A+ A A-
  • Zbyszek
Już po porannym forsownym spacerze i znowu PT czytelnikom zawrócę głowę kwestami oczywistymi . Najpierw wyrażając ogromny żal, że nie zremisowaliśmy meczu , w którym nasza drużyna nie była gorsza od przereklamowanych Angoli. Omówię 3 podstawowe zagadnienia , a wiec założenia taktyczne naszej reprezentacji , ich realizację oraz scharakteryzuje grę przeciwnika, a na koniec resume. Założenia taktyczne. Najsamprzód wypada przypomnieć nagą prawdę, że w sporcie chodzi o to ,aby wygrać. A ponieważ tylko jeden wygrywa, to reszta z natury rzeczy jest przegrana. Więc tak naprawdę chodzi o to ,żeby nie przegrać. I o to i o to trzeba się starać, tak jak niejeden mężczyzna wie, że wszystkich kobiet nie wyrucha, ale się stara. Najbardziej teoretycznie dumając to można rzec, że przed spotkaniem obie drużyny mają takie same szanse na wygraną, na remis lub na porażkę. Lecz rozum praktyczny redukuję tę mrzonkę do rzeczywistych rozmiarów i powiada ,że jedni z wielu względów na starcie mają więcej atutów i są faworytami. Z tej konstatacji wyrastają założenia taktyczne, a więc zrozumienie i zastosowanie tego zestawu metod i środków, aby zapewnić realizację celu gry. W sposób klarowny i prosty opisał tę sytuację Jacek Gmoch w wydanej przez 44 laty "Alchemii futbolu" , tego samego uczą na studiach w-f i w szkołach trenerów. Recepta jest jasna, a mianowicie kiedy kiedy gramy na wyjeździe z rywalem wyraźnie lepszym pod każdym względem to naszym podstawowym założeniem jest nie przegrać. I obowiązkiem trenera jest taki dobór organizacji gry i wykonawców, aby cel osiągnąć. To jaki rodzaj założeń taktycznych jest możliwy jest zbyt obszerny jak na krótki komentarz pomeczowy. Z punktu widzenia wyniku jaki chcemy osiągnąć tak samo równoważna jest konsekwentna obrona jak i gra ofensywna. Trener Sousa wybrał wariant obronny , który powinien być super bezpieczny. Mianowicie drużynę ustawił poza bramkarzem : 1 (Glik) - 4( Rybus, , Bednarek, Helik, Bereszyński ) - 2 ( Krychowiak, Moder) - 1 (Zieliński) - 2(Świderski, Piątek). Takie ustawienie z jednym obrońcą grającym przed bramkarzem za pozostałymi obrońcami jako pierwszy zastosował Austriak Karl Rappan w szwajcarskim klubie Servette w 1934 roku, a później kontynuował z sukcesami w reprezentacji Szwajcarii. Było to w okresie królowania systemu W-M. Nazywał się on "szwajcarskim ryglem" Kiedy zwiększono liczbę obrońców do 4 odpowiedni wariant ( 1-4) stosował w Interze Helenio Herrera zdobywając wiele trofeów i wówczas zyskało to nazwę catenaccio. Czyli Sousa skorzystał z bardzo zacnych wzorów. Reszta była konsekwencją wyboru sposobu gry ,a więc konsekwentna obrona strefowa , w tym gra wysoką strefą przez 3 wysuniętych graczy po stracie piłki oraz trzymanie bliskich odległości pomiędzy zawodnikami i formacjami tak w pionie jak i w poziomie. Dwaj defensywni pomocnicy mieli grać aktywnie na przecięciu linii ataku i obrony ,przy czym Krychowiak miał trzymać rywali w szachu w pionie, a na szerokości boiska miał operować Moder. Gra ofensywna miała sprowadzać się do kontrataku i ewentualnie szybkiego ataku z udziałem jednego lub dwóch bocznych obrońców. Jej oparciem konstrukcyjnym miał być Zieliński. Moim zdaniem założeniom trenera nie można nic zarzucić , bo były one sensowne i dostosowane do różnicy w potencja zawodniczym obu drużyn. W drugiej połowie trener wprowadzając dwóch nowych graczy ofensywnych Milika i Jóźwiaka zmienił nastawienie na grę zrównoważoną z mocnymi akcentami ofensywnymi ,ale też drużyna został ustawiona 4-4-2. Okazało się, że Anglicy kiedy zostaną zaatakowani większą liczbą graczy zaczynają się gubić, że nie wszyscy zawodnicy wracają do obrony czyli, że są do ugryzienia. Przy czym nie wiemy jakie byłyby konsekwencje podjęcia walki na całym boisku od pierwszych minut, czy byśmy czasami nie walczyli jak "lwy" ,a polegli jak muchy. Wykonanie założeń. Przy ocenie realizacji założeń zwłaszcza w I połowie nie możemy abstrahować od wyniku ,a ten był niekorzystny. A był niekorzystny , gdyż Helik zachował się gorzej niż amator, bo zrobił coś w rodzaju wślizgu na gracza, który stracił kontrolę nad piłką, a sędzia robił za ślepca, który nie dostrzegł, że Sterling nawet nie został dotknięty. I chyba rzeczywiście oślepł nie dyktując na naszą rzecz ewidentnego karnego po zagraniu ręką Maquirrea. Poza tym gra naszej drużyny , pomimo, że graliśmy w 8, a nawet w siedmiu w pierwszej połowie była wzorcowa. Nasz zespół zgodnie z założeniami nie szukał guza, nie wdawał się w bijatyki, ale sprawował kontrolę nad grą w naszej strefie obronnej. Anglikom nie udało się zepchnąć nas do rozpaczliwej obrony , ani wepchnąć nas w nasze pole karne zmuszając do chaotycznej "obrony Częstochowy' . Kluczową