A+ A A-
  • a-c10
@ Zbyszek: Przepraszam, ale odpłynąłeś tak daleko, że aż zaczynam się z troską zastanawiać czy w ogóle masz jeszcze pojęcie którędy do najbliższego lądu. Prezes Mioduski, powiadasz? O, czyżby to ten sympatyczny z pysia mitoman-gawędziarz, co to zatrudnia trenerów na lata, by zwalniać ich po tygodniach? Czyżby ten sam, który ledwie parę dni temu przekomicznie poważnym tonem zapewniał, że w razie czego Mistrz spoza Warszawy zostałby przy Łazienkowskiej odpowiednio uhonorowany? Widzisz, ja nadal nie jestem pewien, czy to ostatnie to na serio było, czy tylko taki prank. Gdyby jednak to pierwsze, to bym panu prezesowi polecił łyknąć sobie czasem ociupinę lecytynki. Bo ja jeszcze pamiętam jaki cirkus i skandalozę potrafią odstawić Wasi milusińcy. On najwyraźniej niekoniecznie. A teraz znowu coś tam opowiada o potencjale. Niezłe, niezłe, nie najgorsze. On sam ma nielichy potencjał. Kabaretowy. Gdyby tak rzucił w cholerę te biznesy i - zwłaszcza - futbole, w których się ewidentnie marnuje, a zajął się stand-upem, wszyscy artyści z tej branży, od Bugu po Odrę i od Bałtyku po Tatry, musieliby zacząć drżeć przed konkurencją. Póki jednak tak nie zrobi, to - coś mi się tak po głowie pałęta - jego obowiązkiem powinno być nie zabawianie publiki udatnymi szmoncesami, a praca nad tym, o czym raczył wspomnieć. Z drugiej strony, Ty go zamierzasz zachęcać do działania wysokimi karami, tak? Jego, Rutkowskiego, Filipiaka i resztę tej topniejącej garstki pomyleńców, którym jeszcze się chce łożyć własne pieniądze na polską piłkę? Nie no, to ja wszelkiego powodzenia życzę. Na ich miejscu pokazałbym Ci palec, zabrał swoje zabawki i - przede wszystkim - fundusze i znalazł jakieś inne hobby, zostawiając jednocześnie całość rodzimej kopanej w rękach klubów magistrackich. Tam się kar nie boją. Bo co, w razie czego pan zapłaci, pani zapłaci, społeczeństwo zapłaci. Zwoła się nadzwyczajną sesję rady, przyklepie paromilionowy dorzut do klubowego "budżetu" (po raz kolejny nie mogę się obyć bez cudzysłowu) i jechane. Na koniec: znam Garma nieporównywalnie słabiej, niż Senator, ale trochę znam. Na pewno wystarczająco, by wiedzieć, że nie jest to człowiek, który ulegałby niesprawdzonym pogłoskom, internetowym obrazkom i innym przelotnym impulsom tego typu. A, zapomniałbym: odraza do C+ przesłania Ci trzeźwy osąd. Naprawdę uważasz, że byłoby lep... eee... mniej fatalnie, gdyby ligę transmitował Polsat, TVP, Eleven, czy - w cholerę - Viva Zwei? Tak? A, jeśli można spytać, na jakiej podstawie? pees. Nie, nasza piłka ligowa ani nie umarła, ani nawet nie umiera. Podobno umierającemu tuż przed śmiercią robi się trochę lepiej. W przypadku Ekstraklasy niczego takiego zaobserwować nie sposób.
This is a comment on "Dlaczego rzucam Ekstraklasę?"