A+ A A-
  • czarnuch
@Senator Ja właśnie o stricte jego roli w klubie. Dyrektorem i osobą,która najwięcej miała do powiedzenia w kwestii transferów był Żewłakow. Dominik przeszedł długą drogę ale i tak finalnie był jedynie prawą ręką dyrektora zarówno pod względem tabliczki na drzwiach jak i kompetencji. Oczywiście może być między nami delikatny dysonans w kontekście znaczenia "dużo"... bo wg mnie nie więcej niż ówcześni skauci (choć też nie wszyscy) czy też zaprzyjaźnieni menadżerowie. Ad vocem "stylu" to owszem.. Leśnodorski prędzej szukał wsparcia wśród kapitału legijnego w postaci np byłych piłkarzy czy też cenił wychowanie na Legii niż tropem Mioduskiego know-how z zagranicy.