A+ A A-

Finałowy baraż

29 marca 2022 roku o godzinie 20:45 na Stadionie Śląskim w Chorzowie w meczu Polska - Szwecja rozstrzygnie się która z tych drużyn awansuje na mundial w Katarze. Gramy z "Trzema Koronami", kibicujemy Biało-Czerwonym ale również Niebiesko-Zółtym z Ukrainy którzy muszą rozgrywać dużo istotniejszy mecz i ich los uświadamia nam że w życiu są sprawy ważne i ważniejsze, futbol należy do tych pierwszych, ale staje się nieistotny przy sprawach poważnych.

 

Kadra reprezentacji Polski.
Bramkarze: Bartłomiej Drągowski, Kamil Grabara, Łukasz Skorupski, Wojciech Szczęsny.
Obrońcy: Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Matty Cash, Kamil Glik, Michał Helik, Marcin Kamiński, Tomasz Kędziora, Tymoteusz Puchacz, Arkadiusz Reca, Mateusz Wieteska.
Pomocnicy: Krystian Bielik, Przemysław Frankowski, Jacek Góralski, Grzegorz Krychowiak, Konrad Michalak, Jakub Moder, Przemysław Płacheta, Sebastian Szymański, Piotr Zieliński, Szymon Żurkowski, Kamil Grosicki, Patryk Kun.
Napastnicy: Adam Buksa, Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik, Krzysztof Piątek.

Przewidywany skład przez Sport.pl:
Szczęsny - Bielik, Glik, Bednarek - Cash, Moder, Krychowiak, Reca - Zieliński - Buksa, Lewandowski
Przewidywany skład przez Gol24.pl:
Szczęsny - Bielik, Glik, Bednarek - Cash, Moder, Krychowiak, Bereszyński - Zielinski, Szymański - Lewandowski

Zgodnie ze słowami Czesława Michniewicza z pewnością zgramy trójką obrońców, ale którą z powyższych opcji wybierze?

Dyskusja (66)
1wtorek, 29, marca 2022 10:45
Senator
Zielinski ostatnio zarówno w Napoli jak i w meczu ze Szkocją nie gra nic. Ogolnie w reprezentacji od zawsze nie należy do zawodników ciągnących mecz . W obu proponowanych składach jest . No nie wiem.
Stadion Śląski z boiskiem oddalonym od trybun o kilkadziesiąt metrów tez mojego zachwytu nie wywołuje.
Czytam ze trener teoretycznie przygotowany do meczu jak żaden inny i trzeba w to wierzyć bo z tej strony jest znany jako pierwszorzędny fachura . Oby to się przełożyło na wynik . Choć sama teoria funta kłaków nie będzie warta jeśli zawodnicy nie zrealizują zadań .
Moim zdaniem mimo atutu własnego boiska szanse równo 50/50 .
PS
Jeśli pytasz o skład to ten drugi .
2wtorek, 29, marca 2022 11:28
iocosus
Zieliński w Napoli w marcu gra przeciętnie jak z Milanem albo wchodzi na końcówki jak z Veroną i Udinese, zatem z formą ewidentnie coś szwankuje (spekulują że przyczyną mogą być problemy pocovidowe) i tak jak jestem wyznawcą "kościoła Zielińskiego" i uważam że dzisiejszej polskiej piłki nie stać żeby z takiego zawodnika rezygnować, a nasze "sukcesy" wręcz są od jego dyspozycji uzależnione, to dziś po raz pierwszy mam wątpliwości żeby akurat pan Piotr wystąpił od pierwszej minuty. 
Co do Michniewicza to również jestem "team Czesio" doceniam jego analityczną trenerską wiedzę, natomiast po Szkocji mam ogromne obawy, czy aby nie przekombinuje. Do tego też jest zdolny, szczególnie na początku swojej pracy w danym miejscu i o tym w Legii też się przekonaliśmy.
Czesio zafiksował się że na Szwedów musimy wyjść z trójką w obronie, czyli po prawdzie z piątką w linii z tyłu, bo tak to zapewne w realu będzie wyglądać i oby te jego preferencje się sprawdziły, potrafi to założenie merytorycznie uzasadnić, ale jak z Szwedami sobie nie poradzimy, to na kunktatora, murarza, "kierowcę autobusu" się wkurzę, a jak wygramy będę go nosił na rękach. Wink
Tomek Włodarczyk w meczykach.pl podał ciekawy skład na dzisiejszy wieczór: Szczęsny - Bereszyński, Glik, Bednarek - Szymański, Bielik, Krychowiak, Casch - Zieliński, Moder - Lewandowski
Subiektywnie uważam że Sebek Szymański powinien dziś wyjść od pierwszej minuty i właśnie z lewej strony powinien wspomagać lewą flankę w defensywie, tak jak to czynił w młodzieżówce Michniewicza, w ogóle sądzę że gdy trafi na zachód to może przejść podobne przeobrażenie jak Zinczenko, czyli docelowo w klubie może być wykorzystywany właśnie z lewej strony.
Przy okazji jeżeli Piekarski do 7 kwietnia nie zrobi angażu Szymańskiego na zachód, to okaże się największą dupą a nie menago i dla mnie jest skończony. 
3wtorek, 29, marca 2022 11:36
iocosus
Kadra meczowa reprezentacja Polski:
Bramkarze:
#1 Wojciech Szczęsny
#12 Łukasz Skorupski
#22 Kamil Grabara
Obrońcy:
#2 Matty Cash
#3 Michał Helik
#4 Tomasz Kędziora
#5 Jan Bednarek
#13 Arkadiusz Reca
#14 Tymoteusz Puchacz
#15 Kamil Glik
#16 Krystian Bielik
#18 Bartosz Bereszyński
#19 Mateusz Wieteska
Pomocnicy:
#6 Jacek Góralski
#8 Jakub Moder
#10 Grzegorz Krychowiak
#11 Kamil Grosicki
#17 Sebastian Szymański
#20 Piotr Zieliński
#21 Szymon Żurkowski
Napastnicy:
#7 Adam Buksa
#9 Robert Lewandowski
#23 Krzysztof Piątek
"Oprócz kontuzjowanych Arkadiusza Milika i Bartosza Salamona nie zagrają potencjalni debiutanci, jak Patryk Kun czy Konrad Michalak. Na skrzydle zabraknie też Przemysława Płachety. Trzecim bramkarzem zamiast Bartłomieja Drągowskiego będzie Kamil Grabara. Drobną niespodzianką może być nieobecność Przemysława Frankowskiego i Marcina Kamińskiego." (sport.pl)

Jeżeli CM dziś wystawi Recę to ma jaja jak orzechy, a jeżeli Reca wówczas podoła zadaniu to miałby jaja jak koła młyńskie!
4wtorek, 29, marca 2022 11:51
Senator
Iocosusie dobrze prawisz z tym przekombinowaniem. Smile oby nie .
5wtorek, 29, marca 2022 12:55
iocosus
Tak sobie myślę, że skoro w kadrze meczowej znalazł się Tomek Kędziora nieograny w tym sezonie z oczywistych względów, a zabrakło w niej piłkarzy którzy wiosną grają w swoich klubach, to Kędziora jest jednak traktowany jako przymusowe zastępstwo na ławce dla Cascha, a Bereszyński w takim przypadku jest przewidziany do pierwszej jedenastki. Dla mnie to jedyne logiczne wytłumaczenie Tomka Kędziory wśród 23 piłkarzy w protokole meczowym. 
Dziwię się również, że Szymon Żurkowski przy którym były awizowane problemy mięśniowe również znajdzie się na ławce, o występie w pierwszej jedenastce po meczu ze Szkocją w moim przekonaniu nie powinno być mowy. Żurkowski jest wybieganym chartem, przebojowym walczakiem potrafiącym pójść na przebój i silnie strzelić, ale gdyby porównać technikę użytkową Żurkowskiego choćby z takim Krzysztofem Mączyńskim to ten drugi bije tego pierwszego na głowę. 
Jeżeli stawiamy na Krychowiaka w środku pomocy to według mnie do pary powinien mieć kogoś bardziej "technicznego" niż "fizycznego" czytajmy Modera, Szymańskiego, Klicha, zdrowego Kapustkę każdego z nich i kogoś w tym rodzaju, ale nie Żurkowskiego.
6wtorek, 29, marca 2022 18:28
iocosus
W under 21 w meczu w Zabrzu Polska zremisowała z Węgrami 1:1 wynik został uratowany w ostatniej minucie po strzale z karnego Skórasia.
Rozpoczęliśmy w składzie: Miszta - Skóraś, Piątkowski, Kiwior, Karbownik - Zalewski, Żurawski, Poręba, Kozłowski, Kamiński - Benedyczak
Wchodzili na zmiany: Fornalczyk, Marchwiński, Białek, Kubica

Wyszliśmy w odważnym ofensywnym ustawieniu i nie potrafię za to zganić Stolarczyka. Węgrzy nastawili się na kontry, co przyniosło im skutek, a w drugiej połowie zaparkowali autobus na swojej połowie i modlili się o końcowy gwizdek. Dobrze że ambitna gra została nagrodzona wyrównaniem, do wygranej w grze było za dużo niedokładności, chaosu, za dużo bicia głową w mur i indywidualnych błędów. 
W mediach padały opinie że w jedynce Michniewicza mógłby zostać wykorzystany Zalewski na flance, niestety mecze z Izraelem i Węgrami nie potwierdziły zasadności takich opinii. Zresztą nikt z młodych Biało-Czerwonych nie wyróżnił się na tyle, żeby potwierdzić seniorskie aspiracje do repry, CM nie można zarzucić że kogoś pominął. 
Bardzo aktywny był nasz Karbownik, ponownie imponował krótkim prowadzeniem piłki ale też niedokładnością w końcowym elemencie wykończenia akcji. Ale potencjał cały czas drzemie, podobnie jak w innych młodzieżowcach, którym tym razem ten mecz ewidentnie nie wyszedł. 
7wtorek, 29, marca 2022 19:42
Senator
Pisałem po meczu ze Szkocja o 5 zminach i jest 5 zmian . CM lubi kamuflaż .
8wtorek, 29, marca 2022 20:02
iocosus
Kamuflaż  CM polega na jedenastce bez Krychowiaka a z Góralskim i bez drugiego napastnika, za to z Szymańskim i Zielińskim za plecami Lewego. Przy tym w wywiadzie dla TVP Czesio przyznał że Sebek ma wspomagać Beresia, zatem klasyczna michniewiczowszczyzna z głównym założeniem żeby zagrać na zero z tyłu. Gorzej gdy gola jednak stracimy.
Okiem pesymisty - Lewy na szpicy będzie łatwo podwajany i potrajany i będzie się tylko irytował. Zielu pod formą i bez opcji do podań w ataku. Góral się zagotuje i nieszczęście gotowe, zostaniemy w dziesiątkę. 
Okiem optymisty - Michniewicz ma farta!!! 
Aha, z założeń taktycznych podoba mi się że Bielik ma grać w pomocy cofając się tylko między obrońców, czyli taka opcja jeśli się potwierdzi jak kiedyś w Legii z Vrdoljakiem, mam nadzieję że to ponownie wypali, natomiast czy aż taki rygiel z Góralskim jest nam potrzebny w środku, no cóż, żeby analityczny nos Czesia nie zawiódł. Wolałbym Szymańskiego na pozycji Górala i Buksę w ataku, ale kunktator Czesio na taką fanaberię sobie nie pozwolił i oby miał rację! 
9wtorek, 29, marca 2022 22:50
iocosus
Noszę Czesia na rękach! Noszę Czesia na rękach! Noszę Czesia na rękach! Very Happy
Polska - Szwecja 2:0
Bramki: Lewandowski, Zieliński
Jesteśmy na Mundialu! Smile
10wtorek, 29, marca 2022 23:32
Senator
No nie przesadzaj . Ja będę go nosił po mundialu kiedy będzie miał czas i możliwość odcisnąć piętno na drużynie. No i oczywiście zaistnieć bardziej niż drugie trzecie miejsce w grupie.
11środa, 30, marca 2022 01:30
a-c10
Pomógł fart. Pomógł sędzia. Ani jednemu, ani drugiemu nie sposób zaprzeczyć.

Dokładnie jednak tak samo nie da się nie zauważyć, że pomógł Michniewicz. Przymusiły go okoliczności, czy też nie, co to w ostatecznym rozrachunku za różnica? Grunt, że nasz nowy selekcjoner umiał zrezygnować ze swej idee fixe i zagrać czwórką obrońców.

Przede wszystkim jednak, sami reprezentanci sobie pomogli. Nie mam pojęcia czy w przerwie dotarło do nich, że jeśli nic się nie zmieni, to za trzy kwadranse najprawdopodobniej będzie dupa blada. Niemniej, po przerwie zaczęli ruszać dupę. No i okazało się, że - no cie churoba, ale jak to...!? - jeśli biegasz, w dodatku z jakimś tam sensem, to nawet Szweda możesz pokancerować.

Oby ta lekcja została z nami na dłużej.
12środa, 30, marca 2022 08:33
dalkub
"Ja będę go nosił po mundialu kiedy będzie miał czas i możliwość odcisnąć piętno na drużynie. No i oczywiście zaistnieć bardziej niż drugie trzecie miejsce w grupie".

Serio? może zatrudnijmy maga z Belgradu, od lipca będzie wolny (mam nadzieję) i on odciśnie swoje piętno, zajmie co najmniej 2 miejsce i pokusi się o medal.
Dalej nie komentuję bo mógłbym się tylko brzydko ponabijać
13środa, 30, marca 2022 08:40
Zbyszek
Na początek trzy uwagi porządkujące.
Pierwsza jest taka,że gra i wyniki naszej reprezentacji zależą od lat od Roberta Lewandowskiego . Wczoraj zagrał fenomenalnie ,dał popis kosmicznego futbolu i zasłużenie awansował nas do Kataru.
Po wtóre ,jak to raczył zauważyć A-c10 mieliśmy fart,ale nie sędziowski, bo rzut karny był podręcznikowy.Lecz przez zmiany trenerów. Moim skromnym Smile zdaniem , gdyby trenerem reprezentacji był Brzęczek, to do baraży byśmy się nie zakwalifikowali, a gdyby dalej trenował nas Sosua to meczu barażowego byśmy nie wygrali.
Po trzecie, z własnej winy najlepszy zespół baraży naszej grupki, Rosjanie, sami wyeliminowali się z gry.

Kontynuowanie dyskusji o niższości Sousy wobec Michniewicza ma sens raczej monotonny,ale powinniśmy go nie kamienować ( jak co poniektórzy czynili), ale mu podziękować. bo gdyby sam nie odszedł to dziś byśmy byli w zupełnie odmiennych nastrojach.

Niestety , niezależnie od naszych odczuć, nie da się ukryć,że te baraże odbywają się w cieniu zbrodniczej agresji Rosji na Ukrainę.Trzeba być wdzięcznym PZPN i ministrowi sportu ,że stanęli w prawdzie i zażądali zawieszenia Rosji w prawach członkowskich UEFA I FIFA.Jako pierwsi do bojkotu gry z Rosjanami i wykluczenia ich z udziału w barażach dołączyła się federacja Szwedzka,ale bez swoich kibiców , którzy odmówili zakupu przydzielonej im puli biletów, bojąc się wojny. Przed spotkaniem oficjele Szwedzcy i ich media podgrzewali atmosferę kwestionując prawo Polski do gry bez wcześniejszego spotkania, do udziału w finale baraży ( stąd naciski FIFA na jego rozegranie ze Szkotami), do gry w Polsce , bo warunki uległy zmianie oraz do braku ich kibiców. Nie ulega wątpliwości ,że te nastroje oraz stawka meczu miały wpływ na wzajemne relacje zawodników na boisku , które dalekie były od tego co nazywamy fair play.

Muszę wrzucić kamyczka do ogródka PZPN, bowiem konferencja prasowa trenera Szwedów i jednego z jego zawodników to była jedna wielka kompromitacja, gdyż tłumaczenie ich wypowiedzi to był jeden niezrozumiały, bezsensowny bełkot.

