A+ A A-
  • iocosus
Dalkub, ależ to oczywiste, że właśnie o tego rodzaju ludzi mi chodzi jak: Zbigniew Jakubas (26 na liście Forbesa), Michał Świrczewski (właściciel X-kom), Robert Dobrzycki (właściciel liderującej rynkowi nieruchomości przemysłowych w Europie firmy Panattoni, oprócz zainwestowania w Widzew sponsor Konkursu Chopinowskiego, literackiej nagrody Nike, Muzeum Sztuki Nowoczesnej). Nie mam nic przeciwko żeby tego rodzaju ludzie albo przejęli większościowy udział w Legii, albo żeby z tego rodzaju partnerami biznesowymi Mioduski podzielił się udziałami, skupiając się na pracy w PZPN i w strukturach europejskich. Natomiast moje obawy dotyczą tego co stało się w Krakowie. Tam istnieli zda się poważni ludzie, choćby i Jarosław Królewski i Wojciech Kwiecień (obecny właściciel Wieczystej Kraków, ale „od zawsze” kibic Wisły), a poważny, topowy w Polsce klub po Cupiale przejęli: szemrany Jakub Meresiński, enigmatyczny Vanna Li, a w końcu patusy ze struktur kibicowskich. O tym pisałem, dla mnie to jest przestroga i czegoś takiego trzeba się za wszelką cenę wystrzegać. Dlatego gdy „kibice” chcą „rządzić” w klubie, ustalać, wymieniać właścicieli, to włącza mi się jaskrawo czerwone światełko ostrzegawcze. Swoją drogą to paradoks, że Kraków ma Wisłę i Wieczystą w pierwszej lidze i że właściciele tych klubów nie potrafili się ze sobą dogadać i stworzyć jeden mocny klub na miarę europejskich pucharów. Z czegoś takiego może się cieszyć przede wszystkim Albiceleste. Wink Tu jest też problem, indywidualnych ambicji, partykularyzmu, braku zaufania między potencjalnymi partnerami.
This is a comment on "Dysonans"