- gawin76
Źródło jest na przykład tutaj: Zarobki piłkarzy w Ekstraklasie, ale wydaje mi się, że ta kwota (35 milionów złotych, zakładam, że teraz jest trochę wyższa) krążyła w różnych miejscach. Oczywiście, że i tak jest wyższa niż to co płaci Banik i oczywiście, że w czwartek nie było widać różnicy, ale pojedynczy mecz czy nawet dwumecz zawsze będzie kiepskim punktem odniesienia (np. jakim sposobem pokonaliśmy rok temu Betis, skoro oni wydają na pensje 8-10 razy tyle co my).
Natomiast problem przepłacania w skali ogólnopolskiej na pewno istnieje, my jako liga mamy zauważalne pieniądze, bez wątpienia znacznie większe niż powiedzmy 15 lat temu, są to pieniądze pozwalające na podjęcie pewnej aktywności na rynku transferowym, ale jednak nie takie, żeby przyniosły one natychmiastową, radykalną poprawę poziomu poszczególnych klubów. Dlaczego za te pieniądze przepłacamy średniej jakości zawodników? To jest szereg kwestii, przede wszystkim ambicja i niecierpliwość właścicieli klubów, ale też konkurencja wewnętrzna i zewnętrzna (o chociażby przypadek Rejczyka), czy niski poziom wyszkolenia zawodników rodzimego chowu, względnie brak zaufania do tych zawodników lub umiejętności wprowadzania ich na szczebel ligowy.
Ostatnie sezony dają delikatną nadzieję, że to się jednak trochę zmienia na lepsze, przy czym tu każdy kolejny sezon będzie weryfikacją.
This is a comment on "Banik - Legia 2-2: Wyrównane szanse"

