A+ A A-
  • Moros
Pierwszy mecz rozbudził nadzieje, bo Szkoci pokazali, że nie są nie do trafienia. Wczoraj tak od 70 minuty wyglądało to już na agonię i czekanie na końcowy gwizdek. Tak jak przewidywałem, mieliśmy ze dwie sytuacje i w takim meczu trzeba to wykorzystać. Szkoda. Zgodzę się z corazstarszym. Na tyle nas w tym momencie stać. Sektor212 wskazuje błędy. Oczywiście je dostrzegając, uważam że trochę łatwo się mówi, iż należało zagrać bardziej agresywnie, wyższym pressingiem, wymienić tego na tamtego. Myślę że nasi chcieli, ale rywal w pewnym momencie podkręcił tempo i mając lepszych zawodników, nie pozwolił odepchnąć się od naszego pola karnego. Idąc dzisiaj do pracy też myślałem, że może w pewnym momencie należało wpuścić Antolicia, tylko czy przy tak agresywnie grającym rywalu, dałoby to jakiś efekt? Niezgoda zaraz po wejściu raz się fajnie urwał, ale potem Szkoci schowali go do kieszeni i wypuścili na chwilkę po kilkunastu minutach, gdy oddał bardzo niecelny strzał. Będąc młodszym czasami grałem w takich meczach, że bardzo chciałem ale też widziałem, że rywal jest nie do trafienia bo był szybszy przy piłce, gdy wybijało się piłkę na uwolnienie, zaraz wszystko zbierał, a każda próba przyjęcia piłki była utrudniana przez jednego albo dwóch rywali. Pojawiali się przy naszych graczach znikąd i zawsze w przewadze. Myślę, że wczoraj nasi właśnie tak mieli. Napewno chcieli awansować, ale różnicy w umiejętnościach, nie dało się zatrzeć zwykłym "gramy, gramy do końca, agresywnie!!". Zaraz po końcowym gwizdku pojawiają się oczywiście pytania co dalej. Mam nadzieję, że prezes nie wymieni trenera. Tutaj zgodzę się z Senatorem, to byłaby jego totalna kompromitacja, bo chyba nikt normalny nie zakładał, że przejście Szkotów to obowiązek. Moim zdaniem miał plan na ten dwumecz. Przede wszystkim nie stracić bramki, a samemu coś strzelić i dowieźć. Nie wypaliło, bo to Szkoci strzelili tę jedną jedyną bramkę, a nie Legia. Pojawia się też pytanie o finanse. Ostatnio jakoś mniej artykułów w tonie, że brak awansu do grup LE, to bankructwo klubu. Mam więc nadzieję, że klub sobie jakoś poradzi. Czas pokaże na ile trzeba będzie zacisnąć pasa i ilu zawodników sprzedać. Warto sobie też uświadomić, że wczorajsza porażka powoduje, iż nasze granie w przyszłości w rozgrywkach grupowych LE (o LM nie wspominając) może oddalić się na wiele lat. Ranking jaki sobie wywalczyliśmy, został przez ostatnie lata roztrwoniony i w obecnym sezonie był ostatni dzwonek. Niestety odpadliśmy i teraz o awans przyjdzie nam grać nie z Atromitosami czy Rangersami, a zespołami z Belgii, Holandii, Turcji, Szwajcarii czy innych krajów, gdzie ligi są o wiele silniejsze niż nasza, a kluby bogatsze. Tak to będzie pewnie wyglądało już za rok w IV, a może i już III rundzie eliminacyjnej jakichkolwiek rozgrywek, o ile uda nam się taki strat wywalczyć. Jakie mamy z takimi zespołami szanse, każdy chyba wie. No coż, skończyła się pucharowa przygoda. Może nie klapą ale jednak rozczarowaniem. Trzeba teraz na nowo odbudować atmosferę, która po ŁKS wyglądał już naprawdę fajnie. Teraz dobrze by było nie wyłapać od Rakowa, bo zrobi się wrzask, a nasz prezes pokazał już, że nie umie wytrzymać ciśnienia.
This is a comment on "Rangers - Legia 1-0: Szkoda"