Media rozpisują się jak to Michniewicz wszystkich rzekomo przechytrzył. Tak tworzą się mity, z jednej strony niby chwalące trenera,że oto zmienił system ,a z drugiej traktujące Michniewicza jak debila, który wierzy w dogmaty, nie potęgę rozumu . Otóż Michniewicz idiotą nie jest . Jest natomiast bardzo dobrze wykształconym , doświadczonym trenerem, który o piłce wie bardzo dużo ,a do tego stale się uczy i jest nadzwyczajnie pracowity. Michniewicz jest pragmatyczny i wiele razy mówił, ale też udowadniał i w U-21 i w Legii ,że system gry (ustawienie) to jest dla niego narzędzie do skutecznego realizowania planu gry wynikającego z dogłębnych analiz własnych zasobów kadrowych jak i taktyki rywala.Michniewicz ma od lat utrwalony pogląd na swoją rolę oraz swoją filozofię gry. Polega to z grubsza na maksymalnym zabezpieczeniu dostępu do własnej bramki i dopiero na tej bazie pozostawienie zawodnikom przeznaczonym do ofensywy prowadzenie akcji ofensywnych. Do obrony przeznacza zawsze 6-7 zawodników, którzy grali u niego w systemie 5 (3+2) + jednym lub dwóch defensywnych pomocnikach,albo też 4 + 2 lub 3 defensywnych pomocników. Jako pragmatyk Michniewicz nie mógł nie zauważyć,że zwyczajnie nie ma na europejskim poziomie 3 środkowych obrońców, a robienie z Bereszyńskiego na siłę takiego obrońcy jest śmieszne . W ataku nie mógł nie zapewnić konieczności obsługi Lewandowskiego przez dwóch dobrych technicznie i kreatywnych ofensywnych pomocników. Stąd ustawienie wedle włoskiej choinki 4-3-2-1. A przy tym Michniewicz nie uznaje gry jakimkolwiek rodzajem pressingu przez całą drużynę, nie cierpi krycia indywidualnego ,a zdecydowanie preferuję grę strefową. Natomiast nakazuje stosowanie pressingu indywidualnego przez graczy ofensywnych ,ale wyłącznie wobec zawodnika wprowadzającego piłkę po przechwycie lub odbiorze do szybkiego ataku. To po takim pressingu Zieliński odebrał piłkę i zdobył drugą bramkę.
Do takiego wolnego od dogmatyzmu taktycznego i organizacyjnego Michniewicz , o czym wielokrotnie mówił, potrzebuje graczy mobilnych , porządnie wyszkolonych technicznie i podejmujących szybkie i trafne decyzje boiskowe.
Ogromną zaletą Michniewicza są jego zdolności i dokonania analityczne , które wynikają nie tylko z przekonania o potrzebie analiz ,ale oparte są na jego wielkiej wiedzy o futbolu. Lecz wypada zauważyć,że wiedza o Szwedach , którą chwalił się podczas konferencji prasowej nie wzięła się za jego kadencji ,ale są to zasoby jakie zebrał sztab Sousy przed Euro 2021. Tylko,że Sousa wyciągnął wnioski prowadzące do przegranej, w odróżnieniu od Michniewicza. W porównaniu do składu z Euro w naszej drużynie nie zagrali Puchacz, Klich ,Świderski oraz Jóźwiak. Moim zdaniem tę różnicę na korzyść Michniewicza zrobiła nie zmiana ustawienia w defensywie, bo zamiast 3+2 +1,zagrał on 4+3,ale zmiana w ofensywie , bo zamiast jednego ofensywnego pomocnika i dwóch napastników obecny trener postawił na jednego napastnika i dwóch ofensywnych pomocników. W tym miejscu wypada obnażyć dyletantyzm Sousy który zrezygnował z tak pożytecznego zawodnika jak Szymański. Michniewicz nie tylko trafnie analizuje założenia taktyczno -organizacyjno przed spotkaniem,ale potrafi to robić w trakcie meczu.Wczoraj na drugą połowę wystawił zamiast Góralskiego Krychowiaka, ale była to zmiana nie tylko jeden na jeden ,ale zmiana roli i funkcji boiskowej zawodnika. Trener zauważył,że Szwedzi w I połowie mniej grali, tak jak czynili to zz Czechami bocznymi sektorami , pewno z uwagi na skuteczną aktywność Bereszyńskiego i Casha,ale większość akcji konstruowali środkiem boiska od tyłu i dlatego Krychowiak dostał zadanie bycia defensywnym pomocnikiem , nie obrony ,ale ataku. I z tego zadania Krychowiak wywiązał się rewelacyjnie , nie tylko dlatego,że po faulu na nim został słusznie podyktowany rzut karny,ale dlatego,że sparaliżował bazę gry Szwedów w środkowych rejonach boiska. Szwedzi przestali konstruować akcje ,a zaczęli grać chaotycznie ,długimi piłkami ,łatwymi do odparcia przez naszych defensorów.

Na tle naszej drużyny zespół Szwedzki wypadł blado. Po ich meczu z Czechami hasłowo poddałem analizie ich organizację gry , którą oni nieco zmodyfikowali w trakcie wczorajszego spotkania wskutek uniemożliwienia im atakowania naszej bramki aktywną grą wzdłuż linii bocznych boiska , czego dokonali nasi dwaj boczni obrońcy oraz z jednej strony boiska Bielik ,a z drugiej Moder wspomagający defensywą na tym odcinku.
Nie można nie skonstatować,że powtarzalność i konsekwencja taktyczna w dłuższym przedziale czasowym mają swoje zalety,ale też poważne wady. Ten schematyzm w grze Szwedów wczoraj obrócił się przeciwko nim i obiektywnie zadziałał na naszą korzyść, gdyż nasi wiedzieli o ich grze prawie wszystko i potrafili znaleźć odpowiednie antidotum.
Nie zmienia to faktu ,że zespół szwedzki jest jednym z najlepszych na świecie w minimalizowaniu zagrożeń i ryzyk na własnej połowie. Michniewicz doskonale tę cechę ich gry rozpoznał i nie poszedł na łatwiznę i nie opracował schematów gry w ataku ufając intuicji i umiejętnościom Zielińskiego i Szymańskiego oraz genialności Lewandowskiego . Podam przykład całkowicie fałszywych pseudoanaliz jakie zaprezentował przed spotkaniem Kazio Węgrzyn pokazując jak to Szwedzi w obronie, w tym w polu karnym zostawiają wolne pole , jego zdaniem do wykorzystania przeciwko nim. Otóż takie rzekome wolne strefy to pułapki zakładane przez Szwedów na bezmyślnych zawodników rywali, którzy grając tam gdzie pokazują Szwedzi tracą piłki wskutek pułapek ofsajdowych , lub wskutek przechwytu piłki przez ich defensorów.Wczoraj dodali do tego arsenału grę wysokim blokiem obronnym i chwytali naszych graczy na spalonych po nieskutecznych zagraniach za plecy obrońców, na rzekomo wolne pole. Wygraliśmy spotkanie, bowiem umiejętności piłkarskie Szwedów okazały się niższe od kilku naszych indywidualności oraz wymuszeniu przez naszych zawodników ( Krychowiak, Zieliński) dwóch błędów, które okazały się przesądzające.

Nie sposób nie zauważyć,że od niepamiętnych czasów to nasza drużyna reprezentacyjna prowadziła grę, to nasi zawodnicy narzucali swój sposób gry, to nasi gracze kontrolowali , poza nielicznymi fragmentami, sytuację boiskową. Nie tylko wynik,ale i sama gra zasługuje na najwyższe uznanie.

Po zakończeniu spotkania zameldowałem mojej ukochanej małżonce " Maryś!. Wygraliśmy ze Szwedami i jedziemy do Kataru " . Na co moje małżeńskie szczęście odparło: " Ty jedziesz ?! Akurat". Smile.
14środa, 30, marca 2022 08:42
dalkub
#Michniewicz i jego taktyka - no więc ja się tego spodziewałem, to znaczy spodziewałem się tego że Czesław ustawi się mocno w defensywie, odejdzie od kreowania, które nigdy nam nie szło i ustawi się pod kontrę. Proste ale jedyne możliwe i skuteczne. Dodatkowo odrobił pracę domową, nie próbował Beresia na środku tylko tam gdzie potrafi grac czyli na boku - zabezpieczył skrzydła bo wiedział że tam będzie ciężko bo i Forsberg i Kulusevski to dobrzy piłkarze. Wystawił dwóch defensywnych pomocników + Modera, czyli de facto mieliśmy 7 zawodników o defensywnych inklinacjach. I czekał na kontrę, stały fragment, błysk Lewego i się doczekał. Szwedzi swoich szans nie wykorzystali i mundial się ziścił.
Ponieważ jestem realistą to i tak twierdzę że jedziemy tam na wycieczkę zagrać 3 mecze a potem należy kilku zawodnikom podziękować i budować zespół na kolejne imprezy.
15środa, 30, marca 2022 13:32
Senator
Widzę ze Dalkub musi mieć wroga na tej stronie bo inaczej nie istnieje . Smutne takie życie .
Spodziewał się ze CM wyjdzie mocno defensywnie . No rzeczywiście spostrzeżenie godne najwyższej klasy fachowca . Tak jakby kiedykolwiek wychodził inaczej .
Panie Zbyszku na którym kanale ten pana mecz był transmitowany ? Do momentu strzelenia bramki to Szwedzi byli drużyną lepsza i gdyby nie Szczesny i sędzia różnie mogło się to spotkanie potoczyć . I jeszcze odnośnie CM . Niech pan w końcu ma jedno zdanie bo jak był zwalniany z Legii to był słaby , teraz jest dobry i tak wkoło o każdym . Vuko słaby teraz dobry . Daj pan spokój .
16środa, 30, marca 2022 14:50
dalkub
Nie muszę mieć żadnego wroga i proszę mnie nie wkładać w te buty. Nie lubię jak ktoś pisze farmazony w stylu 5 kolumna, najgorszy, albo rewelacyjny był i go zwolnili, bo w tym nie ma ani krzty prawdy ani rozumu. Ja też widziałem problemy Michniewicza w Legii, tylko że na razie to Vuković może za Czesławem nosić torbę, i kto tego nie rozumie, to zwyczajnie ma pojęcie o tym co pisze jak ja o balecie
17środa, 30, marca 2022 16:15
Krzysztof Jastrzębski
Euro dla Legii za LE, dolary dla Pzpn za MŚ, nienajgorzej ten Czesiek.

"Ogólny bilans dla krajowej organizacji jest zatem niezwykle pomyślny. Szacunki wskazują bowiem na to, że PZPN, w związku z dużym sukcesem reprezentacji, wzbogacił się łącznie o bagatela 60,5 miliona złotych!"

Czytaj dalej pod linkiem: https://www.meczyki.pl/newsy/media-wielkie-pieniadze-dla-reprezentacji-polski-za-awans-na-mundial-paulo-sousa-zostal-z-niczym/185440-n
18środa, 30, marca 2022 20:03
Zgred Maruda
W końcu od zawsze był "zadaniowcem"...A na poważnie zrobił to! Oni to zrobili.
I ładna ta scena po zakończeniu meczu, łzy w oczach faceta, kiedy schodzi napięcie, nerwy i odpowiedzialność.
Zatem gratulacje i czekamy co da los...w kulkach.
19środa, 30, marca 2022 21:12
Zbyszek
@Senator.
Powtarzam po raz enty. To nie ja się zmieniam to okoliczności się zmieniają.Jak kto wygrywa to go chwalę, jak przegrywa to go ganię . To wie nawet dziecko ,że za dobre jest nagroda, a za złe kara. A to czy kto jest ogólnie dobry czy zły mnie nie interesuje ,bo ja większości tych o których piszę znam przelotnie czyli bardziej z widzenia , nie osobiście ,a oceniam nie na podstawie tego co i jak mówią,ale na podstawie tego co zrobili. Żaden z nich to dla mnie ani brat, ani swat,ani żadna rodzina i nie mam wobec kogokolwiek żadnych zobowiązań rodzinnych ani koleżeńskich. Zachowuję niezależność sądów w których przyjacielem jest mi wyłącznie rozum, wiedza i prawda w jej najprostszym wydaniu .W futbolu jest takie powiedzenie " Jesteś dobry tak jak twój ostatni mecz". Głupi tego hasła nie wymyślił.
Nie czytasz tego co piszę,albo czytasz ,ale nieuważnie i wkładasz mi w usta sądy, których nigdy nie napisałem. Michniewicza uważałem i uważam za bardzo dobrego fachowca. Co nie zmienia mego sądu,że z przyczyn zasadniczych czyli etycznych i reprezentacyjnych nie powinien być trenerem drużyny narodowej. Ale nie udaję,że nim nie jest , bo szanuję fakty ,a ponieważ jestem wielkim kibicem naszej piłki to cieszy mnie ,że Michniewicz swoją fachowością i profesjonalizmem przyczynił się znacznie do sukcesu w postaci awansu do Kataru. Trzeba wyjątkowego nasilenia złej woli ,aby tego nie rozumieć. Co do Legii i pracy w niej Michniewicza to zawsze twierdziłem,że osiągnął on wraz ze sztabem sukces ponad stan posiadania Legii czyli awans do LE.Mało tego uważałem i uważam ,że zwolnienie go z pracy było skandalicznym błędem dokonanym na dodatek z przyczyn pozamerytorycznych, bo to niczego nie zmieniło, niczego nie poprawiło , bo nie mogło. Krzywdy mu nie zrobiono , podobnie jak wcześniej zwalniając Czerczesowa, bo obaj objęli reprezentacje . Te zwolnienia nie o tych trenerach świadczą źle,ale o tym,że Legia jest zarządzana przez dyletantów, którzy nie cenią fachowości, czego efektem jest brak sukcesów.
Michniewicz popełnił ciężkie błędy w przeszłości ,ale należy starannie odróżniać jego krytykę od oceny jego pracy dla naszej, mam nadzieję, wspólnej reprezentacji.
Mnie od wielu ludzi na tej stronie różni to,że w życiu kierowałem mniejszymi i większymi organizmami ponosząc odpowiedzialność przed przełożonymi wyższego rzędu za efekty mojej pracy i nigdy nie wpadłbym na pomysł,aby powodzenie jakiegoś przedsięwzięcia, kierowania ludźmi powierzyć ludziom przypadkowym , bez wiedzy i doświadczenia zawodowego . Tu nie chodzi nawet o ogromne ryzyko ,ale o zwykłą przyzwoitość, o zwykłą uczciwość, bo premiowana musi być rzetelność,a nie nic nieumienie. Tak też nigdy bym nie zrobił krzywdy porządnemu człowiekowi jakim jest Vukovicz powierzając mu przed ponad dwoma laty funkcji trenera Legii, która go przerosła. Natomiast inwestował bym w niego nakłaniając od podjęcia studiów, zwrócił bym się do zaprzyjażnionych prezesów klubów II ligi,aby powierzyli mu funkcję trenera na 2-3 lata, po to ,aby wypracował warsztat. W piłce nie ma cudów, udział trenera to góra 15% udziału w wynikach , reszta to kasa jaką klub dysponuje oraz jakość kadry. Ale ,aby te 15% spożytkować korzystnie to trener musi być przygotowany fachowo do zawodu. Tak jak obecnie w Legii nauka matematyki ( rozkład Poissona ) przesądza,że wiosną Legia musi być w czubie tabeli i będzie ,nawet gdyby trenował ją np. Leśnodorski. SmileTę prawidłowość można tylko spieprzyć, dokładnie tak samo jak za pieniądze można kupić np. Josue i nie tak dawno np. Masłowskiego .
Nieco inne reguły rządzą piłką reprezentacyjną, której trenerem musi być najlepszy czyli najlepiej przygotowany zawodowo trener. Wszyscy przypisują jakieś cudowne zdolności Kaziowi Górskiemu,ale on by szykowany do objęcia reprezentacji przez dobre 10 lat ( trener reprezentacji juniorów, kursy w kraju i zagranica,asystent selekcjonera, wreszcie trener młodzieżówki). Michniewicz ma dwa fakultety, ogromne doświadczenie i sukcesy z pracą z U-21 , a jego wybitne umiejętności analityczne biorą się z ogromnej wiedzy o futbolu i przeczytaniu wielu tomów literatury przedmiotu. Lecz ja nie za to go chwalę,ale za to ,że potrafi tę wiedzę praktycznie wykorzystać. Podkreślałem,że np. w Legi dobrał najlepszy sztab, a zwłaszcza fizjologa i trenera-organizatora gry obronnej. Nie jest moją winą,że tzw.kibic wierzy różnym dyletantom i nieukom a nie ludziom mającym pojęcie na czym ta zabawa polega . Mogę już dziś napisać,że przy obecnym sztabie i trenerze , nawet jak by się udało w lidze lub przez PP zdobyć prawo do gry w Pucharach to odpadniemy pewno w I rundzie ., bo z tak niezorganizowaną grą możemy wygrywać z BBT ,a nie nawet np. z Maltańczykami.
Inna jest perspektywa osiągnięcia dobrego wyniku reprezentacji w Katarze, bo Michniewicz jest intelektualnie sprawny i odważny i nie jest gorszy od najlepszych trenerów innych reprezentacji.Gdyby oceniać nasze szanse poprzez prymat trenera to medal byłby w naszym realnym zasięgu, ale niestety dotyka nas kadrowe ubóstwo, bo owszem mamy kilka gwiazd,ale reszta to piłkarskie miernoty,a samą organizacją można wygrać z zespołami o porównywalnych umiejętnościach ale nie z takimi od których dzieli nas przepaść.
Niezależnie od opinii co do wczorajszego spotkania do Michniewicz zdał egzamin i musi być oceniony wysoko. A jak zdobędzie medal to błędy młodości zostaną mu wybaczone.

