A+ A A-
  • sektor212
dalkub Ja natomiast uwielbiam tekst - „grać słabo, kiepsko podawać, kiepsko rozgrywać, kiepsko przyjmować”. Jak z łatwości bez żadnego wysiłku można wystukać na klawiaturze takie frazesy o zawodniku Legii. Co ciekawe najczęściej tak piszą osoby które same trenowały piłkę nożną i marzyły o grze w Legii. Po latach treningu nie przebili się na Łazienkowska 3 czy do innej drużyny grającej ekstraklasie, ale pozostali wiernymi fanami dyscypliny której poświęcili swoje dzieciństwo i dojrzewanie. Po prostu za młodu nasiąknęli miłością do futbolu. Czyli mają pojęcie o co chodzi. Dziś bez żadnych ogródek poniewierają często szyderczo pisząc o naszych piłkarzach. Ileż to razy możemy przeczytać o zawodnikach Legii jakie to drewna, nie wyszkolone technicznie nieudacznik którzy nie potrafią kopnąć piłki itp. To ja zawsze w takich przypadkach zastanawiam się jakim drewnami byli oni sami skory nigdy do Legii nie trafili. Jaki w młodości słaby poziom wyszkolenia technicznego musieli prezentować skoro przykładowo Duda czy ostatnio coraz bardziej popularny Kucharczyk są tak słabi a grali bądź grają w Legii. Dla jasności nie jestem za tym by nie krytykować, czy nie wytykać błędów zawodnikom, trenerom, właścicielom. Ale miejmy w naszych wypowiedziach przede wszystkim szacunek do kluby i ludzi ich reprezentujących którym de facto kibicujemy. Trochę umiaru i refleksji do zdarzeń boiskowych. To jest piłka nożna dyscyplina zespołowa i błędy będą zawsze. Przepraszam za słowa kierowane ogólnie gdyż nie miałem zamiaru ciebie urazić. Oczywiście szanuje twoje zdanie choć się z nim nie zgadzam. I myślę, że tu zakończmy temat Dudy gdyż o porozumienie w tej kwestii będzie nam trudno. Słusznie oceniasz dany okres w którym Legia skreśliła Lewandowskiego. Jednak całkowite pozbycie się Lewego to można ocenić dwojako. Ja na przykład dziwię się, że trenerzy nie dostrzegli w nim pracowitość czy jak to mówi się potocznie „Ułożonej głowy”. Takie cechy są widoczne podczas treningów, a jednak w Legii zostały nie zauważone. Zabrakło zimnej oceny i odwagi postawienia na młodego chłopaka by pozostał w Legii. Tego nie bali się w Dortmundzie, a Lewandowski się nie spieszył tylko jak piszesz zdrowo zapieprzał. Tylko błędnie pamiętasz „że chłop przez rok siedział na ławie”. Nie - był zmiennikiem Paragwajczyka jak dobrze pamiętam Barios czy jakoś tam gdzie Klop systematycznie w puszczał go na końcówki lub grał od początku w przypadku rotacji bądź drobnego urazu Paragwajczyka. Ale rzeczywiście więcej siedział niż grał. Przykład z Belgi jest dobry. W XX wieku te dodatkowe godziny grało się na podwórku również w meczach o stawkę pod presją (podwórko na podwórko, klasa na klasę czy nawet pomiędzy dzielnicami). Teraz młodzi zawodnicy wolny czas spędzają na PS grając w Fife wirtualnie, a nie na boisku.