A+ A A-

Nic nowego

Z dużej chmury mały deszcz - tak najkrócej można byłoby podsumować derby stolicy. Po remisie 0:0 z Polonią Legia utrzymała prowadzenie w tabeli oraz pięciopunktową przewagę nad lokalnym rywalem, ale dyspozycja podopiecznych Macieja Skorży nie mogła usatysfakcjonować rekordowo licznej publiczności, która zawitała dzisiejszego wieczoru na Łazienkowską.

Czytaj więcej

Liga w cieniu...derby

Po niemrawej 20 kolejce muszę przyznać, że ta ostatnia wyglądała już dużo lepiej. Wygląda na to, że niektórzy zrozumieli konsekwencje, z jakimi może wiązać się ewentualny spadek z Ekstraklasy. Zupełnie inaczej wyglądają pretendenci do tytułu, Ci jakby nadal nie obudzili się ze snu zimowego. Wyjątkiem jest powszechnie krytykowana Legia Warszawa i… dwa zespołu udające, że w czubie tabeli znalazły się zupełnie przypadkiem, tak naprawdę to One tylko „przechodzą”. Jak będzie tym razem? Czy wreszcie będziemy świadkami przebudzenia się Śląska, czy niezły mecz Lecha z Wisłą są zwiastunem powracającej formy obu ekip. O tym będziemy mieli szansę przekonać się już w najbliższy weekend, w 22 kolejce ligowej.

Czytaj więcej

Dziurawe zasieki

Wieki temu, cielęciem będąc, bywałem okresowo oddawany pod opiekę babci. Pomieszkiwała ona wówczas w małej mieścinie na wschód od Warszawy, w której niekoniecznie było zbyt wiele pasjonujących rozrywek. Być może dlatego w pamięć zapadły mi z tamtego okresu przedpołudniowe seanse telewizyjne mniej lub bardziej udanych dzieł kinematografii radzieckiej.

Czytaj więcej

Realem nie jesteśmy

O wywiezienie trzech punktów z Bielska, zgodnie z oczekiwaniami, nie było łatwo. Na szczęście gol Rafała Wolskiego zapewnił nam trzecie ligowe zwycięstwo z rzędu i pozwolił z optymizmem czekać na najbliższe ligowe mecze, które przyjdzie nam rozegrać na własnym stadionie kolejno z Polonią i Bełchatowem.

Czytaj więcej

Krew, pot i łzy

Pomimo kompletniej klapy, jaką zakończyło się wieszczenie przeze mnie rozpoczęcia w poprzedniej kolejce „walki na całego” (tak o tytuł mistrzowski jak i o utrzymanie) chciałbym spróbować raz jeszcze przepowiedzieć wydarzenia najbliżej kolejki. Mam nadzieje, że tym razem panowie piłkarze bardziej poważnie potraktują nasze kibicowskie oczekiwania. Ci walczący o tytuł zabiorą się „do roboty” aż trawa będzie fruwać, a ręce składać się do oklasków. Zaś Ci walczący o ligowy byt swoich zespołów pokażą, iż faktycznie zależy im na drużynach w jakich obecnie występują, a na boiskach zobaczymy pot, krew i łzy.

Czytaj więcej

11:0... forma rośnie

Jak wszystkim wiadomo dziś na boisku bocznym odbył się sparing Legii Warszawa z Pilicą Białobrzegi. Zespół przyjezdnych to druga drużyna IV ligi mazowieckiej (grupa południe). Nie ma co ukrywać, nie jest to rywal z najwyższej półki (ze średniej zresztą też nie) ale nie o to przecież w tych „środowych” sparingach chodzi. Trener Skorża wciąż powtarza, że to tylko jednostka treningowa... i ja się z nim zgadzam.

Czytaj więcej

Rotacja?

Trudnym orzechem do zgryzienia okazał się dla Legii Łódzki Klub Sportowy. Po nieciekawym, chaotycznym meczu zwyciężyliśmy jednak 2:0, przeprowadzając tym samym pierwszy od dawna skuteczny atak na pozycję (tymczasowego póki co) lidera ligowych rozgrywek.