@ZgredMaruda.
Pełna zgoda.I nie mów,że i Tobie się łezka w oku nie zakręciła. Bo ja stary dziad łzami się zalałem - czego się jak prawdziwy mężczyzna nie wstydzę.
20środa, 30, marca 2022 22:51
Senator
W piłce nie ma cudów, udział trenera to góra 15% udziału w wynikach , reszta to kasa jaką klub dysponuje oraz jakość kadry.
Nareszcie się z panem zgadzam przynajmniej w jednej kwestii . Teraz już moje
Zawsze będę powtarzał ze rola trenera w dorosłej piłce jest przeceniana i pan to tylko potwierdza . Wink

Teraz tak jeśli ja napiszę karny to przykład na potężną głupotę zawodnika szwedzkiego to będę miał racje ? Jeśli napisze ze druga bramka padła po ewidentnym błędzie obrońcy trzech koron to będę miał racje ?
Jeśli napisze ze ewidentne po drugiej bramce rywale zupełnie przestali wierzyć w dobry wynik, a my wprost przeciwnie złapaliśmy przysłowiowy wiatr w żagle to się mijam z prawdą czy nie ? Gdzie tu więc ta magia trenera ?
Oczywiście można napisać i tak . Doskonała zmiana czyli wielkie wyczucie trenera dały nam karnego. Doskonały pressing który wymusił trener na zawodnikach zaowocował drugą bramką . Ja oczywiście jako wyznawca piłka to prosta gra i gra błędów wybieram pierwsze . Pan pewnie drugie .Tak na marginesie teoria nie zawsze idzie w zgodzie z praktyką szczególnie w piłce nożnej . A to ze zagraliśmy czwórka obrońców to żaden geniusz trenerski. Ot zarówno Glik jak i Bednarek powiedzieli trenerowi w tym ustawieniu czujemy się pewniej, lepiej . Chwała trenerowi ze potrafi słuchać .
21środa, 30, marca 2022 22:53
Senator
Acha wy teoretycy zawsze ale to zawsze musicie napisać o miernocie materiału . Czyli geniusz trenerski jest tylko nie ma z kim go pokazać . Można i tak .
22czwartek, 31, marca 2022 02:47
a-c10
Jezusicku, stare chłopy, a się kłócą jak dzieci… ;p

Jak na moje, sprawa jest banalnie prosta: Michniewicz zrobił tyle, ile mógł. Po pierwsze, w przeciwieństwie do wielu swych poprzedników, nie szukał kwadratowych jaj. Nie usiłował pokazać, że ten jeden jedyny system taktyczny, który sobie uroił, będzie grany choćby się waliło i paliło. Nie próbował udowodnić, że przykładowy Patryk Kun to będzie jego wielkie odkrycie, nowe wcielenie Roberto Carlosa. Nie fanzolił też o tym, że ten czy ów piłkarz nie pasuje mu do koncepcji. Zamiast tego, postawił na w miarę oczywiste personalia i dopasował do nich prostą, łatwo przyswajalną, niewymagającą długich przygotowań taktykę.

Po drugie, w przeciwieństwie zwłaszcza do bezpośredniego poprzednika, dopasował tę taktykę również do rywala. Nie udawał, że jego rojenia są istotniejsze od rzeczywistości. Wręcz przeciwnie, pokazał że zarówno analiza, jak i wyciąganie z niej sensownych wniosków, to naprawdę jego mocne strony.

Mało? No może, ale więcej nie mógł. I nawet nie ze względu na ten mityczny brak czasu. Bo też bądźmy szczerzy: gdyby CM miał przed wczorajszym meczem do dyspozycji nie kilka, a kilkadziesiąt jednostek treningowych, to co? W znaczący sposób podniósłby umiejętności techniczne i taktyczną świadomość naszych reprezentantów, w większości starych koni? Nauczyłby Glika z Bednarkiem rozgrywać, Bereszyńskiego grać lewą nogą, a z Bielika zrobiłby nowego Yaya Toure? Ha. Haha. Hahhahhaa… ahaha Smile Bez jaj. Doceńmy to, że po prostu wykonał swoją robotę.

Z drugiej strony, wszystkie te jego wysiłki najprawdopodobniej poszłyby tam, gdzie iść powinien ruskij wojennyj karabl’, gdyby w pierwszej połowie Szwedzi wykorzystali to, co powinni, a Orsato wywalił Góralskiego. I to właśnie, Zbyszku, miałem na myśli pisząc o wsparciu farta i arbitra. Bo gdybyśmy na drugą część spotkania wychodzili w dziesięciu przy stanie 0:2, to naprawdę trudno byłoby wspominać o jakiejkolwiek niesprawiedliwości.* Jeszcze trudniej byłoby o korzystny wynik, a dziś już najprawdopodobniej Czesław Michniewicz byłby eks-selekcjonerem.

(Na marginesie: powiedz mi, Zbyszku, taką rzecz – skoro Michniewicz to trener na „medal w realnym zasięgu” (rozumiem tak gdzieś top 6 MŚ, hm?), to w zarządach wszystkich dobrych i średnich klubów czołowych lig Europy siedzą pospołu sami debile, tak?)

Z trzeciejWink strony, Senatorze, nie „potężną głupotę”, a brak doświadczenia zawodnika gości. Przecież ten chłopak całą swoją dotychczasową karierę spędził w lidze szwedzkiej oraz… Ekstraklasie. Gdzie, kiedy i z kim miałże on niby rozgrywać mecze o podobnym ciężarze gatunkowym i z podobnymi rywalami? A, no i oczywiście, drugi gol to wielbłąd Szweda. Tyle tylko, że (a) i ten brak doświadczenia, i wielbłąd trzeba było jeszcze wykorzystać. To niby głównie zasługa zawodników (powtórzę – brawo za postawę po przerwie). Niemniej, jest jeszcze (b) – to także dobrze dobrana przez trenera taktyka sprawiła, że do przerwy Szwedzi nie stworzyli sobie jeszcze większej liczby okazji. Bo wówczas jakieś już pewnie by wykorzystali. A skoro tak, bramki Lewandowskiego i Zielińskiego (o ile w ogóle by padły) mogły być nie na miarę zwycięstwa, a na otarcie łez.

Iocosusie, jeśli już faktycznie chcesz przyoszczędzić na karnecie na siłkę Wink to może pamiętaj, że Czesław Michniewicz wielkim trenerem jest. I pójdź za radą pewnego poprzednika C.M. (zarówno w kadrze, jak i w Legii) – rozgrzej się, żeby Ci nic nie pierdolnęło ;p

Na koniec: tak, Dalkub, święta prawda. Najprawdopodobniej jedziemy do Kataru na trzy spotkania. Taki właśnie scenariusz jest i byłby najbardziej realny bez względu na personalia selekcjonera. Ot, po prostu – nie jesteśmy ekipą z czołowej szesnastki na świecie. Jeśli serio chcemy kiedyś takową zostać, to – jak już wielokrotnie rozmawialiśmy – zacznijmy wreszcie produkować lepszych piłkarzy, zamiast wiecznie wypatrywać zbawienia od importowanych guru bądź domorosłych jajogłowych.

Przyznam jednak szczerze, że po wczorajszym meczu widzę jakieś (delikatne, ale jednak) promyczki nadziei. Gdybyśmy tak przestali szukać tych kwadratowych jaj, pierdaczyć o koncepcjach, wymyślać futbol na nowo, wymownie milczeć przez osiem sekund i generalnie oddawać się innym, równie bzdurnym rozrywkom, a po prostu zaczęli biegać i grać w piłkę, to może, moooże… Nie żebym chciał się zakładać, ale wiesz, nadzieja umiera ostatnia.

Aha, co w tej dyskusji robi Vuković, to ja kompletnie pojęcia nie mam.

* Ba, a propos kartki dla J.G., to nie żebym był w nastroju do przepraszania kogokolwiek. Jestem jednak święcie przekonany, że gdybyśmy to my byli na miejscu naszych wczorajszych rywali, to jeszcze przez ładnych kilka miesięcy byśmy pomstowali, a Daniele Orsato „cieszyłby” się u nas podobną sławą, co onegdaj Howard Webb.
23czwartek, 31, marca 2022 08:33
Zbyszek
@A-c10.
Jak wiesz ja w sporze czuję się jak ryba w wodzie. On mnie nęci, on mnie nakręca, on daje mi przekonanie,że jeszcze żyję. Ja nie biorę jeńców. Jestem wielkim admiratorem najwybitniejszego felietonisty wszechczasów G.K. Chestertona , który odrzuca kompromis stwierdzając dobitnie,że pomiędzy dwoma punkami oddalonymi od siebie najkrótsza droga to prosta droga , nie żadne wyuzdane łamańce.

Nie da się pogodzić ognia z wodą . Dla mnie takie próby to , wybacz, są jak "pieprzenie kotka przy pomocy młotka " ( związek frazeologiczny) , takie typowo polskie obrzydzanie, obsrywanie sukcesów i w cierpiętnictwie szukanie spełnienia. W charakterze narodowym podsycanym przez tzw. politykę historyczną i dobór literatury mamy wpisany kod nieudacznictwa i radości z klęsk ( poza mną) nie jako coś negatywnego ,ale jako powód do dumy. Nie potrafimy cieszyć z sukcesu i się nim radować. Każdy sukces deprecjonujemy, wręcz go wyszydzamy tak by to było coś wstydliwego. Identycznie jest po meczu ze Szwedami,w którym Szwedów zdeklasowaliśmy i cała europejska prasa ten fakt podkreśla, bo nie spodziewano się ,że nasz zespół potrafi tak wysoki poziom gry zaprezentować.

Co do Michniewicza i naszych trenerów to ich ocena na rynku europejskim uzależniona jest od jakości gry i wyników naszych drużyn klubowych oraz reprezentacji. Niestety przyzwyczailiśmy się do tego prymitywnego , prowincjonalnego grania na naszych boiskach ligowych i do tej tzw. szkoły polskiej "obrony Częstochowy" i gry z "kuntry". Takim podejściem do futbolu nikomu nie zaimponujemy.Obecnie za idola i wyznacznika modelu gry kreowany jest Papszun,ale jego Raków gra tak jak by nadal zbierano zboże przy pomocy cepów, Jest to piłka anachroniczna , w świecie nieakceptowalna. Podobnie było z Michniewiczem w Legii. Owszem Legia awansowała do LE, owszem wygrała dwa mecze,ale wrażenie że tak powiem artystyczne było na niebywale niskim poziomie. W taki sposób już w Europie się nie gra.

W meczy ze Szwedami Michniewicz wykazał ,że nie on jest trenersko kiepski tylko i w Legii i w U21 dysponował niezwykle marnym materiałem i uszył z niego to co mógł, i wykrzesał tyle ile mógł . Dysponując lepszym materiałem zawodniczym w naszej reprezentacji potrafił wyjść z tego gorsetu gry nie tyle reaktywnej, ile tchórzliwej i zaproponować grę ustawioną na świadomość realizacji celu gry, czyli wygrania ,meczu.

Szwedzi byli tłem dla naszej drużyny i grali tylko tyle na ile im pozwoliliśmy ,a wiele tego nie było.Po przegranym z kretesem spotkaniu to Szwedzi robią za "płaczki Kazanowskie' " ( regionalny związek frazeologiczny) i szukają na siłę usprawiedliwień, a to,że nie było faulu na rzut karny, a to,że Góralski powinien dostać czerwień,a to,że Szczęsny obronił ich strzały.Powiadam faul był,a ponieważ był w polu karnym to rzut karny jest oczywisty. Gdyby sędzia go nie podyktował to z sędziowaniem na poziomie międzynarodowym musiałby się pożegnać. Zresztą gdyby go nie było to VAR by zareagował. Góralski nie zagrał brutalnie,ale nieostrożnie w walce o piłkę i zgodnie z przepisami dostał kartkę żółtą. Gdyby były podstawy na czerwień to VAR obsługiwany przez włoskich sędziów by interweniował. A Szczęsny jak to słusznie zauważył Krychowiak jest od obrony takich łatwych strzałów, bo za to mu płacą.
Powtarzanie tych Szwedzkich lamentów jako prawd objawionych to przejaw masochizmu i umniejszania sukcesu .
Na szczęście młodsza generacja zrywa z tą obrzydliwą pseudotradycją samobiczowania się.

