A+ A A-
  • Mroova
@a-c10 Ja o jednym, Ty o drugim. Ja nie poddaję w wątpliwość, że Jacek Magiera może być trenerem lepszym niż jest. I jak mu dać chwilę czasu, to może dojść do poziomu, jakiego byśmy my (kibice) - sorry, że się tak rządzę i wypowiadam za "całość", ale tak to rozumiem - oczekiwali. Bo m.zd. on na tym poziomie nie jest. Może się mylę. Trener Legii Warszawa z zespołem jaki miał do dyspozycji (tak, słabszym niż rok temu) powinien był wejść przynajmniej do fazy grupowej Ligi Europy. A jak nie to to powinno być wynikiem splotu wyjątkowo niekorzystnych okoliczności poza kontrolą Trenera. Tak się nie stało. Odpadliśmy zasłużenie. Trener przyznał, że nie osiągnął rezultatu jaki sobie zakładał i jaki wierzył, że może osiągnąć z zawodnikami jakich ma. Nie widzę żadnych, ale to żadnych, przesłanek, żeby wierzyć, że za rok cele Klubu (mistrzostwo, ew. PP i gra w LM lub LE) zostaną zrealizowane przez drużynę pod wodzą naszego obecnego Treneiro. Ryzyko, że z obecnym Trenerem nie stanie się tak, jak Klub i kibice oczekują oceniam jako duże. M.zd. nie są do pogodzenia cele deklarowane przez Klub z dalszą pracą Jaka Magiery na stanowisku trenera Legii. Więc albo utrzymujemy Trenera albo cele. I jedno i drugie m.zd. razem nie chodzi. Ja póki co nie jestem gotowy, żeby się wyrzec celów Klubu i zaakceptować mniej (już mam mniej i żyję, ale oczekiwania pozostały). M.zd. ta dyskusja się sprowadza do tego, czy inny trener da odpowiednio większą (minimalizacja ryzyka do poziomu akceptowalnego) szansę osiągnięcia celów Klubu. M.zd. tak może się stać. Tylko niech nikt mi nie pisze, że to jest nieogarnialne. Jest, choć może okazać się zbyt kosztowne jak na sytuację finansową Klubu / Właściciela - tyle rozumiem. Więc sorry, ale Drogi @a-c10 dyskutując podmieniasz kontekst i zmieniasz "warunku gry". Jeszcze raz, mnie nie chodzi o to, że Jacek Magiera w ogóle nie nadaje się na trenera (oj, chyba jestem jeszcze nieźle wściekły, bo rymuję Smile ). Mnie chodzi o to, że szansa zdobycia mistrzostwa i gry w pucharach europejskich z tym trenerem w mojej (być może laickiej i z gruntu błędnej) ocenie jest nikła. Ryzyko zawsze będzie, ale z tym Trenerem jest m.zd. za duże. I tyle. Koniec końców być może nasze oczekiwania staną się na pewien (oby jak najkrótszy) czas tylko marzeniami. Być może naszym realnym celem będzie walka o podium w lidze. Ale .... to nie z tymi graczami. Taka paka jaka jest to jest zespół bardziej na realizację celów Klubu (może nieco za słaby, może ...), niezależnie od tego, że ostatnio dali dupy po całości i nie są ekipą tak mocną, jak mieliśmy niedawno. Inne cele to nie ci zawodnicy, za drodzy, wielu (chłe, chłe ....) nie będzie chciało się zadowolić wynagrodzeniem, jakie będą mogli uzyskać w klubie grającym o podium w lidze (vs. klub grający w pucharach). M.zd. zostawienie Magiery to jest (za duże m.zd.) ryzyko, że nasz Klub zaliczy zjazd finansowy, organizacyjny itd. I jeśli w tzw. międzyczasie Trener doprowadzi swój warsztat zawodowy, swoje umiejętności pracy z ludźmi itd. do poziomu dającego realną szansę na realizacje celów jakich oczekujemy (i jakie ja nie chcę, żeby się stały tylko marzeniami), to już w Klubie nie będzie kasy, żeby odbudować zespół itd. Zjazd może być szybki, powrót długi i bolesny. Tyle, że Trener będzie miał dość czasu, żeby "stanąć na wysokości". Super.
This is a comment on "Sheriff - Legia 0-0: Degrengolada"