A+ A A-
  • gawin76
W ogóle w tym sezonie grono uczestników jakoś mniej ekskluzywne niż w poprzednich latach, jestem w stanie wyobrazić sobie finał np. AZ Alkmaar - Sparta Praga czy Mainz - AEK Ateny, jest bardzo szeroka i wyrównana stawka drużyn, które mogą myśleć o końcowym triumfie. Co do priorytetów to w tym momencie rozmowa o tym, że na wiosnę Legia mogłaby odpuścić Ligę Konferencji, żeby walczyć o mistrzostwo, jest niestety czystą fantastyką. Jakość gry plasuje nas aktualnie gdzieś w środku tabeli Ekstraklasy, raczej bliżej dołu niż topu, tu musiałoby bardzo szybko wszystko kliknąć i zaskoczyć, nie zanosi się. Możemy natomiast rozmawiać o tym w sposób teoretyczny i oczywiście, że Legia powinna walczyć o mistrzostwo. To właśnie regularne odpuszczanie meczów ligowych po to, żeby pokazać się w trzecich w hierarchii ważności rozgrywkach w Europie jest sprzeczne z duchem sportowej rywalizacji. Jasne, może się zdarzyć tak, że doraźnie mecz o awans do fazy ligowej pucharów okazuje się ważniejszy od pojedynczego meczu ligowego, czy że pojawia się szansa np. na półfinał Ligi Konferencji, wtedy myślę, że nawet nie da się zmienić nastawienia drużyny, to się stało wiosną w Jagiellonii, która dała z siebie absolutnego maksa w rewanżu z Betisem, wierząc w odrobienie 0:2 i momentalnie po tym meczu odpadła z rywalizacji o mistrzostwo. Ale jak widziałem z listopadzie zeszłego roku, że Legia rzuca ręcznik w drugiej połowie meczu z Lechem w Poznaniu, bo parę dni wcześniej rozbiła Dynamo Mińsk w Warszawie i dajcie im spokój, oni są zmęczeni, to szlag mnie mało nie trafił. Inna sprawa, że w naszych warunkach nie ma sprawdzonego sposobu na łączenie ligi z pucharami. Kadry zespołów nie są tak szerokie, żeby rotować całym składem, liga jest fizyczna, konkurencyjna, trudno jest zrekompensować obniżenie intensywności gry umiejętnościami piłkarskimi. Póki co zdecydowanie najlepiej radzi sobie Siemieniec w Jagiellonii, ale koniec końców nawet on nie dał rady w zeszłym sezonie. Zobaczymy co będzie się działo w tych rozgrywkach, przy czym, powtórzę, według mnie problemem Legii nie jest w tym momencie łączenie ligi z pucharami. Nasz problem jest taki, że zmiany (trener i kadra) póki co cofnęły nas w rozwoju zamiast posunąć naprzód, my jesteśmy zwyczajnie słabi, a nie przeciążeni.
This is a comment on "Liga Konferencji po raz trzeci"