A+ A A-
  • dalkub
Corazstarszy Chętnie podyskutuję i postaram się jakoś odnieść do twoich pytań/tez/uwag "A, Ty, dalkub, zagwarantujesz, że trener odpowiednio doświadczony w lepszych niż polska ligach przyjdzie, itd." Nikt tego nie zagwarantuje. Zatrudnienie trenera jest jak zatrudnianie każdego innego pracownika na kierownicze stanowisko. Szukasz człowieka, który spełnia kryteria, jakie przed taką osoba stawiasz, po to by ryzyko pomyłki było jak najmniejsze - czym więcej wiesz o danej osobie, jak pracowała, jakie ma wyniki, jak sobie radziła w różnych sytuacjach pozytywnych i negatywnych, czy jest autorytarną jednostką, czy wręcz przeciwnie, to wtedy masz możliwość minimalizowania ryzyka błędu. Jeżeli ktoś nie ma żadnego rekordu to twoje ryzyko jest tylko większe a nie mniejsze. Jednocześnie i to już wiemy na 100%, że każdy pracownik przechodzi proces uczenia, i każdy powinien przechodzić przez poszczególne szczeble kariery zdobywając wiedzę i praktykę - jednostki wybitne są w stanie to zrobić szybciej, ale nie ominąć, jednostki mniej wybitne potrzebują więcej czasu - ominięcie któregoś z etapów w niczym nie pomoże, a z pewnością przeszkodzi. "Bo to mnie zdumiewa, że Ty kilkakrotnie pisałeś, że zatrudnienie takiej osoby to nie jest wielka filozofia, że kandydatów jest dosyć. Tylko wystarczy tego odpowiedniego wybrać. Mi się wydaje, że to jest bardzo trudne". W klubie Legia Warszawa, który nie jest TKKF Łączka - powinni pracować ludzie, którzy określą strategię rozwoju pierwszej drużyny i klubu w ogóle, następnie ta strategia powinna być przełożona na czyny przez kompetentnych pracowników działu sportowego, przede wszystkim dyrektora sportowego, szefa działu scoutingu, z pomocą innych ludzi którzy się zwyczajnie na tym znają. Takie osoby powinny poradzić sobie ze znalezieniem odpowiedniego kandydata - i tu od razu powiem, bo śmieszy mnie z całym szacunkiem dla ciebie, że ktoś pisze o Kloppie, Guardioli czy Pochetino itd. - nalezy szukać trenera, na którego nas stać (Legia ma solidne mozliwości). Czy jest to proste? nie jest proste, ale jakoś większość klubów potrafi to zrobić, więc dlaczego w Legii jest za trudne? Ja o tym też piszę od dawna - zmiana w Legii nie powinna polegać na zmianie trenera - tu potrzeba zatrudnić szefa działu sportowego, który się zna na robocie, a nie gościa co nigdy w piłkę nie grał, a jego sukcesem jest to że przez 4 miesiące pracował jak scout dla MU - przeczytaj sobie proszę kim są scouci Ajaxu, którzy wynajdują perełki dla nich, to zrozumiesz, jak daleko jest scout od dyrektora sportowego. Kucharski nawet Żewłakowi nie dorasta do pięt - dlaczego? ano dlatego że Żewłak jako piłkarz grający w kilku solidnych ligach ma tzw. gębę, czyli nie jest gościem anonimowym, pan Kucharski jest totalnym anonimem. Kolejny problem to wtrącający się do wszystkie prezes - czy to Mioduski czy Leśny - robią za mega speców, a są w tej materii mega głąbami - jeden miał trochę więcej szczęścia niż drugi to ich różni - i nic więcej. Prezes powinien zająć się tym by klub miał kasę, infrastrukturę, sponsorów itd. u nas zajmuje się przede wszystkim zwalnianiem trenerów i dawaniem idiotycznych wywiadów. "A co do wyśmiewanego przez Ciebie 'uczenia się" - ja nigdzie nie kwestionowałem potrzeby uczenia się, tylko ja się zastanawiam się czy Legia to jest miejsce gdzie świeży kursant po zdaniu testów teoretycznych wsiada pierwszy raz do samochodu i rusza na jazdę w miasto, czy jednak za kółko siada ktoś kto już parę lat pojeździł, wyszedł z 3 poślizgów, coś tam obtarł, może nawet rozbił. No więc ja uważam i chciałbym jechać z kimś kto wiem jak jeździ niż z kimś kto się jeżdżenia uczy. "Moim zdaniem, wymogi pracy w Legii są tak specyficzne, że tutaj doświadczenie w pracy w innych ligach nie jest kluczowe, choć byłoby mile widziane. I w tym sensie, zgadzam się z głosami, również Mioduskiego i Senatora, że najbardziej przyda się człowiek znający Legię, tutejsze warunki pracy, specyfikę ligi". I to jest moim zdaniem klasyczne powielanie opowieści o czymś czego nie ma - warunki pracy w Legii są tak samo specyficzne jak w Zagłębiu Sosnowiec, czy Slovanie Liberec, czy ŁKS Łomża - rozumiem, że Czerczesow przybył do Legii i znał tutejsze warunki pracy, specyfikę ligi itd. a Magiera, który ją znał zakończył tragicznie. Ktoś wam za przeproszeniem pakuje do głów farmazon o legijnym DNA i mówi tak: "generalnie gramy w piłkę nożną tylko Warszawa jest specyficzna i to trzeba znać Legię" - gówno prawda, trzeba umieć, wiedzieć jak a nie znać Legię czy ligę. Mądry facet ligę pozna w 10 dni - obejrzy 50 meczy i będzie wiedział - grają drewna, słabo w piłkę, dużo biegają, walczą i tyle - liga mocno przeciętna - i to jest ta tajemna wiedza? czy to że Legia chce być co roku mistrzem? czy to gdzie jest magazyn w klubie a gdzie szatnia?. Jeszcze raz to są bzdety i mydlenie oczu w czym mistrzem jest Mioduski - bajkopisarz. Senatorze powiem tak - stać Cię na lepsze argumenty - jeżeli piszesz że komuś warto dać 3 letni kontrakt bo "odmienił" drużynę w jednym meczu, a w drugim nie dopisała skuteczność, to chyba coś się tu nie zgadza. Co można powiedzieć po tych kilku meczach? na boisku panuje chaos, nie ma żadnej taktyki, żadnej, Legia gra archaiczny football oparty na indywidualnych umiejętnościach poszczególnych piłkarzy, broni tragicznie i praktycznie w każdym meczu goni wynik. I żeby było jasne, to nie wina Vukovića, bo on miał za mało czasu na zmiany. Mówiąc szczerze, za Klafa Legia grała ze 2 klasy lepiej - mówię o końcówce poprzedniego sezonu.
This is a comment on "Dyskusja W Stylu Wolnym"