- gawin76
musimy szukać szybkich, zwrotnych obrońców
Iocosusie, takich to nam trzeba było w Legii, gdy Kosta ustawiał obronę na środku boiska
W kadrze trzeba przede wszystkim poprawić organizację gry defensywnej całej drużyny. Jakim niby cudem Kiwior miałby mieć stuprocentową skuteczność przeciw Dembele, jak Dembele to jest facet, który umie kiwnąć każdego obrońcę świata? Tu trzeba podwajać kiedy się bronimy albo grać na takim ryzyku jak Austriacy, którzy siadali na Francuzach bardzo wysoko i nie pozwalali im trzymać piłki. Oczywiście Francuzi nie raz i nie dwa minęli ten pressing i mieli autostradę na skrzydle, ale ile zdrowia kosztował ich tamten mecz to było widać na ich twarzach po końcowym gwizdku. Z nami jest natomiast taki problem, że ani nie pressujemy wysoko, ani nie stawiamy szczelnych zasieków w niskiej obronie. Jest to oczywiście w jakiejś mierze problem personalny, ale wg mnie jednak więcej jest do zrobienia w organizacji gry.
Co do Kiwiora, super, że jest w Arsenalu, nawet trzeba powiedzieć, że okrzepł tam i generalnie nie zawodził, ale jednak jak wszyscy są zdrowi to jest dopiero trzeci w kolejce do grania na lewej obronie (a nie półlewym stoperze, bo oni przecież grają 4-3-3) i być może jedna z przyczyn jest taka, że on faktycznie nie zawsze odnajduje się w grze jeden na jednego, choćby ta bramka zawalona z Bayernem, kiedy został zmieniony już w przerwie. Wartościowy chłopak, z papierami na granie, ale niekiedy gubi go brak zdecydowania czy siły fizycznej, w ogóle sądzę, że lepiej odpowiadała mu jednak włoska piłka.
Co personaliów jeszcze to bardzo żałuję Nawrockiego w kontekście kadry, jak on jest zdrowy i w formie to jest właśnie taki obrońca, który wychodzi wysoko, który szybko kasuje akcje przeciwnika, fantastyczny potencjał. Ale... wiadomo. No i warto nadmienić, że w młodzieżówce nie za bardzo widać następców, zresztą rozmawialiśmy na ten temat niedawno.
Zmiany pokoleniowe często potrafią zniszczyć piłkę reprezentacyjną.
To akurat prawda, chociaż z topową Norwegią to chyba lekko się CTP zagalopowałeś
Generalnie to jest problem w krajach spoza ścisłego topu, tacy Holendrzy czy Włosi, nawet jak w teorii są w kryzysie, potrafią znienacka wykręcić dobry wynik na mistrzowskiej imprezie, innym ciężko o taką powtarzalność i regularność. Ciekaw jestem co będzie np. z Chorwacją jak ta ich mistrzowska druga linia zacznie zawieszać buty na kołku. Serbia też nie wygląda najlepiej, tzn. tam przez długie lata był problem innego rodzaju, niewykorzystany potencjał, ale teraz to już jest po prostu zmęczona, nudna i jednowymiarowa drużyna - bo też nie można przegapić tego momentu, kiedy trzeba zacząć wpuszczać świeżą krew.
Edit: Dodam jeszcze tylko, że od zawsze imponuje mi jak z grą na miarę potencjału radzą sobie Duńczycy (przynudzam z Duńczykami od lat), ale tam są pewne zjawiska z naszego punktu widzenia kompletnie niezrozumiałe. Przykład - do Kataru jechali jako kandydat do gry minimum w ćwierćfinale, po świetnych mistrzostwa Europy i znakomitych eliminacjach do mundialu, skończyło się tak, że nie wyszli z grupy, przegrywając decydujący mecz z... Australią. U nas to byłaby błyskawiczna dekapitacja trenera, sztabu, kadrowiczów, a tam co, trener został na stanowisku, a zespół nadal gra swoje, czyli w sumie nic wielkiego czy porywającego, ale Anglików zepchnęli do głębokiej obrony, ze swojej grupy wyszli i w sobotę będą grać z Niemcami.
This is a comment on "Polskie Euro'24"