PS. Takim wrzucaniem łyżki gówna w beczkę miodu jest bezpardonowe atakowanie przez hieny Michnewicza, który słusznie oburzył się w wywiadzie przedmeczowym na zarzut uczyniony mu przez wroga reprezentacji, że zawodnicy są oburzeni tym,że mają grać nie trójką,a czwórką w obronie. Jest to propagandowy wymysł typowy dla tych fałszerzy i kolaborantów z reżimowej szczujni, bo od początku zgrupowania Michniewicz z zawodnikami ćwiczył ten wariant gry jako podstawowy na Szwedów . Chodziło o to ,aby zneutralizować możliwość atakowania naszej bramki zagraniami ze skrzydeł.
Dla mnie osobiście , niezależnie od oceny przeszłości Michniewicza w kontekście jego zażyłości z "Fryzjerem " to jest on częścią drużyny narodowej i ataki na niego to ataki na reprezentację Polski i to czynione w czasie kiedy powinniśmy się cieszyć.
Więc ja się cieszę i szukam tego co dobre, a pomijam to co było złe.Tak zwyczajnie , po chrześcijańsku.
24czwartek, 31, marca 2022 21:37
iocosus
A-c10: "co w tej dyskusji robi Vuković, to ja kompletnie pojęcia nie mam" - no jak to, przecież sekundę wcześniej samemu stwierdziłeś: "Gdybyśmy tak przestali szukać tych kwadratowych jaj, pierdaczyć o koncepcjach, wymyślać futbol na nowo, wymownie milczeć przez osiem sekund i generalnie oddawać się innym, równie bzdurnym rozrywkom, a po prostu zaczęli biegać i grać w piłkę, to może, moooże… " - to może Legia nie spadnie gdy trzeba po prostu zapierdalać i może ta filozofia Vuko nie jest taka zła! Wink

Odnośnie szczęścia.
Trener Czesław Michniewicz: "Mieliśmy oczywiście troszeczkę szczęścia, kiedy stracił piłkę Bielik, a Szczęsny wybronił strzał Forsberga. To był kluczowy moment. Wiedziałem, że opatrzność czuwa nad nami i przyjdzie taki moment, że zaraz strzelimy bramkę." (weszło.com)
No i niebiosa nad nami czuwały nawet przed strzeleniem bramki.
Sędzia Rafał Rostkowski na tt: Góralski "otarł się" o czerwoną, mógł ją dostać, ale nie musiał. (...)  To jest sytuacja z pogranicza żółtej i czerwonej kartki. W skali, której sędziowie używają w czasie szkoleń, gdzie "0" to nie jest żadna kartka, a "10" to mocna czerwona kartka, ten faul można oceniać na 6 lub 7. Idealna byłaby kartka pomarańczowa. Gdyby taka była, arbiter mógłby ją pokazać. Gdyby pokazał czerwoną, też byłaby to decyzja uprawniona. (onet.pl)
Dajmy na tacę w kościele że sędzia Daniele Orsato podjął taką a nie inną decyzję.
Tyle w temacie farta, dobrze że był, według mnie nie umniejsza sukcesu, ale też zejdźmy na ziemię przy ocenach tego meczu. Mam konkretne pytanko przy okazji, na mundialu gramy trzeci mecz decydujący o awansie z grupy, Bielik po raz trzeci ma zerwane więzadło krzyżowe, Krycha dostał po żółtku w dwóch pierwszych meczach, zawieszony musi odpokutować, kogo w takiej sytuacji wpuszczamy na pozycję defensywnego pomocnika? Góralskiego!? Wiedząc że się podpali, zagotuje i od opatrzności będzie zależało jaką decyzję podejmie powtórnie sędzia takiego meczu. Gdyby trafiło ponownie na Orsato czerwień i osłabienie zespołu już by były murowane.
Zabieramy Jacka Góralskiego na Mistrzostwa Świata w Katarze? Szczerze to ja chciałbym go w Legii bo mimo wszystko go doceniam, a takiej napinki emocjonalnej jak na meczach repry mimo wszystko nie ma, natomiast na mundialu wolałbym 1.Bielika 2.Krychowiaka 3.Dawidowicza 4. Kubę Kiwiora 5. Damiana Dąbrowskiego z Pogoni. Wszyscy z mniejszym ryzykiem podpałki a przy tym każdy mógłby wchodzić w linię obrony jako trzeci ze środkowych, tak jak w meczu ze Szwecją a okazuje się że to dobra dla nas opcja. Jacek Góralski gdy szajba mu nie odbija potrafi świetnie czyścić przedpole, ale między Glikiem a Bednarkiem raczej trudno go sobie wyobrazić.
Co za tym z tym Góralskim? Jeżeli nie faulował na czerwoną kartkę to spoko, ale jeśli coś podobnego by powtórzył w Katarze i tym razem wyleciał z boiska, to za jaja bym powiesił tego, który za nim i za jego powołaniem by się opowiadał. Wink
Odnośnie Czesia jeszcze c.d.n.
25czwartek, 31, marca 2022 22:34
Senator
@Iocosus
Ty to jednak złośliwy jesteś.
26piątek, 01, kwietnia 2022 05:30
iocosus
Senatorze no fakt, nie dość że zawistne to jeszcze złośliwe ze mnie bydle, bez kija nie podchodź. Wink

# Czesław co jeńców nie bierze
CM w Kanale Sportowym: "Ja rozumiem, że ktoś może być do mnie negatywnie nastawiony. Grupa  zgredów, że tak powiem. Tuzimek i ta ekipa. Kołodziejczyk i ten Kurowski cały. Stefan mokra koszulka. Oni mogą mnie oceniać na różne sposoby, tylko oceniaj mnie sportowo, ale nie jako człowieka, bo nie masz do tego prawa. Bo sam leżałeś w krzakach pod redakcją pobity przez zdradzonego męża. Do czego zmierzam. My wygrywamy mecz. Bardzo trudny, a on mówi, że zawodnicy nie wiedzieli, w jakim systemie zagrają. Co on pierdoli za głupoty?"
Sebastian Parfjanowicz w Przeglądzie Sportowym: "Żałuję bardzo, że piękna chwila awansu na mundial zbudowała nie tylko Michniewicza-stratega, ale też Michniewicza-małostkowego (i jest to najdelikatniejsze z przychodzących mi do głowy słów), dla którego prywatne rachunki z kilkoma osobami były równie ważne co awans do Kataru. Który o nestorze polskiego dziennikarstwa mówi per „Spocona koszulka”, a o innym „co on mi tu pier…”, opowiada rynsztokowe historie takim samym językiem, przy aplauzie kumpli. Tak wykorzystał pierwszą chwilę zwycięstwa – do swojej małej zemsty, marnego triumfalizmu, wiedząc że akurat tej nocy tłum za nim pójdzie. I poszedł. Dzięki temu nie mówi się tak wiele o doskonale dobranej taktyce, o świetnych stałych fragmentach, co o rewanżu za pytania o 711 połączeń, o Cześku, co „zgasił na dziennikarzach peta”. 

Mamy w tym zestawieniu cytatów "oko cyklonu" według mnie jakby istotę problemu. Subiektywnie w moim odbiorze to Czesiu i w formie i w przekazie poszedł o jeden most za daleko. Lubi gadać, a teraz w środku nocy w euforii trochę popłynął ociupinkę za daleko. Mokra koszulka i kto tam w trawie leżał i dlaczego były zbędne choć Kowal piał z zachwytu a i sam Czesio się napawał że "jeńców nie bierze".
Natomiast gdy za adwokata kolegów chce uchodzić Sebastian Parfjanowicz i wciela się w bezwzględnego moralistę i w roli Katona strofuje Michniewicza to mi trochę ręce opadają.
Oto facet który mając rodzinę, wdał się w romans z najpopularniejszą polską sportsmenką skutkiem czego była ciąża, poronienie, depresja i sławetny wywiad Pawła Wikowicza teraz się oburza że trener dziennikarzom wypomniał miedzy innymi uprawienie dyscypliny "skoki na boki". Ot szlachetny piewca etyki i jaki przy tym bezstronny. 
Obojętnie co tam Czesiu ma lub nie ma na sumieniu, to trochę go rozumiem gdy chcą go publicznie rozliczać i stawiać pod pręgierzem ci co w jego mniemaniu mają swoje za uszami i bynajmniej świadectwem moralności z czerwonym paskiem nie mogą się wykazać. 
Natomiast druga strona medalu jest też i taka że i Dominik Panek i Szymon Jadczak powinni robić swoje bez względu na to co mówi Czesiu, inni piłkarscy trenerzy, działacze, sędziowie, byli i obecni piłkarze.
27piątek, 01, kwietnia 2022 05:40
a-c10
@ Zbyszek:

No widzisz. Ja z kolei ideę sporu dla samego sporu uważam za kompletnie pozbawioną sensu. Bez względu na to, jakim fancy nazwiskiem zechcesz ją podeprzeć. A jeśli jeszcze dodatkowo dla sztucznego podtrzymania tegoż sporu przy życiu trzeba wymyślać jakieś niestworzone historie, to już w ogóle tracę zainteresowanie.

Dlatego zamiast kontynuować tę jałową przerzucankę, serdecznie bym prosił, abyś mi podesłał jakieś nagranie tego meczu, co to go ostatnio oglądałeś, w którym Polska „zdeklasowała” Szwecję. Z chęcią obejrzę, bo we wtorek w Chorzowie nic takiego miejsca nie miało. Wdzięczny byłbym również za jakieś odnośniki do materiałów z zagranicznych mediów dot. tego spotkania. Znaczy tego Twojego, bo o tym chorzowskim praktycznie nikt nie pisze, co zresztą zupełnie mnie nie dziwi. Nikogo poza nami i Szwedami ten mecz jakoś przesadnie nie interesował.

Zrewanżować się mogę tym linkiem (od 4:25). Jeśli uważasz, że to nie jest faul na czerwień, obejrzyj raz jeszcze. Dorzucę też przypomnienie, że słuszności podyktowania rzutu karnego absolutnie nikt tu nie kwestionuje, więc generalnie w tym temacie dyskutujesz sam ze sobą.

Aha, dzięki serdeczne za wyjątkowo brawurową wariację na temat Paragrafu 22, w której europejska reputacja Michniewicza cierpi na zbytnim przywiązaniu polskiej piłki do ultradefensywnego stylu gry, którego gorącym apologetą jest niejaki… Michniewicz. Ubawiłem się do łez.

Na koniec: ja się cieszę. Bardzo. Awansowaliśmy na Mundial. Pokonaliśmy niezwykle trudnego przeciwnika, który nigdy nam nie leżał (do wtorku nasz bilans ze Szwedami w meczach o stawkę to było 0-0-7). I naprawdę nie muszę wzmacniać tej radości poprzez fantazjowanie o jakichś tam „deklasacjach” i Michniewiczu w ścisłej czołówce trenerów MŚ.

@ Iocosus:

Kompletnie niczego A.V. nie ujmując, „filozofia” Vuko to nie jest żadna filozofia, tylko absolutna podstawa współczesnego futbolu. Ona nie jest „nie taka zła”. Ona jest bezwzględnie nieodzowna. Dla mnie to w ogóle wstrząsające, że ekstraklasowy trener musi takie rzeczy powtarzać. Tak, trzeba zapierdalać. Nie, nie dlatego, że to Legia. Dlatego, że to profesjonalna piłka. Bo dokładnie tak samo trzeba zapierdalać w Cracovii, Lechu, Stali, Zagłębiu i tak dalej. Oraz, jak najbardziej, w reprezentacji.

Zobacz, Iocosusie, jak to jest, że zawodnicy najlepszych drużyn na świecie (tak klubowych, jak i reprezentacyjnych), piłkarze często nieporównywalnie lepsi technicznie i taktycznie od naszych, zapierdalają po boisku jak duracellowe króliki i żadnemu z nich jakoś korona ze łba nie leci? I nikt tam nie powtarza polskich zaklęć o lepszym mądrym staniu, niż głupim bieganiu, tylu do grania, a tylu do noszenia fortepianu i reszty tych żałosnych kretynizmów.

Senator ma rację. Wykorzystaliśmy błędy Szwedów. Ale żeby do tego wykorzystania doszło, najpierw musiała zaistnieć sytuacja, w której podający Szymański ma w polu karnym, bądź jego bezpośrednim pobliżu, sześciu (sześ-ciu!) potencjalnych adresatów piłki. I wszyscy oni są w ruchu! Ostatecznie podanie poszło do Krychowiaka, który podstawił się Karlströmowi. Równie jednak dobrze piłka mogła iść do Modera, Zielińskiego albo Casha. I też by było cholernie groźnie. Z kolei przy bramce nr 2 Danielson skiksował, bo z impetem nacierał na niego Zielu. W tym samym czasie do Lindelöfa i Kraftha równie dynamicznie zbliżali się odpowiednio Lewandowski i Szymański.

Powtórzę: jeśli w Katarze zagramy w taki sposób, istnieją jakieś (mizerne, bo mizerne) szanse na zwojowanie tam czegokolwiek. Bo jeśli znów będzie Stoyanov, to jak zwykle: trzy mecze bez większej historii i do domu.

Aha, z selekcyjnymi detalami to bym się nie rozpędzał. Do Mundialu jeszcze ponad siedem miesięcy. Cholera wie kto jesienią będzie zdrów i w formie. Choć oczywiście zgadzam się, że Damian Dąbrowski zdecydowanie zasługuje na kolejną szansę w kadrze. W ogóle, Michał Probierz jako dyrektor sportowy Pasów popełnił całą masę błędów. Ale oddanie Bizona wyróżnia się in minus. Mocno się wyróżnia. Chlip, chlip, smuteczek.
28piątek, 01, kwietnia 2022 07:51
Zbyszek
@A-c10.
Co do sporu to jest on istotą liberalnej demokracji czyli wychodzi na to,że ja jestem demokratą ,a Ty autokratą. Jestem świeżo po zaległej ( leżała od ponad 2 lat) książki Adama Michnika "W cieniu totalitaryzmu" , więc jak nie chcesz ,abym Cię zasypał cytatami tudzież określeniami to dyskusję w tym temacie odpuść. Dodam tylko ,że spór jest fundamentem postępu.

Co do samego spotkania to rzeczywiście nie wiem jakie okulary założyłeś,ale zasłoniły Ci oczy i oślepłeś. Piszę i piszę od lat na tej stronie dzieląc się wiedzą na temat piłki nożnej ,ale jak widać nie dociera. Analitycy i inni uznani fachowcy przy pomocy programów komputerowych odkrywają jakie czynniki sprawiają,że jeden zespół wygrywa ,a drugi przegrywa. I wszyscy doszli do wniosku,że wrażenie artystyczne szkodzi ,a nie pomaga . Pisałem o tym wiele razy ,ale dobitnie to wyraził prof.Sumpter z "Piłkomatyce" co krótko opisałem w "Dwóch łykach matematyki". Coraz więcej danych wskazuje na to,że procent posiadania piłki , ilość podań, itd.szkodzi ,a nie pomaga w wygraniu meczu.Bo gra się w piłkę po to ,aby wygrać. Mało tego w piłce dwie strony starają się zrealizować swój plan taktyczny i tym samym nie dopuścić ,aby przeciwnik zrealizował swój plan . My swój plan w meczu ze Szwedami zrealizowaliśmy ,a oni mieli tylko tyle grania ,a ile my im pozwoliliśmy. To tak jak klasowy bokser, który pozwala się wyszumieć rywalowi, pozwolić,żeby sobie pomachał łapkami , nie dopuszczając ,aby zadał mocny cios,a samemu raz, a najlepiej dwa tak przywalić z piąchy w łeb ,żeby padł i został wyliczony.Jak rozumiem wedle Ciebie to ten znokautowany wygrał walkę i był w niej lepszy.

Co do insynuacji ,że napisałem o ocenach fachowców zagranicznych ot tak sobie ,to , mimo,że znasz mnie już z 11 lat to nadal nie przyswoiłeś sobie,że ja piszę nie to co mi się napisało,ale wiem o czym piszę i mam na każde zdanie podstawy w pismach, artykułach,książkach. Niestety nie potrafię wrzucić na stronę tego co pisano i mówiono za granicą i jak, ogromne wrażenie sprawiła deklasacja faworyzowanych Szwedów ,ale może Senator wrzuci , bowiem podrzuciłem mu na profil tylko dwa takie opisy. O tych opiniach pisano na stronie "meczyki.pl" oraz na portalu "sportowe fakty. WP". Dodam tylko,że ja oglądam nie tylko wybrane spotkania,ale mam kult fachowości i podawania rzetelnej wiedzy ,a nie opowiadania bajek i oglądam mnóstwo spotkań piłkarskich, wyścigów kolarskich, walk bokserskich czy tenisa. Szanuję bowiem PT Czytelników i kitu im nie sprzedaję, w tym co opisuję. Tak też niejako przeraża mnie takie oto przekonanie,że pokonanie Szwedów to łatwizna. Otóż dla fachowców ze świata futbolu o czym w komentarzu pomeczowym wspomniałem Szwedzi to jeden z zespołów, którzy są tak dobrze zorganizowani iż są powszechnie uznawani za jedną z najlepszych na świecie drużyn ,które potrafią minimalizować zagrożenia płynące z gry rywali pod własną bramką. Fachowcy oceniali jako większe szanse Szwedów chociażby na podstawie ich spotkań z bardzo mocnymi Hiszpanami. Jak pamiętamy na ubiegłorocznym Euro my przegraliśmy ze Szwedami 2;3 ,a Hiszpanie z nimi zremisowali. Po Euro w meczach eliminacyjnych do Mundialu Szwedzi u siebie wygrali z Hiszpanami 2;1 ,a na wyjeździe przegrali 1:0 , tracąc bramkę pod sam koniec spotkania i mając znacznie więcej okazji do strzelenia bramek, niż ich rywale. We współczesnej piłce nie ma tak,że jeden zespół gra ,a drugi stoi, obie drużyny na przemian to atakują to się bronią. I to samo w sobie nie przesądza o tym,który zespół jest lepszy ,ale to jak skutecznie realizuje nakreślony plan gry. W ten oto sposób piłka nożna jednak różni się od jazdy na łyżwach z figurami.
I nasi piłkarze tę różnicę unaocznili ,chyba ,że ktoś ze ślepoty robi cnotę.
29piątek, 01, kwietnia 2022 10:36
dalkub
AC

