A+ A A-
  • corazstarszy
@czarnuch 'ciągnięcie za uszy Astiza' Weź, już nie wymyślaj. Astiz zagrał w ostatnim meczu Legii w 2019 z Lubinie w parze z Mateuszem Wieteską. Wcześniej z Wisłą Płock wykartkował się Igor Lewczuk, a w ciągu tygodnia zaniemógł Artur Jędrzejczyk. Potem ujrzeliśmy Hiszpana w Lechia - Legia 0-0 i Legia - Pogoń 1-2. Ja tu nie widzę ciągnięcia za uszy. Kojarzysz Wojciecha Hadaja? On się udziela w weszlo. Opowiada różne rzeczy o Legii, raz ciekawsze, innym razem mniej. Kiedyś poruszył wątek piłkarzy - prawdziwych legionistów, konkludując, że to wszystko najwyżej z zewnątrz tak wygląda i dając do zrozumienia, że piłkarze, nawet ci 'bardziej wkomponowani', wcale tak mocno się nie identyfikują. Generalnie, krytykował ich od strony ludzkiej, że nie są to jakiekolwiek wzory do naśladowania. Powiedział, że przez lata spędzone na Legii spotkał raz piłkarza absolutnie wyjątkowego jako człowieka, o wielkiej kulturze osobistej, stuprocentowego profesjonalistę i etycznego. Tak ocenił Iñakiego Astiza, chyba jeszcze zanim padł pomysł zatrudnienia go jako pomostu 'dwójka - jedynka'. Gdzie tutaj masz ciągnięcie za uszy? Hiszpan naprawdę nikomu nie wadzi. Gdy ma pełnić rolę zapchajdziury, fochów nie robi, pełni pokornie. Jaka była sytuacja kadrowa po Legia - Cracovia 2-0, sam wiesz dobrze. To, co piszesz w tym fragmencie to dorabianie ideologii.
This is a comment on "Vuković przerwał milczenie"