A+ A A-
  • iocosus
Mały powrót do teraźniejszości. „Cruyff zawsze uważał, że konflikt jest twórczy. Ale przy założeniu, że to on jest ostatecznym rozjemcą.” http://www.sport.pl/pilka/7,65041,24674469,nie-ma-juz-cruyffa-ale-do-polfinalu-awansowal-jego-ajax-graj.html Mhm, „ostateczny rozjemca”- czyli ten któremu na końcu wszyscy przyznają rację, czyli ma na nią patent, przynajmniej tak sądzi, no i pod tym względem, każdy z nas pitolników ma chyba coś wspólnego z Cruyffem! Wink Pomijając powyższy szczegół to według mnie faktycznie : „konflikt jest twórczy” i bardzo dobrze że będziemy kibicowsko się spierać o Vuko i Sagana jak również deliberować co ma zrobić Mioduski, jak ma wyglądać organizacyjna przyszłość klubu? Na razie to tylko taka moja refleksja że jeżeli pod wodzą Vuko i Sagana Legia na finiszu się gdzieś potknie, nie zdobędzie mistrzostwa, to szanse na reelekcję duetu stopnieją, temat raczej upadnie, choć moim zdaniem nawet gdyby Lechia nas ubiegła, natomiast w większości z pozostałych wiosennych meczów gralibyśmy z analogicznym entuzjazmem jak w ostatnich trzech spotkaniach to V&S widziałbym do końca sierpnia na Ł3 pod warunkiem, że obecna kadra w dużym stopniu zostałaby utrzymana. Budowa „od nowa” z trenerem poznającym czym dysponuje i układającym klocki po swojemu moim zdaniem będzie równym lub nawet większym ryzykiem niż powierzenie drużyny „niedoświadczonym” V&S z zadaniem utrzymania obecnej dyspozycji. Nawet z widocznymi oczywistymi mankamentami tak grając jak w ostatnich trzech meczach powinniśmy sobie poradzić latem z drużynami pokroju Spartaka Trnawa, Dudelange lub Sheriffa Tiraspol. Na dziś pozostaje weryfikacja „entuzjazmu” w naszej grze w zestawieniu z Cracovią, Lechem, Lechią itd., jeżeli tu nie będzie rozczarowań to później po urlopach „już z górki” wystarczyć powinno „tylko” utrzymanie kadry, taktycznie i mentalnie nic złego w niej nie zmajstrować i przygotować motorykę na lipiec i sierpień. I to byłby praktyczny egzamin z trenerki dla V&S gdyby go zdali powinni uciec z Warszawy w glorii i chwale przebierając w proponowanych kontraktach z innych klubów, ponieważ w tej optymistycznej wersji jesienią dołek w drużynie będzie i tak nieuchronny, gra na dwóch frontach – nie do pogodzenia, a po dwóch, trzech ligowych porażkach V&S staną się przeklinani i wyklinani przez nas „kibicowskich Cruyffów”. No i Dalkub będzie miał wówczas rację. Wink Tyle ode mnie w tej chwili, dla Wszystkich życzenia Wesołych Świąt czyli i jutrzejszej wygranej.
This is a comment on "Legia - Pogoń 3-1: Cel oczywisty"