- iocosus
Gawin: "Wg mnie Mioduski nadal wierzy w ten projekt w obecnym kształcie i w obecnie realizowanym kierunku i nadal wierzy w to, że karta wreszcie się odwróci, a środowisko pewnego dnia doceni jego rolę." - a według Ciebie jaka jest szansa że Mioduski swoją wiarę zamieni w rzeczywistość? Jakie mu dajesz szanse?
Wariant optymistyczny, przechodzimy Aktobe, awansujemy w europejskich pucharach, łapiemy się do nich na wiosnę, zdobywamy mistrzostwo Polski i awansujemy w przyszłym roku do Ligi Mistrzów ... i Mioduski "panem"! Ale ... i co dalej? Jaki jest plan Mioduskiego żeby to był constans? Spłacimy długi i znajdziemy się w punkcie zero, już raz z BVB i z Realem M. w LM graliśmy!
Czy też wariant pesymistyczny, Nie przechodzimy Aktobe, a jeżeli nawet to do pucharów się nie łapiemy, w lidze dołujemy, w PP też wtopa. Okazuje się że mamy największy budżet ale bez wyników i z rosnącą spiralą zadłużenia. Żyjemy na kredyt! Jak długo?
Który z tych scenariuszy jest bardziej prawdopodobny? Problemem klubu w tej chwili jest to że spora część z nas kibiców, utraciła wiarę w to w co wierzy Mioduski. Mamy ten protest kibicowski, samemu podchodzę do niego jak do jeża, ale lekceważyć tego z punktu widzenia zarządzających klubem raczej nie wolno. Mamy w odpowiedzi kontrofensywę komunikacyjną, w tym zapowiedzi transferów, największy z dotychczasowych budżet, zaprzeczenie że były problemy z wypłatami. Wszystko ok. tylko że weryfikacją i tak będzie wynik sportowy. Wracamy do wariantu optymistycznego i pesymistycznego.
This is a comment on "Dysonans"