Czytaj więcej

Czas zacząć walkę na całego

Szybkim krokiem zbliża się 20 kolejka ekstraklasy, kolejka które może uświadomić nam jak wygląda rozkład sił w naszej rodzimej lidze. Dotychczasową kiepską postawę faworytów określano mianem wypadków przy pracy. Można jednak powiedzieć, że na drugiej wiosennej kolejce żarty się skończyły, w trzeciej najwyższy czas zacząć już grać na poważnie. Dla zespołów zgłaszających akces do batalii o mistrzostwo to ostatni moment by pokazać na co tak naprawdę je stać. Dla walczących o utrzymanie to ostatni dzwonek by pokazać swoje umiejętności mające zapewnić pozostanie w gronie najlepszych polskich drużyn.

Czytaj więcej

Sparing (prawie) idealny

W środowe popołudnie na bocznym boisku przy Łazienkowskiej 3 Legia Warszawa rozgrywała swój pierwszy tegoroczny sparingu „wśród tygodniowy”. Trener Maciej Skorża wierny własnej tradycji postanowił wrócić do spotkań testowych z rywalami z niższych lig. Tym razem przeciwnikiem wojskowych był Mazur Karczew, przeciwnik grający w III lidze (grupa Mazursko - Łódzka). Jak zwykle chodziło o to by Legioniści w warunkach bojowych (tym razem nie tylko w przenośni, ale o tym potem) mogli przetestować kilka nowych rozwiązań, kilka schematów, które mają przydać się w lidze?

Czytaj więcej

Nokaut we Wrocławiu

W meczu na szczycie Ekstraklasy, Legia zdeklasowała lidera, pokonując we Wrocławiu Śląsk 4:0. Czy to oznacza, że wszystko w naszej lidze wreszcie wraca na swoje miejsce? Niestety, jeszcze nie - nadal to Śląsk jest liderem, my okupujemy pozycję za Śląskiem, natomiast musi cieszyć, że do podopiecznych Lenczyka zbliżyliśmy się na dystans, który można będzie zniwelować kombinacją korzystnych wyników w ramach zaledwie jednej kolejki.

Czytaj więcej

Przestrzelony karny

Do zmarnowanej idealnej okazji strzeleckiej trzeba porównać dwumecz Legii ze Sportingiem Lizbona. Zmierzyliśmy się z drużyną lepiej wyszkoloną technicznie, z klubem od nas bogatszym, wyżej sytuowanym w hierarchii światowego futbolu. Na bój z takim rywalem wypadałoby przygotować się jak do... własnego ślubu! Wbić się w garniaka, zaklepać kolejkę u fryzjera i zawziąć się żeby za nic, ale to za nic, nie urżnąć się przy stole. Naprawdę mogliśmy narobić hałasu na całą Europę.

Czytaj więcej

Spokojnie, to tylko awaria

Kibice traktują zdobycie mistrzostwa Polski jak obowiązek, który należy po prostu wykonać, działacze zacierają ręce, licząc kolejne miliony euro zasilające klubową (?) kasę po sprzedaży czołowych zawodników pierwszej drużyny, pion sportowy bierze na cel potencjalne wzmocnienia z coraz wyższych półek w europejskiej hierarchii, internauci nabijają setki komentarzy na istniejących stronach dotyczących klubu oraz... zakładają nowe strony - jednym słowem zjawisko pod nazwą Legia Warszawa pęcznieje, ewoluuje, mknie do przodu. I tylko wyniki: 0:1, 0:3, 0:0, 0:2, 2:2, 0:2 (przedzielone odosobnionym 4:0) jakoś chyba nie z tej samej pochodzą bajki. 

Czytaj więcej

Do przerwy 2:2

Wynik pierwszej odsłony pucharowego dwumeczu ze Sportingiem Lizbona na pewno nie jest dobry. Nie czarujmy się, bramkowy remis stawia nas w arcytrudnym położeniu przed rewanżem na Estádio José Alvalade. Nie możemy jednak zapominać o tym, że w tym sezonie z takich opresji już przecież wychodziliśmy.

Czytaj więcej

  • czarnael
  • Kategoria: Wokół boiska

Snajper

Pierwszy mecz pierwszego zimowego zgrupowania za nami.

Wyciąganie wniosków z legijnych sparingów jest zadaniem karkołomnym, wiemy o tym od dawna, nie ma zatem sensu przywiązywanie się do ustawienia, którym nasi ludzie rozpoczęli grę z młodzieżą Ajaxu, ani też do wypowiedzi trenera Skorży, który przyznaje się po tym meczu do postawienia plusa przy nazwisku Kuby Koseckiego.

