- gawin76
@ iocosus
obstawiam, że w przeciągu roku, lub góra dwóch lat Mioduski części udziałów się pozbędzie.
Pożyjemy, zobaczymy. Pozornie to rozwiązanie miałoby szereg zalet, np. prawdopodobne dokapitalizowanie spółki czy reset w sposobie zarządzania klubem, ale coś mi mówi, że w praktyce mogłoby to być nawet trudniejsze do przeprowadzenia niż sprzedaż 100% udziałów.
Oczywiście w przestrzeni medialnej i w różnych nieoficjalnych rozmowach (nawet tutaj) pojawiają się informacje o istnieniu osób czy podmiotów zainteresowanych przejęciem Legii, ale i w każdym przypadku pojawia się uwaga, że to zainteresowanie jest czysto teoretyczne, bo Legia nie jest na sprzedaż, a cena za przejęcie pakietu właścicielskiego jest zaporowa. Czy Dariuszem Mioduskim kieruje ambicja i poczucie misji (ten słynny 'projekt życia'), czy chęć osiągnięcia własnych celów wizerunkowych bądź finansowych, czy może są tam jeszcze inne uwarunkowania, o istnieniu których nie wiemy, to trudno stwierdzić, w każdym razie na pewno nie jest to quitter i każda wiadomość o urealnieniu scenariusza sukcesyjnego (także tylko częściowego) byłaby dla mnie niemałym zaskoczeniem, nawet w przypadku naszego, tfu, spadku.
@ a-c10
careful what you wish
Tak, oczywiście, zwłaszcza że nieubłagana kolej rzeczy sprawia, że temat sukcesji kiedyś wreszcie jednak będzie musiał się pojawić.
Chciałbym (naiwnie), żeby to po prostu... nie było aż tak ważne. Żeby kluby były na tyle zdrowymi strukturami, zarządzanymi przez odpowiedzialnych fachowców, że kibiców nawet nie interesowałoby, która bogata rodzina ma akurat w tym momencie w danym klubie 60% czy 30% udziałów.
This is a comment on "Sukcesja"

