A+ A A-
  • iocosus
Odnośnie analogii w 2012 roku Lechia pozbawiła nas mistrzostwa w przedostatnim meczu rundy, w tej chwili do końca mamy 10 kolejek, a do zdobycia jest jeszcze 21 + 4,5 punktów. Sytuacja jest na styk i wiadomo że nie będzie lekko łatwo i przyjemnie. Mhm, niestety tego nie wykluczałem. 11 marca stwierdziłem: „Jesteśmy uznawani za „super mega hiper murowanego faworyta” nie tylko w najbliższym meczu, ale i w całym sezonie i to we mnie wzbudza nie tylko doraźną obawę. Trzeba się będzie wykazać na finiszu dużą odpornością psychiczną i silnymi nerwami. Liczę na nasze doświadczenie, mam kibicowską wiarę w trzeciego mistrza pod rząd, ale na zasadzie 51:49%. Lękam się, że niekoniecznie to będzie bułka z masłem, jak niektórym się wydaje …” Przy tym zdaniu i w takim przekonaniu i obecnie pozostaję. Dopuszczałem do siebie taką możliwość że i z Lechem i z Lechią na wyjazdach punkty możemy potracić, nie bijemy kadrowo tych drużyn w ten sposób żeby z góry dopisywać sobie po trzy oczka, a jeżeli jeszcze gramy w osłabieniu, to porażek wykluczyć nie wolno. Dla mnie jest istotne jak zagramy w trzech ostatnich kolejkach rundy zasadniczej. Zakładam trzy wygrane i nie za bardzo wierzę że Lech pozostanie bez strat punktowych na wyjazdach. Gdyby to „wieszczenie” się spełniło, to do finiszu mimo, że na styk przystąpimy w korzystniejszej pozycji, z własnymi „ścianami” do pomocy, jeżeli nie, trudno, ale i tak wszystko będzie jeszcze od nas zależne. No cóż, mamy próbę charakterów jeśli tytuł chcemy obronić, a dublet zdobyć. Ciekawi mnie jakie wnioski Berg z tego spotkania wyciągnie, mam w głowie własne refleksje na kanwie słów Wikinga: „Graliśmy dobrze w obronie poza sytuacją, w której straciliśmy bramkę. To powinniśmy poprawić”. Ciekawe co Henning wymyśli? Kwestia poważna, po wielokroć przeze mnie powtarzana, najlepszym lewym obrońcą (obrońcą wywiązującym się z zadań defensywnych) w kadrze Legii Warszawa jest obecnie Łukasz Broź!!! Niech w końcu takie założenie będzie miało szanse weryfikacji, wystawienie Łukasza nie jest większym ryzykiem na wtopę niż Brzytwy, Broź nie jest ideałem w destrukcji, ale w zestawieniu z Brzytwą przynajmniej według mnie bije go na głowę. Z całym szacunkiem dla umiejętności ofensywnych pana Tomasza, tych nie neguję, statystyki nie kłamią, ale podstawą gry obrońcy jest wywiązywanie się z zadań defensywnych, dlatego Adam Nawałka powoływał do repry Łukasza a nie Tomasza i to nie jest kwestia pojedynczego meczu lub jednego błędu. Absolutnie Tomasz Brzyski nie powinien być „kozłem ofiarnym” przegranej w Gdańsku, cała drużyna dała tyłka, ale zafiksowania się Berga jedynie na dwóch nazwiskach przy rozpatrywaniu obsady lewej flanki, czyli do Brzytwy i Gui jako alternatywy, po prostu nie rozumiem. Od obu lepszy w podstawowych zadaniach obrońcy jest Łukasz Broź, najważniejsze, ma doświadczenie w grze po tej stronie!
This is a comment on "Lechia - Legia 1-0: Nijakość"