A+ A A-
  • a-c10
@ Mroova: moim skromnym zdaniem średniak ze środka tabeli zawsze musi patrzeć na to, czy mu się przypadkiem nie zapali ogon jak oleje sezon za wcześnie, a te +/- 3-4 z dołu górnej tabeli MA JUŻ w rundzie mistrzowskiej WAKACJE. Spoczko, spoczko. Od dwóch tysięcy lat ideały po tym świecie nie chadzają, toteż i idealnych rozwiązań spodziewać się raczej nie należy. Warto jednak zauważyć, że w obecnym systemie tych kilka ostatnich kolejek, kiedy tak naprawdę wszystko się decyduje, to mecze bezpośrednich rywali do tytułu/pucharów/utrzymania. Że wplącze się czasem pomiędzy nie jakieś spotkanko ze z dawna urlopowaną ekipą nr 8? No cóż... * * * I jeszcze, tak już naprawdę na koniec, słówko o - jak widać - wyjątkowo drażliwej kwestii podziału. Już parę lat temu, bodajże w dyskusji z Iocosusem, wyraziłem przekonanie, że nie należy dzielić, tylko dodawać. W sensie: grajmy sobie od 1. do 30. kolejki "po bożemu", 3 punkty za zwycięstwo, punkt za remis, ale w rundzie finałowej niech każda wygrana (i tylko wygrana!) warta będzie pięć oczek. Tyle że to takie sobie pierdaczenie po próżnicy. Zza ostatniego postu Mroovy wyziera bowiem coś, co chyba jest w całym zamieszaniu najistotniejsze i aż dziw, że do tej pory nikt o to nie zahaczył. ESA37 to pomysł ludzi z ESA, nie Bońka i jego przybocznych. A jako taki, choćby był najgenialniejszy, nie ma szans na przetrwanie. Dziękuję, dobranoc. I tylko gdzieś tam między ziewnięciami i przeskakującymi ponad płotem - hmmm, cóż za skojarzenie... - baranami obija mi się po głowie kwestia, którą gdzieś tutaj poruszył już Zbyszek. Otóż w całym szeregu dyscyplin sezon zasadniczy służy li tylko temu, by (a) załapać się do play-offów, (b) ustalić rozstawienie przed nimi. Gdy tylko się skończy, wszelkie zdobycze z niego są nie tyle przepoławiane, co wręcz unicestwiane. I jakoś nikt tam nie płacze i rąk nad upadkiem sprawiedliwości nie załamuje. Barany. Musowo barany.
This is a comment on "Dyskusja W Stylu Wolnym"