A+ A A-
  • iocosus
Z eurowymi tezami Coxa (przywołanego przez Gawina) można się zapoznać bez przebijania się przez angielski: http://www.przegladsportowy.pl/pilka-nozna/euro-2016,podsumowanie-euro-2016-przez-michaela-coxa,artykul,700642,1,12341.html Wybrane fragmenty: „Na francuskich boiskach oglądaliśmy 108 goli w 51 meczach, co daje średnią 2,12 na każde spotkanie. To najniższy wskaźnik od 1996 – wówczas również poszerzano format z ośmiu do szesnastu drużyn. Wówczas jednak zwiększono tylko liczbę grup, a teraz nie tylko dodano dwie kolejne, ale umożliwiono awans czterem najlepszym zespołom z trzecich miejsc. – Tak niski wynik to właśnie efekt nowego formatu – ocenia Cox. – Prawie wszystkie niżej notowane drużyny starały się przede wszystkim bronić. Wyjątkiem są Węgry i może Turcja, choć w jej przypadku to nie przyniosło efektów. Ogólnie rzecz biorąc, mecze "otwarte", na wymianę ciosów zawsze będą faworyzowały drużynę lepszą, dlatego nieuniknione było to, że debiutanci i drużyny słabsze będą się chować – dodaje. Na to narzekali m.in. Niemcy, którzy po odpadnięciu krytykowali 24-zespołowy format.(…) Dominował futbol pragmatyczny, ostrożny.(…) To był turniej trenerów, którzy opracowali dobre plany gry. Niekoniecznie widowiskowe, ale skuteczne. Cox, podobnie jak wielu innych ekspertów, twierdzi, że rozszerzenie mistrzostw Europy do 24 drużyn przyniosło więcej wyrachowania. Bez tego być może nie byłoby takich historii jak Islandia czy Walia, jednak ucierpiał na tym poziom. Często mówi się, że w europejskim futbolu już nie ma słabych drużyn i różnice się zacierają. Jak pokazały mistrzostwa Europy, słabsi wciąż jednak wolą grać zachowawczo, skoro nawet trzecie miejsce w grupie może dać awans.” Czyli perspektywa dosyć minorowa, gdyby trend się utrwalił na kolejnym turnieju dominowałaby nuda zamiast ekscytacji. To zdanie koresponduje z nastrojem Zbyszka, w mediach podobnie zdegustowany wydaje się być Maciej Szczęsny. Michał Pol jako kontrapunkt przywołuje bardzo udany Mundial w Brazylii. Ja się zastanawiam w którą to stronę pójdzie, to znaczy od skracania pola gry nie uciekniemy, czyli to co Zbyszka irytuje – 'gra podwórkowa', wszyscy blisko piłki na małej przestrzeni, od tego według mnie ucieczki nie ma, tylko że to obowiązywało już i dwa lata temu na turnieju który jest za ilość ciekawych, interesujących meczów chwalony. Najgorszy turniej dla mnie który oglądałem i na którym według mnie zachowawczość i minimalizm w grze dominował w sposób absolutny to Mundial we Włoszech z 1990 roku. To był dla mnie przygnębiający obraz futbolu, ale jak się okazuje później nastały lepsze i ciekawsze czasy, zatem i teraz nie jestem pewien czy obecny trend z Euro się utrzyma. Co do formuły z 24 zespołami, to przyznam ze jako małolat strasznie się na nią wkurzałem, nawet to że w 1986 skorzystaliśmy na niej mojego negatywnego nastawienia nie zmieniało. Awans z trzeciego miejsca w rywalizacji pośredniej po prostu uważałem za sportową niesprawiedliwość, nie można zrównywać punktów i bramek z meczów z różnymi zespołami. Przy tym jeśli trzecia drużyna z grupy się kwalifikuje to ranga meczów grupowych automatycznie musi zostać obniżona. To powodowało mój szczawikowy sprzeciw. Te zarzuty już u starego pryka też pozostają, ale człowiek też staje się z czasem bardziej … pragmatyczny, lub wyrachowany jak kto woli. Za optymalną formułę dla mundialu uważałem obecnie obowiązujacą czyli tą z 32 zespołami, ośmioma grupami i z fazą pucharową od 1/8. W odniesieniu do Euro 16 drużyn wydawało się formatem satysfakcjonującym, przy tym przejrzystym, sprawiedliwym. Jest tylko jedno ale … większa ilość uczestników, to wzrost zainteresowania, zaangażowania w poszczególnych krajach również co za tym idzie większy dopływ gotówki. Biznes się kręci. Nie wydaje mi się żeby UEFA powróciła do 16-zespołowej formuły, czy na kolejnych turniejach większa ilość kopciuszków spowoduje stałe obniżanie poziomu, tego pewny jednak nie jestem. Rozszerzenie Euro do 32 zespołów, to obniżenie rangi eliminacji dramatyczne, dla mnie kuriozum, do 16 zakładam powrotu nie ma, pozostaje ta 24 tylko że formuła z wychodzeniem z grupy z trzeciego miejsca jest idiotyczna. Z dwojga złego już bym chyba wolał początkowych osiem grup trzyzespołowych.
This is a comment on "Euro 2016: Złoto dla Portugalii"