A+ A A-
  • iocosus
Jakub Kwiatkowski na tt: "Reprezentacja Polski przeszła kolejne testy na obecność koronawirusa. Niestety wyniki u Grzegorza Krychowiaka i Kamila Piątkowskiego są pozytywne. Z uwagi na fakt, że Krychowiak jest ozdrowieńcem podjęliśmy rozmowy z UEFA w celu wyjaśnienia sprawy i dopuszczenia do meczu. (...) Niestety również mój wynik testu był pozytywny. Pozostali członkowie sztabu szkoleniowego uzyskali wyniki negatywne." Jeśli dobrze rozumiem przypadek Krychy PZPN wnioskuje o powtórny test u piłkarza z założeniem, że w pierwszym badaniu mogła zajść pomyłka, o ile wniosek zostałby uwzględniony a powtórne badanie dało wynik negatywny to wówczas pan Grzegorz pojechałby do Londynu. Jak dla mnie małe prawdopodobieństwo że coś takiego się ziści.  Albiceleste: "przestańmy wreszcie klepać o systemach, schematach, przesuwaniach i wektorach. O atmosferach, przygotowaniach fizycznych, dietach i innych pierdoletach. O przebiegniętych kilometrach i o tym, czy nasze aktualne ustawienie to „4-4-2”, „3-4-3”, czy – w cholerę – „2-1-7”. Wysadźmy głowę z tego zatęchłego, quasimagicznego światka i zastanówmy się jak to, do k’nędzy, jest, że nasi zawodnicy, mieniący się przecież profesjonalistami, potrzebują Lewandowskiego, by ograć bandę półamatorów." Na tym świecie, są rzeczy ważne i mniej ważne, w kontekście naszej kopanej i w moim subiektywnym odbiorze  "globalnie" ważniejszą kwestią jest poziom wyszkolenia polskiego piłkarza przechodzącego przez nasz system szkolenia, aniżeli doraźny wynik meczu choćby i takiego na Wembley. Czyli istotniejsze jest pytanie czy tak jak chce Zibi i wierchuszka PZPN z naszym szkoleniem wszystko jest ok, mamy narodowe modele gry, wdrażamy AMO, szkoła trenerów PZPN działa zgodnie z wytycznymi UEFA, czyli wszystko jest "prawilnie" a klimatu i pór roku w Polsce nie przeskoczymy i stąd przewaga w wyszkoleniu technicznym nacji południowych, które i szybciej dojrzewają i kopią piłkę przez cały rok w odróżnieniu od nas, czy też "skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle"? Czy "sorry, taki mamy klimat" jest wystarczającym wytłumaczeniem dla PZPN? Dla mnie "klimat" to alibi, brak infrastruktury piłkarskiej jest już tematem do podnoszenia, ale jeszcze ważniejszą jest kwestia jak mamy szkolić nasze dzieciaki i tu może prowokacyjnie rzucę, że do 12-13 roku życia może szkolić nie powinniśmy? Niech rodzice zapisują dzieciaki do szkółek i przedszkoli piłkarskich, a w nich niech "trener" rzuca tylko piłeczkę szkrabom, dzieli na dwie drużyny i jedynie nadzoruje i patrzy jak sobie z futbolówką radzą? Chciałbym takich "leniwych trenerów" i szkółek w których bez podpowiedzi i uwag w różnych konfiguracjach małolaty uganiają się za piłką przez całe dnie, no może z wyłączeniem czasu na szkolne lekcje. Skoro już nie ma "podwórek" to może trzeba je nieco w systemie odwzorować? Jak szkolić dzieciaki i nastolatków, dla mnie jest ważniejszym pytaniem niż to jak grać jutro na Wembley, ale to zagadnienie systemowe, na jakiś strukturalny, syntetyczny panel dyskusyjny, natomiast w prozie dnia codziennego nie uciekniemy od "bieżączki", ba w tych tematach za chwilę "narodową" kwestią stanie się czy jutro nasi reprezentanci mają uklęknąć przed meczem czy też nie? "mecz wzbudza wiele emocji z różnych powodów. Jednym z nich jest symboliczny gest, na jaki decydują się „Synowie Albionu” tuż przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Mowa o uklęknięciu, które wykonuje się w ramach akcji Black Lives Matter - decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła. Ostatecznie piłkarze zdecydują  o tym na przedmeczowej odprawie. Wydaje mi się jednak, że nie zdecydują się klękać, nie są do tego przekonani. Wykonanie takiego gestu proponowano nam już w przeszłości przed meczem z Holandią i nie zdecydowaliśmy się na niego" - Jakub Kwiatkowski.  Anglia - Polska. Czy Biało-Czerwoni uklękną przed meczem na znak poparcie Black Lives Matter? - Piłka nożna (onet.pl)
This is a comment on "Mundialowe kwalifikacje"