A+ A A-
  • iocosus
@ Zbyszek „niestety uciekłeś od odpowiedzi na podstawowe pytanie : skąd ten pomysł z winą Kucharczyka?. Cały Twój wywód z godziny 10.54 podważa to co w artykule napisałeś.” – masz babo placek! Zbyszku zgadzamy się że nas na własnej połowie było 7, a lechistów 5 i mimo to w końcowej sekwencji akcji nasz skrajny obrońca jest zmuszony do kontroli nad dwoma rywalami. Jest tu jakiś oczywisty błąd systemowy, czy też nie? A jeżeli jest to jaki? Szanowny adwersarzu nabrałeś wody w usta w tej konkretnej kwestii? Według mnie, przyczyną była pasywność i gapiostwo pomocników, w tym Kuchego, który nie wspomógł nie przejął od Brzytwy choćby kontroli nad „bodajże” Vranjesem. (przechrzczę Vranjesa chyba na takie imię – ‘Bodajże’ Wink ) Wydawało mi się, że o tym wyraźnie napisałem o 10.54, nic to, w tej chwili jeszcze raz powtórzę. Również wydawało mi się że jest to jasnym potwierdzeniem tezy od której wyszedłem: Kuchy zawinił! Dodam że w „błędotwórczym łańcuszku” od Żyro do Brzytwy. Przy okazji, no jak mi można zarzucić, że „pominięcie w całej sprawie zasadności zachowań Kuciaka jest lekką manipulacją” skoro jak dwa razy dwa, to właśnie od bramkarskiej reprymendy wyszedłem w tych swoich rozważaniach? Podstawowa sprawa, oglądając mecz, bezpośrednio po stracie gola byłem równie mocno wkurzony na Brzytwę jak Duszan, natomiast w późniejszej kibicowskiej refleksji „im dalej w las, tym więcej drzew”, bardzo powątpiewam czy też w pomeczowych analizach Berga i samych piłkarzy, w tym i Kuciaka, utrata gola została sprowadzona tylko i wyłącznie do błędów obrońców Bereszyńskiego i Brzyskiego. „ustalmy jedno : Kucharczyk niewinien” Ustalmy jedno – Zbyszek subiektywnie twierdzi, że Kucharczyk niewinien, a iocosus subiektywnie jak najbardziej uważa go za współwinnego. Takie ustalenie przynajmniej w rzeczywisty sposób oddaje nasze poglądy. Sprowadzenie sprawy jedynie do oczywistych baboli Beresia pozwalającego dośrodkować i Brzytwy który na piłkę nie poszedł, został w blokach i Makuszewski to wykorzystał, spowoduje że w kolejnych meczach, „błędy systemowe” sprawiające że jeden obrońca w polu karnym ma dwóch rywali do krycia będą się powtarzały. Dlatego na gapiostwo i pasywność pomocników należy zwracać uwagę, że to może być kwestia „systemowa” w organizacji w obronie (ale pomocników winnych odpowiedniej asekuracji defensorów ) może świadczyć fakt że gdy chwilę wcześniej bramki Colaka nie uznano, to i w tamtej akcji po centrze z lewej strony Tomasz Brzyski miał za plecami ponownie dwóch zawodników w zielonych koszulkach w polu karnym! Proszę zwróćcie uwagę. Obie akcje były po 80 minucie, najprawdopodobniej pozostawienie przeciwników w szesnastce bez kontroli nad nimi (ten błąd ‘systemowy’) w obu wypadkach wynikało ze zmęczenia, ale to nie znaczy że na takie przypadki nie należy zwracać uwagi. Nie uwrażliwiać na coś takiego. Zbyszek meczyk obejrzałem w C+, w TVP cenię tylko jednego sprawozdawcę – Jacka Laskowskiego. Komentarzy ekspertów nie słyszałem nie mogę się zatem do nich odnieść, dla mnie miarodajna jest opinia: „Akurat w obronie graliśmy w tym meczu co najmniej solidnie” – przez 80 minut jedyne zagrożenie spowodował „Bodajże” Vranjes strzałem w słupek, oprócz tego Lechia w próbach ataku była bezproduktywna i neutralizowana. Po rozbieżnościach pełna zgoda i równie pełna aprobata dla wypowiedzi Dariusza Mioduskiego. Są trzy mecze do końca sezonu zasadniczego, ani z Zawiszą, ani z Ruchem bułki z masłem nie będzie, zobaczmy jak drużyna w nich się będzie prezentowała, na nerwowe ruchy jest stanowczo za wcześnie. @ Zgred Osobiście traktuję wypowiedzi Zbyszka jako prezentację jego indywidualnego poglądu, a nie 'prawdę objawioną' i przy tym założeniu szafa gra. W takiej koncepcji wzajemnie możemy się "prostować" do woli. Wink
This is a comment on "To Kuchy zawinił!"