W sumie mam tak samo jak ty, też często mam wrażenie że oglądam coś innego niż inni. Na dodatek często się zastanawiam nad tym czy przypadkiem kolega Zbigniew nie występuje w osobach dwóch i to na zasadzie doktora Jecylla i mistera Hyde. Jego opinie w ciągu tygodnia potrafią się zmienić diametralnie - ja staram się nie zwracać uwagi, bo ostatnio jak to czytałem to chciało mi się śmiać i szczerze przestałem to czytać.
Druga "sympatyczna grupka" to tzw fani Vukovića. Tak jak to podkreśliłeś główna ich radość to fakt że u rzeczonego się zapierdala. Ja pamiętam taki polski film bodajże "być jak Kazimierz Deyna" gdzie był taki fragment jak to młody człowiek przyszedł na trening, a trener stwierdził że u niego to się zapierdala. Problem polega na tym że trener który musi zawodnikom o tym przypominać to widać ma jakiś problem drużynie niestety.
Problem z Vukovićem jest taki, że poza tym zapierdalaniem niewiele jest w sensie warsztatu, w sensie wiedzy, umiejętności stricte trenerskich. Facet ma niewątpliwe kilka fajnych cech, jest fair do zawodników, jest uczciwy, więc potrafi zbudować dobrą atmosferę, tylko że brakuje mu umiejętności do tego zawodu - nie wykluczone że je kiedyś nabędzie. Wyniki które osiąga są zwyczajnie na miarę kadry którą ma, on specjalnie nie pomaga, ale i nie szkodzi - taki to fachura.
30piątek, 01, kwietnia 2022 11:20
Zbyszek
Panowie! Pozwolicie,że zapytam ; czy po tym co piszecie po meczu naszej reprezentacji nie odczuwacie tego co się naukowo nazywa rozdwojeniem jaźni, lub chociaż absmaku ?.
Bowiem jak by nie patrzeć, co by nie czytać to :
- świat piłkarski nas wychwala , pewno przesadnie, i upatruje w naszej reprezentacji jednego z faworytów Mistrzostw, pewno przedwcześnie i nieco na wyrost,
- Szwedzi ostro krytykują swoją drużynę , i słusznie ,za bezradność w meczu z Polską.
A u nas reprezentacja jest krytykowana za to ,że wygrała.
Wychodzi na to,że jak by nasz zespół przegrał i do tego sromotnie , to bylibyście Panowie całkowicie kontenci.
31piątek, 01, kwietnia 2022 13:05
iocosus
Zbyszku czy z meczyków.pl miałeś na uwadze ten artykuł: Światowe media oczarowane reprezentacją Polski. "W Katarze wywoła prawdziwe spustoszenie" (meczyki.pl) - mhm, ponieważ cytaty z The Sun, Marca-i, Daily Mail nie potwierdzają aż tak entuzjastycznej opinii w tytule wobec gry naszej repry, zwracają uwagę przede wszystkim na Lewego i to wydaje się naturalne, wszak to gwiazda światowego formatu. 
Nie będziemy faworytem mistrzostw, ale zapewne ktoś tam będzie nam przypisywał rolę czarnego konia tak już było i z ostatnim Euro, a co z tego wyszło doskonale wiemy. 
Zapewne gdyby wszyscy byli zdrowi to w zestawieniu reprezentacji możemy dysponować wyjściową jedenastką o dużo większej porównywalnej wartości (w szacunkach transfermarkt) niż nasza aktualna pozycja w rankingu FIFA i stąd być może pokładane w nas nadzieje na rolę "czarnego konia" i obawy przed konfrontacją z nami, bo i takowe z pewnością też będą wyrażane i zapewne nie będzie to tylko kurtuazja. 
Natomiast choćby konkretny  cytat z Daily Mail  brzmiał:
"Po nerwowym początku Szwedzi szybko przejęli kontrolę w pierwszej części spotkania i Emil Forsberg powinien dać im prowadzenie, ale świetnie zareagował Wojciech Szczęsny, który popisał się pierwszą paradą tego wieczoru. (...) W końcowej fazie meczu na boisko wszedł Zlatan Ibrahimović, ale Szczęsny i polska obrona byli nie do sforsowania. Utrzymali wynik i zapewnili reprezentacji awans na mistrzostwa świata" - gdzie tu te zachwyty i peany nad naszą grą?
 Zbyszku dziś szczególna data, stwierdzając że na c-L bajek nie opowiadasz i kitu nam nie wciskasz to 1 kwietnia w prima aprilis udał się Tobie wyborny kawał, wykazałeś się poczuciem humoru które doceniam! Wink 

Dalkub uśmiechnij się, Tyś wiecznie taki nadąsany i серьёзный, no nie wypada tak cały czas! Wink
Miałem sposobność  zamienić kilka zdań z pewnym doświadczonym piłkarzem, zaliczył nawet kilka meczów w reprezentacji, miał całkiem udane saksy, wrócił i gra jeszcze w naszej e-klapie. O polskich trenerach wypowiada się rozważnie, różnicuje zdanie, waży słowa, ale trudno mu ukryć że są i tacy trenerzy z Ekstraklasy z licencją UEFA Pro i z wszystkimi niezbędnymi papierkami, którzy z taktyką są mocno na bakier i to eufemizm i nie rozmawialiśmy o Vuko. Zatem moim zdaniem nasz Aleksandar zasługuje na szansę, wydaje się że ma deficyty ale są też i predyspozycje do zawodu na które samemu zwróciłeś uwagę. Mam nadzieję że po odcięciu od pępowiny będzie miał okazję weryfikacji. Ze względu na te swoje predyspozycje zawodowe i w określonym otoczeniu według mnie może to nawet wypalić, nie przesądzałbym ani w jedną, ani w drugą stronę. Wstrzymajmy się z końcową definitywną oceną.

Albiceleste: "z selekcyjnymi detalami to bym się nie rozpędzał. Do Mundialu jeszcze ponad siedem miesięcy. Cholera wie kto jesienią będzie zdrów i w formie." - oczywiście że tak, trudno temu stwierdzeniu zaprzeczyć, natomiast można się kibicowsko bawić i tworzyć hierarchię na pozycjach na dany moment i w takim "barometrze" w kwietniu można spadać, a sierpniu lub wrześniu piąć się do góry, żeby w październiku ostatecznie się przekonać na kogo CM postawi. 
Dla mnie subiektywnie na dziś akcje Górala spadły, nie przez zaprezentowaną formę, ale przez jedną interwencję, która jednak powtarzana w meczach o wysokim napięciu już jednak jakoś go definiuje. Jeżeli w Lidze Narodów Czesio jeszcze raz wypróbuje Górala a ten zagra że mucha nie siada, to wówczas barometr pójdzie do góry i trzeba będzie ważyć formę przez pryzmat ryzyka. 
32piątek, 01, kwietnia 2022 13:06
Senator
@Iocosus
Oczywiście warsztat trenerski jak i wiedza trenerskaVuko jest uboga żeby nie napisać żadna w porównaniu z CM . Tylko ile lat jest w trenerce jeden a ile drugi ? Ja to mam ten feler że wolę trenera który jest słaby taktycznie ale punktuje od tego który ma ogromną wiedzę teoretyczną ale nie punktuje .
Dalkub wymienił kilka pozytywów Vuko i właśnie ja te cechy u trenera cenie bardziej niż rozległa wiedzę bo zwyczajnie uważam że jak 25 latek w piłkę grać nie umie to go już żaden trener nie nauczy choćby miał 100 fakultetów.
A pan Zbyszek jeszcze niedawno pisał tak :
trener Vukowicz należy do ginącego gatunku mężczyzn, którzy nie narzekają, że żyją. Ilu to mieliśmy pożal się Boże, trenerów, którzy obiecywali złote góry" jak tylko dostaną piłkarskie diamenty . Ujawnili tym samym brak podstawowych kwalifikacji zawodowych bo nie sztuka jest wygrać mając tych najlepszych, a sztuką jest zwyciężać z tymi gorszymi .
Czyli jak by nie patrzeć jest po mojej stronie Wink
Pisał też tak
nie można jednocześnie nie zauważyć, że Michniewicz się poddał, że pokazał całkowitą bezradność i jego zwolnienie było w takiej sytuacji całkowicie uzasadnione . Było jak cios miłosierdzia
Czyli poszedł dalej niż ja bo ja chciałem aby został i naprawił to co spierdolił.
No dobra to tyle na temat jaki trener jest dobry.


Oczywiście że CM poszedł o jeden most za daleko jednocześnie nakładając na siebie dodatkową presję. Bo tak jak on pamiętał tak i dziennikarza będą pamiętać. Mocno uwierzył w siłę kanału sportowego a i jak słusznie zauważyłeś moment wybrał doskonały. Wychodzi na to że i w polityce by się sprawdził bo ma wyczucie momentu i wie kiedy porwać tłumy Smile
33piątek, 01, kwietnia 2022 13:19
iocosus
LOSOWANIE MŚ 2022 - PODZIAŁ NA KOSZYKI
Koszyk 1: Katar, Belgia, Brazylia, Francja, Argentyna, Anglia, Hiszpania, Portugalia
Koszyk 2: Dania, Holandia, Niemcy, Meksyk, USA, Szwajcaria, Chorwacja, Urugwaj
Koszyk 3: Iran, Japonia, Maroko, Serbia, POLSKA, Korea Południowa, Tunezja, Senegal
Koszyk 4: Kanada, Kamerun, Ekwador, Arabia Saudyjska, Ghana oraz trzy reprezentacje, które wygrają czerwcowe baraże
Najważniejsza zasada losowania opiera się na tym, że drużyny z tej samej federacji nie mogą wpaść na siebie w grupie. Wyjątkiem są reprezentacje ze strefy UEFA, czyli europejskiej. Ze względu na to, że jest ich 13, w pięciu grupach znajdziemy po dwóch przedstawicieli Starego Kontynentu. (meczyki.pl)
TERMINARZ BARAŻY
7.06: Zjednoczone Emiraty Arabskie – Australia;
13–14.06: ZEA/Australia – Peru, Kostaryka – Nowa Zelandia (mecze w Katarze);
Czerwiec: Szkocja – Ukraina (w Glasgow) oraz Walia – Szkocja/Ukraina (w Cardiff).

Subiektywna grupa marzeń:
Katar
USA
Polska
Ekwador
Grupa śmierci:
Brazylia
Niemcy
Polska
Kamerun
W rzeczywistości być może lepiej żeby "śmierć" zajrzała nam w oczy niż marzenia i rozbudzone nadzieje na turnieju po raz enty miałyby prysnąć. W przypadku grupy z gatunku "mission impossible" przynajmniej styl gry byłby wiadomy i nie wadził nikomu - michniewiczowszczyzna potwierdziłaby rację bytu w przed turniejowych kalkulacjach.
34piątek, 01, kwietnia 2022 13:34
Senator
@Iocosus
Jeszcze krótki komentarz dotyczący Góralskiego. Dziwi mnie w ogóle rozpatrywanie tego zawodnika przez Ciebie kiedy trenerem jest strateg i teoretyk CM . Przecież on w piłkę nożną grać nie umie czyli temu trenerowi jest do niczego nie potrzebny . Gdyby trenerem był Vuko to z Twoją oceną trenera miałby u niego pewny plac, tak więc darujmy sobie tego piłkarza. Szkoda jednego miejsca .
35piątek, 01, kwietnia 2022 14:08
iocosus
Senatorze ale za tym naszym strategiem i teoretykiem trudno trafić. Przecież ze Szkocją próbował Recę i Żurkowskiego czyli piłkarzy o większych walorach fizycznych niż technicznych. Tłumaczył niedawno dziennikarzom że Bielik z Krychą nie mogą grać równocześnie no i jak tu teoria sprawdziła się z praktyką? Notabene cały czas osobiście uważam że nie powinni grać równocześnie w pomocy i mam nadzieję że nie będą. Natomiast do dziś nie potrafię pojąć czym się Michniewicz kierował wystawiając w młodzieżówce Pestkę, jak dla mnie najmniej dynamicznego lewego obrońcę świata, może Albiceleste mnie oświeci i znajdzie coś co widzi i on i Michniewicz ale mnie to umyka? 
CM do znudzenia powtarzał że z lewej strony preferuje piłkarzy lewonożnych i co z tych preferencji wyszło w meczu ze Szwecją w najważniejszym meczu w jego trenerskiej karierze?
Za wyborami Czesława Michniewicza czasami trudno nadążyć, ale akurat nie postrzegam tego jako wadę.
36piątek, 01, kwietnia 2022 14:42
Senator
No widzisz Iocosusie , teoria teorią a w praktyce tak jak zauważył a-c10 zwyczajnie trzeba jeszcze na boisku zapierdalać i stąd te wybory min Góralskiego Smile
37piątek, 01, kwietnia 2022 15:04
dalkub
Iocosus - jestem mega uśmiechnięty i radosny, szczególnie jak czytam te wpisy gdzie podobno jedziemy na MŚ po medal jesteśmy faworytem - mam wrażenie że pisząca to osoba nie do końca rozumie co widzi.

Co do wiedzy trenerów ligowych o taktyce to ja o tym doskonale wiem, ale co to ma do tego co potrafi Vuko lub nie potrafi? Ano dlatego że inni są równie słabi to on w tej posiadając lepszych zawodników może wygrywać. Ja czekam na tych chętnych do zatrudnienia go w drużynie poziomu BBT albo Mielca i jaką on tam zrobi robotę.
38piątek, 01, kwietnia 2022 16:17
Senator
No widzisz Iocosusie jak to nienawiść i zaślepienie odbiera rozum. Od najlepszego trenera w Polsce nie można nic wymagać, natomiast ten najgorszy ma wziąść BBT i zdobyć mistrzostwo. Od tego pierwszego nie można wymagać bo ma słabych grajków i w domyśle za rywala lepsze drużyny. Od tego drugiego trzeba wymagać mimo że ma jeszcze gorszych grajków i też wiele lepszych drużyn.
Skończyłem dyskusję bo sensu to nie ma .
39piątek, 01, kwietnia 2022 17:34
dalkub
Senatorze przykro mi że nei zrozumiałeś. Nie pisz o zaślepieniu i nienawiści w stosunku do innych bo sam nimi pałasz w stosunku do CM. I zrozum wreszcie, bo widzę że masz problem, że Czesław zanim przyszedł do Legii cokolwiek jako trener osiągnął - sprawdź sobie. Vuković nie osiągnął nic i w innym klubie niż Legia też nic nie osiągnie.
I ja nigdzie nie pisałem kto miał słabych a kto dobrych grajków - osoby ci się mylą niestety
40piątek, 01, kwietnia 2022 19:37
Senator
Nawet fajna grupa . Mi się podoba . Można powalczyć .
41piątek, 01, kwietnia 2022 20:03
iocosus
Składy grup MŚ 2022
Grupa A:                                                               
1. Katar                                                                           
2. Ekwador                                                                           
3. Senegal                                                                            
4. Holandia                                                                          
Grupa B:                                                                
1. Anglia                                                                          
2. Iran                                                                            
3. USA                                                                            
4. Europejski play off                                                                      
Grupa C:
1. Argentyna
2. Arabia Saudyjska
3. Meksyk
4. POLSKA
Grupa D:
1. Francja
2. Play off 1
3. Dania
4. Tunezja
Grupa E:
1. Hiszpania
2. Play off 2
3. Niemcy
4. Japonia
Grupa F:
1. Belgia
2. Kanada
3. Maroko
4. Chorwacja
Grupa G:
1. Brazylia
2. Serbia
3. Szwajcaria
4. Kamerun
Grupa H:
1. Portugalia
2. Ghana
3. Urugwaj
4. Korea Południowa

Mhm, walczyć można, a nawet trzeba, ale faworytem do wyjścia z grupy nie jesteśmy.
42piątek, 01, kwietnia 2022 21:41
Zbyszek
Pozwolicie,że karawana pojedzie dalej,a ja sobie siędnę na wielogarbnym wielbłądzie Smile.

