A+ A A-
  • czarnuch
Według mnie przegraliśmy ten dwumecz przede wszystkim meczem u siebie,gdzie mieliśmy okazję ale niestety tak jak dziś brakowało jakości z przodu. Mogliśmy się nastawiać na solidną obronę z naszej strony zwłaszcza,że znów graliśmy pięcioma obrońcami ale jednak jakość rywala nas przytłaczała. Rywal korzystał z przewagi własnego boiska na tyle,na ile pozwalała mu nerwowość i brak dokładności naszej podstawowej jedenastki. O ile w pierwszej połowie elektryczność momentami przejawiały oba zespoły tak na drugą połowę odniosłem wrażenie wyszli uspokojeni i zmotywowani przez trenera. Pressing totalnie dziś służył wyłącznie gospodarzom a u nas z kolei niekiedy brakowało odpowiedniej dla rangi spotkania dynamiki. Nawet zmiany zalatywały lekką nutą desperacji,gdy nagle okazało się,że jednak Chorwat nie gwarantuje nam pomocy w awansie mimo pokładanych w nim nadziei a naszą szansą ma być gość,który dopiero co cieszył się z.. pierwszej bramki od ponad roku w lidze. Co do trenera.. Czy można już odnieść wrażenie,że w dużym stopniu pomysł Vuko nie wypalił..? W końcu nie czarując się - LE była naszym głównym celem na ten sezon. Ze względu na marketing, finanse czy punkty w rankingu. Prezes zatrudniając Vuko na stanowisku trenera na pewno nie liczył zarówno na taką grę jak i wynik w europucharach. Zachowując zimną głowę i utrzymując zaufanie dla trenera musi brać pod uwagę fakt,że za rok łatwiej w eliminacjach nie będzie. I o ile trener rzucił się na większe i w dużej mierze słuszne zmiany w lecie to te na dziś nie pomogły. Ba, zastanawiam się czy niektóre roszady faktycznie odmieniły oblicze Legii z końcówki zeszłego sezonu. Nie mam tu na myśli wyłącznie wymian kosztem Kucharczyka czy Carlitosa a choćby również taktyczne,które pamiętajmy - budowaliśmy także ligą. Z jednej strony na dziś trener dał nam szczyptę swojego wkładu w grę defensywną na tyle,że mogliśmy wyjść zwycięsko ze starć z przeciwnikami z Gibraltaru, Finlandii czy Grecji.. Z drugiej.. Ofensywa nie rodzi zbyt wielkiego optymizmu. Czy zatem trener zapracował na dalsze zaufanie? Czy jednak na te zaufanie zapracował talent prezesa w wymianie trenerów?
This is a comment on "Rangers - Legia 1-0: Szkoda"