Czytaj więcej

  • gawin76
  • Kategoria: MS2014

Dzień dwudziesty piąty: Złoto dla Niemiec

Dwudzieste piłkarskie mistrzostwa świata przeszły do historii. W ostatnim meczu turnieju reprezentacja Niemiec pokonała po dogrywce Argentynę 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył zawodnik Bayernu Monachium Mario Goetze. Niemcy wywalczyli tym samym swój czwarty tytuł mistrzów świata. Klasę potwierdziło pokolenie, które od lat było blisko złotego medalu na wielkiej imprezie, kilkukrotnie zatrzymując swój marsz na reprezentacji Hiszpanii. Argentyna walczyła dzielnie, ale trudno myśleć o zwycięstwie, marnując stuprocentowe sytuacje strzeleckie.

Czytaj więcej

  • gawin76
  • Kategoria: MS2014

Dzień dwudziesty czwarty: Brązowa Holandia

Przedostatni dzień mistrzostw świata w piłce nożnej przyniósł kibicom 'niechciany' mecz o trzecie miejsce. Holandia pokonała Brazylię 3:0. Obserwując radość trenera van Gaala i jego zawodników po trzeciej bramce dla Holandii, trudno było uwierzyć, że po półfinałowej porażce z Argentyną z holenderskiego obozu płynął przekaz krytykujący konieczność rozgrywania 'małego finału'. Brazylia niestety nie wykorzystała szansy na zmazanie fatalnego wrażenia z porażki 1:7 z Niemcami.

Czytaj więcej

  • gawin76
  • Kategoria: MS2014

Dzień dwudziesty trzeci: Ale to już było

To już niemal finisz mistrzostw świata w piłce nożnej. W środowy wieczór poznaliśmy drugiego z finalistów. Będzie nim reprezentacja Argentyny, która pokonała Holandię. Przez 120 minut żadnej z drużyn nie udało się strzelić gola, do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była zatem seria rzutów karnych. W niej Argentyńczycy byli stuprocentowo skuteczni, natomiast wśród Holendrów pomylili się Ron Vlaar i Wesley Sneijder. Finał Niemcy – Argentyna to powtórka finałów z 1986 i 1990 roku.

Czytaj więcej

  • gawin76
  • Kategoria: MS2014

Dzień dwudziesty drugi: Demolka

Poznaliśmy pierwszego finalistę mistrzostw świata. Została nim reprezentacja Niemiec, która w meczu półfinałowym rozgromiła Brazylię 7:1. Losy meczu rozstrzygnęły się między 23. a 29. minutą. Niemcy zdobyli wtedy cztery bramki, ustalając wynik pierwszej połowy na 5:0 i praktycznie przesądzając losy awansu do finału. Półfinałowy pogrom gospodarzy z pewnością zajmie eksponowane miejsce w mundialowych kronikach, podobnie jak i wyczyn Miroslava Klosego, który zdobył swoją szesnastą bramkę w historii występów na mistrzostwach świata.

Czytaj więcej

  • gawin76
  • Kategoria: MS2014

Dzień dwudziesty pierwszy: Bo Holandia ma Krula

W sobotę uzupełniona została stawka półfinalistów mistrzostw świata w piłce nożnej. Do Brazylii i Niemiec dołączyły drużyny Argentyny i Holandii, które zmierzą się ze sobą w środę o 22:00. Argentyna awansowała kosztem Belgii, zwyciężając 1:0 dzięki bramce Gonzalo Higuaina. Holandia przez 120 minut nie była w stanie strzelić bramki reprezentacji Kostaryki, miejsce w półfinale zapewniając sobie dopiero w serii rzutów karnych.

Czytaj więcej

  • gawin76
  • Kategoria: MS2014

Dzień dwudziesty: Obrońcy w ataku

Na mistrzostwach świata nadszedł czas ćwierćfinałów. W pierwszym meczu tej fazy turnieju Niemcy okazali się lepsi od Francuzów, zwyciężając 1:0 po bramce Matsa Hummelsa. W drugim meczu gospodarze mistrzostw pokonali Kolumbię 2:1. Bramki dla Brazylii zdobyli Thiago Silva i David Luiz. Dla Kolumbii trafił z rzutu karnego James Rodriguez. Półfinał Niemcy – Brazylia we wtorek o 22:00.

Czytaj więcej

Podkategorie