- iocosus
Baronie młodym Angolom, którzy nie widzieli szans na przebicie i na grę w Premier League już kilka lat temu przyszła do głowy myśl żeby szczęścia szukać w Europie, ale za kierunek obrali Bundesligę.
Trend rozpoczęli, sprawdziłem: Mandela Egbo i Reece Oxford (Borussia Moenchengladbach), Kaylen Hinds (VfL Wolfsburg), Ryan Kent (SC Freiburg), Ademola Lookman (RB Lipsk) oraz Jadon Sancho (Borussia Dortmund). Później najgłośniejszym nazwiskiem angielskim w Bundeslidze był już Jude Bellingham w BVB. Ale ten trend w tej chwili powstrzymuje takie małe zjawisko zwane Brexitem i dzięki niemu angielskie kluby choć wykorzystują jeszcze piłkarzy kontraktowanych na Wyspach przed 2021 rokiem, ale nowi są już sprowadzani na bardziej rygorystycznych zasadach, a to już pozwala życzliwszym okiem spoglądać na własny narybek.
Od 1 stycznia 2021 roku obowiązują nowe zasady dotyczące transferów do Anglii piłkarzy z krajów Unii Europejskiej. Tekst z grudnia 2020 roku: „Według hiszpańskiego prawnika specjalizującego się w prawie sportowym, dr. Borja Garcii, ok. 350 zawodników z krajów Unii Europejskiej oraz Europejskiego Obszaru Gospodarczego występujących obecnie w 92 angielskich zawodowych klubach nie podołałoby kryteriom umożliwiającym uzyskanie pozwolenia na grę w Anglii. Angielska FA szuka w całej sytuacji pozytywów i liczy na zwiększone szanse na rozwój dla młodych angielskich piłkarzy. (...) To właśnie występy w reprezentacji krajowej powinny stać się główną przepustką dla zawodników do gry w Anglii. FA określa kryterium automatycznej kwalifikacji jako procent występów danego zawodnika we wszystkich seniorskich rozgrywkach reprezentacyjnych w 24 miesiącach poprzedzających złożenie wniosku o pozwolenie na pracę. Nie jest przy tym istotny wymiar czasu gry zawodnika. Mecz uznaje się za „zaliczony” niezależnie od tego czy zawodnik rozegra w nim jedną minutę czy kilkadziesiąt minut. Co do zasady mecz kadry powinien być jednak meczem o punkty.” Źródło: Zmiany zasad transferów zawodników z krajów UE do Anglii w 2021 roku (lukomski-niklewicz.pl)
W Premiere League procent piłkarzy zagranicznych cały czas jest bardzo wysoki, finansowo przebiją każdą ligę w Europie, ale procedury już powodują, że napływ obcokrajowców podlega selekcji, a to daje szanse dla tych najbardziej utalentowanych z własnych akademii.
Przykład Maxiego jest bardzo ciekawy, miał wejście smoka, ale później uwidoczniły się jego deficyty, samemu byłem przekonany że Augustyniaka z pierwszej jedenastki nie wygryzie, a tu proszę ... najlepszy na placu w meczu z Chelsea.
Gdyby była możliwość sprowadzenia analogicznych w umiejętnościach młodych Angoli to pewnie, że to by była super opcja, ale mam jednak trochę wątpliwości czy nasza Ekstraklasa może być dla nich taką „ziemią obiecaną” na promocję. Jeżeli się nie załapią do Premier League, z Bundesligi nie będzie propozycji, to szybciej wybiorą Championship lub niższą, ale własną ligę. Ekstraklasa raczej nie ma opinii kuźni talentów, nasi młodzieżowcy marzą żeby jak najszybciej z Polski się wyrwać, często jeszcze na etapie „akademickim”.
Fakt, że ciekawe co sądzi w tym temacie Oyedele, zamiast kopać w niższych ligach angielskich, wybrał wzorem Hiszpanów Ekstraklasę, niby logiczne, ale też nie tak bardzo oczywiste. Interesująca kwestia.
This is a comment on "Chelsea - Legia 1-2: Honorowe pożegnanie"

