A+ A A-
  • Zgred Maruda
@Zbyszku Odpowiadając na Twoje pytanie o szatnię. Pewnie istnieją różnice, każda dyscyplina niesie swoje ciche układy, ale pewnie częścią wspólną jest jeden znaczący szczegół. Nie mogę porównywać piłkarzy nożnych do podwójnych mistrzów świata czyli siatkarzy. Ale w postrzeganiu pewne cechy wspólne istnieją, choćby Lewandowski, Glik, Szczęsny czy Krychowiak, Grosicki. Mogę zakładać, że "tzw. noszenie much w nosie" jest porównywalne Wink Kiedy drzwi takich szatni otwiera trener bez tzw. własnej osobowości, czegoś co go wyróżnia w tłumie jest pewnie grzecznościowo przyjęty jako przynajmniej z założenia - "dobra chłopina"... Za wielkością trenera nie stają tylko medale...to raczej wynik umiejętności mądrego pójścia na ustępstwa wobec trenowanych gwiazd. Mądrość ich słuchania, bez narzucania przysłowiowej tyranii... Z całą pewnością w tym gwiazd świecie istnieje szacunek do dokonań, tych wcześniejszych, często historycznych. Kadra polskich siatkarzy ( bliżej mi niż do piłkarzy) przed Grbićem ( bardzo upraszczając) - nie klęknie. Ech ta "Gra o tron"... Jednak przyjmie Jego zasady i warunki, ponieważ ma wiedzę jakim siatkarskim człowiekiem był/ jest. To docenienie jest wykładnią do wzajemności w ciężkiej pracy! Sedno!
This is a comment on "Karnawał Kuleszy"