Miejmy nadzieję,o co na razie trudno, ,że europocentryzm, w tym polskocentryzm nie tyle zostaje zniesiony, ile silnie zrelatywizowany, w świadomości Europy i Polski wskutek Kataru. Świat, w tym piłka nożna nie kręci się wokół Europy,ani tym bardziej Polski. Pamiętamy jakie oburzenie wywołało powierzenie organizacji MŚ w 2022 roku Katarowi. A ten fakt stał się świętem dla świata arabskiego. Amerykańscy intelektualiści i media , na ogół lewackie,uknuli termin,że świat to globalna wioska co dla nich znaczyło , że świat się uniformizuje i że wszędzie ma obowiązywać ten sam porządek społeczny i moralny. Dla nich tam gdzie na każdym rogu nie ma KFC to tam nie ma demokracji . MŚ w Katarze pokażą światu nie globalizm ,ale regionalizm i odrębność kulturową arabów i ich religii. W tych samych kręgach , także wśród tzw. intelektualistów europejskich i w mediach podaje się krytyce rzekomy gigantyzm wielkich imprez sportowych. Jest wiele na ten temat opracowań,a u nas w jednej książce pomieścili je Jan Sowa i Krzysztof Wolański "Sport nie istnieje. Igrzyska w społeczeństwie spektaklu" . Ci wszyscy krytycy znajdują milion, ich zdaniem, większych potrzeb ludzkości, niż jakieś tam Wielkie Imprezy sportowe. Powiadają też,że obiekty często po imprezie są kasowane lub zmienia się ich przeznaczenie , jak by w dobie gospodarki rynkowej było to czymś zdrożnym. Oni wbrew temu jak się chcą nazywać są typowymi totalitarystami , którzy najlepiej wiedzą czego ludzie chcą i co im potrzeba. Nie przejdzie im przez myśl ,że może jednak ludzie sami lepiej definiują swoje potrzeby i może wolą Igrzyska, niż darmowe zupki.
Wreszcie podejrzewano ,że pewnikiem za przyznaniem Katarowi organizacji Mistrzostw stała korupcja. Nawet gdyby tak było, to dobrze się stało, bo pewnie inaczej by się nie dało Smile. .

W moim przekonaniu będą to pierwsze Mistrzostwa od wielu lat , które nie będą miały charakteru wyłącznie komercyjnego . Od zintensyfikowania w Europie, gdzie grają najlepsi zawodnicy, rozgrywek ligowych, pucharowych , reprezentacyjnych czyli tak już od ponad 40 lat w imprezach typu MŚ czy Europy brali udział plażowicze na przerwanych urlopach , a nie piłkarze pełni formy, będący w pełni sezonu. Tę drastyczną różnicę dostrzegliśmy w ubiegłym roku kiedy to w finale LN poziom gry był szalenie wysoki , w odróżnieniu od dna na Euro.Wydaje się,że wreszcie uda się połączyć wymogi komercji związane ze spektaklem, głównie telewizyjnym, z poziome sportowym.

Piłka nożna od wielu lat ,głównie z uwagi na wzrost oglądalności wsparty bogaceniem się coraz większej liczby krajów, staje się sportem coraz bardziej egalitarnym.Ta konstatacja nie oznacza automatycznie,że każda drużyna narodowa ma takie same szanse na pokonanie każdej innej.Różnice pomiędzy tymi zaliczanymi do czołówki,a tymi spoza nie zostały zniwelowane ,ale uległy wyraźnemu zmniejszeniu. Dziś żadnemu zespołowi, nawet TOPowemu nie przychodzi łatwo pokonać tych teoretycznie gorszych.

We współczesnej piłce jest coraz mniej przestrzeni dla rozemocjonowanych amatorów, którzy hołdują hasłu " Nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera" .Dziś nikt, na poziomie profesjonalnym nie osiągnie sukcesu nie tylko bez wiedzy teoretycznej ,ale bez zaprzęgnięcia w proces szkoleniowy najnowszej techniki, w tym cybernetycznej , matematyki , w tym statystyki oraz fizjologii , medycyny i psychologii. Na naszym i światowym gruncie prekursorem takiego naukowego podejścia był Jacek Gmoch,a na razie dobrze zapowiadającym się kontynuatorem jest Czesław Michniewicz. Niestety Michniewicz zbyt wiele rzeczy robi sam , bo ma za szczupły sztab, podczas gdy w innych reprezentacjach w szeroko rozumianej logistyce uczestniczy średnio 100 osób. Bowiem przy coraz bardziej wyrównującym się poziomie o wyniku decydują często mniejsze lub większe błędy, lub zgoła detale. Takim wielbłądem , który pozbawił naszą reprezentację szansy na sukces w 2018 roku był błąd trenera przygotowania fizycznego przy superkompensacji, nieskorygowany przez nieprzygotowanego teoretycznie Nawałkę. Ja optowałem obecnie za Nawałką jako, trenerem po Sousie , między innymi z tego powodu,że on uczył się na błędach i dwa razy takiego knota by nie popełnił . Michniewicz ma natomiast na tyle dobre przygotowanie wiedzowe,że potrafi, jeżeli nie sterować procesami przygotowania fizycznego, to wie jak sprawować nad nimi kontrolę. Michniewicz jest długodystansowcem i programuje efekty na przyszłość . W klubach tracił pracę, bo zapominał z jakimi debilnymi i niecierpliwymi prezesami ma do czynienia,ale też zbyt często poświęcał teraźniejszość na rzecz przyszłości.Obecnie prezes Kulesza ma do niego zaufanie jakoś wsparte tym,że przed laty zatrudniał Michniewicza w Jadze i rozstał się z nim uznając,że jest on za dobry jak na rozmiar kapelusza Jagi i ma za duże wymagania .Miejmy nadzieję,że to zaufanie przełoży się na konkretne reagowanie za sugestie pomocowe trenera.

Po losowaniu grup MŚ nasze podejście do reprezentacji nie powinno ulec zmianie czyli nadal ma być umiarkowanie optymistyczne. Ogromną dozę optymizmu wlał we mnie mecz ze Szwedami . Mnie cieszy ,że wielki trener i teoretyk futbolu Arsen Wenger był pod ogromnym wrażeniem jak nasz zespół pozbawiał rywali atutów, jak ich redukował do gry bezproduktywnej, jak czynił ich bezradnymi. To był pierwszy poważny sprawdzian Michniewicza i zdał go celująco. Ja ,który śledzę jego poczynania od tych 19 lat mam tylko jedną obawę ,żeby dał sobie wreszcie spokój z erupcją pomysłów, żeby przestał wreszcie robić za ewolucjonistę lub nawet rewolucjonistę,żeby wreszcie zaczął doskonalić. Mówiąc wprost marzę o tym ,aby Michniewicz wreszcie dojrzał i wydoroślał.W sporze z hienami jestem po jego stronie ,ale musi nabrać dystansu i nie pozwalać sobie, aby byle cham wyzwalał w nim agresję .

Samo losowanie , pewno sterowane , spełnia nareszcie kryterium racjonalności , bo nie ma tzw, grup śmierci . Nie możemy ani narzekać,ani przesadnie się radować. Ja doskonale pamiętam jak podczas MŚ w Argentynie Jacek Gmoch sterował w grupie wynikami, aby w grupie poeliminacyjnej trafić na drużyny z Ameryki Południowej na Brazylię, Argentynę i Peru , bo uważał,że pobije je maestrią taktyczną. Tematu nie rozwijam . Obecnie gramy z drużynami z tamtego regionu Argentyną i Meksykiem. I tym razem mamy takie same szanse jak w 1978 roku ,ale nie szukajmy ich w wyrafinowanej taktyce,ale najprościej, w mocniejszym przygotowaniu fizycznym , w tym,że ich osaczymy,że im nie pozwolimy się rozprzestrzeniać.

Po losowaniu te rozważania kto kogo i inne chcenia utraciły sens. Trafiliśmy tak jak trafiliśmy. Nie wiemy dobrze to czy źle ,bo na 31 szans dostaliśmy trzy. To dużo , to dla mądrych, inteligentnych, ambitnych ludzi - bardzo dużo.
43sobota, 02, kwietnia 2022 18:48
iocosus
MŚ 2022: terminarz meczów reprezentacji Polski w mistrzostwach świata
22 listopada (wtorek), godz. 17:00: Meksyk – Polska
26 listopada (sobota), godz. 14:00: Polska – Arabia Saudyjska
30 listopada (środa), godz. 20:00: Polska – Argentyna

*Ważne decyzje przy okazji losowania grup MŚ - na turnieju będzie można dokonywać 5 zmian w trakcie meczu, a kadra może liczyć 26 piłkarzy z których do protokołu meczowego trzeba będzie zgłaszać 23.

*Część bukmacherów już wystawiła kursy na mecze fazy grupowej i końcową klasyfikację we wszystkich grupach. Zdaniem ekspertów faworytem do zwycięstwa w grupie C jest Argentyna. Kurs na zajęcie pierwszego miejsca przez dwukrotnych mistrzów świata wynosi około 1,60. Potem bukmacherzy podobne szanse na wygranie grupy dają Meksykowi i Polakom (kurs około 1,80 na drużynę Czesława Michniewicza i 1,90 na Meksyk). Najmniejsze szanse mają zawodnicy Arabii Saudyjskiej. Kurs wynosi około 25.
Eksperci ocenili też szansę zespołów na wyjście z grup. Kursy wynoszą około: Argentyna - 1,10, Polska - 1,8, Meksyk - 1,9 i Arabia Saudyjska - 8.
Bukmacherzy ocenili też, kto jest ich faworytem do końcowego triumfu w mundialu. Największe mają Brazylia (kurs około 6), Anglia i Francja. Na czternastym miejscu są Polacy. Kurs na ich triumf wynosi około 100. (sport.pl)

*Posłuchałem w "Stanie futbolu" o meksykańskiej repie i podniosłem się nieco na duchu, ponieważ i mecze z ostatniego mundialu i te inne towarzyskie z zespołami spoza Europy pokazywały, że ciężko nam idzie z drużynami dużo lepiej wyszkolonymi technicznie, które lepiej operują piłką, są żywiołowe, preferują dużą intensywność gry a nie ustępują nam motoryką i organizacją taktyczną. 
Natomiast w chwili obecnej Meksykanie raczej jakiegoś super pokolenia piłkarzy zda się nie mają, a ich trener Gerardo "Tata" Martino to kunktator może większy i od Czesia zatem może i on przekombinuje z taktyką. Będziemy mieli pojedynek kunktatorów, który zaproponuje coś zaskakującego zapewne odniesie sukces, choć na dziś to ten pierwszy nasz mecz na mundialu chyba trzeba obstawiać na remis. Taki bezbramkowy po którym zęby będą bolały, ale trenerzy stwierdzą że drużyny wykonały ich plan i spełniły założenia taktyczne. No i jedna akcja może zadecydować o wyniku, oby Krycha ponownie dał się sfaulować w polu karnym rywala. Wink 

*Senatorze jeżeli nie odsłuchałeś tego wywiadu Wojtka Szczęsnego to nadrób zaległość:
(120) Wojciech Szczęsny: W ostatnich latach nie pomagałem. W tym meczu trochę oddałem | Polska - Szwecja - YouTube
Mówi co zadecydowało o wygranej ze Szwedami i choć chwali Michniewicza to sądzę że Wojtka za ten wywiad bardzo polubisz! Wink

*Zbyszku chyba nie płyniesz z propagandą FIFA, zakładam że raczej intelektualnie prowokujesz, a w takim razie ok. "MŚ w Katarze pokażą światu nie globalizm ,ale regionalizm i odrębność kulturową arabów i ich religii." - mhm, według mnie to może być pokazywanie arabskiej kultury na zasadzie wycieczki na Burdź Khalifa z dalszym pobytem na palmie, na tej wyspowej dubajskiej. Teraz na przełomie listopada i grudnia Doha w końcu przebije Dubaj i nie lekceważyłbym tego aspektu rozpatrując intencje w ubieganiu się o futbolowe MŚ. 
Brzuch rośnie, staram się wystrzegać hot wingsów, ale jako skomercjalizowany globalista z KFC świadom swych wad, mimo to bardzo nieufnie podchodzę i do arabskiej kultury politycznej i do islamskiego radykalizmu religijnego. Jeżeli mundial ma rozpropagować Dohę turystycznie tak jak IO92 Barcelonę to trudno o coś takiego mieć pretensję, ale korupcji nie akceptuję, wyzysku robotników budujących katarskie stadiony również. To pierwsze nie udowodnione, ale tragiczne skutki tego drugiego były opisywane. Katarczycy kupili sobie mundial tak jak PSG i przy słowach - kupili mundial - według mnie cudzysłów jest zbędny. 
Natomiast jestem ciekaw jak zda egzamin jesienno-zimowy termin MŚ. Gdyby w Europie to się jakoś pogodziło z ligowymi, pucharowymi terminarzami, to może eksperyment mógłby być rozpatrywany jako alternatywa i na przyszłość poza Europą. Tu jestem ciekaw wyniku eksperymentu, choć "plażowe" turnieje MŚ w 1998 roku i w 2014 w tradycyjnym terminie według mnie stały na satysfakcjonującym poziomie.
44sobota, 02, kwietnia 2022 21:34
Zbyszek
@Iocosus.
Tym razem nie prowokuję. Ja jestem zadeklarowanym demokratą i liberałem. Jako demokrata szanuje wolę większości, bo w państwie suwerenem jest naród, a w takiej organizacji jak FIFA decyduje większość jej członków. Jak by to nie zabrzmiało to ta większość ma rację,a tym samym mniejszość racji nie ma. Jeżeli mniejszość uważa ,że ma rację to musi tak przekonać innych,aby zdobyć większość. Nie wiem czy w Europie i USA zauważono,że czasy kolonializmu się już dawno skończyły i nikt nie dał Europie czy USA prawa do pouczania innych w tonie wyższości co i jak mają robić.
Jako liberał szanuję wolność i wolną grę sił rynkowych ,w tym uznaję za naczelną siłę postępu dążenie do bogacenia się. Uważam za skandal zaglądanie komukolwiek do kieszeni. Nie jest winą bogatych arabów, że są bogaci , bo natura akurat ich obdarzyła ropą i gazem.Te lamenty imperialistów uważam za czysty faryzeizm i obłudę, bo u siebie tolerują niewyobrażalną nędzę, wyzysk , rasizm, szowinizm . To te humanistyczne rzekomo państwa wywołały dwie wojny światowe, w których zginęło ponad 70 mln ludzi. Cała reszta świata doskonale wie,że straciliśmy moralne prawo do pouczania kogokolwiek ,
45niedziela, 03, kwietnia 2022 02:05
Senator
Panie Zbyszku bez urazy ale może jednak warto trochę odpocząć ?
I druga sprawa proszę mieć na uwadze ze to nie strona gimbazy a ludzi tak ze średnią wieku pewnie +40.