rolę, że tak się nie stało odegrał najlepszy zawodnik meczu Krychowiak. Brawa przy otwartej kurtynie !. Mogliśmy co prawda być groźniejsi w atakach, po to ,aby odciążyć obrońców i dłużej utrzymywać się przy piłce. Tylko, że mający zadania ofensywne dwaj zawodnicy Zieliński i Świderski całkowicie zawiedli. Zieliński schował się do tego stopnia ,że na boisku było nazwisko, a człowieka widać nie było. Sousa jest kolejnym trenerem , który ulega urokowi jego Chomątkowych umiejętności technicznych i liczy, że on się kiedyś obudzi. A to jest król podwórka , a co najwyżej bocznego boiska. Beznadziejną grę spuentował ten rozkapryszony " gwiazdor " zabawą z piłką na poziomie przedszkolaka po której stracił piłkę i w jej konsekwencji padł zwycięski gol dla Anglików. Świderski natomiast ma pewno nieźle ułożoną nogę do strzału, ale poza tym nic nie umie, nawet przyjąć poprawnie piłki ,że o uwolnieniu się spod krycia nie wspomnę. Z kolei w obronie połowę roboty za Helika wykonywał Glik i nic dziwnego, że od 60 minuty oddychał rękawami i utracił wiele ze swojej skuteczności w grze obronnej. Dopiero jak trener zmienił Helika i Świderskiego nasza gra stała się bardziej wyrazista i Anglicy utracili sporo ze swej pewności siebie. Gdyby jeszcze dużo wcześniej wywalił z boiska Zielińskiego to pewnikiem byśmy co najmniej zremisowali. Wielu komentatorów podkreśla ,ze Sousa dokonuje dobrych zmian w trakcie gry, że odpowiednio reaguje na zdarzenia ,sytuację na boisku , samą grę i wynik. Ja napiszę, że gdyby dokonywał dobrych wyborów składu wyjściowej jedenastki ,to by nie musiał potem kombinować jak koń pod górę. Gra drużyny angielskiej. Jest to drużyna wyrównana , której gra oparta jest na poczynaniach ofensywnych, gdzie dysponują tak znakomitymi graczami jak Kane, Sterling, Foden czy Mount. Jest to gra cierpliwa, charakteryzująca się dokładnością kosztem szybkości oraz czyhaniu na nieuchronne błędy przeciwnika. Ogromną zaletą drużyny Anglii jest umiejętność utrzymania się przy piłce , także pod presją . Wadą zbytnia pewność siebie. Przy czym komentatorzy wczorajszego meczu pieli z zachwytu jacy to wspaniali gracze i że mogliby wystawić ze 4 światowej klasy jedenastki. Otóż mówią bzdury. Owszem Anglicy mają sporo młodych graczy ,ale trudno im się przebić, bo ogromne pieniądze jakimi dysponują kluby przyciągają najlepszych zawodników świata. O sile klubowych drużyn angielskich , nawet tych dających najwięcej graczy do reprezentacji jak MU ( np. Pogba, Fernandes), a zwłaszcza MC ( Ederson, Dias,Laporte,Cancelo, Rodri,de Bryne,Jesus, Silva) decydują obcokrajowcy. Anglicy mimo demokratymu ,również w futbolu po klęskach drużyn młodzieżowych w latach 90-tych potrafili opracować i ujednolicić we wszystkich klubach system szkolenia oparty o przygotowanie ogólnoatletyczne i dopiero na tej podbudowie na wyśmienitej technice użytkowej. Nad mędrkami w rodzaju Wengera bredzącego ,że gra się głową, a nie nogami spuścili zasłonę milczenia. Zresztą podobnie roił Gmoch we wspomnianej "Alchemii futbolu' twierdząc, że najwięcej do powiedzenia w piłce przyszłości będą mieli psychologowie. W drużynie angielskiej nawet mikrusy są tak znakomicie przygotowani atletycznie, siłowo, szybkościowo, że łatwo radzą sobie z przeciwnikami mający teoretycznie lepsze warunki fizyczne. A jako dowód przesądzający, że nie mają setek gigantów futbolu niech zaświadczy fakt, że ja malutki żuczek prawie bezbłędnie podałem w jakim składzie wyjdą na nas ,tylko w obronie zamiast Shawa zagrał typowany przez mnie na zmiennika Chiwell. Ale już zmiany jakich dokonał Southagte były wedle schematu jaki podałem. Smile. W komentarzach na FB przed meczem kategorycznie sprzeciwiałem się udziałowi naszych zawodników w hucpie jaką jest klękanie przed rozpoczęciem meczu. Uważam, że FIFA i UEFA powinna zabronić urządzania tego małpiego cyrku i karać ich uczestników walkowerami i dyskwalifikacjami. Osobiście uważam rasizm za zbrodnię ,a rasistów za zbrodniarzy . Ale w imię tak pojętych fundamentalnych wartości jak prawo do równych praw dla wszystkich ludzi i każdego człowieka , do godności, do szacunku, do bezpieczeństwa itp itd sprzeciwiam się ośmieszaniu tych ideałów. To jest żałosne, obrzydliwe i haniebne, że ludzie na szczycie popularności, podziwiani i zarabiający miliony chcą dowieść jak bardzo są pokrzywdzeni. Oni obrażają tych rzeczywiście prześladowanych. Na drużynie angielskiej widać wieloletnią planową , systematyczną prace doskonalącą organizację gry i skład personalny. Jest to na pewno jedna z najlepszych aktualnie jedenastek świata. I nie jest żadnym wstydem porażka z tak świetnym zespołem. Jednak pozostał żal, bo mogło być znacznie lepiej.
This is a comment on "Mundialowe kwalifikacje"