrą technikę i potrafi ładnie zagrać. Ale nie potrafi tego udźwignąć mentalnie. Według mnie będzie mu bardzo ciężko wytrzymać presję wynikającą z oczekiwań i chyba nie wskoczy na wyższy poziom.
3wtorek, 05, września 2017 10:12
Baron
Dla mnie jeszcze bardzo słabo wypadł Piszczek - mnóstwo strat, podobnie Glik, jego ratuje jako tako bramka.
4wtorek, 05, września 2017 10:24
dalkub
kibic dziękuję za tak głęboką i fachową analizę tego spotkania - brawo!!!!!!
5wtorek, 05, września 2017 10:36
kibic50
Analizą zajmuje się Gawin, ja tylko wyrażam swoje emocje.
Z niecierpliwością czekam na twoje farmazony wsparte fachową demagogią i banałem Very Happy
6wtorek, 05, września 2017 11:55
dalkub
po tak wyczerpującej i trafnej wypowiedzi zawartej w zdaniu:

"Zasadnicze dwie różnice w porównaniu do meczu z Danią
1. Miejsce spotkania
2. Przeciwnik"

nic więcej powiedzieć się nie da - tylko schylić czoła i czekać na kolejne rzeczowe i głębokie przemyślenia na temat obejrzanych spotkań. Jedno słowo ciśnie się na usta - brawo!!!!!!!!!!
7wtorek, 05, września 2017 12:07
kibic50
@kibic150

"Według mnie będzie mu bardzo ciężko wytrzymać presję wynikającą z oczekiwań i chyba nie wskoczy na wyższy poziom"

Tego nie wiem choć szczerze tego mu życzę. Niestety dotychczasowe występy w reprezentacji nie napawają optymizmem.
Tym bardziej nie mogę zrozumieć takich tekstów:

"Real Madryt rozważa kupno Piotra Zielińskiego – taką informację podała we wtorek "La Gazzetta dello Sport". Według niej Zinedine Zidane jest pod wrażeniem występów pomocnika Napoli w tym sezonie"

"Piotr Zieliński może być jednym z głównych bohaterów letniego okienka transferowego. We Włoszech lokalny serwis "Il Mattino" poinformował, że angielskie kluby biją się o polskiego pomocnika. Podobno Liverpool FC i Tottenham Hotspur złożyły oferty opiewające na blisko 28,5 mln euro
Wątpliwe, by Włosi zaakceptowali te propozycje, tym bardziej że w umowie pomocnika widnieje klauzula odstępnego w wysokości 70 milionów euro. Nawet wspomniane źródło zaznacza, że tylko pieniądze w granicach tej kwoty mogłby przekonać Aurelio de Laurentiisa do rozpoczęcia negocjacji."

Edit

czy ktoś sie zlituje i zbanuje tego pajaca ?
8wtorek, 05, września 2017 14:11
dalkub
od razu zbanować - może najpierw w dyby i kilka batów? litości......

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
yvComment v.2.01.1