Dalkub ta „najsłabsza kadrowo Chorwacja od bodajże 2006 roku” miesiąc temu woziła nas jak worek z piaskiem, a emeryt Modric udzielał lekcji futbolu niczym profesor uczniakom.
Tamten mecz mogliśmy fuksem po jednym z sporadycznych ataków zremisować, tylko, że wówczas taki remis nie odzwierciedlałby różnicy klas, a po wczorajszym spotkaniu możemy mówić o w miarę sprawiedliwym wyniku. Statystyki meczowe wyrównane, wskaźnik PPDA już nie był powodem do wstydu. Mnie to cieszy, bo największy zarzut do Probierza miałem za wystawianie ofensywnych kreatywnych piłkarzy w taktyce z „pasywnym blokiem” i dowodzenie jakie to odważne. Uznawałem to za szalbierstwo i oszukiwanie, nie wiem, czy tylko nas kibiców, czy również siebie.
Lewy nie pozwolił mamić i po meczu z Portugalią dowodził: „Staraliśmy się stwarzać sytuacje, ale były też momenty, gdzie byliśmy za bardzo cofnięci. Czasami brakowało odpowiedniego doskoku do rywala. Na pewno gra w pressingu, tu mamy jeszcze duże pole do poprawy. To samo tyczy się postawy w ofensywie, brakuje nam odpowiedniej liczby zawodników z przodu. Przez to nie mamy później opcji pod bramką rywala. Widać u nas ten hamulec ręczny. Jest dużo do poprawy. Nie chcę schodzić po futbolówkę do linii obrony, żeby jej dotknąć, żeby ją mieć gdzieś pod grą, bo to też nie o to chodzi. Z jednej strony muszę być cierpliwy, ale to nie tylko dzisiaj tych podań do mnie w pole karne brakowało. To jest coś, co na pewno musimy poprawić.” To było ponowne „osiem sekund” Lewego tylko, że tym razem zwerbalizowane!
Teraz pytanie, czy ta wypowiedź Lewego, miała jakiś wpływ na wyżej ustawioną obronę w meczu z Chorwatami, na pressing stosowany w tym meczu, na doskoki i próby agresywnych odbiorów piłki? Tego wcześniej nie było, ale wczoraj nareszcie nasza repra zbliżyła się do tego czego życzył sobie Lewy ale zapewne z nim również Zielek, Zalewski, Urbański, Szymański.
Mamy swoje problemy w defensywie i one pozostaną, przynajmniej nie jestem pod tym względem optymistą. Kamil Piątkowski zaliczył dobrą zmianę, fajnie że jest najbardziej dynamicznym z naszych defensorów, ale przy jednym z rogów też się obciął i tylko refleksowi Bułki zawdzięcza że nie jest obwiniany o utratę bramki.
Nie wierzę żeby Moder zaczął grac w klubie, Oyedele niech terminuje w Legii i w młodzieżówkach, pozostają Romańczuk i Slisz a oprócz nich Radosław Murawski i Jakub Kałuziński i żaden z nich nie daje pewności, że w meczu z Portugalią i Szkocją dałby radę.
W tej sytuacji, to że jesteśmy w stanie grac ofensywnie, przynajmniej fazami, że tak ustawiamy się taktycznie i personalnie to mnie to cieszy, bo moim zdaniem w „pasywnym bloku” jesteśmy skazani i na porażki i na nudę i zniechęcenie. Wówczas znikąd nadziei.
This is a comment on "Nic do stracenia, dużo do zyskania"
