A+ A A-
  • Zbyszek
Przepraszam,że nie będzie dłuższego refleksyjnego tekstu,ale pisałem ponad 3, 5 godziny i coś nacisnąłem i mi cały tekst szlag trafił . Dlatego tylko kilka refleksji w telegraficznym skrócie. 1. Moim zdaniem dystrybucję biletów dla wolnych kibiców na wczorajszy mecz rozpoczęto zbyt późno. Przy wejściu na trybunę wschodnią przed 17-tą utworzyły się 10 minutowe korki, a potem było jeszcze później. Nie wiem czym to jest spowodowane, gdyż nawet jak było znacznie więcej kibiców wejście nie zajmowało więcej jak 3 minuty. 2. Pożegnanie Malarza rzeczywiście nadzwyczajne. Moim zdaniem zdecydowanie ponad miarę jego dokonań. Chyba duża część kibiców utożsamia siebie z jego opozycyjnością wobec kilku nielubianych trenerów jak Hasi czy Sa Pinto oraz prezesa Mioduskiego. I stąd ten aplauz. A sam Malarz wypowiedział kilka zdań z sensem świadczacym o jego kulturze osobistej i ogładzie towarzyskiej. 3.W trakcie meczu można było zastanawiać się jak to się dzieje,że ta znacznie mniej zasobna w finanse Pogoń ma takiego trenera jak Runjaicz, potrafiłą sprowadzić takich zawodników jak bramkarz Stipica, obrońcy Triantafyllopoulos, Zech, pomocnicy Guarrotxena, Podstawski czy napastnik Buksa. Przez ostatnie wiele lat można było powiedzieć,że z naszych rywali w lidze prakrtycznie nikt , gdyby przyszedł do Legii nie byłby jej wzmocnieniem. Dziś często jest odwrotnie. 4. Niezależnie od wyniku to trzeba powiedzieć,że Legia wczoraj zaprezentowała sie znacznie korzystniej niż po przerwie letniej w ostanich dwóch sezonach , kiedy jej trenerami byli Magiera i Klafuricz. W latach 2017 i 2018 wstyd było patrzeć na grę naszego zespołu. Wczoraj i przygotowanie fizyczne i organizacja gry były na wyższym poziomie,ale jak się okazało na Pogoń niewystarczającym. 5.Nasi zawodncy wczoraj pokazali bardzo nierówny poziom gry. Najlepiej zagrali Gwila i póki miał siły Luquinhas. Nowocześnie usiłował grać Jędrzejczyk, biegając z piłką w niezłym tempie po kilkadziesiąt metrów pod bramkę rywali. Pewno takie zadanie taktyczne postawił przed nim i przed Stolarskim trener. Tylko,że Jędrzejczyk nie był w stanie po stracie piłki pod bramką rywali wrócić do swojej strefy obronnej, a nikt inny w niej go nie zastępował. Zauważyli to zawodnicy Pogoni i obie bramki padły po szybkich atakach, ze strefy naszego lewego obrońcy. To jest ewidentny błąd trenera, którego obowiazkiem jest przed meczem wskazać, kto ma zastąpić nieobecnego zawodnika we własnej strefie obronnej. Bo w niej pustka to często utrata bramki.Po za tym zgadzam się z ocenami poczynionymi przez Sektora 212 i nie będę jego zdania powielał. 6.Oczywiście można powiedzieć,ze naszej drużynie brakowało szybkości, zwłaszcza przy przeprowadzaniu ataków oraz przy blokowaniu szybkich ataków rywali. Ale znacznie bardziej brakuje lidera, takiego przewodnika stada na boisku. U nas od dłuższego czasu nie ma kto pokierowąc grą, zastosować arytmię, podjąć agresywną walkę, uporczywie dążyć do wygranej. Nasza drużyna po raz kolejny za łatwo godzi się z porażką. Należy również skończyć z wypowiedziami zawodników wypranych z jakichkolwiek emocji i poczucia swego zawinienia w rodzaju: "tak nie można grać" ( kto? do cholery, ja ?)," nie może być tak,że rywal przyjeżdża do nas po swoje" ( a kto ma mu to uniemożliwić ? ja ?). Trener musi zmusić zawodników do samorefleksji,że to od nich zależy gra i wynik drużyny. A jednym z podstawowych elementów zespołowości jest koleżeńskość i tego w poczynaniach Legii szczególnie brakuje. Na boisku prawdziwa koleżeńskośc objawia się tym,że jeden za drugiego zapieprza ,a nie ogląda się co tamten zrobi i patrzy stojąc czy mu się uda. 7. Na stadion przychodzi coraz więcej uroczych pań i być może wśród tzw, pięknej płci nastaje moda na Legię. Tak jak w latach 60-tych panie uwielbiały prezentować swe ciała na basenie Legii,a w ostatnich latach na basenie w Powsinie. Więc całkiem za darmo chciałbym podpowiedzieć decydentom,aby zaczeli projektować i wykonywać stroje Legijne dla pań, bo te które są to są dla chłopstwa i jak by za mało uwypuklają walory damskiej kobiecości .