A+ A A-
  • dalkub
Czytam różne wypowiedzi, artykuły, opisy - bije z nich mega optymizm, a czasami niedosyt, że przecież można było więcej. Piłkarze chcieli więcej, kibice niby też, ale uznali że jest sukces, większość dziennikarzy pisze o początku, o czymś wielkim itd. CTP - stwierdził że przecież mamy zawodników w mega klubach i dlaczego gramy z głębokiej defensywy i że generalnie daliśmy ciała, bo powinniśmy Portugalię ograć. Mam też wrażenie że trochę bije w trenera i jego taktykę. Dzisiaj nareszcie wyczytałem głos rozsądku - prezes Boniek był łaskaw stwierdzić że należy sobie położyć lód na rozgrzaną głowę i nie oszaleć. Moim zdaniem Polska osiągnęła przy tym stanie piłki nożnej u nas sukces duży lub nawet bardzo duży. Przede wszystkim dlatego go osiągnęła iż znalazł się gość, co to wszystko poukładał, podszedł profesjonalnie, zrobił z grupy ludzi drużynę, opracował taktykę, którą ta grupa była w stanie zrealizować z sukcesem i wejść do 8 drużyn w Europie. Mówię o trenerze Nawałce, który moim zdaniem jest największym wygranym francuskiej eskapady. Jako pierwszy trener który miał możliwość prowadzić drużynę na dużej imprezie po 1986 roku (nie liczę Olimpiady) zdołał przygotować zespół fizycznie i mentalnie do walki z najlepszymi - Polacy nie przegrywali w szatni, nie oddychali rękawami w 70 minucie, nie rozmawiali o kasie, o biletach, o głośnej muzyce w hotelu. Nikt się przed mistrzostwami nie napinał, nie jechał po mistrza, nie kłócił się o reklamy, nie odstawiał zawodników od składu - pojechali najlepsi i zdrowi w danym momencie. To wszystko jest dziełem faceta, który zbudował zespół trenerski i zawodniczy, otrzymał wsparcie i wykonał robotę. Teraz o taktyce - problem polega na tym że polski piłkarz jest piłkarzem przeciętnym - przeciętnym w sensie umiejętności czysto piłkarskich. To widać było w 4 meczach tych mistrzostw, gdzie przeciwnicy łatwiej piłkę rozgrywali, utrzymywali się przy niej z dala od bramki, piłka mniej im przeszkadzała. Trudno nam się konstruuje, łatwiej podchodzi do pressingu odbiera i atakuje przeciwnika nieprzygotowanego. Takich mamy piłkarzy i moim zdaniem taka taktyka dla tej grupy jest optymalna. Krychowiak w wywiadzie powiedział, że zabrakło mu ryzyka szaleństwa - mam nadzieję że jak sobie p. Grzegorz obejrzy mecze w spokoju na video to zrozumie że takie szaleństwo mogłoby oznaczać szybszy odjazd do domu. Przychodzi czas kiedy trzeba rozpocząć eliminacje do MŚ - jak popatrzymy na naszą grupę to jesteśmy faworytem - Dania na Euro nie pojechała, Rumunia wyjechała po 3 meczach, o reszcie nie ma co pisać. Bardzo jestem ciekaw jak to będzie wyglądało, bo jak Polscy grają już każdy w Europie wie i czy nie przyjdzie nam grać z drużynami nastawionym defensywnie? czy damy radę konstruować i grać atakiem pozycyjnym i wygrać z drużyną nie klasy Irlandii Płn a nieco lepszymi Duńczykami czy Rumunami. Jestem tego bardzo ciekawy. Powiedział też Krychowiak, że brakowało już trochę siły - oczywiście że brakowało, bo najsłabszą formacją Polaków była ławka - jedynie wpuszczenie bramkarza nie robi różnicy. Wpuszczenie innych osłabiało jedenastkę, a wpuszczenie Peszki to jak 5 kolumna. Problem polega też na tym że wiele więcej zawodników nie ma - dojdzie 2-3 kontuzjowanych, ale czy to da więcej jakości? oby.
This is a comment on "Euro 2016: Koniec pięknej przygody"