A+ A A-
  • XXX
a-c10 Twój przykład z ligą francuską jest nie trafiony, bo rozróby na stadionach i zamykanie ich też im szkodzą i to być może na o wiele większe sumy. Przychody z dnia meczowego i transferów stanowią w klubach lig wielkiej 5 (Anglia, Francja, Niemcy, Włochy, Hiszpania) zaledwie kilkanaście procent budżetów. Tym ligom już nie wystarczą nawet rynki własnych krajów. Toczy się bitwa o zasięg globalny tych lig. Potencjalnymi rynkami są rynek azjatycki i amerykański. Liga która będzie przegrywać ten wyścig może się okazać odsuniętą w cień na lata. Dlatego tam o wizerunek dbają jeszcze bardziej, bo walczą o jeszcze większe pieniądze. Kibic stadionowy jest ważny oczywiście ale co raz bardziej jako tło spektaklu. Kluby nie wachają się zmieniać herbów klubowych jeśli marketingowcy stwierdzą że nowy będzie przynosił większe zyski (Juve, Barcelona), zmieniają godziny meczów żeby mogły być oglądane w Azji, chcą rozgrywać mecze ligowe w USA. Współczesna piłka nożna staje się globalnym biznesem i żeby się sprzedawała musi mieć wypolerowany do marmurowego połysku wizerunek. Polskim klubom oczywiście nie grozi uczestnictwo w globalnej konkurencji, ale żeby się załapać chociażby do II ligi europejskiej też musimy być finansowo przygotowani. Wydaje mi się że w swoich dyskusjach popełniacie kluczowy błąd zamykając się w ramach naszej ligi. Swoje możliwości i potrzeby musimy odnosić do innych europejskich lig i do nich się porównywać. A wyglada na to że nam odjeżdżają na każdym poziomie. Lepiej szkolą, lepiej zarabiają i lepiej gospodarują pieniędzmi. Czy bandyci są jedną z przeszkód w rozwoju polskich klubów? Jednoznacznie są. Nie są oczywiście jedyną, ale my nie możemy dokonywać wyboru czy walczyć z bandyterką, czy z nieudolnością w zarządzaniu. Musimy walczyć na kilku frontach albo się zakopiemy na obrzeżach współczesnej piłki na trwałe.
This is a comment on "Dyskusja W Stylu Wolnym"