A+ A A-
  • Monrooe
@ sektor212 abyśmy się dobrze zrozumieli - ja nie polemizuję z Twoją opinią. Wyraziłem jedynie zdziwienie sporym rozdźwiękiem pomiędzy Twoją obserwacją a moimi odczuciami. Co więcej zauważ proszę, że pod wątpliwość poddałem własny osąd. Jeśli widzę 18 letniego chłopaka na boisku to moje oczekiwania są jasne, chciałbym widzieć zaangażowanie (jak choćby u Michała Karbownika), chęć pokazania się, wybieganie. Mateusz wychodzi drugi raz na boisko i drugi raz widzę stateczność, zbyt wielki "spokój", który cechuje raczej piłkarzy wiekowych a nie młokosa, który powinien mieć siły biegać za trzech (lub co najmniej za dwóch). Co gorsza dostrzegłem też brak większego zaangażowania w akcje defensywne (skandaliczne odpuszczenie swojego zawodnika na początku drugiej połowy) co skutkowało kilkoma niebezpiecznymi wejściami przeciwników w okolice naszego pola karnego. Stąd też mnie kolejny występ Mateusza Praszelika nie przekonał, ale Twoja ocena mnie zastanowiła i spróbuje raz jeszcze zwrócić uwagę na tego zawodnika. @ Bolek - "A u nas znowu część marudzi. " Od jakiegoś czasu odnoszą wrażenie, że u nas wykształciła się jakaś "wyższa kultura" marudzenia. Zaczynam wręcz podejrzewać, że marudzenie, tudzież wszelkiej maści narzekanie stało się tożsame z analizą danego meczu. Doszło do t3ego, że podczas podsumowania jakiegoś wydarzenia (w tym wypadku meczu) słychać cmokanie, westchnienia, uwagi....a gdzieś na końcu słowo, lub dwa pochwały (choć czasem i tego nie uświadczysz). W zasadzie nie pamiętam analizy meczu, która skupiłaby się na pozytywach danej drużyny. Wygrali bo rywal był słaby, strzelili bo defensywa popełniła błędy, zachowali czyste konto, bo rywale mieli rozstrojone celowniki. Ja odnoszę wrażenie, że wszystko już zależy od przeciwników a w zasadzie nic od omawianych drużyn.
This is a comment on "ŁKS - Legia 2-3: Instynkt napastnika"