- gawin76
Analogia z Legią dobra Iocosusie, ale... jednak nie do końca
Bo Legia właśnie za rzadko traci punkty po meczach rozgrywanych według scenariusza NED-POL. To że ten teoretycznie lepszy zespół niekiedy zawiesi się gdzieś na poziomie wykończenia, a temu słabszemu wyjdzie kontra czy stały fragment, to się zdarza, to jest urok piłki. Przy czym - umówmy się, jednak nie za często to się zdarza. Gdyby nasza reprezentacja miała dziesięć razy grać z Holandią na wyjeździe to może raz by wygrała (albo i nie?), ze 2-3 razy zremisowała, a reszta to pewne porażki.
Z Legią problem jest taki, że my w ostatnich latach za rzadko tracimy punkty we wczorajszym stylu Holandii, stylu wskazującym na ogromną przewagę w umiejętnościach, którą przeciwnik szczęśliwie zniwelował, za to za często tracimy punkty po kompletnie mdłych meczach, na podstawie których nie sposób domniemywać naszej piłkarskiej wyższości. Prawdopodobnie dlatego, że przewaga Legii nad tymi przysłowiowymi Puszczami i Stalami Mielec jest jednak mniejsza niż nam się wydaje, a już na pewno mniejsza niż między reprezentantami Holandii i Polski.
Zastanawiam się jeszcze nad winą Zielińskiego przy bramce, tzn. wiem, że nie wyblokował Dumfriesa, ale kto przy zdrowych zmysłach mógł zakładać, że go wyblokuje? Dla mnie bramka Skorupskiego, zaliczył pusty przelot, gdyby stał na linii to by to wyjął. Zresztą całościowo nieszczególnie pewny Skorupski (np. kuriozalna interwencja po strzale Gakpo w pierwszej połowie).
This is a comment on "Ślub i rozwód!?"

