A+ A A-
  • iocosus
Moim zdaniem to nie był słabszy mecz Francji, a raczej wyśmienity Hiszpanów. Organizacja gry rozbroili, rozmontowali Tricolores. Mbappe, Oliseh, Dembele wyglądali na bezradnych. W tej chwili zadaje sobie pytanie czy można dwa razy pod rząd zagrać równie dobrze bo jezeli tak to obojętnie kto wygra w drugim półfinale to z La Furia Roja tak grająca jak z Francja i tak nie będzie miał szans. Tyle tylko ze Francuzi również wyglądali na drużynę nie do pokonania, a obojetnie czy to byl ich słabszy dzień, czy też “dzień konia” Hiszpanów to doznali bezdyskusyjnej porażki. Czesto sie slyszy ze klubowa piłka stoi na wyzszym poziomie niz reprezentacyjna poniewaz w klubie jest czas na zgranie, dopracowanie taktyki, na dopasowanie wszystkich klocków, czyli na to wszystko czego nie można zrobić na króciutkich przedmeczowych zgrupowaniach kadr narodowych. No coz moim zdaniem w półfinale Hiszpanie zadali temu kłam bo pod względem organizacji gry zblizyli sie do optimum, nie wiem czy jakaś klubowa jedenastka byłaby w stanie się im przeciwstawić. To ze ich stac na gre kombinacyjna na najwyższym technicznym poziomie było wiadome “od zawsze”, ale że będą tak skuteczni w pressingu i w kontrpressingu to dla mnie jest imponujące. Po tym meczu nie moge napisac ze wole Hiszpanów z Euro 2024. Czapki z głów przed obecnym zespołem. Jedyna nadzieja dla drugiego finalisty że “nic dwa razy się nie zdarza” i że takiej gry La Furia Roja juz nie bedzie w stanie powtórzyć.
This is a comment on "Mundial - czas rozstrzygnięć"