Logo

Politykierzy w akcji... powodziowej!

Hala widowiskowo-sportowa w Warszawie to temat widmo, ostatnio pojawił się w kontekście powodzi, potopu wiślanego nawiedzającego stolicę i przez to uniemożliwiającego budowę jakichkolwiek obiektów w „terenie zalewowym”.

 

Fragment artykułu ze „Stołecznej” z 10 grudnia 2015 roku:
„W Warszawie nie ma dziś hali sportowej. Jest przepaść pomiędzy Torwarem, który może pomieścić ok. 2 tys. widzów, a zadaszonym Stadionem Narodowym, który może pomieścić 56 tys. ludzi na trybunach. Z tego powodu Warszawa nie mogła być brana pod uwagę jako miasto-gospodarz przy przyszłorocznych mistrzostwach świata w piłce ręcznej, które odbędą się w Polsce. Przepada też sporo imprez i koncertów, także dlatego, że pod względem akustycznym Stadion Narodowy nie wypada najlepiej. (...)
Hala została uwzględniona w uchwalonym w ub. r. planie zagospodarowania okolic stadionu. Miejsce na gmach wyznaczone zostało na północ od stadionu, na terenie dzisiejszego parkingu, przed stacją PKP Stadion. (...)
(...) nadzieje przekreślił wiceprezydent Jarosław Jóźwiak. Odpowiadając na pytania o halę radnemu Tomaszowi Kozińskiemu (PiS) wyjawił: - Minister sportu zawiesił prace zespołu zajmującego się przygotowaniami do budowy hali sportowej obok Stadionu Narodowego. Obecny minister sportu, Witold Bańka, doprecyzował na Twitterze, że decyzję podjął jego poprzednik Adam Korol z rządu Ewy Kopacz.
Wiceprezydent Jóźwiak wyjaśnił, że powodem decyzji ministra było to, że formalnie rzecz biorąc okolice stadionu to teren zalewowy, tzn. w zasięgu tzw. wody tysiącletniej. To nie znaczy, że stadionowi realnie zagraża powódź. W zasięgu wody tysiącletniej jest także m.in. praktycznie całe Powiśle aż do ul. Rozbrat. Jednak wraz z wejściem w życie nowego tzw. Prawa wodnego ze stycznia 2011 r. Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej traktuje takie tereny jako szczególnie zagrożone powodzią i nie zgadza się na wydawanie decyzji budowlanych w tym rejonie.”
http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34862,19327504,nie-bedzie-hali-obok-stadionu-narodowego-teren-zalewowy.html#TRrelSST

Czyli zamiast  wizji miasta, z stadionem, halą i nową zabudową na praskim brzegu:

Powstała zgodna z biurokratycznymi wytycznymi taka obowiązująca koncepcja:

W środku dwumilionowej aglomeracji wytyczono „teren zalewowy”! O co tu chodzi??? Jak nie wiadomo o co chodzi...

Sprawdźcie drodzy mieszkańcy Warszawy czy aby nie mieszkacie na „terenie zalewowym”?
http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,95190,7921601,Sprawdz__czy_moze_cie_zalac__Nowa_mapa.html
http://bi.gazeta.pl/im/9/7921/m7921599.jpg

Ktoś chce mi wmowić, że na tych terenach w Warszawie ma być wstrzymany rozwój miejskiej infrastruktury?

Problem z powodzią „dwudziestoletnią”, „stuletnią” oraz „tysiącletnią” w Warszawie z pewnością istnieje, bagatelizować go nie można, ale rozwiązywanie go poprzez zakazy zabudowy w ścisłym centrum miasta to...

„Państwo odchodzi od budowy wałów i wyznacza naturalne tereny zalewowe, które w przyszłości będą pełnić rolę swoistych zbiorników retencyjnych. Tak było na Opolszczyźnie przed wojną.”
Czytaj więcej: http://www.nto.pl/wiadomosci/opolskie/art/4664420,zamiast-walow-tereny-zalewowe-trzeba-zmienic-plany,id,t.html

Czyli  zgodnie z przepisami  w założeniu Praga to zbiornik retencyjny dla Warszawy, tak należy ją traktować!?

Na szczęście z artykułu z 28 grudnia dowiadujemy się: http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34862,19403435,hotel-i-hala-obok-stadionu-narodowego.html
„Wyjściem może być nowelizacja prawa wodnego. 7 grudnia Prawo i Sprawiedliwość złożyło projekt nowelizacji do laski marszałkowskiej. Przewiduje on min. zniesienie obligatoryjności zapisów map powodziowych i przyznanie samorządom prawa do decyzji, czy i w jakim zakresie uwzględniać zakaz zabudowy terenów zalewowych. Projekt budzi jednak kontrowersje wśród ekspertów. Część z nich obawia się, że niektóre samorządy będą wydawać zgody na zabudowę w terenach realnie zagrożonych powodzią.”

Uff, niby istnieje światełko rozsądku, ale od czego będzie zależało widzimisie samorządowców wydających decyzje o pozwoleniu na zabudowę w „terenie zalewowym”? Jak nie wiadomo o co chodzi...

Czy „teren zalewowy” , pola i łąki w przypadku powodzi  zalewane, żeby uchronić miasta przed falą powodziową  i z tego powodu będący pod egzekucją zakazu zabudowy, to to samo co „teren zalewowy” w centrum  tychże miast?

Odnośnie hali przy stadionie co prawda nowy prezes PL.2012+ Jakub Opara deklaruje w cytowanym już artykule: „Błonia stadionu to ogromny teren, który możemy wykorzystać do stworzenia obiektów sportowych, wystawienniczych i rekreacyjnych. Głównym założeniem jest zbudowanie hali w rejonie stadionu (...)  Inwestycja taka powinna być zrealizowana w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Planujemy znalezienie inwestora, który sfinansowałby przedsięwzięcie i był jego udziałowcem.”

To jednak jako bardzo sceptycznie nastawiony do politykierów wszelakiej maści, szybciej w Warszawie spodziewam się „tysiącletniej powodzi”  aniżeli powstania nowoczesnego obiektu godnego stolicy  o funkcjach sportowo-kulturalnych. A niechby był tylko na miarę hal w Łodzi, Krakowie, Gdańsku, o niczym więcej nie marzę!

Ot, piękne marzenia ściętej głowy!

Template Design © Joomla Templates | GavickPro. All rights reserved.