A+ A A-
  • Moros
No cóż, trzeba się będzie odnaleźć w nowej rzeczywistości, w której za tydzień będzie cieszył się ktoś inny, a nas będzie trapił kac. Ja już się pogodziłem i chyba tylko jakaś kompromitacja Piasta w Szczecinie, może przywrócić wiarę. Na obecną jednak chwilę wydaje się, że wreszcie trafił nam się rywal, który nie ma zamiaru na ostatniej prostej wywalić się o rozwiązane sznurówki. No i efekt jest taki, że zostaniemy z niczym. Chciałbym aby ta sytuacja była jakimś nowym otwarciem. Aby kibice się skonsolidowali i skończyło wzajemne skakanie do gardeł. Niestety już widzę, że wybór nowego trenera będzie okazją do walenia w klub po każdym gorszym meczu. Prawda jest jednak taka, że ciągłe zmiany na stanowisku trenerskim dołożyły dużą cegiełkę do tego, że jesteśmy tu gdzie jesteśmy. Czyli bez tytułu i z mglistymi szansami na awans do grupy Ligi Europy. Patrząc na naszą sytuację finansową, to nie wiem czy to aby najlepszy moment do podkopywania pozycji trenera Vukovicia, bo wydaje się że to chyba jedyna poważna osoba, na którą nas obecnie stać. Wiem, że określenie "poważna" przy absolutnym żółtodziobie jakim jest Vuko, może tu wiele osób razić, ale znając historię naszych trenerów za rządów Dariusza Mioduskiego, to obawiam się że mogło być dużo gorzej. Także dajmy mu szansę i trzymajmy kciuki, bo wydaje się, że zostanie tu na dłużej, gdyż w jego przypadku chyba w końcu zadecydowała kasa, a raczej jej brak, a nie wizja czy podszepty doradców prezesa Mioduskiego. Co do meczu, to załamywała bezradność w pierwszej połowie. W drugiej po golu Nagy myślałem, a w zasadzie podświadomie byłem pewny, że coś tam jeszcze wciśniemy. I choć wiedziałem, że z taką grą w Białymstoku nie mamy czego szukać, to liczyłem że jeszcze tym razem zerwiemy się ze stryczka... Taki mecz to może być też prognostyk tego co nas czeka w następnym sezonie. Nie ma się co łudzić, że czeka nas jakaś wielka wymiana kadry na plus. Szykuje się sporo ubyć, ale na transfery "in" za bardzo nie liczę. A skoro kadra będzie słabsza, a rywale dalej tak samo zdeterminowani jak dzisiejsza Pogoń, to może być ciężej niż nam się to może teraz wydawać. Marcin Żuk na twitterze stwierdził dzisiaj, że dryfujmy w stronę obecnej sytuacji Lecha Poznań. Na obecną chwilę, ciężko by było mi z tą tezą polemizować.