A+ A A-
  • Baron
To była pierwsza porażka Chelsea w tej edycji pucharowej. Wygrana Legii była i jest nie tylko dla mnie dużym zaskoczeniem, mało kto w to wierzył. I nie zamierzam nic w niej umniejszać. Nie interesuje mnie mnie to czy Anglicy zlekceważyli ten mecz czy też nie. Mamy wygraną i to się liczy. No i faktycznie Legia bez Kapustki, Guala, Wszołka czy Augustyniaka zagrała naprawdę bardzo przyzwoicie i daje to sporo do myślenia. Może warto się rozejrzeć po rynku angielskim i poszukać piłkarzy z rezerw największych klubów, bez szans na grę w pierwszych zespołach o charakterystyce Oyedele? Wbrew pozorom jego ściągniecie do Legii może otworzyć furtkę dla naszego klubu, która do tej pory była zamknięta? A jak to widzą Anglicy po meczu z Legią? "Niewiele drużyn jest wygwizdywanych po awansie do ostatniej czwórki europejskich pucharów, ale niewiele z nich znajduje się w kryzysie, który ogarnął Chelsea Enzo Maresci, a także dawną gwiazdę jego drużyny, Cole'a Palmera" – czytamy w pomeczowej relacji dziennikarzy "The Telegraph". "Przegrana 1:2 z Legią była żenująca. Chelsea zdawała się dawać piątej sile polskiej Ekstraklasy nadzieję na comeback. Gospodarze byli chaotyczni i mogli spokojnie odpaść z rozgrywek" – napisano na łamach "The Guardian". "Chelsea, która wcześniej nie zaznała porażki w tych rozgrywkach, z trudem przekroczyła linię mety. Ich głównym celem w tym sezonie jest powrót do Ligi Mistrzów, ale wygląda na to, że są daleko od europejskiej elity" – dodano." "Kłęby dymu z rac odpalanych na trybunach gości pokryło boisko w drugiej połowie. Warta 1 miliard euro drużyna Maresci nie miała jednak gdzie ukryć się przed upokorzeniem. Awans w żaden sposób nie złagodził narastającego napięcia na trybunach. Fani byli czasami wściekli, ale głównie znudzeni taktyką Maresci" – relacjonuje The Sun. "Gdyby nie nieustanny doping tysiąca Polaków bez koszulek, atmosfera na Stamford Bridge byłaby w najlepszym razie nudna, a w najgorszym przepełniona złością z powodu kolejnego rozczarowania" – zaznaczono." "Warta 1 miliard euro drużyna." zapamiętajmy też to.