- corazstarszy
@iocosus
‘Smutny obrazek, okazuje się że Mileta poczuł się pewnie równie przygnębiony jak Bartek Gradecki. "Rozwiązać" ale jak!? Kto dziś przejmie, wypożyczy takiego piłkarza choćby za połowę lub jedną trzecią apanaży, które otrzymuje z Legii?’
Dla mnie jest to również objaw braku szacunku wobec Papszuna. On wie lepiej, zna się lepiej, widzi zawodnika w pracy częściej, on decyduje. Kwestionować jego decyzje? Nie odważyłbym się. Samemu zawodnikowi się nie dziwię. Najgorsze, że to ze zwykłego hejterstwa - zawsze sobie muszą kogoś znaleźć - Rosołka, Slisza, Stańka, Iwanickiego, Szalę.
Co do meczu, w maju Legia wygrała w Gdańsku 2-1, a największy wkład w tamto zwycięstwo miał nowozelandzki bramkarz gospodarzy Alex Paulsen. Teraz też mieliśmy kilku sojuszników i pomocników w ekipie przyjezdnej.
No i istnieje życie bez Luquinhasa. Zapamiętałem taki wpis sprzed roku ‘Milion euro pożałowali na Luquinhasa, człowieka, który takie liczby dawał’. No.
Szybko poszło. Pamiętam takie mecze, w których Legia bardzo wcześnie wychodziła na 3-bramkowe prowadzenie. Rekord należy chyba do Legii Magiery w 2016. To było tuż po meczu Borussia - Legia 8-4. Graliśmy we Wrocławiu i już w 7. minucie było 3-0 dla nas. Podobnie rok wcześniej za Berga. Tuż po przegranej z Midtjylland w LE, pojechaliśmy do Chorzowa i ok. 12 minuty było 3-0.
Po Koronie Krzysztof Jastrzębski nakreślił taki scenariusz, że będą mecze, gdy nas rywal stłamsi, zablokuje wahadła, a Legia niczym nie odpowie i zgubi punkty. I to się zgadza, będą takie mecze. Ale między nimi będą też miłe przerywniki jak teraz. I globalny wynik będzie wypadkową. Na razie jest bardzo dobrze. Oddalamy widmo powtórki z zeszłego sezonu. Trener mówił, że zakładał sobie 10 punktów w 4 meczach. I jest 10.
Gdybym miał wskazać najlepszego zawodnika pola Legii w tych czterech meczach, to Augustyniak. Profesor.
Mi się wydaje, że w Gliwicach może być ciężki mecz. Piast zebrał dobre oceny za 1. połowę w Poznaniu, a strzelając 4 gole u siebie Wiśle Kraków, pokazał, że ma atuty w ofensywie. To był mecz z najwyższym skumulowanym xG (sumą obydwu ekip), odkąd są prowadzone pomiary w Esktraklasie.
This is a comment on "Legia - Radomiak 5-0: W piątek na piątkę"

