A+ A A-
  • Moros
Zgadzam się z @corazstarszy. Nie martwię się jakoś zbytnio tą porażką, gdyż również uważam, że wczorajszy mecz powinniśmy co najmniej zremisować. Sytuacje były, chociażby "setka" Koseckiego i słupek Saganowskiego. 9 celnych strzałów nie wzięło się znikąd i nie licząc tej setki Koseckiego to pamiętam dwa takie, któree powinny się skończyć bramką. Niestety bramkarz tym razem stanął na wysokości zadania. Dlatego też nie ma co zbytnio dramatyzować, bo były już mecze w Chorzowie gdzie uzyskiwaliśmy 0-0 a sytuacji było z dwie na krzyż. Najbardziej po tym meczu szkoda tego co zauważył @gawin76. Poszedł w świat sygnał, że Legia nie jest jakaś galaktyczna i nawet ogórkowy Ruch mógł ugrać trzy punkty. Gdyby tak udało się serię zwycięstw pociągnąć dłużej, rywale może by przegrywali meczu już w szatni i ligi mogłaby być łatwiejsza. Teraz nie ma na to co liczyć. Za dwa tygodnie Lechia i to będzie idealny rywal na sprawdzenie czy z Legią dzieje się coś nie tak, czy wczoraj był to tylko wypadek przy pracy. Na obecną chwilę uważam, że to był wypadek przy pracy. Meczu z Rumunami nie liczę, bo to zupełnie inny poziom gry i mobilizacji.