Iocosus
Udowodnione z podatnymi nazwiskami , numerami kont na które dostali pieniądze przekupieni działacze.
46niedziela, 03, kwietnia 2022 04:30
iocosus
 "... lamenty imperialistów uważam za czysty faryzeizm i obłudę, bo u siebie tolerują niewyobrażalną nędzę, wyzysk , rasizm, szowinizm . To te humanistyczne rzekomo państwa wywołały dwie wojny światowe, w których zginęło ponad 70 mln ludzi."
Zbyszek opanuj się! Czy zdajesz sobie sprawę jakim językiem obecnie się posługujesz?
"Kierowany nierozwiązywalnym kryzysem wewnętrznym i drapieżnymi ambicjami geopolitycznymi, imperializm amerykański bezwzględnie zmierza w kierunku trzeciej wojny światowej. (...)
NATO nie jest geograficznym sojuszem „demokratycznych“ państw, ale imperialistyczną kabałą do wojny z Rosją i innymi krajami. (...)
Brytyjski imperializm, ponownie zakładając swój hełm kolonialny, wymyśla własne kłamstwa w służbie podżegaczy wojennych. Waszyngton naciska na niemiecką burżuazję, która ma na rękach krew 28 milionów obywateli radzieckich, aby zwróciła swój wzrok na Wschód. (...)
Nie zapodam ścieku z którego pochodzą powyższe cytaty. 
***
"Według raportu brytyjskiego dziennika „Guardian” z lutego br. (2021 przyp. wł) przy budowie infrastruktury na turniej śmierć poniosło już ponad 6,5 tys. imigrantów zarobkowych. Oznacza to, że w ciągu ponad dekady umierało średnio 12 robotników tygodniowo. Jednak szacuje się, że śmiertelność na placach budów może być wyższa, bowiem autorzy oparli się na wyliczeniach z końcówki 2020 r. i nie uwzględniono w nich pracowników z wszystkich państw. (...)
W Katarze obowiązywał tzw. system kafala, który dawał pracodawcom niemalże nieograniczoną władzę nad pracownikami z zagranicy. Po przyjeździe, kwaterowano ich w obozach pracy – nierzadko otoczonych wysokim murem. Nie mogli bez gody szefa nie tylko zmienić pracodawcy, ale nawet opuścić kraju."
źródło: Szwedzki związek piłkarski nie chce mundialu w Katarze. Coraz większy sprzeciw wobec łamania praw człowieka – EURACTIV.pl
47niedziela, 03, kwietnia 2022 14:39
Zbyszek
@Senator.
Ja już się naodpoczywałem i pewno nie za długo całkiem odpocznę , więc proszę póki co moją dupą nie rozporządzać. Smile. No i co i z tego,że macie 40+ i powinniście być mądrzejsi,jak nie jesteście Smile Dziecinniejecie na stare lata ,żyjecie w wirtualnym świecie i oglądacie bajeczki dla grzecznych dzieci jacy to jesteście mądrzy, moralni ,lepsi i jaką to macie wyższość nad tymi "brudasami". Żyjcie sobie w tych złudzeniach. bo ja już z wiary w bajeczki wyrosłem , w ogóle dorosłem . Mogę tylko pogratulować wyśmienitego samopoczucia, bo ja pełen grzechu jestem . A żeby było śmieszniej to te różne uchwały Angoli na Kongresie FIFA przepadały stosunkiem głosów 4 za .181 przeciw, 25 wstrzymujących się. Ja tam nie wiem, ale jak wydaje mi się ,że jestem trzeźwy , a parę osób mówi mi,że jednak nie, to wracam do domu , za kółkiem nie siadam Smile. Nie udaję,że ja jestem najmądrzejszy ,że mam patent na rację ,a zdecydowana większość to głupcy, oszołomy , złodzieje itp.
Co do tzw.korupcji to Angole też chcieli dawać ,ale nikt od nich nie chciał brać. Smile.
48poniedziałek, 04, kwietnia 2022 00:58
a-c10
@ Zbyszek:

Wszyscy już chyba, niestety, przywykliśmy do tego, że coraz częściej zdarza Ci się konfabulować, przeczyć samemu sobie, a także zastępować elokwencję i erudycję nabzdyczoną bufonadą. Przykre to-to i smutne, ale co zrobić? Twoje wypowiedzi, Twój wybór. Można ewentualnie iść za głosem rozsądku, wziąć przykład z Dalkuba i po prostu przestać czytać to, co piszesz. A w najlepszym wypadku zrzucić wszystkie te „deklasacje”, materiały w zagranicznych mediach opisujące Biało-Czerwonych jako faworytów Mundialu (których to materiałów jakimś przedziwnym zrządzeniem losu nikt poza Tobą nie widział) i całą resztę wytworów Twojej wyobraźni na karb pomeczowego rozemocjonowania.

Niemniej, to co teraz robisz, to już nie jest bajdurzenie typa, który bardzo chciał zabłysnąć, ale ewidentnie mu nie wyszło. To po prostu ohyda i podłość. Z jednej strony stroisz się w piórka najzagorzalszego obrońcy demokracji (którą, swoją drogą, definiujesz jako kłótnię dla samej kłótni – wysoce interesujące). Z drugiej, wyśpiewujesz hymny ku chwale sportswashingu w wykonaniu państwa, które o jakkolwiek rozumianą demokrację nawet się nie ociera. Co gorsza, walisz na oślep retorycznym cepem w tych, którzy ośmielają się próbować ściągnąć Cię na ziemię.

Korupcja to jedno. Choć oczywiście Senator ma rację, w sprawie żadnej wielkiej imprezy sportowej jej przypadki nie były tak dobrze udokumentowane, jak obecnie. Do korupcji dołożyć należy – również dobrze udokumentowane – akty szantażu i zastraszania. Nie wiem, czy masz świadomość, ale Katarczycy wynajęli emerytowanego szpiega, żeby szukał haków na nieprzychylnych ich kandydaturze piłkarskich oficjeli. Szukał, albo – jeśli nie da się znaleźć – fabrykował.

No ale OK., wszystko to jeszcze jako-tako, pięta przez kolano, mieści się w regułach brudnej, śmierdzącej gry, jaka przez dekady toczyła się o prawa organizacji Mundiali, Olimpiad, czy Euro. Na szczęście coraz więcej demokratycznych (sic) państw się z tego idiotycznego wyścigu wypisuje, rozumiejąc że koszta zdecydowanie przewyższają zyski. Powiedzmy jednak, że gdyby przewiny Kataru kończyły się w tym miejscu, można by od biedy machnąć ręką i przytoczyć nieśmiertelny cytat z Wielkiego Szu.

Niestety, to nie koniec, a dopiero początek. Wierzchołek góry lodowej. Nie wiem, czy pośród wszystkich swych mundrych lektur oraz oglądania alternatywnych wersji spotkania Polska-Szwecja znalazłeś czas, by poszukać informacji o gospodarzu „pierwszych od wielu lat niekomercyjnych MŚ”. Najwyraźniej nie, więc z dobrego serca Ci pomogę. Otóż w Katarze mieszkają obecnie niespełna trzy miliony ludzi. Zaledwie dwa promile spośród nich mają cokolwiek do powiedzenia w sprawach wagi państwowej. Albo w ogóle jakichkolwiek innych. Dwa promile. Sześć tysięcy osób, bo circa tyle właśnie liczy sobie panujący ród Al-Thani. I kto tu, przepraszam, jest totalitarystą?

Generalnie Katarczyków w Katarze jest… piętnaście procent. Oczywiście, nie oznacza to w żaden sposób, że „aż” czterysta pięćdziesiąt tysięcy ludzi cieszy się pełnią swobód obywatelskich. Co to, to nie, wykluczone. Pełnią swobód obywatelskich nie cieszy się w Katarze nikt, niemniej katarscy heteroseksualni mężczyźni, wyznający odpowiedni wariant islamu, mogą przynajmniej poudawać i wybrać kogoś (albo nawet zostać wybrani) do parlamentu, stanowiącego swoisty listek figowy dla wszechwładzy monarchy. Demokracja jak ta lala.

Idźmy dalej. Kolejne piętnaście procent mieszkańców Kataru stanowią Arabowie innych nacji. Albo i bez nacji, bo wlicza się w te 15% również reprezentantów nieprzychylnych władzuchnie klanów, których władzuchna odarła z obywatelstwa. Miło z jej strony, demokratyczna praktyka jak w pysk uderzył. Niemniej, ta grupa – a zwłaszcza faceci-heterycy w jej szeregach – nie ma aż tak znowu czego się bać. Jeśli zanadto nie fikają, mogą spać w miarę spokojnie.

Natomiast pozostałe siedemdziesiąt procent to importowana siła robocza. Owszem, znajdzie się wśród nich garstka pracowników umysłowych, zazwyczaj białasów ściąganych z tego zgniłego, imperialistycznego, prokolonialnego Zachodu. Ponieważ ze zgniłym, imperialistycznym, prokolonialnym Zachodem jaśnie oświeceni pustynni książęta chcieliby mieć jak najlepsze relacje (a po jaką inną cholerę im ten Mundial?), białasy też mogą spać w miarę spokojnie. Oczywiście, wypadałoby nie natrząsać się z Proroka, nie obnosić się z nieheteronormatywnością i generalnie nie poruszać drażliwych kwestii, ogółem jednak nie ma biedy. Oj, wręcz przeciwnie. No, chyba że chodzi o białaskę, którą akurat ktoś zgwałcił. Wtedy biedaczka zamiast pomocy dostanie ofertę natychmiastowego ślubu z oprawcą. Inaczej chłosta i siedem lat w pierdlu za współżycie pozamałżeńskie. Demokracja. Przez wielkie De.

Ale to garstka. Gros tych siedemdziesięciu procent (dla porównania, tak mniej-więcej Warszawa) to pracownicy fizyczni, rekrutowani głównie z pięciu państw: Bangladeszu, Filipin, Indii, Nepalu i Sri Lanki. Białasów nie uświadczysz. Iocosus określa ich pracę mianem „kafala”. Przyznam, że nie do końca mi to pasuje. Ot, egzotycznie brzmiący termin-wytrych, za którym dla przeciętnego Europejczyka absolutnie nic się nie kryje. Nie leży mi również „sponsoring”, bo nie wywołuje niemal żadnych pejoratywnych skojarzeń. W najgorszym razie chodzi przecież o te niezamożne dziewczyny, co to za pieniądze zgadzają się być „siostrzenicą” jakiegoś bogatego fagasa. Cóż, ich ciało, ich godność, ich wybór. Tu natomiast o żadnej godności czy wyborze mowy nie ma.

Najpierw bowiem taki przykładowy Nepalczyk musi się do Kataru dostać. Nie jest to jednak sytuacja, która przypominałaby wyjazd Polaka na saksy do jakiegoś Birmingham: wystarczy delikwenta odstawić na lotnisko, uściskać, ucałować i pomachać rąsią na pożegnanie, przy okazji upominając, aby się za bardzo za dupami nie oglądał. Nie. Tu, żeby się w ogóle do Kataru dostać, trzeba zapłacić pośrednikowi. Słono zapłacić. Koszta są tak wysokie, że większość rodzin – które i tak znajdują się w dramatycznej sytuacji ekonomicznej – musi sprzedać majątek i/albo wziąć kredyt. Nie, nie wyklikaną na stronie polskiego oddziału banku pożyczkę na dowolny cel, RRSO 7,99% w promocji Idzie Wiosna, Niech Będzie Radosna. Lichwiarski kredyt, często pod zastaw, z oprocentowaniem sięgającym 50 w skali roku. Wysokość tych opłat i koszt kredytu nierzadko oznaczają, że pierwszy rok pracy naszego migranta nie przyniesie żadnych zysków. Wszystko pójdzie dla pośrednika i lichwiarza.

A gdy już nasz migrant dotrze na miejsce, okazuje się, że wcale nie rok, tylko co najmniej trzy. Oto bowiem katarski kapo zabrał mu paszport i oznajmił, że nastąpiły „drobne korekty warunków umowy”, w związku z którymi Nepalczyk nie będzie jednak sprzątał basenów. Będzie budował drogi i stadiony. Bez żadnych zabezpieczeń. W czterdziesto-, pięćdziesięciostopniowym upale. Za jedną trzecią umówionej stawki. Mieszkać będzie w trzymetrowej klitce z siedmioma współlokatorami, a jeśli chodzi o warunki sanitarne – jeden kibel i jeden prysznic na pięćdziesiąt parę osób.

Ciekaw jestem, Zbyszku, co Twoja wszystkowiedza kazałaby takiemu gościowi doradzić. Ma wracać? Ale jak? Nie ma kasy na bilet, a kapo zajumał dokumenty. Poza tym, wróci i co? Powie rodzinie, że złoty katarski sen prysł jak bańka mydlana i zostały im tylko niebotyczne długi? Ach, przepraszam. Już wiem. Powinien się facet cieszyć, że nie wylądował na Zachodzie. Tam to dopiero niewyobrażalna nędza, wyzysk, rasizm i szowinizm!

Zostają zatem ci biedni migranci i harują jak niewolnicy, którymi de facto są. Jest ich dwa miliony. Tysiące już poniosło śmierć. Od nieludzkich warunków, od potwornych upałów, od nieleczonych chorób, z własnej ręki. Iluś jeszcze zginie. Przy czym nawet ich śmierć nie zwalnia rodzin z długów zaciągniętych na wyjazd. No wie pani, to strasznie przykre, że pani mąż się powiesił. Lepiej jednak by było zapłacić, bo odsetki lecą.

Wielce mnie interesuje, „demokrato” za dwie kopiejki, czy stanąwszy twarzą w twarz z tymi rodzinami wykazywałbyś podobną impertynencję, co zza własnego monitorka w domowym zaciszu. Czy im też prawiłbyś napuszone dyrdymały o moralnej degrengoladzie Zachodu. Czy w swym „lyberalyzmie” ich również przekonywałbyś, że przecież Arabowie mają prawo się bogacić (tak, jakby w tej chwili byli biedni). A że akurat kosztem życia i zdrowia waszych mężów, synów, braci, ojców, etc.? No cóż, to faktycznie troszenieczkę niefortunne, ale wiecie, yes cannons slow town square, nieprawdaż?

Korzystając z Twej własnej metaforyki: nie, Ty w tej chwili nie jesteś pijany. Jesteś nawalony jak szpak. I mimo, że już dwóch ludzi kulturalnie (jak to mają w zwyczaju) zwróciło Ci uwagę, nadal pchasz się za fajerę. Bo przecież jesteś najmundrzejszy w całej wsi. Posłuchaj zatem nieco bardziej bezpośredniej rady i wytrzeźwiej. Bo narąbany tylko się kompromitujesz.
49poniedziałek, 04, kwietnia 2022 02:05
a-c10
@ Dalkub, Senator:

Mam wrażenie, panowie, że ten Wasz ciągnący się miesiącami spór o obecnego szkoleniowca Legii jest cokolwiek bezprzedmiotowy. Nie żebym chciał Wam bronić uczestnictwa w istocie demokracji Wink, co to, to nie! Gołym okiem widzę jednak, że na swój sposób obaj zarówno macie rację, jak i jej nie macie.

Otóż po pierwsze, tu akurat zgodzę się ze Zbyszkiem: Mioduski skrzywdził Vukovicza. I to co najmniej trzykrotnie. Raz: jeśli chcesz sobie zainstalować trenera z wewnętrznej promocji, powinieneś mu dać albo świetny skład, albo mnóstwo cierpliwości. A najlepiej i. A.V. nie dostał ani tego, ani tego. Pracował jak umiał, szło mu raz lepiej, raz gorzej, jak to każdemu nowicjuszowi w każdej branży. Zamiast jednak bezwarunkowo go wspierać, pan prezes (dwa) w pewnym momencie bezceremonialnie kopnął go w tyłek. Jak wcześniej Magierę, a później Gołębiewskiego. Wreszcie trzy: bezprzykładny tupet przy okazji propozycji powrotu. „Bo wiesz, Aco, zwolniłem cię, ale z Czesiem nie wyszło, z jednym Markiem nie wyszło, a drugi mnie olał, już kompletnie nie mam pomysłu, więc może tak wróciłbyś do roboty, co?”. Ode mnie Mioduski usłyszałby krótkie „jeb się!”. No ale Aco kocha legię, a ja nie bardzo.

Zarówno zatem w pierwszej, jak i w drugiej kadencji Vuko jawił się jako trener de facto tymczasowy, zatrudniony z braku laku. Rozumiem, że kibicom klubu z ambicjami trudno kogoś takiego w pełni zaakceptować.

Po drugie jednak, zerkam sobie w tabelę i widzę, że od powrotu A.V. Legia punktuje ze średnią 2,09 na mecz. Lepsze w tym okresie są tylko Raków (2,30) i Pogoń (2,22). Ja rozumiem, tego typu zestawienia bywają mylące. Strength of schedule, nierówna liczba spotkań, te rzeczy. No ale kurde, chwilę temu część tutejszych dyskutantów przekonywała mnie zawzięcie, że Legia nie ma składu na utrzymanie! A tu proszę, gość robi wyniki na miarę podium.

