- corazstarszy
Odpadnięcie z PP może mieć dalej idące następstwa. Chodzi o to, co media piszą o obowiązku wykupienia Kuchty i Sevcika - tak ma się stać, jeśli Legia uzyska awans do pucharów. Nie wiem, czy to prawda. Jeśli tak, to prawdopodobieństwo tego, że taki obowiązek rzeczywiście zaistnieje mocno spadło: trudno sobie dziś wyobrazić, żebyśmy zakończyli sezon ligowy na miejscu pucharowym. I zobaczymy, jaki będzie sentyment na koniec sezonu względem zawodników z Czech: czy będzie dylemat, skąd wziąć tyle pieniędzy, żeby ich wykupić („bo się sprawdzili”), czy ulga, że nie spełnił się warunek umowy między Spartą a Legią i że nie trzeba ich wykupywać.
Jeśli dojdą Vjunnyk i Fukuda, jak anonsują media, to kadra zrobi się za duża jak na grę na jednym froncie. Przerośnięta kadra to, raz, problem dla klubowej kasy, dwa, problem z szybkim i efektywnym wkomponowaniem tych nowych do składu. Dla mnie, zmian jest za dużo i obawiam się, że Papszun może tego szybko nie ogarnąć. Np. w zeszłym sezonie, trzeba było czekać do wiosny, żeby się okazało, że np. zatrudnienie Kamila Piątkowskiego było sportowo dobrym ruchem. Ogólnie, uważam, że Legia przeszarżowała z liczbą nowych zawodników. I nie zapominajmy, co piszą media o Vjunnyku i Fukudzie: na razie to są wypożyczenia z obowiązkiem wykupu za rok. Dzisiaj jest krucho z pieniędzmi. A za rok nie będzie? Dlatego tak ważne jest, żeby Midtjylland definitywnie wykupił na razie wypożyczonego Rajovicia - tutaj ma chodzić o 2 mln euro, w naszej sytuacji nie do pogardzenia. Za bardzo ryzykowne to wszystko w naszym położeniu. Stąpamy po cienkiej linie. To nie jest odpowiedzialne kierowanie klubem.
This is a comment on "Kuchta wypożyczony do Legii"