No właśnie: wyniki. Słyszałem już o całej masie trenerów, którzy mieli fenomenalną wiedzę taktyczną, koncepcyjnie byli „sto tysięcy razy lepsi od Brzęczka”, posiadali doświadczenie, dyplomy, papierki, stempelki, Hanna Gronkiewicz-Waltz co tam jeszcze. I syćko piknie i nadobnie, ale jak się zerknęło na rezultaty, to człowieka żałość ogarniała. Może zatem skupmy się na tym, co istotne i przyjmijmy, że dobry trener to po prostu ten, który wygrywa, hm? A jak to robi, to już tam pies go trącał (byle nikogo nie krzywdził).

Przy czym – po trzecie – wydaje mi się, że Vuković już wkrótce będzie wygrywał (albo i nie) z innym zespołem, niż Legia. Sam wielokrotnie dawał do zrozumienia, że bez względu na ostateczne rozstrzygnięcia, zamierza opuścić Ł3 po wygaśnięciu obecnej umowy, więc dlaczego mu nie wierzyć? Zwłaszcza, że pozostanie u Was stanowiłoby dla niego, Senatorze, bardziej karę, niż szansę. No, może raczej pułapkę, niż karę. Wygracie PP i/albo – na co, o dziwo, szanse wyglądają coraz bardziej realnie – załapiecie się do LKE z Ekstraklasy i co dalej? Ja Was mogłem przekonywać, że macie kadrę na spokojne utrzymanie (bo macie, co widać), ale na skuteczną walkę na dwóch/trzech frontach…? Ojjj… Nie bardzawo. Nie wydaje mi się również, aby obecny stan Waszych finansów umożliwiał skompletowanie takiego zespołu. A dla Vuko będzie lepiej, gdy odejdzie w czerwcu z własnej woli, niż w październiku po raz kolejny kopnięty w dupę przez prezesa, który podejmie jeszcze jedną „trudną, ale konieczną decyzję”.
50poniedziałek, 04, kwietnia 2022 02:40
a-c10
@ Iocosus:

Wiedząc już z kim i w jakiej kolejności zagramy, możemy, jak na moje, śmiało założyć, że my tam wcale nie jedziemy na trzy mecze. Jedziemy na jeden. Ten pierwszy, najważniejszy. Jeśli wygramy z Meksykiem, bramy awansu będą w trzech czwartych otwarte. Jeśli nie wygramy, możemy zasadniczo pakować manatki.

Wspominany przez Ciebie „taktyczny remis” moim zdaniem bardzo niewiele nam da. Oznaczać będzie bowiem, że w chwili gdy my będziemy desperacko walczyć o jakąkolwiek zdobycz z Argentyną (Zdrowaś, Mario, łaskiś pełna…), El Tri będą mogli ładować gola za golem Saudyjczykom. Średnio postrzegam nasze powodzenie w takim wariancie.

Tak, ja też zewsząd słyszę, że to już nie ten Meksyk. Mhmmm… Złowieszczo podobne kwestie słyszałem w zero-drugim przed Koreą, w zero-szóstym przed Ekwadorem i w osiemnastym przed Senegalem. Nie ma co się bać, damy radę. No, się zobaczy.

Przypominam, że Meksyk jedzie właśnie na ósmy Mundial z rzędu (a pewnie byłaby ta seria jeszcze bardziej imponująca, gdyby nie karne wykluczenie z el. MŚ’90). Za poprzednimi siedmioma razami zawsze wychodził z grupy. Nie chce mi się sprawdzać, ale lepszą passą może się chyba obecnie pochwalić jedynie Brazylia. Owszem, również za każdym razem udział Meksykanów w turnieju kończył się na meczu nr cztery, co swoją drogą zakrawa na aberrację, ale co nas to obchodzi? Rozmawiamy przecież o szansach w grupie. My w analogicznym okresie wybraliśmy się na MŚ ledwie trzykrotnie (czyli częściej nas nie było, niż byliśmy), a awansów do fazy pucharowej zaliczyliśmy okrągłe zero. Uważam zatem, że przydałoby się nam trochę pokory. Bo owszem, historia w piłkę nie gra. Ale już doświadczenie i obycie turniejowe zdecydowanie może się przydać.

Żeby jasność była: ja w żadnym wypadku nie twierdzę, że nie mamy szans. Zwłaszcza że, jak już wspominałem, do rozmów o turnieju na siedem miesięcy przed jego rozpoczęciem należy podchodzić z dużą dozą ostrożności. Przestrzegam po prostu przed nieuzasadnionym optymizmem. Nawet takim bez „hurra” z przodu.
51środa, 06, kwietnia 2022 22:14
Zbyszek
@A-c10.
Przed laty lapidarnie Ciebie oceniłem jednym słowem , które Naczelny wykreślił i patrz Pan miałem rację . To tacy jak Ty najpierw tworzą propagandę, a potem sami w nią wierzą. Dziś byle nieukowi wydaje się,że on posiadł wiedzę tylko dlatego,że potrafi jako tako pisać .Przyznaję piórem posługujesz się dość sprawnie,ale myślisz uszami czyli powtarzasz te oczywiste brednie sprzeczne w elementarną wiedzą na poziomie elementarza.Nie da się poważnie polemizować z facetem , który rzuca oskarżeniami bez cienia dowodu. Ja nigdy nie konfabulowałem . Na te ponad 11 lat pisania tylko raz się pomyliłem w podaniu nie tego nazwiska piłkarza za którego w Anglii zapłacono 1 mln funtów.Mało tego ja przyznałem się do błędu.
A co oceny świata to sytuujesz się na jako wróg liberała czyli lewacka kanalia , która wszystkim by wszystko zabrała, która marzy ,aby wszyscy byli w takiej nędzy,żeby im jak najgorszym dziadom i żebrakom dawać darmowe zupki.To jest wasza równość i sprawiedliwość w nędzy . Liberał mówi ,że wszyscy mają być równi w prawie do bogacenia się. I niech te syte lewackie towarzystwo nie ocenia tych ludzi, którzy pracują bardzo ciężko,ale i tak zarabiają wielokrotnie więcej niż u siebie.
Nie będę sięgał do opisów jak w nieludzkich wedle dzisiejszych europejskich standardów pracowali nasi przodkowie w XIX wieków. Nie podam w jak ciężkich warunkach pracowali mój dziadek, mój ojciec i moja matka. Nie przytoczę ,bo takie jak ty gardzący ludzmi pracy jaśnie panowie chcieli im odebrać prawa do zarobienia pieniędzy na utrzymanie rodzin przez lata.
I tu miałem podać kilka przykładów skretynjenia , ale mi się odechciało , bo niby dla kogo Smile.

A co alkoholu to od ponad 2 lat kropli w ustach nie miałem. Czyli Ac-10 stałeś się gówniarzem niewartym,żeby cię w dupę kopnąć.
52czwartek, 07, kwietnia 2022 09:05
Walles
Lewacka kanalia gardząca ludźmi pracy .....hmmmm..... to mnie przerasta ....
53czwartek, 07, kwietnia 2022 09:53
Zbyszek
Kto sieje wiatr ten zbiera burzę.
Oszczerca chce robić za ofiarę. Dość tego bezkarnego obrażania.
Wedle prawa i zasad etycznych dozwolone jest krytykowanie, nawet bardzo ostre cudzych poglądów , czy czynów,ale wara od naruszania czci, godności osobistej człowieka. Kodeks Karny w art. 212 -217 stwierdza ,że jeżeli ktoś został sprowokowany i odpowiada na atak to nie podlega odpowiedzialności, natomiast nadal za obrazę odpowiada oszczerca.
Podobnie było w przypadku Michniewicza , którego hieny obraziły jako człowieka. Zagroził procesem i został przeproszony. Ja się przeprosin nie domagam, ja tylko napomykam,że gdyby ktoś w rozmowie tak postąpił jak Ac-10 to dostałby po ryju.
Nie chcę nawiązywać do agresji Rosji ,ale związek jest oczywisty. Agresor chce robić za ofiarę.
54czwartek, 07, kwietnia 2022 15:14
Walles
Nie mam pojęcia kto co sieje i kto co zbiera. Pomijając formę mnie po prostu przerasta to, ze można kogoś nazwać lewakiem a potem zarzucić mu że gardzi ludźmi pracy. To jakaś aberracja która wykracza poza moje pojmowanie logiki. Tyle.
55czwartek, 07, kwietnia 2022 16:09
iocosus
Wallesie dlaczego używanie oksymoronu ciebie "przerasta"? Oksýmōros, od oksýs „ostry” i mōros „tępy”. Takie połączenie. Smile Mhm, Wallesie, ot durak! Ja tożje durak, my wsje duraki! Very Happy
56czwartek, 07, kwietnia 2022 16:54
dalkub
AC i reszta panów z jednym wyjątkiem moja rada - Nie czytać. Brak polemiki i zainteresowania będzie "największą nagrodą"

Vuković i mój spór z kolega Senatorem - ja się w 100% zgadzam że zrobiono krzywdę Vuko i wiem kto to zrobił - wiem również i o tym pisałem wiele razy że to szkodnik mówię o Mioduskim. Ja generalnie nic do Vuko nie mam poza tym że to przeciętny trener i mało doświadczony i do Legii jest za słaby na tą chwilę na pewno a może i nigdy nie wejdzie na ten poziom. Ja podobnie jak Iocosus chciałbym aby rzeczony dostał klub z 1 ligi, a może jakiegoś beniaminka i pokazał choćby jak Banasiak co potrafi sklecić sam, mając mało kasy, takich sobie zawodników i takie sobie możliwości - jak pokaże, ukłonię się, przeproszę itd.
Co do punktowania to mam wrażenie że przy tym składzie i terminarzu to nie jest wyzwanie, zobaczymy na koniec sezonu.
Co do pisania że Legia nie ma składu na utrzymanie to ja to tylko przemilczę.
57czwartek, 07, kwietnia 2022 20:38
Walles
Piszesz Iocosusie oksymoron? I to podchodzi pod dwa określenia które dzieli 485 zdań? hmmmm.... ja tam jestem umysł ścisły, a z polskiego to mogę pochwalić się maturą Very Happy Jestem z tego dumny Smile
Z oksymoronem to się zderzyłem w wałkowanym zawzięcie "Wypłynąłem na suchego przestwór oceanu...". Potem blask ciemnieje, odgłosy ciszy, współczesna historia i takie tam dyrdymały. Za mocny nie jestem, lepiej zawsze się czułem w całkach, pochodnych, rachunku różniczkowym etc etc Zatem tutaj oksymoronem są chyba tylko głupie mądrości, czyż nie? Wink
58czwartek, 07, kwietnia 2022 21:12
dalkub
a tak szczerze moi panowie i być może panie - obowiązują tu podwójne standardy i zwyczajnie niektórym wolno więcej. Wydaje się że po takich wpisach spora część z nas zakończyłaby funkcjonowanie na tym forum lub stronie. Chyba jednak warto być przyzwoitym.........
59czwartek, 07, kwietnia 2022 23:00
Krzysztof Jastrzębski
@dalkub, podwójne standardy, samy Ty piszący coś w deseń "Was wszystkich, może poza jednym" Wink
60czwartek, 07, kwietnia 2022 23:03
a-c10
@ Zbyszek:

Miałeś szansę. Miałeś ładnych parę dni na to, by ochłonąć, spojrzeć na sprawę z dystansem i skonstatować ów smutny, acz przecież oczywisty fakt, że tym razem w swej niepohamowanej żądzy ważniakowania nie tylko się ośmieszyłeś i skompromitowałeś, lecz także, jak już wspominałem, zabrnąłeś na teren podłości i ohydy. OK., każdemu się zdarza. Kto bez winy, tam kamienie, proszę ciskać, śmiało. Wystarczyło rzucić magiczne słówko na „p” i przyznać, że się zagalopowałeś, byłoby po problemie. Niestety, zamiast z tej szansy skorzystać, postanowiłeś udowodnić wszem wobec, że potrafisz się jeszcze bardziej ośmieszyć i skompromitować. No faktycznie, potrafisz. Brawo.

Nie jesteś natomiast w stanie mnie obrazić. Bo gdy czytam „lidera lewicy” (sic) używającego przymiotnika „lewacka” w charakterze obelgi; gdy czytam samozwańczego „demokratę” i „liberała” wychwalającego niewolnictwo pod niebiosa, to nie odczuwam urazy. Odczuwam mieszankę politowania i głupkowatej wesołości. Dlatego już kończę. Podwórkowy etos podpowiada, że nieładnie kopać leżącego.

A poza tym, rada Dalkuba coraz bardziej jawi mi się jako wielce rozsądna.

@ Dalkub:

Po wczorajszym półfinale PP wygląda na to, że spór o Vuko rozwiązał się sam. Bardzo bym się zdziwił, gdyby mecz z nami w ostatniej kolejce bieżącego sezonu nie okazał się jego ostatnim w bieżącej kadencji w Legii. Co nie zmienia faktu, że zamierzam z zainteresowaniem przyglądać się jego dalszej karierze.

@ Walles:

„Wpłynąłem”, nie „wypłynąłem”, co Ty dostałeś z tej matury? ;p
61piątek, 08, kwietnia 2022 00:19
iocosus
Wallesie, mimo że tak się krygujesz wyznaniem, że nauki ścisłe są Tobie bliższe niż humanistyczne, to wszak pięknie odkryłeś zapodany oksymoron, co z kolei zostało zbyte milczeniem. Zatem wiedz, że chciałem tylko Ciebie docenić! Nie pozwolić żeby spostrzegawczość została zignorowana! 
Jak sądzę jesteśmy zgodni że "wypływając (czy też wpływając - ki diabeł) na suchego przestwór oceanu" można osiąść na mieliźnie jak i pozwolę sobie na własne stwierdzenie, że to co ostre po złym zastosowaniu może okazać się stępione. Trzeba uważać, gdy ktoś chce użyć tego pierwszego, a tym drugim w rzeczywistości się posługuje. Można się wówczas samemu kaleczyć, krzywdę sobie robić. 

Dalkub gdy będę stary, to znaczy jeszcze starszy niż obecnie, mając to na względzie chciałbym żeby mi wiele więcej wybaczano i za taką wyrozumiałość będę wdzięczny, w praktyce to znaczy żeby tym co plotę się nie przejmowano. Wink

Albiceleste ty "myślący uszami" purysto. Wink
62piątek, 08, kwietnia 2022 04:46
Senator
Serio miałem napisać ze powinienem ten tekst wyp… bo Zgred zarzuci podwójne standardy Smile Zrobił to akurat Dalkub (bez różnicy)w sumie uwaga słuszna .
63piątek, 08, kwietnia 2022 08:03
dalkub
Iocosus

Czyli jednak różne standardy ze względu na wiek? Hmmm no nie wiem, sądzę że trzymanie jakiegoś poziomu winno być takie samo dla wszystkich.

Senator

Ja ogólnie jestem przeciwny usuwaniu, ostracyzm jest najlepszy, piszący z reguły chce by był czytany i komentowany, polemika nakręca. Olanie bardziej boli niż usunięcie
64piątek, 08, kwietnia 2022 09:50
iocosus
Dalkub to co napisałem nie stoi w sprzeczności z twoją praktyką którą opisałeś zwracając się do Senatora.
65piątek, 08, kwietnia 2022 10:04
dalkub
Iocosus pełna zgoda, ale chodzi o regułę i albo usuwacie pewne wpisy, a nawet żegnacie co poniektórych, albo nie robi się tego wcale i skazuje się delikwenta na ostracyzm i/lub obśmiewanie. Mi chodzi o konsekwentne działanie wobec każdego.
66piątek, 08, kwietnia 2022 11:21
Senator
Tak na marginesie panowie . Uzależnienie to choroba i nie ma co dyskutować . Ja swego czasu ( na szczęście dawno ) tez zachwyciłem się internetem i chciałem wszystko komentować i z każdym debatować ( Iocosus świadkiem Smile ) na szczęście przeszło mi, a może życie wymusiło wybranie innych priorytetów .

Twoja opinia

Nazwa uzytkownika:
Znaczniki HTML są dozwolone. Komentarze gości zostaną opublikowane po zatwierdzeniu. Treść komentarza:
yvComment v.2.01.1